Dodaj do ulubionych

chłopy - nie żeńcie się

23.10.08, 14:38
Małżeństwo obniża poziom testosteronu
27.10.2007.
Panuje powszechne przekonanie, że u mężczyzny poziom testosteronu obniża się
wraz z wiekiem. Zasadniczo jest to prawda. Okazuje się jednak, że wiek nie
musi być jedynym powodem.
Antropolodzy amerykańscy, badając zamieszkujących północną Kenię mężczyzn ludu
Ariaal, odkryli, że poziom testosteronu spada u nich po zawarciu małżeństwa.
Badania zostały opublikowane na łamach najnowszego numeru pisma "Current
Anthropology".

Zamieszkujący północną Kenię przedstawiciele ludu Ariaal prowadzą pasterski
tryb życia. Mężczyzna wstępuje w związek małżeński w wieku około 30 lat.
Poślubia wówczas jedną lub więcej kobiet. Peter Gray z University of Nevada w
Las Vegas w USA prowadził, wraz z zespołem badaczy, pomiary poziomu męskiego
hormonu płciowego, testosteronu, u 205 mężczyzn z ludu Ariaal. Badani mieli od
20 do 39 lat.

Naukowcy odkryli, że ci mężczyźni, którzy posiadali jedną żonę, mieli niższy
poziom testosteronu od nieżonatych. Najniższym poziomem testosteronu
odznaczali się mężczyźni żyjący w związkach poligamicznych.

- Poziom testosteronu jest prawdopodobnie niższy u żonatych mężczyzn, ponieważ
po wstąpieniu w związek małżeński mniej inwestują oni w rywalizację o kobiety
- mówi Gray.

Specyfika związków małżeńskich u ludu Ariaal polega na tym, że ograniczają się
one głównie do współżycia seksualnego. Mężowie nie angażują się w wychowanie
dzieci czy sprawy domowe. Zależność pomiędzy byciem mężem a poziomem
testosteronu jest przez to silniejsza - dodaje.

W osobnych badaniach na 203 mężczyznach z ludu Ariaal okazało się, że tylko
trzech spośród nich traktuje swoją żonę lub żony jako źródło wsparcia
emocjonalnego.

Żyjący z dala od współczesnej cywilizacji pasterze Ariaal są bardzo popularni
wśród antropologów. Naukowcy długo szukali ludu, który byłby tak odizolowany
od reszty świata. Wspólnota Ariaal liczy około 10 tys. osób i została
"odkryta" dla nauki w latach 70. XX wieku przez antropologa Elliota Fratkina.

"Pielgrzymki" naukowców nie pozostają bez wpływu na życie pasterzy. Wielu z
nich nosi T-shirty z logo renomowanych uniwersytetów z całego świata, które
dostali w prezencie od badaczy. Plemię Ariaal, w przeciwieństwie do wielu
innych plemion afrykańskich, ma opinię cierpliwego i skorego do współpracy z
naukowcami. Niektórzy pasterze zaczynają już jednak irytować się stawianymi im
ciągle pytaniami - o posiłki, biegunki, erekcję, częstotliwość oddawania
moczu. Bada się ich na różne sposoby - pobiera się im krew, ślinę, mierzy, waży.

Pewnego razu jeden z lokalnych przywódców, noszący T-shirt Boston University,
poskarżył się dziennikarzowi "San Francisco Chronicle": Nie mamy nic przeciwko
pomaganiu ludziom w zdobywaniu ich doktoratów. Jednak, kiedy już to zrobią,
zostawiają nas, nie przysyłają nam wyników badań. Nie mamy z tego żadnych
namacalnych korzyści. Potrzebujemy rozwoju.

