02.04.09, 21:28
Czy w sytuacji, gdyby Wasza kobieta zabroniła Wam kontaktów z innymi
kobietami, (no może nie zabroniła ale strzelała fochy i inwigilowała z każdym
razem, gdy jakaś babka napisze sms czy zagada na gg) moglibyście zrezygnować z
tego?

Mam kolegę, który właśnie tak zrobił i zastanawiam sie czy jest dowód jego
uczucia czy może daje sobie włazić na głowę?
Obserwuj wątek
    • bombalska Re: wymagania 02.04.09, 21:42
      Jesli ona sie o to wkurza, to widac mu srednio ufa. A skoro srednio ufa, to musi
      byc jakas przyczyna. I z powodu tej przyczyny on jej ustapil. Dla mnie to dowod,
      ze mu zalezy.
      • lacido Re: wymagania 02.04.09, 21:45
        ale czy z drugiej strony to nie jest narzucanie ograniczeń? Też mi się wydaje że
        to właśnie chyba ta miłość, skoro ktoś jest zdolny do tego żeby ulegać takiej presji
        • axel.foley Re: wymagania 02.04.09, 21:53
          no cóż są kobiety i bluszcze
          • lacido Re: wymagania 02.04.09, 22:02
            i mężczyźni którzy lubia takie chabazie ;)
            • axel.foley Re: wymagania 02.04.09, 22:05
              no raczej meczennicy w imię love:)
              • lacido Re: wymagania 02.04.09, 22:11
                widać to lubią :)
                • axel.foley Re: wymagania 02.04.09, 22:18
                  lacido napisała:

                  > widać to lubią :)

                  no coz moze to taka forma uleglosci ;)
                  • mruff Re: wymagania 03.04.09, 10:33
                    W końcu każda ma jakieś odchyły, no nie? :)
                    To czemu miałby rezygnować z tej?
        • zdzichu.ok Re: wymagania 02.04.09, 22:06
          To jest narzucanie ograniczeń. A miłość i związek właśnie na tym,
          między innymi polega i tego wymaga - ograniczeń, poświęceń,
          zaprzestania niektórych rzeczy, kompromisów, trudne to, ale cóż. Tak
          właśnie jest.
          • lacido Re: wymagania 02.04.09, 22:12
            narzucanie ograniczeń i kompromis to nie to samo ;/
            • zdzichu.ok Re: wymagania 02.04.09, 22:25
              A w którym miejscu ja napisałem że to to samo? Więc jak wolisz to
              napisze tak: w każdym związku obie strony nawzajem narzucają sobie
              jakieś ograniczenia, w jednym wieksze w drugim mniejsze, ale jakieś
              tam zawsze.
              • lacido Re: wymagania 02.04.09, 22:29

                Związek polega na kompromisach a nie narzucaniu komuś swojej woli
                • poprioniony Re: wymagania 02.04.09, 22:57
                  Jestes taka kliniczna idiotka, czy tylko taka udajesz?
                • athroposs Re: wymagania 03.04.09, 11:27
                  Lacido, Ty znowu o tych kompromisach...
                  Mylisz pojęcia, nie czystasz ze zrozumieniem.
                  Na którymś z wątków, już Ci tłumaczono, jaka jest różnica.
                  • lacido Re: wymagania 03.04.09, 13:29
                    odpierwiastkuj się co :) to nie jest wątek o kompromisach
                    • athroposs Re: wymagania 04.04.09, 23:10
                      lacido napisała:

                      > odpierwiastkuj się co :) to nie jest wątek o kompromisach

                      Ten kawałek akurat tak i sama się gubisz :)
      • marguyu Re: wymagania 03.04.09, 01:40
        bombalska napisała:

        Jesli ona sie o to wkurza, to widac mu srednio ufa. A skoro srednio
        ufa, to mus i byc jakas przyczyna. I z powodu tej przyczyny on jej
        ustapil. Dla mnie to dowod, ze mu zalezy.

