c_n 10.11.08, 10:11 gotujecie, pieczecie dla swoich żon/ narzeczonych/ kochanek ? Odpowiedz Link Zgłoś Obserwuj wątek Podgląd Opublikuj
obrotowy Re: jak często 10.11.08, 12:45 Dla kochanek - zawsze, kiedy sobie zazycza. Dla reszty towarzystwa - w miare wolnego czasu :) Odpowiedz Link Zgłoś
janwatroba Re: jak często 10.11.08, 13:33 Mnie zona nie wpuszcza do kuchni. Slusznie zreszta, bo sama doskonale gotuje. Odpowiedz Link Zgłoś
c_n Re: jak często 11.11.08, 04:55 Nadgorliwość nie jest ciekawą cechą i kojarzy mi się z głupotą. Współczuję takiej żony, a jej leniwego męża. Odpowiedz Link Zgłoś
katz3 Re: jak często 11.11.08, 18:38 c_n napisała: > Nadgorliwość nie jest ciekawą cechą i kojarzy mi się z głupotą. Współczuję > takiej żony, a jej leniwego męża. już Ci miałem odpowiedzieć ale nie warto... Odpowiedz Link Zgłoś
ursz-ulka Re: jak często 04.12.08, 09:29 To znaczy, ze nie pozwala ci się wykazać, bo sama wie lepiej od ciebie. Odpowiedz Link Zgłoś
gs_win Uwielbiam gotowac 11.11.08, 16:10 Uwielbiam gotowac . To mnie uspokaja . Lubię robić jakies nietypowe potrawy , ekserymentować i doprawiać . W kuchni lubiłem robic od zawsze . Najlepsi kucharze to w końcu tez męzczyźni . Miałem kiedyś kobietę , która jak ugotowała to nawet pies ( głodny !!! ) by tego nie zjadł a więc gotowałem zawsze . mam kilka dań które naprawdę lubię robić . W końcu w porównaniu z XIX wiekiem , gdy NAPRAWDĘ było duzo roboty w kuchni dzisiaj to czysta przyjemnośc . Odpowiedz Link Zgłoś
lillalu Re: Uwielbiam gotowac 12.11.08, 09:16 Mój Krokodyl robi przepyszną jajecznicę z obranymi pomidorami i cebulką. Super śniadanie na niedzielnego kaca...Wczoraj po imprezie wstaliśmy o 10.30, zjedliśmy mega porcje i dalej poszliśmy spać:) Odpowiedz Link Zgłoś
c_n Re: Uwielbiam gotowac 28.11.08, 09:51 gs_win napisał: > Uwielbiam gotowac . To mnie uspokaja . Lubię robić jakies nietypowe > potrawy , ekserymentować i doprawiać . W kuchni lubiłem robic od > zawsze . Najlepsi kucharze to w końcu tez męzczyźni . Miałem kiedyś kobietę , która jak ugotowała to nawet pies ( głodny !!! ) by tego nie zjadł czy to, że nie potrafiła gotować stanowiło jakiś problem ? Odpowiedz Link Zgłoś
jasiek111 Re: jak często 12.11.08, 09:39 Ja kończę pracę o 15.00 i o 15.15 jestem w domu - mam blisko. Moja żona kończy o 16 a w domu czasami jest o 18. Więc proste, że ja gotuję. Nie bez przyjemności - zawsze lubiłem gotować. A za przykład miałem ojca, który wracał do domu równo z matką, ale nie skalał się nigdy nawet pomocą przy gotowaniu (może poza obraniem ziemniaków), nie mówiąc o zrobieniu jedzenia od początku do końca. Twierdził, że nie umie. Kuźwa, mnie nikt nie uczył, a umiem. Leń po prostu. pozdrawiam - jasiek Odpowiedz Link Zgłoś
c_n Re: jak często 28.11.08, 09:54 ja też nie potrafię i nie lubię i nie tłumaczyłabym tego lenistwem pzdr. Odpowiedz Link Zgłoś
ekskret Re: jak często 28.11.08, 10:56 c_n napisała: > gotujecie, pieczecie dla swoich żon/ narzeczonych/ kochanek ? > u mnie jest ścisły podział ról: teściowa piecze, gotuje, kochanka zmywa, robi kanapki, mnie pozostaje ją pieprzyć. Odpowiedz Link Zgłoś
ryko Re: jak często 28.11.08, 22:54 Nigdy (znaczy się nigdy nie mów nigdy). Każdy robi to co umie (i lubi) najlepiej. Takie małe specjalizacje... na tym polega prawidłowe działanie w sp. z o.o. Sztuczna równość prowadzi na manowce. Żony/kochanki zaprasza się na miasto... :D Odpowiedz Link Zgłoś
grz.egorz Re: jak często 07.12.08, 08:17 Gotować, piec? Mogę dla Niej narąbać drewna, chociaż to ciężka robota. Ewentualnie odkurzyć, albo pozmywać, ale to w rewanżu za coś co Ona zrobiła. Lubię za to być bezinteresowny w łóżku, mam wtedy dużą frajdę, gdy widzę spontaniczny uśmiech i radosną damską mimikę :-). Odpowiedz Link Zgłoś
terefere_kuku Re: jak często 07.12.08, 13:59 Skoro masz frajdę, to nie jesteś bezinteresowny w tym łóżku :) Odpowiedz Link Zgłoś
pancwynar Re: jak często 08.12.08, 10:32 jak często się da (może poza pieczeniem ciast - niektóre to wyższa szkoła jazdy; pewnie kiedyś zaryzykuję:P) lubię i robię to dobrze więc czemu nie korzystać? Odpowiedz Link Zgłoś
na_buncie Re: jak często 08.12.08, 11:33 jestem poczatkujacym kuchcikiem ale zdolnym zdaniem zony lubie cos czasem upitrasic ;-) kocham uszczesliwiac moja zone jesli nie gotuje to zawsze pomagam chyba ze nie mam mozliwosci bo firma wzywa Odpowiedz Link Zgłoś