Dodaj do ulubionych

seks bez zobowiązań

20.08.08, 14:18
co myślicie na temat seksu bez zobowiązań? nie mam na myśli seksu z
kimś poznanym na dysce, tylko stały układ z kolegą/ koleżanką ?
Obserwuj wątek
    • wesmar Re: seks bez zobowiązań 20.08.08, 14:39
      prawie niemozliwe, przerabialem, kobiety sie niestety angazuja
      emocjami, potem jak pada slowo basta zaczyna sie cyrk
      • lillalu Re: seks bez zobowiązań 20.08.08, 14:46
        Nie zawsze tak jest, Marku. Jakiś czas temu u mnie było odwrotnie-
        zachciało mi się seksu bez zobowiązań z bosko wyglądającym
        pracownikiem banku i to on potem esemesował i histerycznie
        wypytywał, z kim byłam w zoo. Więc różnie to bywa...
        • wesmar Re: seks bez zobowiązań 20.08.08, 14:54
          widac dostal sporo, a malo dal :)
          bywa pewnie i tak
          • lillalu Re: seks bez zobowiązań 21.08.08, 08:40
            Nie będę z tobą polemizować. Ja wiem swoje, ty wiesz swoje:))
        • c_n Re: seks bez zobowiązań 29.10.08, 14:45
          a ty oczywiście musiałaś się pochwalić, bo to przecież powód do dumy - przespać
          się z kimś przypadowym.
    • 1.xxx12345 Re: seks bez zobowiązań 20.08.08, 14:48
      jak najbardziej, jak najbardziej :))))

      ale możliwy tylko z kobietą, która wyrosła już z młodzieńczych (i nie tylko) okresów wielkich miłości, jedynego partnera i wiernego kochanka, tzn. z taką, która zna swoją wartość, ceni sobie seks i własną niezależność.
      • kolorowa_tecza3 Re: seks bez zobowiązań 20.08.08, 15:01
        moim zdanie należy ustalić zasady - tylko seks.
        co jeśli facet chce, ale się boi, że żona się dowie? wiadomo, on
        byłby dyskretny , bo ma dużo do stracenia. jak go przekonać, gdy się
        waha ?
        • wesmar Re: seks bez zobowiązań 20.08.08, 15:04
          Nie bierzesz pod uwage wlasnych emocji, ze jak taki seks Ci
          wyjatkowo posmakuje to sila woli bedziesz myslec o kochanku. Chyba,
          ze czysto mechniczne podejscie o ile tak potrafisz (mozg i emocje na
          sterte i tylko kopulacja)
          • kolorowa_tecza3 Re: seks bez zobowiązań 20.08.08, 15:12
            on mnie cholernie pociąga, to jest nie do opanowania :)
            ja jego też pociagam, wiele razy mi to mówił. tylko, że się boi.
            chyba mi nie ufa,skoro myśli, że mogłabym komuś o tym powiedzieć.
            jak go przekonać, że nie mam zamiaru się chwalić?
            • wesmar Re: seks bez zobowiązań 20.08.08, 15:21
              Powiedz Mu, ze chcesz byc dla niego niczym dobra przystan, dyskretny
              powiernik i zaufany sluchacz. Moze zaufa, a moze nie. Wybory miedzy
              rozsadkiem, a metafizyka bywaja trudne. Jak sie nie mozecie opanowac
              to moim zdaniem dojdzie do romansu
              • kolorowa_tecza3 Re: seks bez zobowiązań 20.08.08, 15:29
                ja nie moge się opanować, tak mnie on pociaga ! czy ja jego aż tak
                bardzo- nie wiem. wiem, że wielu rzeczy mu w małżeńskim łożu
                brakuje, na które żona się zgodzić nie chce. takie przyziemne rzeczy
                jak ładna bielizna czy seks oralny.
                • wesmar Re: seks bez zobowiązań 20.08.08, 15:46
                  Mezowie czesto widza w zonach matke, nie rozmawiaja o skrytych
                  pragnieniach, tez nie mialem takiego seksu z zona, za to z
                  kochankami rozne cuda. To jednak nadal nic nie znaczy. Jak facet
                  przyjal zasady wiernosci to nic nie zrobisz, zeby nie wiem jak
                  probowac
                  • kolorowa_tecza3 Re: seks bez zobowiązań 20.08.08, 15:58
                    do tej pory był wierny. wiem, że chcę się ze mną spotykać, bo mi o
                    tym powiedział. jednak obawia się, że żona sie dowie - wtedy to
                    będzie koniec. ich koniec. chęć zdrady, a raczej spróbowanie tego,
                    czego mu brakuje potęgują opowieści kolegów, którzy to albo mają z
                    żoną tak zwany full wypas i nie muszą niczego szukać , albo mają
                    kochanki i z nimi spełniają swoje fantazje.
                    • wesmar Re: seks bez zobowiązań 20.08.08, 16:08
                      Ja bym na jego miejscu zostal wierny, mimo, ze to moze byc masochizm
                      w koncu skladal uroczyste slubowanie. Taka decyzja nie moze byc
                      przypadkowa. U mnie sytuacja byla inna, zona jest na innym
                      kontynencie, de facto tylko fuguruje na papierze. Ciezkie tematy i
                      to nie z uwagi na glosy otoczenia, ale wlasne imponderabilia.
                      • kolorowa_tecza3 Re: seks bez zobowiązań 20.08.08, 16:11
                        ale on nie zostanie wierny, zdradzi ją predzej czy później...
                        • wesmar Re: seks bez zobowiązań 20.08.08, 16:15
                          Nie sadze, mialem wielokrotne okazje i nigdy zony nie zdradzilem.
                          Fakt, ze kazdy jest inny
                          • kolorowa_tecza3 Re: seks bez zobowiązań 20.08.08, 16:18
                            zdradzi, zdradzi... już chyba coś w nim pękło
        • c_n Re: seks bez zobowiązań 29.10.08, 14:50
          słuszne są jego obawy, bo kobieta najpierw powinna wykorzystać mężczyznę do
          swoich celów, a później to rozgłosić zaczynając od biednej żony.
      • romy15 Re: seks bez zobowiązań 29.10.08, 14:07
        1.xxx12345 napisała:


        >
        > ale możliwy tylko z kobietą, która wyrosła już z młodzieńczych (i nie tylko) ok
        > resów wielkich miłości, jedynego partnera i wiernego kochanka, tzn. z taką, któ
        > ra zna swoją wartość, ceni sobie seks i własną niezależność.

        Samoreklama;))? Powinnam chyba zmienic plec
    • bellasorella Re: seks bez zobowiązań 20.08.08, 15:32
      Uważam, że jeśli obie strony wyrażają chęć na "seks bez zobowiązań",
      to czemu nie. Oczywiście trzeba mieć tę świadomość, że to tylko taka
      zabawa, nic poważnego. Wszystko jest kwestią umowy dwojga ludzi.
      • somekindofhope Re: seks bez zobowiązań 20.08.08, 21:27
        Ten koleś już jedną umowę zawarł, a nazwana ona małżeńską. Teraz znów ma być
        umowa ? O co się umawiać ? Przecież to absurd.
        • millka10 Re: seks bez zobowiązań 20.08.08, 21:36
          kolorowa_tęcza3 a ten twój facet boi się bardziej żony i tego że
          się romans wyda i On moze straci poukładane życie czy bardziej tego
          że jednak do tej pory był wiernym meżem, że nigdy tego żonie nie
          zrobił i ze ma opory natury moralnej ?