źródło PAP
Obserwuj wątek
    • menk.a Re: chłopy - nie żeńcie się 23.10.08, 15:02
      A ten testosteron to główna przyczyna ... ogólnie rzecz nazywając,
      krótszego życia mężczyzn.
      Więc tak czy siak: w parach panowe żyją dłużej i lepiej.:P
      • pyzz Re: chłopy - nie żeńcie się 23.10.08, 15:35
        Przyczyną krótszego życia mężczyzn, to ogólnie rzecz ujmując średnio gorsza
        opieka medyczna i średnio więcej pracy.
        Oczywiście są badacze próbujący udowodnić, że kobiety żyją dłużej, bo są
        "silniejsze biologicznie" (takie płciowe odpowiedniki rasy aryjskiej?), jednak
        dopóki opieka medyczna kobiet i mężczyzn była tak samo dobra (a właściwie tak
        samo żadna tj. do połowy XIXw.) różnice w średniej długości życia były
        praktycznie żadne. Ponoć jeszcze w 1920r. w Polsce, różnica w średniej
        dożywalności kobiet i mężczyzn wynosiła 1 rok.
        • menk.a Re: chłopy - nie żeńcie się 23.10.08, 18:17
          Czy opieka medyczna na chłopcami i dziewczynkami również jest tak diametralnie
          różna? Czy samiec świni i samica tego gatunku również w innym wieku przechodzą
          na emeryturę? Czy zakonnik i zakonnica są inaczej leczeni i w różnym wieku są
          emerytami?;)
          • pyzz Re: chłopy - nie żeńcie się 25.10.08, 13:40
            > Czy opieka medyczna na chłopcami i dziewczynkami również jest tak diametralnie
            > różna?
            Małych nie, ale z wiekiem robi się coraz bardziej różna. Ale w takim stopniu, że
            nie ma o czym mówić. Za to o ile dziewczynki są wychowywane do KORZYSTANIA z
            opieki medycznej wręcz ponad miarę (co więcej, do domagania się, aby NFZ płacił
            za to nawet, jak mogą lepszą opiekę sfinansować same), o tyle chłopcy są
            wychowywani aby nabierali postawy "prawdziwy twardziel nie potrzebuje lekarza".

            > Czy samiec świni i samica tego gatunku również w innym wieku przechodzą
            > na emeryturę?
            Znakomita większość samców i samic świń się zarzyna zanim osiągną wiek
            emerytalny. A samce modliszki też żyją krócej, bo są zjadani przez samice.
            Porównania międzygatunkowe są nie na miejscu.

            > Czy zakonnik i zakonnica są inaczej leczeni i w różnym wieku są
            > emerytami?;)
            Nie wiem, jak z emeryturą. Ale SĄ inaczej leczeni, bo korzystają z powszechnej
            opieki medycznej, która jest różna dla kobiet i mężczyzn.
        • loca_ines Re: chłopy - nie żeńcie się 24.10.08, 13:42
          To może nie tyle kwestia samej opieki medycznej, ale decyzji o korzystaniu z
          niej. Panowie, przyznajcie, że lekarzy wszelkiej maści unikacie jak ognia ;-)
          Nie ze strachu, czasem nawet nie z powodu braku czasu, ale po prostu z lenistwa
          - szkoda czasu na rejestrowanie się, kolejki, czekanie na wyniki badań, kolejną
          wizytę itd.
          Kobiety po prostu bardziej o siebie dbają ;-)
          • pyzz Re: chłopy - nie żeńcie się 25.10.08, 14:36
            > To może nie tyle kwestia samej opieki medycznej, ale decyzji o korzystaniu z
            > niej.
            Otóż, patrząc wyłącznie fenomenologicznie, jeżeli nawet mężczyźni nie korzystają
            z opieki medycznej i nawet jeżeliby była to jedyna przyczyna ich
            nadumieralności, to nadal efekt jest taki, że mężczyźni umierają przedwcześnie z
            powodu GORSZEJ opieki medycznej.

            > Nie ze strachu, czasem nawet nie z powodu braku czasu, ale po prostu z lenistwa
            Owszem, ze strachu. Sam jeździłem z ojcem ze wstrzymaniem moczu od szpitala do
            szpitala, bo nawet go zbadać nie chcieli "bo nie ten rejon". Potem robiono mu
            urodynamikę bez znieczulenia, a podczas badania urologicznego pielęgniarka
            wlazła do gabinetu bez pukania, stanęła w otwartych drzwiach i zaczęła rozmawiać
            z lekarzem.
            Czy ktoś naprawdę sobie wyobraża, że możliwa jest taka sytuacja, podczas badania
            ginekologicznego?
            Mężczyźni się boją również dlatego, że podejście lekarzy, czy pielęgniarzy do
            męskiego pacjenta jest tak złe, że kobiety sobie po prostu tego nie wyobrażają.
            Wreszcie badania nad chorobami typowo męskimi są finansowane nieporównywalnie
            gorzej, niż badania nad chorobami kobiecymi, więc leczenie dla mężczyzn wiąże
            się z takim spustoszeniem organizmu, w przypadku kobiecych chorób pewnie 20 lat
            temu.
            Dodam jeszcze, że nawet zakażenia szpitalne dotykają częściej mężczyzn!
            Nie przyznają się do strachu, bo bać się mężczyźnie nie wolno. Jakby się
            przyznali, to jedyne, czego byśmy się doczekali, to kolejne seksistowskie posty
            z cyklu "gdzie się podziali prawdziwi mężczyźni".