        A jesli mu nieufa bo jest zazdrosna rozhisteryzowana idiotka, to co?
        Tez bedziesz tak kategoryczna?
        To co piszesz to kompletna bzdura!
    • diabel-tasmasnki-reaktywacja-d Re: wymagania 02.04.09, 22:35
      nie chce juz z tobą gadać i sprawdzasz czy to norma ?
      • lacido Re: wymagania 02.04.09, 22:37
        Diabełku ze mną rozmawia ale jak jest w pracy i dziewczyna o tym chyba nie wie
        (czego oczy nie widzą tego sercu nie żal)
        • diabel-tasmasnki-reaktywacja-d Re: wymagania 04.04.09, 09:01
          dziewczyna też jest nauczycielką? Pytam bo nauczycielki bywają upierdliwe, ot
          takie skrzywienie zawodowe :)
          • lacido Re: wymagania 04.04.09, 12:39
            dziewczyna nie jest nauczycielką :)
            • diabel-tasmasnki-reaktywacja-d Re: wymagania 04.04.09, 16:04
              i to ona zabroniła temu facetowi rozmawiać z tobą? Co ty zrobiłaś że
              doprowadziłaś ja do takiego desperackiego kroku, Fellatio?

              • lacido Re: wymagania 04.04.09, 21:27
                ja jej nawet nie znam i ona mnie też, to zabraniania sięga czasów zanim poznałam
                tego kolegę :)
    • rraaddeekk Re: wymagania 02.04.09, 22:46
      Kompleks niższości podobno można leczyć.
      Niech jej kolega zafunduje wizytę u psychoanalityka.
      Podobno nieleczone kompleksy mogą doprowadzić do choroby psychicznej.
      • lacido Re: wymagania 02.04.09, 22:49
        myślisz że to aż tak?
        • rraaddeekk Re: wymagania 02.04.09, 22:52
          Szczerze... nie chciałem być dosadny.
          Nie wierzę w psychoanalityków i zamiast fundować leczenie uciekałbym
          od takiej zakompleksionej laski jak najdalej.
    • kusiciel_dusz Re: wymagania 02.04.09, 22:48
      o kurde, mnie mialaś na myśli pisząc ten wątek ?:)
      • lacido Re: wymagania 02.04.09, 22:50
        uderz w stół a nożyce się odezwą ;)

        to my sie kolegujemy? ;)
        • kusiciel_dusz Re: wymagania 02.04.09, 22:52
          no własnie tylko ten szczegół nie bardzo mi pasował, ale zawsze mozemy się
          zakolegować i będzie pasowało jak ulał do mnie :)
          • lacido Re: wymagania 02.04.09, 22:55
            ale musiałby też pasować do mnie a nie psuje ;/
            • kusiciel_dusz Re: wymagania 02.04.09, 22:59
              czyli nie chcesz się ze mną zakolegować, chyba pójdę w kąt popłakać:(
              • lacido Re: wymagania 02.04.09, 23:00
                chodziło mi o to, że ja nie zabraniam kontaktów z babkami :)
                • kusiciel_dusz Re: wymagania 02.04.09, 23:03
                  i bardzo dobrze ale pewnie do czasu :)
                  • lacido Re: wymagania 02.04.09, 23:19
                    mozę mi się odwidzi :)
                    • kusiciel_dusz Re: wymagania 04.04.09, 13:04
                      obyś nie miała sytuacji po ktorej Ci się odwidzi :)
                      • lacido Re: wymagania 04.04.09, 13:06
                        a dzięki :) obym nie miała :)))
        • modrooka Re: wymagania 02.04.09, 23:14
          > to my sie kolegujemy? ;)