          • kolorowa_tecza3 Re: seks bez zobowiązań 20.08.08, 21:39
            wiesz co, jeszcze jakiś czas temu to były dylematy natury moralnej,
            teraz już raczej boi się tylko tego, że się wyda i będzie miał
            walizki wystawione przed drzwi. piszę " raczej", bo nie wiem czy
            wyrzuty sumienia i kac moralny już po fakcie się u niego nie pojawi.
            • millka10 Re: seks bez zobowiązań 20.08.08, 21:51
              Napisz tak w paru słowach o etapach Waszej znajomości ..u faceta ,
              którego znam pożądanie jest straszne ...w jego słowach na początku
              pojawiały się dylematy a gdzie a kiedy a co jak się wyda ...jego
              bezposrednie inforamcje też były różne - jednego dnia mówił,że boi
              się ,że jak się zdecyduje to sie w tym zatraci, drugiego dnia że
              jednak nie miał zamiaru zdradzić żony ... i tak naprawde nigdy nie
              określił się do końca i konkretnie. Tylko że dla tego faceta to
              byłby pierwszy pozamałżeński skok w bok i jak do tej pory miła silne
              zasady moralne ...a jednak to pragnienie jest na tyle silne ..że
              myśli otym jak by to było ...
              • kolorowa_tecza3 Re: seks bez zobowiązań 20.08.08, 21:58
                mam nadzieję, że to nie ten sam facet, bo prawie wszystko się zgadza.
                czy ten twój się zdecydował?
                • millka10 Re: seks bez zobowiązań 20.08.08, 22:06
                  :-)))) ..no to super ..ale mam nadzieję,że to nie ten sam :-)
                  nie zdecydował się i chwilowo nie ma takiej opcji bo nie widujemy
                  się też chwilowo ... u nas było troche różnych innych zawirowań nie
                  związanych z tematem i aby jak stwierdził nie strzelać sobie
                  dodtakowego samobója oduściliśmy oficjalnie zostając "
                  koleżeństwem" ... nie widujemy się za często ale prawie codziennie
                  dzwoni albo wysyła smsm i chociaż "oficjalnie" wynajduje zawsze
                  jakieś preteksty do kontaktów ale ja wiem,że to są tylko preteksty
                  bo sam nie potrafi nawet przed sobą tak do końca przyznać się,że
                  tęskni ...
                  • kolorowa_tecza3 Re: seks bez zobowiązań 20.08.08, 22:20
                    to chyba jednak nie ten sam facet :)
                    ten mój często mówi, że chciałby mieć kochankę,np. koleś do niego
                    mówi " dziś wcześniej kończysz pracę to spędzisz wieczór z żoną", a
                    on odpowiada: " wolałbym z kochanką", albo dałam mu kwiatka, bo
                    dostałam kilka i mówię, żeby dał żonie, a on mówi, że da kochance,
                    ja pytam czy znalazł w końcu jakąś, a on ze smutkiem mówi, że nie.
                    ta ostatnia sytuacja była rok temu i on jeszcze nie wiedział, że
                    podoba mi się. często wspomina ( i od kilku osób już to słyszałam,
                    że tak mówi), że chciałby mieć kochankę, chociaż jedną :)
                    parę meisięcy temu była taka sytuacja, że już było blisko, prawie by
                    do czegoś doszło... nie doszło, bo nie byliśmy sami, ale jak on to
                    stwierdził - robiło się niebezpiecznie. był z tego zadowolony ( że
                    byliśmy troszkę "niegrzeczni") ale z drugiej strony dawał do
                    zrozumienia, że gdybyśmy poszli na całość to on by miał kaca
                    moralnego.
                    teraz sytuacja troche się zmieniła. chyba zrozumiał, że z żoną
                    lepiej już nie będzie, jest chyba coraz gorzej i nie miałby wyrzutów
                    sumienia, żeby ją zdradzić. nie chce się jednak z nią rozstawać, bo
                    są dzieci itp ja to rozumiem, zresztą wcale bym się nie chciała z
                    nim wiązać. chcę tylko seksu, czyli tego co on - mam nadzieję, że on
                    też chcę tylko tego, bo coś wspominał, że boi się, że się zakocha,
                    zostawi żonę, że chciałby, żeby dzieci go dobrze wspominały, że może
                    będzie jeszcze miał dziecko, ale z nową żoną... w każdym bądź razie
                    boi się, że komuś się pochwalę, co jest między nami i tak to dojdzie
                    do żony a wtedy ona mu nie wybaczy, bo już go uprzedzała. ja jednak
                    nie zamierzałabym nikomu o tym mówić, ale on mi chyba do końca nie
                    ufa w tej kwestii.
                    • millka10 Re: seks bez zobowiązań 20.08.08, 22:30
                      Ten za to ma normalny dom , dzicko, fajną zonę ..może troche z
                      silnym charakterem ale mimo wszystko nie może się do swojego zycjia
                      przyczepić ...ja zreszta tez nie mogę do swojego ...Wiem,ze by
                      chciał ale sam mówi ...bjestem tchórzem ...boję się własnych
                      uczuć ... i co z tym zrobić ?
                      • kolorowa_tecza3 Re: seks bez zobowiązań 20.08.08, 22:39
                        ja uważam, że lepiej żałować, że się coś zrobiło, niż żałować, że
                        się tego nie zrobiło
                      • kolorowa_tecza3 Re: seks bez zobowiązań 20.08.08, 22:40
                        ten też ma normalny dom...
                        a ty? co ty od niego chcesz?
                        • millka10 Re: seks bez zobowiązań 20.08.08, 22:47
                          Tego samego co Ty :-)Ja mam życie w porządku :) i niczego nie chce w
                          swoim życiu zmieniać ...ale kusi przygoda