            > - szkoda czasu na rejestrowanie się, kolejki, czekanie na wyniki badań, kolejną
            > wizytę itd.
            Jasne że szkoda, bo można ten czas wykorzystać na zarabianie na rodzinę i żonę.
            Poza tym podejście przeciętnego szefa do pracownika, który regularnie bierze
            zwolnienia, aby pójść do lekarza jest drastycznie gorsze, jeżeli ten pracownik
            jest mężczyzną.

            Na koniec, bardzo ważne jest różnica reakcji na TE SAME czynniki. Otóż w
            przypadku mężczyzn mówimy "nie chodzą do lekarza, to nic dziwnego, że umierają".
            I tyle. "Sami są sobie winni".

            Ale kobiety też nie chodzą na badania! Ostatnio jestem bombardowany wizjami
            aparatów do nowoczesnych mammografii, które stoją, bo pacjentek nie ma. I tu,
            zamiast zadać pytanie o to, dlaczego ktoś wydał pieniądze na ten aparat, jeżeli
            nie ma pacjentek, mamy wielki problem: jak przekonać kobiety aby robiły
            mammografię. Z tym, że mammografia NIE jest taka bolesna ani upokarzająca, jak
            na przykład badanie prostaty. I naprawdę koszmarne pieniądze się wydaje na
            plakatowanie miast, czy wysyłanie IMIENNYCH zaproszeń do wszystkich kobiet.
            Mężczyznom z kolei odmawiamy uznania, że nie chodzą, bo się boją, mimo, że
            oprócz samego strachu przed wynikiem (o którym nie mówi się w ogóle) ONI są
            badani metodą "weź się pan pochyl, będzie nieprzyjemnie".

            To samo: Ci i Te nie chodzą na badania. Mężczyznom mówimy "skoro nie chodzicie
            to umierajcie", kobietom wysyłamy za straszne pieniądze imienne zaproszenia na
            badania.
    • aroden Re: chłopy - nie żeńcie się 23.10.08, 15:16
      1.xxx12345 napisała:
      Małżeństwo obniża poziom testosteronu

      Zeby tylko takie byly wady tej instytucji, to jeszcze mozna
      by przyknac na nie oko :)
      Sa jednak inne - o wiele powazniejsze.
      • marcowsky Re: chłopy - nie żeńcie się 23.10.08, 17:49
        aroden napisał:

        > 1.xxx12345 napisała:
        > Małżeństwo obniża poziom testosteronu
        >
        > Zeby tylko takie byly wady tej instytucji, to jeszcze mozna
        > by przyknac na nie oko :)
        > Sa jednak inne - o wiele powazniejsze.

        Dlatego starym siglem jestem i nie zamierzam tego stanu zmieniac;)
        • wojna71 Re: chłopy - nie żeńcie się 23.10.08, 22:43
          A bzykasz coś?
    • grassant Re: chłopy - nie żeńcie się 23.10.08, 18:20
      małżeństwo jest problematyczną instytucją...
    • grzech_o_1 Kobity! Nie wychodźcie za mąż! 23.10.08, 19:08
      Kichał problem obniżanie poziomu hormonów gorących i libido.
      Ale pranie, sprzątanie, gotowanie, prasowanie, pieluszki,
      gotowanie, odkurzanie, itd...,
      to jeszcze co wieczór dawanie tyłka, skoro wam się już oczy
      zamykają.
      Nędza z bidą.
      A w dodatku facet niedomyty i nie ogolony.
      • pyzz Re: Kobity! Nie wychodźcie za mąż! 23.10.08, 23:17
        Nooo, nie wychodźcie za mąż, kobiety! Wyprzyjcie z siebie wszelkie parcie na ślub!

        Model rodziny lansowany przez Grzecha, to taki strasznie śmieszny koncept.
        Pewnie wszyscy słyszeli, że ponoć wszechobecny, ale jak dotąd nie spotkałem
        literalnie nikogo, kto by żył według niego. Ale nadal każdy "zna kogoś, kto zna
        kogoś, czyj pies widział, że taka jedna biedna zahukana żona..."
        • grzech_o_1 Hi, hi, hi, hi, hi, hi, hi..., tak brzmi śmiech 25.10.08, 13:43
          tego prześmiewcy - grzecha.
          Hi,hi, hi...
    • nawrocona5 Re: chłopy - nie żeńcie się 23.10.08, 19:18
      > Specyfika związków małżeńskich u ludu Ariaal polega na tym, że ograniczają się
      > one głównie do współżycia seksualnego. Mężowie nie angażują się w wychowanie
      > dzieci czy sprawy domowe.