          Chyba bardziej to się koleżankujecie
          • lacido Re: wymagania 02.04.09, 23:21
            Kusiciel jest kobietą? ;)
            • kusiciel_dusz Re: wymagania 03.04.09, 07:38
              nic o tym nie wiem :)
              • lacido Re: wymagania 03.04.09, 13:30
                Modra coś insynuuje :)
                • kusiciel_dusz Re: wymagania 04.04.09, 13:05
                  a może jest lepiej poinformowana ode mnie :)
                  • lacido Re: wymagania 04.04.09, 13:07
                    hmmm to może ustalmy jak to jest wg Ciebie :)
                    • kusiciel_dusz Re: wymagania 04.04.09, 13:11
                      dziś rano jak brałem prysznic i na pewno byłem facetem:)
                      • lacido Re: wymagania 04.04.09, 13:15
                        czyli informacja z pierwszej ręki :)
                        • kusiciel_dusz Re: wymagania 04.04.09, 13:17
                          myślę do tej chwili nic sie nie zmieniło w tym temacie :) ale dla pewności
                          wieczorem sprawdzę :)
                          • lacido Re: wymagania 04.04.09, 13:19
                            no tak, trzeba trzymać rękę na pulsie :)
                            • kusiciel_dusz Re: wymagania 04.04.09, 13:21
                              choć bardzo prawdopodobne że dziś wieczorem to żona mnie bardzo dokładnie
                              sprawdzi czy jestem jeszcze facetem :)
                              • lacido Re: wymagania 04.04.09, 13:22
                                :))) chyba nie powinnam ją prosić o oświadczenie na ten temat ;)))))))
    • cloclo80 Re: wymagania 02.04.09, 23:41
      Pozwoliłbym przeczytać dialog czy SMS, ale o zaniechaniu kontaktów nie ma mowy.
      • lacido Re: wymagania 02.04.09, 23:46
        to ma sens :)
    • lupus76 Re: wymagania 02.04.09, 23:51
      W momencie, w którym moja kobieta inwigilowałaby mnie, a ja bym sięo tym
      dowiedział - przestałaby być moją kobietą.
      • lacido Re: wymagania 02.04.09, 23:54
        w sumie to takie bardziej dopytywanie się: od kogo ten sms? skąd ją znasz? co
        was łączy? dlaczego ci tak pisze? I chłopak dla świętego spokoju rezygnuje z
        podtrzymywania babskich znajomości
        • lupus76 Re: wymagania 03.04.09, 12:09
          Nie zrezygnowałbym. Pytania zbyt częste, a powtarzalne po prostu należy
          ignorować nie odrywając nawet wzroku znad książki.
          • lacido Re: wymagania 03.04.09, 13:32
            Nawet jakbyś bardzo ją kochał?
            • lupus76 Re: wymagania 03.04.09, 17:35
              Oczywiście. A cóż miłość ma tu do rzeczy?
              • lacido Re: wymagania 03.04.09, 22:05
                kocha się chyba z całym dorobkiem :)
                • lupus76 Re: wymagania 05.04.09, 15:45
                  Jeśli miłość ma być zero-jedynkowa - to tym gorzej dla zazdrosnych...
                  • lacido Re: wymagania 07.04.09, 14:19
                    w sumie, to ja się na tym nie znam ;)
      • skarpetka_szara Re: wymagania 03.04.09, 01:21
        lupus76 napisał:

        > W momencie, w którym moja kobieta inwigilowałaby mnie, a ja bym
        sięo tym
        > dowiedział - przestałaby być moją kobietą.


        I dlatego jestes samotny? :P
        • lupus76 Re: wymagania 03.04.09, 12:06
          Jakbym był samotny, to bym po pierwszej w nocy po necie ganiał.
      • menk.a Re: wymagania 03.04.09, 09:10
        lupus76 napisał:

        > W momencie, w którym moja kobieta inwigilowałaby mnie, a ja bym
        sięo tym
        > dowiedział - przestałaby być moją kobietą.

        A robiłbyś coś, co dotykałobyczy raniło Twoją kobietę? ;)
        • menk.a Re: wymagania 03.04.09, 09:36
          I nie mówię tu o kontrolowaniu drugiej osoby.;)
          • lupus76 Re: wymagania 03.04.09, 12:06
            A właśnie!
            Tu jest clou. Jakbym dorwał grzebiącą BEZ MOJEJ WIEDZY w moim
            telefonie/gg/poczcie - to byłby z pewnością koniec znajomości.
            • lacido Re: wymagania 03.04.09, 13:34
              nie chodzi o grzebanie ale gdybyś wiedział, że ją rani jakikolwiek objaw
              zainteresowania innymi kobietami to co?
              • lupus76 Re: wymagania 03.04.09, 17:34
                To najpewniej wysłałbym ją do psychologa, bo to się da leczyć.
    • errare_humanum_est Re: wymagania 03.04.09, 10:03
      lacido napisała:

      > Mam kolegę, który właśnie tak zrobił i zastanawiam sie czy jest dowód jego
      > uczucia czy może daje sobie włazić na głowę?