                          ps.jezeli chcesz to napisz do mnie na emaila millka10@gazeta.pl
                          jakiś kontakt, może nr gg to pogadamy ok ?
                          • kolorowa_tecza3 Re: seks bez zobowiązań 20.08.08, 22:57
                            napisałam maila
    • rebelia99 Re: seks bez zobowiązań 20.08.08, 23:12
      Kochana- musisz być bardzo silna kobietą i NIGDY o tym nie zapominać. Jeśli
      będzie ci z nim dobrze,naprawdę dobrze, to wystarczy chwila zapomnienia i
      zaczniesz sobie wyobrażać: jakby to było zasypiać co wieczór przy nim i przy nim
      się budzić...Zaczniesz tęsknić, zastanawiać sie gdzie jest jak nie ma go przy
      tobie...A najgorsze jest jak pojedzie na urlop z żoną... Ty zostaniesz... To
      koszmar... Wierz mi- chyba nie warto. Chyba że dasz rade nie myśleć- wtedy tak-
      ale JAK TU NIE MYśLEć? Kobiety niestety jednak sie angażują i prędzej czy
      później zaczynamy oczekiwać- a to prosta droga do depresji. BO ON CI NIE DA
      NICZEGO WIęCEJ NIż SEKS I KILKA PREZENTóW.. Wszystko to przeszłam- każdy jeden
      etap- do tego dochodzi poczucie że kogoś jednak krzywdzisz- tę jakąś żonę.
      Gdybym mogła cofnąć czas... To tez chyba bym to zrobiła...Ale jednak bardzo boli
      świadomość ze prosto od ciebie idzie do żony, że wysyła ci na dobranoc smsa a
      potem idzie do łóżka z żoną.. Nawet jeśli mówi ze nie sypia z zoną to pewnie
      kłamie... Po jakims czasie przestanie sie tobą zachwycać, będzie sie
      niecierpliwił, nie będzie chciał słuchac jak mówiśz, to co wydawało sie urocze
      juz bedzie irytujące...
      Kochana- nie rób tego.Ale pewnie zrobisz- i też będziesz żałować... Życzę ci
      żeby ci sie udało. Mnie się nie udało niestety.WSZYSTKIE JESTEśMY JEDNAKOWE.
      • millka10 Re: seks bez zobowiązań 20.08.08, 23:47
        dzięki za te słowa ....widzisz najgorsze,że ja to wszystko wiem i
        zdaję sobie sprawę z tego,zeto zawsze ma smutny koniec ...ale natura
        człowieka jest tak cholernie przewrotna,ze dopiero jak sam się nie
        sparzy to nie odpuści ...gdyby było inaczej niepopełniałybyśmy tych
        samych błędów od wieków ...a jednak ..taka ludzka natura ...
        Obawaim się,że uczucia już jakieś we mnie są i chłodno już do tego
        nie podejdę ....niestety i to w tym wszystkim najgorsze ...pozdrwaim
      • 1.xxx12345 Re: seks bez zobowiązań 21.08.08, 08:42
        popełniłaś jeden ale ZASADNICZY błąd:

        "Zaczniesz tęsknić, zastanawiać sie gdzie jest jak nie ma go przy
        tobie...A najgorsze jest jak pojedzie na urlop z żoną... Ty zostaniesz... To koszmar"

        Moment, w którym tylko cień takich myśli się pojawia, to moment, w którym NATYCHMIAST MUSISZ zmienić kochanka inaczej jesteś przegrana. seks to tylko seks a nie "życie wewnętrzne".
        • kolorowa_tecza3 Re: seks bez zobowiązań 21.08.08, 15:12
          gorzej, gdy oboje zaczniemy coś więcej czuć
          • kolorowa_tecza3 Re: seks bez zobowiązań 21.08.08, 15:17
            bo on jest wrażliwy, delikatny i chyba szybko się angażuje, więc nie
            wiem, czy by potrafił oddzielić seks od uczuć
    • lekarz_ogolny nie ma takiego seksu :) 21.08.08, 15:59
      myslimy o nim dobrze, tyle, ze nia ma takiego czystego seksu...

      jakies zobowiazania jednak sa...

      najczesciej trzeba przy tym bowiem postawic kolacje,
      a niekiedy nawet sniadanie :)))
      • kolorowa_tecza3 Re: nie ma takiego seksu :) 21.08.08, 18:36
        nie jem kolacji, a śniadanie chętnie mogę zrobić
        w naszym przypadku jednak śniadania nie wchodzą w grę
    • c_n Re: seks bez zobowiązań 28.10.08, 22:16
      bez zobowiązań, czyli nie wymagania szacunku ? Jeżeli chodzi o układy, gdzie
      ludzie traktują się przedmiotowo, to chyba tworzą je tylko ci wyjątkowo głupi.
      • viviene Re: seks bez zobowiązań 28.10.08, 22:59
        wymiana usług seksualnych,tak to wygląda.
        • c_n Re: seks bez zobowiązań 28.10.08, 23:06
          tak niska jakość seksu nie jest warta ceny, jaką jest - w moim wyobrażeniu-
          upokorzenie.
          • menk.a Re: seks bez zobowiązań 28.10.08, 23:20
            c_n napisała:

            > tak niska jakość seksu nie jest warta ceny, jaką jest - w moim wyobrażeniu-
            > upokorzenie.

            To autopsja czy teoria?;)
            • c_n Re: seks bez zobowiązań 29.10.08, 09:37
              menk.a napisała:

              > c_n napisała:
              >
              > > tak niska jakość seksu nie jest warta ceny, jaką jest - w moim wyobrażeni
              > u-
              > > upokorzenie.
              >
              > To autopsja czy teoria?;)
              wystarczy przeczytać dokładnie, by nie zadawać głupich pytań
              • c_n Re: seks bez zobowiązań 29.10.08, 09:38
                nie uznaję seksu za darmo
                • menk.a Re: seks bez zobowiązań 29.10.08, 09:54
                  c_n napisała:

                  > nie uznaję seksu za darmo

                  "Wyobrazenia" sugerują teorię, ale wolałam się upewnić.
                  Ty płacisz czy Tobie płacą? A może to, jak ktoś pisał wcześniej, coś
                  za coś, usługa za usługę czyli towar za towar ?;)
                  • 1.xxx12345 Re: seks bez zobowiązań 29.10.08, 10:04
                    :DDDDD
                    • menk.a Re: seks bez zobowiązań 29.10.08, 10:08
                      Proszę mnie nie rozśmieszać, bo usiłuję poważnie rozmawiać. :P
                    • c_n Re: seks bez zobowiązań 29.10.08, 11:00
                      możesz wyjaśnić, co cię śmieszy ?
                      • c_n Re: seks bez zobowiązań 29.10.08, 13:30
                        widzę, że nie doczekam się odpowiedzi.
                  • c_n Re: seks bez zobowiązań 29.10.08, 11:03
                    ale masz rozbudzoną wyobraźnię, z jakiego powodu, wolę nawet nie wnikać.
                    • menk.a Re: seks bez zobowiązań 29.10.08, 11:14
                      c_n napisała:

                      > ale masz rozbudzoną wyobraźnię, z jakiego powodu, wolę nawet nie
                      wnikać.

                      W dzieciństwie czytano mi wiele bajek.;)
                      • autume Re: seks bez zobowiązań 29.10.08, 11:40
                        menk.a napisała:
                        >
                        > W dzieciństwie czytano mi wiele bajek.;)
                        Aha, i stąd Twoja elokwencja ?
                        • c_n Re: seks bez zobowiązań 29.10.08, 12:22
                          gdyby była tak elokwentna, jakby chciała, jej życie wglądałoby inaczej i
                          umiałaby panować nad przeszłością i terażniejszością.
                          • menk.a Re: seks bez zobowiązań 29.10.08, 12:51
                            A o czyjej przeszłości i przyszłości mówisz? ;)
                            • c_n Re: seks bez zobowiązań 29.10.08, 13:26
                              o twojej - nieciekawej, pewnie przez tę bystrość...
                              • menk.a Re: seks bez zobowiązań 29.10.08, 13:33
                                Na przeszłość nie narzekam, dziękuję, była dobra. A co do
                                przyszłości: również rysuje się w jasnych barwach. I też nie
                                narzekam.;)
                                • c_n Re: seks bez zobowiązań 29.10.08, 13:41
                                  jasne, jasne.... Jest aż tak dobra, że pod kolejnym nikiem musisz wylewać na
                                  mnie swoją frustrację...

                                  dla twojej wiadomości, ja na przyszłość też nie narzekam, bo nie ma odbicia w
                                  przeszłości, której wiele elementów mnie zupełnie nie interesuje, jednak twoja
                                  inteligencja nie pozwala ci tego pojąć. (zaznacam - powody mnie nie interesują)
                                  Najwidoczniej zawsze wierzysz w to, co jest dla ciebie wygodne.
                                  • menk.a Re: seks bez zobowiązań 29.10.08, 13:53
                                    Zmień źródło informacji na mój temat. Tak z dobrego serca sugeruję.;)
                                    • c_n Re: seks bez zobowiązań 29.10.08, 14:08
                                      wystarczających informacji dostarczają mi twoje odpowiedzi, żadnych źródeł nie
                                      zamierzam szukać, ponieważ wiem dostatecznie dużo, by stwierdzić, że nic
                                      dotyczącego ciebie mnie nie interesuje.
                                    • c_n Re: seks bez zobowiązań 29.10.08, 14:10
                                      ani twojej "świetlnej przyszłości", o której szczegółach pewnie już masz ochotę
                                      mnie poinformować... Jak nie pod nikiem szarozielone i nie tym, to spróbuj pod
                                      innym, na pewno nie zorientuję się, kto po raz enty uczepia się tego samego.
                                      • menk.a Re: seks bez zobowiązań 29.10.08, 14:31
                                        Aż się w język ugryzłam.:DD Ale po wtóry zalecam mniej
                                        podejrzliwości, bo Sherlock z Ciebie żaden.;)
                                        • c_n Re: seks bez zobowiązań 29.10.08, 14:58
                                          to dobrze, bo masz niewyparzony i powinnaś to robić częściej.