      To my jestesmy ludem Ariaal...:)
      • grzech_o_1 Wystepowanie wariantów genu DRD4 u 23.10.08, 20:02
        kenijskich nomadów.
        Amerykańskie 'naukowe' badania. Miedzy bajki włozyć.
        Ps.
        Mogliby te amerykany przyjechać do Polski. I tu badania porobić. Po
        jaka cholerę włóczą sie po Afryce? Jeszcze jakiej cholery się
        nabawią.
        :)))
    • staryigruby Ale ja jestem zadowolony dopiero teraz 23.10.08, 20:10
      z poziomu mojego testosteronu :).
      • nawrocona5 Re: Ale ja jestem zadowolony dopiero teraz 23.10.08, 20:15
        Znaczy że przedtem był za wysoki?
        • staryigruby Nie wiem, czy był za wysoki.... 23.10.08, 20:41
          chodzi mi o to, ze ja nie dostrzegam u siebie jakiegos szalonego
          obnizenia poziomu testosteronu...zresztą jak ma to być mierzone w
          takim zwykłym codziennym zyciu? Ochotę na seks mam nie mniejszą niż
          20 lat temu :), no moze nie nieco mniejszą, ale to też kwestia
          doświadczenia...:).

          A czym sie objawia ten nizszy poziom testosteronu u tych zonatych?
          • menk.a Re: Nie wiem, czy był za wysoki.... 23.10.08, 21:28
            staryigruby napisał:

            >>
            > A czym sie objawia ten nizszy poziom testosteronu u tych zonatych?

            Utratą owłosienia. :D
            • nawrocona5 Re: Nie wiem, czy był za wysoki.... 23.10.08, 21:40
              I brzuchy im rosną jak przestają uganiac się za samicą, bo ona jest zawsze pod
              ręką...
              • menk.a Re: Nie wiem, czy był za wysoki.... 23.10.08, 22:01
                Ot cały spadek testosteronu.:D
            • staryigruby Re: Nie wiem, czy był za wysoki.... 23.10.08, 23:32
              Eeee tam....faceci łysieją, bo im spada testosteron? To by znaczyło,
              ze ci, którzy nie łysieją, to jakies mega-jurne byczki :).
              Gdzie to owłosienie ma niby byc tracone...? Bo ja to mam teraz
              bardziej owłosione ciało niz kilkanascie lat temu?
              Przybyło mi testosteronu, czy jak? :)
              • le.chujarek Re: Nie wiem, czy był za wysoki.... 24.10.08, 13:59
                > Gdzie to owłosienie ma niby byc tracone...?
                najpierw traci się to na plecach.
    • andreas3233 Re: chłopy - nie żeńcie się 23.10.08, 22:50
      EEEEEEtammmm...., to nic nowego; byl juz ten watek / moj... /- o
      pasterskim ludu Aarialow na FK - z pol roku temu.
      Dla uzupelnienia obrazu: malejacy poziom testosteronu u Aarialow -
      na skutek zawarcia malzenstwa, jest tu dowodem na to, ze poziom
      testosteronu - u mezczyzn, moze malec tez i z innych powodow - niz
      tylko na skutek starzenia sie / w tym wypadku na skutek zawarcia
      malzenstwa../.
      Przyklad Aarialow - jest przykladem na to, ze obowiazujacy
      powszechnie w nauce poglad, ze obnizajacy sie poziom testosteronu -
      u mezczyzn, nie wynika tylko - z ich starzenia sie.
      Co tez jest najwazniejszym wynikiem z tychze /ww./ - badan.
      cbdo.
      • menk.a Re: chłopy - nie żeńcie się 23.10.08, 23:09
        andreas3233 napisał:

        > > cbdo.

        A ten skrót to co? Straszysz ciągiem dalszym??:]
        • andreas3233 Re: chłopy - nie żeńcie się 24.10.08, 22:49
          menk.a napisała:

          > andreas3233 napisał:
          >
          > > > cbdo.
          >
          > A ten skrót to co? Straszysz ciągiem dalszym??:]