      Obie te rzeczy jednocześnie. Gdyby jej nie kochał to z definicji odrzuciłby
      takie zamykanie w złotej klatce. A skoro kocha, to się godzi, tyle że za jakiś
      czas obojgu odbije się to potężną czkawką.

      Czytałem cały wątek, takie czepianie się i zabranianie kontaktów z płcią
      przeciwną nie ma nic wspólnego z budowaniem kompromisów i nieranieniem partnera.
      Flirt, podrywanie - owszem, związek niesie obowiązki i czegoś takiego nie da się
      usprawiedliwić, ale normalne pogaduchy w realu czy na GG? Luuudzie...
      • menk.a Re: wymagania 03.04.09, 11:16
        errare_humanum_est napisał:

        > > Flirt, podrywanie - owszem, związek niesie obowiązki i czegoś
        takiego nie da się
        > usprawiedliwić, ale normalne pogaduchy w realu czy na GG?
        Luuudzie...

        Owszem. Nie wiadomo co ów pan wyprawiał na tym gg. :P
        • errare_humanum_est Re: wymagania 03.04.09, 11:30
          menk.a napisała:

          > Owszem. Nie wiadomo co ów pan wyprawiał na tym gg. :P

          Tak, ale to już jest gdybanie, wydawanie zaś opinii na podstawie gdybania to jak pisanie długopisem bez kulki ;-) No i tak można bić pianę bez końca, za czym osobiście nie przepadam.
          Lacido napisała kilka faktów i tego się trzymam. Jeżeli fakty zmienią się o 180 stopni, jeżeli zmieni się mój pogląd - nie zawaham się odszczekać tego co napisałem :-)
      • lacido Re: wymagania 03.04.09, 13:35
        zgadzam się z Tobą
    • lambert77 Re: wymagania 03.04.09, 10:40
      Poważnie zastanowiłbym się albo nad zmianą kobiety albo nad wysłaniem jej na
      jakąś terapie. Myślę że taką chorą zazdrość da się leczyć
    • showmessage NIE 03.04.09, 13:18
      Inwigilacja by nie przeszła, byłby to powód do zerwania. Z całą pewnością nie
      zrezygnowałbym z kontaktów typu pogadać czy wyskoczyć na kawkę. Wydaje mi się
      chore zabranianie komuś dorosłemu rozmowy z płcią przeciwną. Z całą pewnością
      też nie tolerowałbym fochów z tego powodu. Uznałbym to za naruszenie mojej
      strefy prywatnej. Zdecydowanie daje sobie włazić na głowę. Co z niego za facet
      skoro nie potrafi obronić swojej wolności osobistej? No chyba że mu to pasuje...
      a to inna bajka. ;)
      • lacido Re: NIE 03.04.09, 13:36
        W sumie to nie wiem czy pasuje tak do końca
      • cyklamen111 Re: NIE 04.04.09, 22:14
        showmessage napisał:

        > Inwigilacja by nie przeszła, byłby to powód do zerwania. Z całą pewnością nie
        > zrezygnowałbym z kontaktów typu pogadać czy wyskoczyć na kawkę. Wydaje mi się
        > chore zabranianie komuś dorosłemu rozmowy z płcią przeciwną. Z całą pewnością
        > też nie tolerowałbym fochów z tego powodu. Uznałbym to za naruszenie mojej
        > strefy prywatnej. Zdecydowanie daje sobie włazić na głowę. Co z niego za facet
        > skoro nie potrafi obronić swojej wolności osobistej? No chyba że mu to pasuje..
        > .
        > a to inna bajka. ;)
        >

        co z niego... ? - prawdziwy, dbający o dobre samopoczucie kobiety, która z racji
        tego, że powinna być dla niego najważniejsza, również najważniejszą powinna się
        móc czuć . Jedno, czy parę "poświęceń", ustępstw na pewno nie uczyni z niego jej
        niewolnika.
        • showmessage Re: NIE 05.04.09, 00:36
          Ustępować można zawsze... Tylko że to droga donikąd. Po pierwsze taka rezygnacja
          nigdy się nie sprawdza na dłuższą metę. Powstają konflikty bo Twoja psyche
          będzie chciała wrócić do normy. Po drugie rezygnujesz z części siebie dlatego
          żeby ktoś inny mógł hołubić swoją, a to już samo w sobie jest układem
          niewolniczym. Po trzecie zabronienie komuś rozmowy z kimś innym już jest chore
          samo w sobie. Po czwarte "parę" poświęceń rodzi kolejne.
          Lepiej być sobą, dać się kochać za to kim się jest a nie za to na jakie
          poświęcenia mnie stać. Ja wolę nie być niewolnikiem.
          • cyklamen111 Re: NIE 05.04.09, 05:00
            showmessage napisał:

            > Ustępować można zawsze... Tylko że to droga donikąd. Po pierwsze taka rezygnacj
            > a
            > nigdy się nie sprawdza na dłuższą metę. Powstają konflikty bo Twoja psyche
            > będzie chciała wrócić do normy. Po drugie rezygnujesz z części siebie dlatego
            > żeby ktoś inny mógł hołubić swoją, a to już samo w sobie jest układem
            > niewolniczym.

            w takim razie wszystkie poważne, stałe, zalegalizowane, czy też i nie zwiąki to
            "układy niewolnicze". Zawsze w większym bądź mniejszym stopniu rezygnuje się z
            siebie, by utzymać z drugą osobą więź.

            Po trzecie zabronienie komuś rozmowy z kimś innym już jest chore
            > samo w sobie.

            chore jest wtedy, kiedy nie ma się ku temu żadnych podstaw...
            Wybranie z multum kobiet jednej, do której ma się jakieś ale i wyrażenie
            nieakceptacji jej osoby nie świadczy o jakiejś patologii. Naturalne jest, że
            każdy dba o swoje dobro. Gdy mężczyzna sam nie jest/nie był w przeszłości
            święty, to trudno tak od razu obdarzyć go pełnym zaufaniem. Jeśli ogólnie czyjeś
            znajomości są przyczyną wewnętrznych konfliktów, to należy się wpierw
            zastanowić, kto tworzy tę chorą sytuację..

            > Po czwarte "parę" poświęceń rodzi kolejne.

            szanując drugą osobę nie nadużywa się jej wielkiej dobroci

            > Lepiej być sobą, dać się kochać za to kim się jest a nie za to na jakie
            > poświęcenia mnie stać. Ja wolę nie być niewolnikiem.

            mężczyznę mającego więcej wad niż zalet raczej ciężko jest kochać, poza tym
            miłość wyraża się chęcią, potrzebą stawania się lepszym, dowodzi się jej
            wyjściem poza swój egoizm i ukierunkowaniem na potrzeby kochanej osoby, więc
            pozostając zupełnie biernym i oczekując jedynie bezinteresownego uczucia nic
            ciekawego nie wnosi się do związku, a jeżeli ten nie ma szans się rozwijać, to w
            ogóle nie powinien trwać.
            • showmessage Re: NIE 06.04.09, 18:21
              > w takim razie wszystkie poważne, stałe, zalegalizowane, czy też i nie zwiąki to
              > "układy niewolnicze". Zawsze w większym bądź mniejszym stopniu rezygnuje się z
              > siebie, by utzymać z drugą osobą więź.

              Skąd przeświadczenie, że trzeba rezygnować? Jeśli zrezygnuję z kawałka siebie,
              potem z jeszcze jednego i jeszcze... Czy nadal będę sobą? W którym miejscu
              przestanę być sobą a zacznę być kalkomanią cudzego wyobrażenia o sobie? Zamiast
              rezygnacji lepiej od razu być sobą, nie fałszować swojego obrazu sztucznymi
              gestami i obietnicami bez pokrycia. Mówisz o utrzymywaniu więzi z drugą osobą, a
              ja myślę że lepiej po prostu być atrakcyjnym dla drugiej osoby bez ustępstw. To
              nie polega na tym żeby się dostosowywać, lecz na tym aby partnera nie
              ograniczać. Trzeba tylko rozróżnić to o czym mamy prawo decydować od tego o czym
              nie mamy prawa, a nie mamy prawa decydować o wszystkim co nie dotyczy nas
              samych. Wtedy wszystko ma takie właściwości jakie mieć powinno. Tak jak nie
              zmienisz natury metalu czy drewna tak i nie zmienisz człowieka.
              Ale masz rację większość dłuższych związków to faktycznie "układy niewolnicze".
              Im dłużej coś trwa tym bardziej się wypacza, w pewnym sensie zużywa. Podobnie
              jak o inne rzeczy należy też i o związek dbać i oliwić. ;) No i najważniejsze -
              nie kupować chińskiej tandety. ;)

