Dodaj do ulubionych

znów oglądam ojca panny młodej

05.10.08, 14:04
panowie, jak to było, kiedy w waszym domu pojawił się ten !@#$%, który śmiał
dotykać waszą córkę? mój ojciec dzielnie walczył. kilku przegonił, dwóch
zaakceptował ( w tym jednego wciąż wynosi na piedestał, miomo, że przez
niego...). bo ja, jako że muszę być matką i ojcem, to kiedy pomyslę, że jakiś
zasraniec dotyka moją córkę... to co, pogoniliście, zabiliście, czy dojrzale
(lans być musi) zaakceptowaliście?
Obserwuj wątek
    • grzech_o_1 Pojawił się znienacka. Zza węgła. 05.10.08, 14:53
      Drań jeden!
      Ale co miałem robić? Wyprawiłem zgodnie z ojcowskim obowiązkiem
      wesele i już.
      I żyją sobie 11 lat szczęśliwie. W Rembertowie Nowym.:)))
      Ps.
      Mamciu. Czy do Kostki już się w przedszkolu dowalają? I stąd
      rozterki Twe?
      Jeżeli tak, to ciesz się. A Kosti swój rozumek ma.
      Bardzo leje chłopaków? Bo kiedyś znałem taką jedną. Przyszla do
      ogólniaka i przez czery lata rządziła ogólniakiem niepodzielnie.
      Oczywiście mądrze. Ciało pedagogicznie i komitety rodzicielskie
      miały guzik do powiedzenia. Bo dziewucha z mety została szefowa
      samorządu.
      Ale Kosti jest chyba dopiero w Biedroneczkach. To jej przetłumacz.
      Że chłopaki od czasu do czasu do czegoś się przydają. Jak targają
      ciężki tornister do szkoły i ze szkoły.
      :)))

Nie masz jeszcze konta? Zarejestruj się


Nakarm Pajacyka