Dodaj do ulubionych

jak czesto...

IP: *.pl / 10.0.15.* 22.10.03, 15:53
panowie jak czesto kochacie sie z partnerkami?
pytam bo kiedys ulyszalam od faceta ze on tak czesto nie moze i nie ma
ochoty. jest to niewatpliwie niemile stwierdzenie, zaczelam sie zastanawiac
nad swoja atrakcyjnoscia i libido.
ciekawa jestem jakie moga byc przyczyny takiego stwierdzenia. oczywiscie
akceptuje fakt ze facet moze byc zmeczony itd ale niezrecznie sie czuje gdy
to tylko ja inicuje nasze zblizenia i nawet wtedy nie moge byc pewna czy do
czegos dojdzie.
prosze o przemyslenia.
ps. do zlosliwcow: nie jestem pruderyjna raszpla wiec za tego typu komentarze
z gory dziekuje:))
Obserwuj wątek
    • Gość: Mar Re: jak czesto... IP: *.aster.pl / *.acn.pl 22.10.03, 16:20
      Ja często, z reguły codziennie, chyba że żona nie ma ochoty. Z reguły jest tak,
      że kobieta potrafi rozbudzić faceta nawet jak o tym nie myśli. Moja żona po
      tylu latach bycia razem działa na mnie bardzo.
      • Gość: ktosia Re: jak czesto... IP: 62.233.195.* 22.10.03, 18:27
        No właśnie takie miałam kiedys pojęcie na ta sprawe jesli chodzi o facetów ale
        mam również podobne obserwacje jak viktoria.

        Wiem! Depresja tak działa na facetów.
        • Gość: victoria Re: jak czesto... IP: *.pl / 10.0.15.* 22.10.03, 18:56
          z tego co wiem to depresja dziala na facetow o wiele gorzej np. wzwodu zupelnie
          brak. no i poza tym nie wyglada mi on na depreche. chodzi sobie podpiewuje,
          radosc zycia.
          a jak nie depresja to co???
          no dalej panowie, zrobmy przy okazji mala statystyke:) jak czesto...
          pewnie zly tytul dalam, jak nie pojawi sie slowko sex to i zainteresowanie
          mizerne.
          pozdrowionka
          • Gość: Mar Re: jak czesto... IP: *.aster.pl / *.acn.pl 22.10.03, 19:01
            A może facet po prostu ma niewielki temperament?
            • Gość: victoria Re: jak czesto... IP: *.pl / 10.0.15.* 22.10.03, 19:09
              i co mam sie z tym pogodzic???
              a poza tym jak to niewiwlki temperament jakos przez pierwszy okres znajomosci
              to ja czasami stosowalam uniki. znudzil sie?? praca go wykancza??
              ja sie poprostu na to nie zgadzam!!! :)
              i co sie robi z facetem z niewielkim temperamentem? leczy? moze inhalacje??
              czekam na sugestie.
              • Gość: ktosia Re: jak czesto... IP: 62.233.195.* 22.10.03, 19:21
                A jestes pewna że zależy mu bardzo na Tobie?
                A moze boi się wpadki. Mój facet kiedys powiedział że jakbym nie brała tabletek
                to nie kochalibyśmy się, bo na razie nie może byc dziecka. To mnie zaskoczyło,
                bo który facet nie chce sie kochać. W takim przypadku namawia na zabezpieczenie
                chyba.
                Z tym temperamentem to moze tak byc.
                A może spróbuj porozmawiać z nim o tym jakoś delikatnie.
                Rozumiem, ze ta sytuacja jest dla Ciebie frustrujaca sama tak sie czułam jak
                leżałam przy facecie a on ciągle nic tylko spać.