              > chore jest wtedy, kiedy nie ma się ku temu żadnych podstaw...
              > Wybranie z multum kobiet jednej, do której ma się jakieś ale i wyrażenie
              > nieakceptacji jej osoby nie świadczy o jakiejś patologii. Naturalne jest, że
              > każdy dba o swoje dobro. Gdy mężczyzna sam nie jest/nie był w przeszłości
              > święty, to trudno tak od razu obdarzyć go pełnym zaufaniem. Jeśli ogólnie czyje
              > ś
              > znajomości są przyczyną wewnętrznych konfliktów, to należy się wpierw
              > zastanowić, kto tworzy tę chorą sytuację..

              Zakazy są martwe. Nie jesteś w stanie upilnować ich przestrzegania. Dlatego nie
              ma sensu ich narzucać. Jedyne co tak naprawdę trzyma ludzi ze sobą to jest ten
              magnetyzm który podpowiada partnerowi "mój partner jest najlepszy". To właśnie
              jest gwarancja. Zakazy są dla słabych ludzi którzy nic innego nie potrafią i
              dlatego czują się zagrożeni. Narzucają swoje zdanie ze strachu. ;)

              > mężczyznę mającego więcej wad niż zalet raczej ciężko jest kochać, poza tym
              > miłość wyraża się chęcią, potrzebą stawania się lepszym, dowodzi się jej
              > wyjściem poza swój egoizm i ukierunkowaniem na potrzeby kochanej osoby, więc
              > pozostając zupełnie biernym i oczekując jedynie bezinteresownego uczucia nic
              > ciekawego nie wnosi się do związku, a jeżeli ten nie ma szans się rozwijać, to
              > w
              > ogóle nie powinien trwać.

              Jeśli w kimś dostrzegasz więcej wad niż zalet to na pewno go kochasz? Czy można
              się zakochać w kimś kogo się postrzegało negatywnie od początku? Znów wracamy do
              szczerości. Jeśli ktoś jest z tobą całkowicie szczery od samego początku to
              wiesz jak się zachowa, nie ukrywa swoich wad, więc wiesz czy potrafisz je
              tolerować.
              Nigdzie też nie pisałem o bierności. Uważam że faktycznie trzeba dbać i zabiegać
              o partnera tak jak w pierwszych dniach po poznaniu. Jednak to nie oznacza wcale
              tego że będę się na siłę zmieniał, bo to dwie różne kwestie. ;)
    • kolo.r Re: wymagania 03.04.09, 13:39
      lacido napisała:

      > Czy w sytuacji, gdyby Wasza kobieta zabroniła Wam kontaktów z innymi
      > kobietami...
      Chyba jako żart bo w przeciwnym razie to byłby koniec naszego związku. Rozumiem nutę zazdrości, obaw ale inwigilacja, zabranianie?! Ja dziękuję za taką "partnerkę".
    • durneip Re: wymagania 03.04.09, 14:00
      lepiej się, Lacido, przyznaj, co narobiłaś, że panu smycz skrócono? ;)
      • lacido Re: wymagania 03.04.09, 14:03
        e nie, ja tu nie odegrałam żadnej roli :)
        • durneip Re: wymagania 03.04.09, 14:53
          i tak za niewinność pan dostał bana na spotkania i smsy czy co to tam było? nie
          może to być.

          a jesli - współczuj panu na odległość i przeczekaj cierpliwie.
          • lacido Re: wymagania 03.04.09, 21:19
            w sumie nie wiem, poznałam go jak już miał tego bana :)
        • showmessage Re: wymagania 03.04.09, 15:05
          Taaaa jasne ino teraz z biedaczkiem możesz rozmawiać tylko w pracy gdy nikt nie
          patrzy. Nikt Ci i tak nie uwierzy, było napisać: "zarywam gościa w robocie ino
          mu inna baba zabrania ze mną gadać" :P :D
          • lacido Re: wymagania 03.04.09, 21:21
            uhhhhhhhhh

            jezu ale naginacie ;/ręce opadają
    • masher Re: wymagania 03.04.09, 15:32
      zakladamy na chwile ze mam taka osobke przy sobie. nie widze zadnego problemu w
      permamentnej inwigilacji, ze tak sie wyraze. nie mam nic do ukrycia, moje zycie
      jest zyciem tego kogos i skoro moze mi merdac przy migdalkach to moze i czytac
      moja poczte itd. nie robie nic niestosownego, nie ma zadnych problemow z mojej
      strony bo nie mam czego sie wstydzic. problemy sa tam gdzie ktos je robi, ot co.

