Dodaj do ulubionych

Koleżanka, kolega, kolega kolegi

23.05.08, 21:22
Macie koleżankę - lubicie się i bardzo dobrze dogadujecie. Koleżanka spotyka
sie z Waszym kumplem (Wy ich zapoznaliście) na stopie niezobowiązującej.

Czy Wasz instynkt zdobywcy, szowinistyczne przekonanie, że kobietom w sferach
damsko-męskim mniej wypada i fakt, że to Wasz kumpel sprawią, że koleżanka na
wieki wieków pozostanie dla Was tylko koleżanką, nawet gdy teoretycznie
mogłoby coś zaiskrzyć?
Obserwuj wątek
    • cloclo80 Re: Koleżanka, kolega, kolega kolegi 23.05.08, 22:33
      Najpierw niech kolega przekona się na własnej d... co to za ziele.
      • rose-ana Re: Koleżanka, kolega, kolega kolegi 23.05.08, 22:39
        Ke?
        • cloclo80 Re: Koleżanka, kolega, kolega kolegi 23.05.08, 22:48
          Mejor que mi companero reconoce en su proprio culo que tipo de mujer es ella.

          Entendido?
          • rose-ana Re: Koleżanka, kolega, kolega kolegi 23.05.08, 22:49
            Aż tak zaawansowana lingwistycznie nie jestem.:)
            • cloclo80 Re: Koleżanka, kolega, kolega kolegi 23.05.08, 23:03
              Miałem na myśli jedynie to, że jeśli wystawiam koledze panienkę to pośrednio
              wyrażam w ten sposób brak zainteresowania.
              • rose-ana Re: Koleżanka, kolega, kolega kolegi 23.05.08, 23:12
                A jeśli nie wystawił tylko koleżanka i kolega kolegi niespodziewanie wpadli
                sobie w oko?
                • cloclo80 Re: Koleżanka, kolega, kolega kolegi 23.05.08, 23:22
                  To szczęść im Boże...
                  • rose-ana Re: Koleżanka, kolega, kolega kolegi 23.05.08, 23:24
                    I krzyżyk na drogę.:)
                    • cloclo80 Re: Koleżanka, kolega, kolega kolegi 23.05.08, 23:40
                      A kto prawdziwym jest katolikiem, zje sobie zaraz tabletkę z krzyżykiem...
    • zeberdee24 Re: Koleżanka, kolega, kolega kolegi 23.05.08, 22:44
      Po polsku proszę.
      • rose-ana Re: Koleżanka, kolega, kolega kolegi 23.05.08, 22:46
        A co przetłumaczyć, bo nie wiem w którym miejscu niejasne?:)
        • zeberdee24 Re: Koleżanka, kolega, kolega kolegi 23.05.08, 22:48
          Ostanie zdanie jest nielogiczne- co ma szowinistyczne przekonanie, instynkt
          zdobywcy i to że mój kumpel spotyka się z moją znajomą do formy znajomości z tą
          kobietą ?
          • rose-ana Re: Koleżanka, kolega, kolega kolegi 23.05.08, 22:52
            Bo niektórzy faceci sądzą, ze jak kobieta: kręci z kumplem/kręci z kumplem a nie
            ze mną a mnie znała przed poznaniem kumpla/jest wyluzowana jeśli chodzi o sprawy
            damsko męskie (czyli uznaje coś takiego jak znajomość dla seksu i innych
            przyjemności, a nie związek, związek, związek) to się nie nadaje na partnerkę.
            Takie staromodne przekonania: musi umieć gotować jak mama, krzyczeć na mnie jak
            wypiję za dużo i być dziewicą.:)
            • zeberdee24 Re: Koleżanka, kolega, kolega kolegi 23.05.08, 23:01
              Co do dziewictwa, gotowania i krzyków o picie to jak dla mnie i dla większości
              facetów obojętne, ale bycie ze zbyt wyluzowaną w kwestii partnerów seksualnych
              kobietą to obciach:) Jak skarpety do sandałów.
              • rose-ana Re: Koleżanka, kolega, kolega kolegi 23.05.08, 23:11
                Szowinistyczne gadanie.:) Chociaż trzeba jeszcze ustalić co rozumiemy przez
                "zbyt wyluzowaną".
                • zeberdee24 Re: Koleżanka, kolega, kolega kolegi 23.05.08, 23:28
                  Taką 'co pół miasta ją miało':P
                  • rose-ana Re: Koleżanka, kolega, kolega kolegi 23.05.08, 23:30
                    A jak to ona miała pół miasta?:)

                    W sumie mi by nie przeszkadzało gdyby facet prowadził bogate życie seksualne i
                    miewał niezobowiązujące znajomości. Ale gdyby wyrywał wszystko co na drzewo nie
                    ucieka to już gorzej.:)
                    • zeberdee24 Re: Koleżanka, kolega, kolega kolegi 23.05.08, 23:32
                      Ale gdyby wyrywał wszystko co na drzewo nie
                      > ucieka to już gorzej.:)
                      No i osiągnęliśmy konsensus:) Dziękuję - całuję rączki, polecam się na
                      przyszłość, co złego to ja:)
                      • rose-ana Re: Koleżanka, kolega, kolega kolegi 23.05.08, 23:34
                        Kłaniam się nisko.:)
    • ryko Re: Koleżanka, kolega, kolega kolegi 26.05.08, 01:35
      Skarbie,

      Nie ma reguł absolutnych... i jedno jest tylko pewne...
      Najlepszego :D
      • rose-ana Re: Koleżanka, kolega, kolega kolegi 26.05.08, 22:08
        Dzięki.:)

Nie masz jeszcze konta? Zarejestruj się


Nakarm Pajacyka