                                          poza tym mogłabym to samo napisać o tobie na podstawie sugestii jakimi mnie
                                          uraczasz, bezefektywnie. Liczę że bystra osoba w końcu to pojmie.
                                          • menk.a Re: seks bez zobowiązań 29.10.08, 15:10
                                            No i teraz budzi się we mnie święte oburzenie: co takiego
                                            insynuowałam?;)
                                            • menk.a Re: seks bez zobowiązań 29.10.08, 15:12
                                              Zresztą nieważne. Zastrzeliłaś mnie tym o innych nickach i po prostu
                                              nie mam siły na ciąg dalszy. :DDDD
                                • c_n Re: seks bez zobowiązań 29.10.08, 13:48
                                  menk.a napisała:
                                  A co do
                                  > przyszłości: również rysuje się w jasnych barwach. I też nie
                                  > narzekam.;)

                                  wątpię
                        • menk.a Re: seks bez zobowiązań 29.10.08, 12:49
                          autume napisał:

                          > menk.a napisała:
                          > >
                          > > W dzieciństwie czytano mi wiele bajek.;)
                          > Aha, i stąd Twoja elokwencja ?

                          Plus inteligencja po rodzicach, plus bystrość umysłu, plus moja
                          ciekawość świata, lus kilka innych plusów i oto ja:P
                          • autume Re: seks bez zobowiązań 29.10.08, 12:57
                            menk.a napisała:
                            >
                            plus kilka innych plusów i oto ja:P

                            Hmm, swego czasu Wielki Elektryk wspominał coś o plusach ujemnych !?
                            To muszę na Ciebie uważać !
                            • menk.a Re: seks bez zobowiązań 29.10.08, 13:00
                              O tym klasyku i jego odkryciu plusów ujemnych nie zapominam.
                              Uważać? Na mnie? Na odległość nie robię krzywdy.;)
                          • c_n Re: seks bez zobowiązań 29.10.08, 13:23
                            menk.a napisała:

                            > autume napisał:
                            >
                            > > menk.a napisała:
                            > > >
                            > > > W dzieciństwie czytano mi wiele bajek.;)
                            > > Aha, i stąd Twoja elokwencja ?
                            >
                            > Plus inteligencja po rodzicach, plus bystrość umysłu, plus moja
                            > ciekawość świata, lus kilka innych plusów i oto ja:P

                            jakoś jeszcze na forum tej bystrości umysłu nie udało ci się ujawnić, więc
                            dobrze, że o niej informujesz. W życiu zresztą też zdarzało ci się udowodnić, że
                            twój poziom inteligencji nie zawsze jest na górującym poziomie.
                  • c_n Re: seks bez zobowiązań 29.10.08, 11:26
                    takie dociekanie chyba jest charakterystyczne jedynie dla kobiet, które w
                    przeszłości były traktowane przez mężczyzn jak .....:) i stąd te ich pytania, by
                    upewnić się, czy inne również są tak głupie, puste, bezwartościowe, jak one, nie
                    mylę się, prawda ? Niestety potwierdzenia swojej wartości w rozmowie ze mną nie
                    uzyskasz, najwyżej możesz obnażyć swoją małość i zazdrość.
                    • menk.a Re: seks bez zobowiązań 29.10.08, 12:53
                      Pamiętaj, że dzięki takim jak ja, małym i bezwartościowym, takie ja
                      Ty mogą błyszczeć. Bo i wśród ślepców jednooki królem.;)
                  • c_n Re: seks bez zobowiązań 29.10.08, 13:35
                    niektóre marzą nawet o takiej sprawiedliwej wymianie, a mogą jedynie doczekać
                    się wykpienia i obojętności ze strony mężczyzny, który korzysta, jeżeli dostaje
                    coś bez trudu ale nie ma to dla niego wartości poza daną chwilą.
                • tygrysio_misio Re: seks bez zobowiązań 02.11.08, 21:06
                  w takim razie zwyczajna dzi.wka jestes...