      a jesli by ktos mi mial zabronic czegos? no coz, wolnosci nikt mi nie zakaze.
      wiec niech nikt nawet nie probuje. i nie ma to nic wspolnego z zazdroscia i
      zaufaniem. zazdrosc to bardzo pozytywna i zdrowa rzecz. tak jak i zaufanie,
      niezbedna. nie mozna przy tym byc zbyt zazdrosnym, nie da sie, po prostu.

      jesli by starala sie konkurowac, zabiegac abym wiecej czasu spedzal z nia a nie
      ze znajoma... nie widze problemu, tylko na tym moge zyskac. w koncu ukochana to
      nie znajoma i z nia wybralem zycie a nie z kims innym :] oczywiscie, tak dlugo
      jest wszystko ok jak dlugo pozostaje to w formie bez przymusu. jesli mialbym
      ochote sie z kims spotkac to ide i nikogo nie musze pytac o zdanie czy pozwolenie.
      • durneip Re: wymagania 03.04.09, 15:43
        wódki chcesz?
        • masher Re: wymagania 03.04.09, 15:45
          rumem nie pogardze, najlepiej kokosowym lol
          • durneip Re: wymagania 03.04.09, 15:55
            ot wymagania. nima kokosowego, jest zwykły. albo tekila złota albo wodka albo
            kangurze piwo.
            • masher Re: wymagania 03.04.09, 16:44
              dobry rum jest zawsze dobry, np do herbaty- 20% herbaty 80 rumu lol
              • durneip Re: wymagania 03.04.09, 16:50
                > dobry rum jest zawsze dobry

                prawda to. ale bez herbaty, u mnie za gorąco na takie fanaberie.
                zdrowie! :)
      • lacido Re: wymagania 03.04.09, 22:07
        Tu w sumie bardziej chodzi o to, że kobieta wnika co to za dziewczyna, ska ją
        znasz, łączyło was coś itp.
    • cyklamen111 Re: wymagania 03.04.09, 17:00
      lacido napisała:

      > Czy w sytuacji, gdyby Wasza kobieta zabroniła Wam kontaktów z innymi
      > kobietami, (no może nie zabroniła ale strzelała fochy i inwigilowała z każdym
      > razem, gdy jakaś babka napisze sms czy zagada na gg) moglibyście zrezygnować z
      > tego?


      czy mogliby ? a mieliby jakieś wyjście, gdyby kobieta kategorycznie tego zażądała ?



      > Mam kolegę, który właśnie tak zrobił i zastanawiam sie czy jest dowód jego
      > uczucia czy może daje sobie włazić na głowę?

      to zależy, o jakie kobiety chodzi. Nie rozumiem, jak można zabronić mężczyźnie
      posiadania koleżanek, można życzyć sobie, by nie utrzymywał kontaktów z
      kobietami, z którymi był związany, bądź z tymi mieszającymi się w jego obecne życie.
      • lacido Re: wymagania 03.04.09, 22:09
        cyklamen111 napisała:

        > lacido napisała:
        >
        > > Czy w sytuacji, gdyby Wasza kobieta zabroniła Wam kontaktów z innymi
        > > kobietami, (no może nie zabroniła ale strzelała fochy i inwigilowała z ka
        > żdym
        > > razem, gdy jakaś babka napisze sms czy zagada na gg) moglibyście zrezygno
        > wać z
        > > tego?
        >
        >
        > czy mogliby ? a mieliby jakieś wyjście, gdyby kobieta kategorycznie tego zażąda
        > ła ?
        >

        a jakby kategorycznie zażądała żeby jej kupić auto to co, też nie byłoby wyjścia :)
        • cyklamen111 Re: wymagania 04.04.09, 22:05
          lacido napisała:

          > cyklamen111 napisała:
          >

          > > czy mogliby ? a mieliby jakieś wyjście, gdyby kobieta kategorycznie tego
          > zażąda
          > > ła ?
          > >
          >
          > a jakby kategorycznie zażądała żeby jej kupić auto to co, też nie byłoby wyjści
          > a :)

          a co ma auto do obrzydliwie zakłamanych bab, które udają święte a naprawdę nie
          posiadają za grosz godności i klasy ? :)
          • lacido Re: wymagania 04.04.09, 22:15
            tak napisałeś: a mieliby jakieś wyjście, gdyby kobieta kategorycznie tego
            zażądała ?

            wg mnie mają wyjściem inne niż zgodzenie sie z tym stad mój przykład z zadaniem
            zakupu auta

            >obrzydliwie zakłamanych bab, które udają święte a naprawdę nie
            > posiadają za grosz godności i klasy ? :)

            czy to stwierdzenie jest wynikiem postawy opisanej w początkowym poście czy suma
            Twoich doświadczeń z kobietami?
            • cyklamen111 Re: wymagania 05.04.09, 03:43
              lacido napisała:

              > tak napisałeś: a mieliby jakieś wyjście, gdyby kobieta kategorycznie tego
              > zażądała ?
              >
              > wg mnie mają wyjściem inne niż zgodzenie sie z tym stad mój przykład z zadaniem
              > zakupu auta
              >
              > >obrzydliwie zakłamanych bab, które udają święte a naprawdę nie
              > > posiadają za grosz godności i klasy ? :)
              >
              > czy to stwierdzenie jest wynikiem postawy opisanej w początkowym poście czy sum
              > a
              > Twoich doświadczeń z kobietami?
              >
              Myślę, że większość kobiet wyczuwa intuicyjnie, które koleżanki ich mężczyzn
              mają względem nich czyste intencje a które złe.
              Nie jestem i nigdy nie byłam zaborcza ani też chora z zazdrości natomiast jeśli
              nie miałabym zaufania, to nie do kobiet........więc to stwierdzenie nie jest
              wynikiem ani jednego ani drugiego.
              Mierziłoby mnie tylko, gdyby ktoś, na kim by
              mi zależało, miał ochotę utrzymywać kontakt z jakąś ..... (i tu pozostawiam pole
              wyobraźni), bo to jednocześnie źle świadczyłoby o nim (w końcu ludzie wybierają
              sobie przyjaciół/ koleżanki/kolegów, z którymi coś ich łączy ), poza tym
              czułabym się wielce poniżona, gdyby chciał oddawać jakąś cząstkę siebie, swój
              czas osobie, która jest ode mnie o wiele gorsza i chociażby z racji tego na to
              nie zasługuje.
              Teoretyzując, gdybym kiedykolwiek była w sytuacji gdzie jakaś dziewczyna
              wykazywałaby nadmierne zainteresowanie m,którego sama traktowałabym poważnie a
              jemu by to nie przeszkadzało i nie dbałby o mój spokój, postawiłabym ultimatum i
              decyzja o ewentualnym rozstaniu nie byłaby pierwszą jego, tylko moją. Nie można
              mieć wszystkiego, dojrzały człowiek potrafi się pogodzić z tym, że czasem trzeba
              dokonywać wyborów. Jeżeli chłopak jest rozsądny to nie będzie marnował swojego
              związku dla głupiej koleżanki, jeżeli jest jeszcze dzieciakiem, to będzie tak
              zaciekle bronić swej złudnej wolności jak np ktoś z nikiem: showmessage .
    • pyzz Re: wymagania 04.04.09, 18:11
      > Mam kolegę, który właśnie tak zrobił i zastanawiam sie czy jest dowód jego
      > uczucia czy może daje sobie włazić na głowę?
      Jedno nie wyklucza drugiego.
      Ba, jest to chyba bardzo typowy obrazek: jest związek w którym oboje kochają JĄ,
      w efekcie ONA włazi mu na głowę, na co on pozwala z miłości.

      A potem klasyczny rozwód przez przejęzyczenie.
      • lacido Re: wymagania 04.04.09, 21:26
        ładnie to ująłeś :)
    • no_okki Re: wymagania 07.04.09, 14:13
      n/t truudno - siła wyższa /;d;p

Nie masz jeszcze konta? Zarejestruj się


Nakarm Pajacyka