          TAK.., to specjalna przestroga dla Ciebie:)))
    • doti0708 Re: chłopy - nie żeńcie się 24.10.08, 11:54
      Czy stwierdzenie, że małżeństwo obniża poziom testosteronu to nie
      jest tylko przykrywka. Jeśli małżeństwo jest udane, ma pozytywne
      efekty zdrowotne zarówno dla mężczyzn, jak i dla kobiet.
      Wstąpienie w związek małżeński wcale nie musi oznaczać, że mężczyzna
      mniej inwestuje w rywalizację o kobiete przez co spada mu
      testosteron.Każda prawdziwa kobieta wie, że facet musi czuć się
      potrzebny i że jest stworzony by nam pomagać,a nawet robi to chętnie
      jeśli tylko zostanie odpowiednio zachęcony.W udanym związku obie
      strony szanują siebie wzajemnie, swoją inność i swoje potrzeby
      zarówno emocjonalne jak i fizyczne.Dlaczego niektórzy panowie
      systematycznie próbują udowodnić, że związek z kobietą to samo zło.
      A może to lęk przed bliskością i odpowiedzialnością za drugiego
      człowieka.Ciesze się, że mój facet nie ma takich lęków i z
      propozycją małżeństwa wyszedł z własnej inicjatywy.Czuje się jednak
      w obowiązku poinformować go co mu w związku z tym grozi heh...
      • nawrocona5 Re: chłopy - nie żeńcie się 24.10.08, 12:37
        doti0708 napisała:
        > facet musi czuć się
        > potrzebny i że jest stworzony by nam pomagać,

        Po prostu miód płynie z twoich ust, kobieto:)))
        Gdyby tak jeszcze udało ci się przekonać jak najwięcej panów do tej teorii...
        Ale oni myślą, że zostali stworzeni do zupełnie innych rzeczy ;)


        > Wstąpienie w związek małżeński wcale nie musi oznaczać, że mężczyzna
        > mniej inwestuje w rywalizację o kobiete

        No nie wiem.. O własną kobietę nadal rywalizuje? A z kim?

        >Jeśli małżeństwo jest udane, ma pozytywne
        > efekty zdrowotne zarówno dla mężczyzn, jak i dla kobiet.

        Trudno zaprzeczyć.
    • loca_ines Re: chłopy - nie żeńcie się 24.10.08, 13:57
      Jestem z moim mężczyzną już 11 lat, z czego od 7 lat jesteśmy małżeństwem. I
      wiecie, co jest najciekawsze i najfajniejsze? To, że mąż mój jest dziś bardziej
      sprawny seksualnie niż na początku naszego związku (być może z powodu wypalania
      przez niego paczki papierosów dziennie w tamtych czasach; od 6 lat nie pali w
      ogóle). Ponadto oboje z upływem czasu czerpiemy coraz większą przyjemność z
      seksu. No i jego częstotliwość raczej się nie zmienia - średnio co drugi dzień ;-)
      Ponadto małżeństwo daje mężczyźnie (o ile trafi na taką żonę, jaką jestem ja)
      poczucie stabilizacji, gwarancję oprania i nakarmienia ;-), dostępność seksualną
      na życzenie, ciepło, wieczorne rozmowy przy piwku lub drinku, towarzystwo na
      rybach i wiele innych fajnych rzeczy (2 ostatnie punkty pewnie zostaną wyśmiane,
      proszę mi jednak wierzyć, że to wybór mojego męża, który moje towarzystwo
      przedkłada nad każde inne, co niekiedy, przyznaję, bywa męczące).
      Polecam! Szczęśliwi małżonkowie z pewnością żyją dłużej i zdrowiej :-)
      • irena67elblag Re: chłopy - nie żeńcie się 24.10.08, 22:59
        pewnie że się chłopy nie żeńcie, po co jakaś kolejna kobieta ma przez was płakać....
      • pyzz Re: chłopy - nie żeńcie się 25.10.08, 13:04
        Nie, no wybacz, ale to, o czym mówisz to zalety MIŁOŚCI, stałego związku, a nie
        małżeństwa. Można żyć równie szczęśliwie bez małżeństwa, bo to tylko zależy od
        znalezienia odpowiedniej osoby.
        Małżeństwo to umowa ze społeczeństwem, której warunków mężczyźni nie są uczeni,
        a które obejmują na przykład oddanie sądowi RO prawa do decyzji, czy WOLNO
        będzie się rozstać, czy kilka innych, które kobietom się najczęściej opłacają, a
        mężczyzn obciążają.
        • grzech_o_1 Powodzenia w życiu związku bezmałżeńskim. 25.10.08, 16:21
          Powodzenia dozgonnego życzę.
          Ps.
          A pogadać na ten temat możemy za 40 lat. Jak to Ci sie wiedzie w
          związku bezmałżeńskim, oczywiście dozgonnym.
          Baj baj bajeczko.

Nie masz jeszcze konta? Zarejestruj się


Nakarm Pajacyka