                  dajesz tylka za cos... a czym to sie rozni od dawania za kase?
    • cherryliqueur Re: seks bez zobowiązań 29.10.08, 01:51
      miłe urozmaicenie:) bez stałego marudzenia chłopa:P
    • purchawkapuknieta Re: seks bez zobowiązań 29.10.08, 08:22
      po zapoznaniu sie z wiekszością wypowiedzi, uważam, że powinnaś podjać radykalne
      kroki. on targany wątpliwościami, gryziony przez skrupuły (w przyszłości pewnie
      kąśniety zostanie przez wyrzuty sumienia)- nie jest zdolny do właściwej decyzji.
      powinnaś zrobić tak:
      udaj się do jego małżonki i zakomunikuj jej, że ciebie swędzi brocha, a
      szanowny małżonek, powstrzymywany resztką lojalności wobez żony, nie chce ci tej
      brochy podrapać. jeśli małżonka okaże się równie dojrzała i wyrosła ze związków
      (czyli wszelkich interakcji emocjonalnych między dwojgiem ludzi) uczuciowych,
      jak ty- uniesię się świętym (tfu, wrrróć!) zrozumiałym (bo jakże tak można ?!)
      oburzeniem i dołoży wszelkich starań, by małżonek, w ramach dokształcenia, zajął
      się twoja kuciapą. a jeśli weźmie cię za kosmitkę, zwymyślaj ją od zaprzałej,
      moherowej ciemnoty i poślij do wszystkich diabłów (tfu, wrrróć!), a małżonkowi
      wyryj gwoździem na masce samochodu "wstecznik z zasadami".
    • nawrocona5 Re: seks bez zobowiązań 29.10.08, 08:55
      To nie zwykły seks bez zobowiązań tylko romans z żonatym facetem.
      W dodatku wygląda na to, że to kolega z pracy?
      A po cholerę ci to? Szukasz kłopotów?
    • b-beagle Re: seks bez zobowiązań 29.10.08, 10:53
      Nie istnieje nic takiego jak seks bez zobowiązań. Seks to nie jest
      przciez zabawa i aby sparawial radość musza byc zobowiązania i
      zaufanie. Bez tego to jest zwykla prostytucja zarówno damska jak i
      męska
    • mr.statler Re: seks bez zobowiązań 29.10.08, 13:17
      Kobieta się zaangażuje jeżeli dostanie nowe doznania.
      Przerabiałem takie scenariusze , gdy byłem wolny. Zawsze z wolną dziewczyną, aby
      nie było niedomówień.
      Uważaj Tęcza uważaj.
      • trinket Re: seks bez zobowiązań 02.11.08, 20:56
        No właśnie Panowie, jak to jest, że kobiety zazwyczaj się angażują a
        Wy nie? Jest na Was jakiś sposób? :))
    • obrotowy udany seks bez zobowiązań praktycznie nie istnieje 29.10.08, 15:19
      gdy bowiem jest udany, strony prawie zawsze umawiaja sie na
      nastepne spotkanie i powtorke - a to juz jest zobowiazanie :)
      • netmenka29 odpada 30.10.08, 09:06
        Moim skromnym zdaniem - wszelakie umawianki się, gdzie jest granica -
        o kant dupy rozbić. Nie da się tak. Po pewnym czasie któraś ze
        stron i tak chce więcej, lub bardziej sie zaangażuje.

        Pzdr
        • obrotowy najczesciej tak, lecz nie zawsze. 02.11.08, 22:32
          znalem przypadki, gdzie trwalo to rok i dluzej - na zasadzie
          wzajemnych uslug i wspolnoty interesow :)
Inne wątki na temat:

Nie masz jeszcze konta? Zarejestruj się


Nakarm Pajacyka