                A może ma jakieś kłopoty zdrowotne?
                • Gość: victoria Re: jak czesto... IP: *.pl / 10.0.15.* 22.10.03, 21:06
                  oj nie raz z nim rozmwialam. przewaznie konczy sei to tym ze on jest gleboko
                  dotkniety ze ja go krytykuje, wiec sie obraza i mowi ze w takiej atmosferze nie
                  ma ochoty na sex i idzie spac.
                  problemow zdrowotnych brak-sprawdzone, wraz z orzeczeniem lekarskim z zupelnie
                  innej okazji.
                  biore pigulki wiec ta wersja tez odpada.
                  z lekka rozpacza skalaniam sie ku teorii ze to jednak temperament. i co wtedy??
                  czy libido nie da sie jakos podwyzszyc magicznymi srodkami? podobno ostrygi,
                  szparagi i kapary sa erogenne, ale nie bede go przeciez tym non stop karmic bo
                  wtedy sama zaczne przymierac glodem.
                  coz moze stane sie ospala i nasze popedy seksualne sie wyrownaja :) ech...
                  • Gość: taki tam Re: jak czesto... IP: *.localdomain / *.internetdsl.tpnet.pl 23.10.03, 12:47
                    Ja mam sytuację odwrotną, moja żona nie chce się ze mną kochać. Jeszcze przed
                    pójściem do łóżka zostaje poinformowany o tym że Ona idzie SPAĆ i kładzie się
                    przepraszam dupą do mnie i nie ma tematu. Jeśli jednak bardzo mi się chce
                    amorów to zostaje szybko i niekiedy brutalnie postawiony na nogi. Przerwy u nas
                    dochodzą do 1/2 roku. I jakoś trwam w tym związku, chociaż pewnie gdyby nie
                    dzieci to .....
                    PZDR
                    taki tam
                    • Gość: victoria Re: jak czesto... IP: *.pl / 10.0.15.* 23.10.03, 17:23
                      a ciebie to juz naprawde nie rozumiem. wiem ze seks to nie wszystko ale
                      odgornie nalozony celibat wplywa destrukcyjnie na psychike. probowales pogadac
                      z zona??
                      nie korci cie zeby ja zdradzic?? ja bym nie wytrzymala w takim zwiazku.jak sie
                      zyje z kobieta ktorej przyjemnosci nie sprawia twoja bliskosc?? przeciez to juz
                      patologia!!
                      • Gość: taki tam Re: jak czesto... IP: *.localdomain / *.internetdsl.tpnet.pl 24.10.03, 09:29
                        Zgadza się seks to nie wszystko to jest jeden z wielu tematów.
                        Rozmowa - owszem była i to nie jedna, ale jakoś nic nie dała. Po prostu albo
                        jestem wytrzymały, albo Ją kocham, albo po prostu jestem głupi.
                        Co do zdrady przychodzą mi takie pomysły do głowy, ale jakoś nie mogę.
                        Patologia to zbyt mocne słowo może obojetność.
                        PZDR
                        taki tam
                  • nikt23 Victorio 23.10.03, 14:22
                    a myślałas o Kochanku Victorio? Kimś kto zadba o Twoje potrzeby i pragnienia?
                    • Gość: victoria Re: Victorio IP: *.pl / 10.0.15.* 23.10.03, 17:26
                      owszem myslalam. nie sadze zebym szybko trafila na faceta tak dobrego w lozku
                      jak moj. problemem jest jedynie czestotliwosc. poza tym drobnym szczegolem
                      wszystkie moje pragnienia sa zaspokajane w 100% no w 99% :))
                      nie tedy droga drogi nicku
                      • nikt23 Re: Victorio 24.10.03, 09:45
                        Gość portalu: victoria napisał(a):

                        > owszem myslalam. nie sadze zebym szybko trafila na faceta tak dobrego w lozku
                        > jak moj. problemem jest jedynie czestotliwosc. poza tym drobnym szczegolem
                        > wszystkie moje pragnienia sa zaspokajane w 100% no w 99% :))
                        > nie tedy droga drogi nicku
                        • Gość: victoria Re: Victorio IP: *.pl / 10.0.15.* 25.10.03, 13:28
                          sorry nikt, cos sie ostatnio machnelam w twoim nicku.
                          co do facetow to moze i nie znam ich bardzo dobrze ale znam siebie i swoje
                          potrzeby. wiem czego chce i to co dostaje ,choc zbyt rzadko, mnie
                          satysfakcjonuje.
                          ale za zyczenia dziekuje:))
                          pozdr
                • Gość: victoria jeszcze jedno pytanko do ktosi IP: *.pl / 10.0.15.* 22.10.03, 21:09
                  no i jak u ciebie sie w koncu rozwiazala sytuacja? udalo ci sie rozkrecic
                  faceta? zdradz swoje tajniki zanim popadne w gleboka frustracje.
                  • ktosia75 Re: jeszcze jedno pytanko do ktosi 23.10.03, 16:50
                    Jesli chodzi o mnie to sytuacja sama sie rozwiazała bo on po prostu wyprowadzil
                    sie z miasta w którym mieszkam.Pojechal sobie tylko na chwile do rodziny i nie
                    wrócił a tera praktycznie nie jesteśmy razem. I własciwie nie wiem co jest
                    grane oprócz tego ze w depresje wpadł.

                    Spróbuj może wziaść go na dystans. Zacznij dbać o siebie bardziej, spotykac sie
                    z ludżmi bąź wesoła. Może to go ruszy. Moze jakies kokietwryjne gesty tak od
                    nie chcenia i zadnej mowy o sexie.

                    Powodzenia chociaz sytuacja faktycznie trudna.

                    Pozdrowionka gorące.
                  • ktosia75 Re: jeszcze jedno pytanko do ktosi 23.10.03, 16:56
                    Powiem Ci jedno: Ci "nasi" faceci jacys nie normalni sa. Wolałabym znaleźć
                    sobie kogos z wiekszym temperamentem, a takich powinno byś więcej. No ale co
                    zrobisz jak sie zakochasz w takim bez temperamentu. Nie wiem jak długo
                    wytrzymałabym z moim.
                    • Gość: victoria Re: jeszcze jedno pytanko do ktosi IP: *.pl / 10.0.15.* 23.10.03, 17:19
                      no nieee za stara jestem na takie szuczki.( hehe az 25lat) poza tym nie
                      poprawia mi nastroju ze on tylko sprowokowany bedzie dazyl do zblizenia.
                      wolalabym zeby mnie poprostu pozadal.
                      coz chyba sie jednak poddam zwlaszcza ze te nasze igraszki nie sa tak rzadkie-
                      ok 2 razy w tygodniu. no i jesli juz sie zdazaja to jest nieziemsko:))
                      pewnie ktos zaraz zacznie krzyczec zeto bardzo czesto ale niestety nie dla mnie.
                      a tobie ktosiu gratuluje faceta. co za takt i wyczucie tak sie zmyc z nienacka.
                      ech balwany... cieszmy sie swoja seksualnoscia nawet same ze soba skoro oni nie
                      chca. nie wiedza co traca.
                      • Gość: ktosia Re: jeszcze jedno pytanko do ktosi IP: 62.233.195.* 23.10.03, 23:50
                        Dokładnie!

                        A tak a propo wieku to ja mam 28 a nie mówie ze za stara na cos jestem hihi.
          • Gość: eve Re: jak czesto... IP: 5.2.1R* / *.nrj.wamu.net 23.10.03, 20:24
            NIe sadze ze depresja albo jakies inne problemny powoduja ze mezczyzna potrzebuje mniej. Mezczyzni kochaja sex i jezeli sex bardzo bardzo dobry mezczyznza
            zawsze chce uprawiac sex. Sex musi byc bardzo dobry. To tyle.
            • Gość: kumys Re: jak czesto... IP: *.gigasoft.pl 23.10.03, 23:15
              trafilas w dziesiatke eve, skad Ty taka madra??
    • Gość: Kasia Re: jak czesto... IP: *.aster.pl / *.acn.pl 22.10.03, 21:22
      Jak facet miałby za duży temperament, to też nie byłoby dobrze:)))Mój ukochany
      ma duży temperament. Mógłby to robić często, ale to ja czasem mam ochotę tylko
      się przytulić lub pospać:)Zwłaszcza rano:)
    • Gość: control Re: jak czesto... IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 23.10.03, 01:43
      Częstotliwość stosunków zależy z pewnością w znacznym stopniu od partnerki.
      Wiele związków wpada w rutynę. A tu potrzebna jest odmiana - jakieś nowe
      bodźce, nowe pozycje, nowe sytuacje. Kobieta może tu bardzo dużo zdziałać.
      Spróbuj go sprowokować - np. na poranny szybki numerk. Wejdź do łazienki, gdy
      się myje i zacznij go głaskać po penisie. Zobaczysz, że mus się szybko zachce
      sexu.
      Są też znane pewne ogólne prawidłowości wiekowe. Otóż jest tak, że facet ma
      największy pęd do sexu w wieku 17-25 lat, ale dziewczyny/kobiety w tym wieku
      preferuja jakieś trzymanie się za rączki, przytulanie, romantyczne spacery.
      Potem, gdy kobieta wchodzi w wiek tzw. ryczącej trzydziestki, facetowi trochę
      przechodzi, jest zajęty ustawianiem się itp. Z kolei po czterdziestce facet
      łapie drugi oddech, ale ze wskazaniem na tzw młode dupy, a kobietom pod
      pięćdziesiątkę pęd do łóżka zastępuje wsłuchiwanie się w burzę hormonalną,
      myslenie o domu, odchodzących z rodzinnego gniazda dzieci.
      Wynika z tego, że tzw związki na całe zycie są bez sensu. Chłopak 20 letni
      powinie żyć z kobieta 30-40 letnią. Po 30 facet powinien zająć się romantyczną
      25. Po 40 przezucić się na jej dużo młodszą siostrę. Co ma robić kobieta po 40?
      Cholera wie.
      • Gość: radek Re: jak czesto... IP: *.internetdsl.tpnet.pl 23.10.03, 10:13
        Jak często?

        Ostatnio dużo pracuję, więc tylko raz dziennie (późnym wieczorem).
        Rano chociaż oboje mamy ochotę, to niestety trzeba śpieszyć się do firmy i nic
        z tego :-(
        Podczas weekendu lub urlopu średnio około 3 lub 4 razy dziennie.
    • nathaniell Re: jak czesto... 23.10.03, 19:33
      nie chcę Cię straszyć, ale nie zastanawiałaś się czy czasem jakaś inna nie
      zaspokaja jego potrzeb?

      a w odpowiedzi na pytanie to my przynajmniej raz dziennie
    • Gość: megg Re: jak czesto... IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 24.10.03, 09:02
      Raz, dwa razy dziennie. ale tylko dlatego, ze nie mamy warunkow 9rodzice za
      sciana). Jak ich nie ma to jakies 4, 5 razy.
Inne wątki na temat:

Nie masz jeszcze konta? Zarejestruj się


Nakarm Pajacyka