Dodaj do ulubionych

on nie chce sprzątać

11.04.09, 22:05
małżeństwo.Oboje pracujemy, ale w innych systemach. ja pracuje 4 dni
po 10h i 4 dni mam wolne. on pracuje pn-pt do 18 a weekend wolny
(czasami przez kilka godzin w sobotę). Z prostego rachunku
wynika,owszem, że ja mam więcej dni wolnych.nie zmienia to jednak
faktu, że pracuję zawodowo na cały etat, tak jak on. nie jestem
także na jego utrzymaniu-mniej więcej zarabiamy tyle samo. nie lubię
sprzątać i uważam że powinniśmy dzielić się tym obowiązkiem. On cały
czas twierdzi, że skoro się cały czas w domu, to powinnam sama
sprzątać. Czuję się z tym źle. Uważam, że jest to niesprawiedliwe.
proponowałam różne rozwiązania: sprzątamy co tydzień razem całość,
sprzątamy sami całe mieszkanie-czyli,każde z nas co dwa
tygodnie.zaproponowałam także, że może sobie zamówić panią do
sprzątania, gdy wypadnie jego kolej ( co zrozumiałe miałby za nią
płacić z własnych zaskórniaków). Żadne z rozwiązań mu nie odpowiada.
Próbowałam nie sprzątać. Po czterech tygodniach zrobił się straszny
syf a on nadal nie poczuwał się do obowiązku. Co mam robić? Czasami
mażę już tylko o rozstaniu.
Obserwuj wątek
    • silic Re: on nie chce sprzątać 12.04.09, 00:06
      > Co mam robić? Czasami mażę już tylko o rozstaniu.

      Musisz mazać jeszcze bardziej. Może po ścianach ?
      • skarpetka_szara Re: on nie chce sprzątać 12.04.09, 01:00
        obydwoje zatrudnijcie sprzataczke zeby sprzatala za oboje. Widac
        obydwoje nienawidzicie sprzatac wiec obydwu by was wyreczyla.

        Powiedz mu ze nie ma wyboru tylko musi ja zatrudnic bo ty w brudzie
        nie bedziesz mieszkac. I gdy nie zacznie sprzatac - po prostu
        zatrudnij. I odbierz od niego kase. Trzeba zyc godnie.

        Ja i maz nienawidzimy prac, i dlatego oddajemy pranie do serwisu
        pierzacego, hehehe. Moim zdaniem moj czas jest cenniejszy niz stac
        i czekac na glupie pranie a potem przez godzine skladac wszystko w
        kostke.
        • jan_hus_na_stosie Re: on nie chce sprzątać 13.04.09, 11:58
          skarpetka_szara napisała:

          > Ja i maz nienawidzimy prac, i dlatego oddajemy pranie do serwisu
          > pierzacego, hehehe.

          A czym się zajmuje serwis pierzący? ;P
          • shymoons Re: on nie chce sprzątać 13.04.09, 12:05
            jan_hus_na_stosie napisał:
            (...)
            > A czym się zajmuje serwis pierzący? ;P

            Jak sama nazwa wskazuje .... serwisuje pierze :)
            pozdrawiam
            szym
            • dzikoozka Re: on nie chce sprzątać 14.04.09, 09:15
              pierzący zajmuje sie ... pierzem?
              a piorący praniem :)))
          • lupus76 Re: on nie chce sprzątać 14.04.09, 09:24
            pozwala obrosnąć w piórka :)
        • dominikjandomin Re: on nie chce sprzątać 15.04.09, 17:16
          skarpetka_szara napisała:

          > I odbierz od niego kase.

          Co za pieprzenie? jak zyja razem, to wspólna kasa, a jak nie, to wypad z domu.
    • naprawdetrzezwy A co nas obchodzi, że wybrałaś sobie lenia? 12.04.09, 14:19
      Jesteś durna i pracujesz za niego, a on - mądry człowiek - to
      wykorzystuje.

      Oczywiście przed ślubem to on sprzątał, a przestał 10 minut po
      ceremonii?
      ;>>>
    • tygrysio_misio Re: on nie chce sprzątać 12.04.09, 15:24
      tez mysle,ze powinniscie wynajac sprzataczke co jakis czas

      oboje macie racje w tym wszytskim:
      - On pracuje 5-6 dni w tygodniu, dni kiedy moze pospac do 15 i siedziec w nocy
      przed TV do 5 ma niewiele
      - Ty masz takich dni wiecej. Co robisz kiedy on jest w pracy?
      - z drugiej strony on ma wiecej czasu w tygodniu, no i pracujecie tyle samo...

      jak widzisz kazdy z was moze tak dobierac argumenty,zeby sprzatac musiala ta
      druga strona... moglibyscie sie bardziej racjonalnie podzielic: on w tygodniu
      gotuje i zmywa, Ty leniuchujesz.. Ty w weekend zapierniczasz ze szmata i robisz
      zakupy na caly tydzien, on leniuchuje ;]

      tyle,ze jesli niecierpicie tego robic to po co drzec sie na siebie? ;]
      • aveler Re: on nie chce sprzątać 13.04.09, 11:53
        Jak on jest w pracy, to ja jestem zwykle w domu.Dużo odpoczywam, bo
        mam ciężką pracę fizyczną. To go boli najbardziej. Jak skończę to
        moje "odpoczywanie", to załatwiam różne rzeczy, typu: rachunki,
        szewc, pralnia, drobne zakupy codzienne.

        Przed ślubem nie mieszkaliśmy razem-mieszkałam sama. W swoim domu
        rodzinnym sprzątał, więc założyłam, że nie będzie miał z tym u nas
        problemu.
      • aveler Re: on nie chce sprzątać 13.04.09, 11:55
        tygrysio_misio napisała:

        > tez mysle,ze powinniscie wynajac sprzataczke co jakis czas

        On nie chce się na sprzątaczkę zgodzić :(



      • dominikjandomin Re: on nie chce sprzątać 15.04.09, 17:21
        tygrysio_misio napisała:

        > - z drugiej strony on ma wiecej czasu w tygodniu, no i pracujecie tyle samo...

        Podobno. Pracuje do 18, ale nie wiadomo, od której. I jeszcze czasem soboty. Mi
        to wygląda na więcej niż 40 h tygodniowo.

        A ona pracuje 4 x 10h i 4 dni ma wolne - to jest 40h na 8 dni, co tygodniowo
        daje 35h.

        No i dodajmy czas na dojazd do pracy...
    • jan_hus_na_stosie kutwa 13.04.09, 12:03
      A ja od godziny sam muszę sobie prasować wszystkie koszule i bluzki, nie cierpię
      tego i nikt mnie nie wyręcza. Ech, życie jest niesprawiedliwe :)

      Chyba za długo jestem singlem, z prac domowych jedynie szydełkować jeszcze nie
      potrafię :D
      • modrooka Re: kutwa 13.04.09, 12:04
        Ale cerować skarpetki juz się nauczyłeś?
        • jan_hus_na_stosie Re: kutwa 13.04.09, 12:07
          modrooka napisała:

          > Ale cerować skarpetki juz się nauczyłeś?

          A dlaczego pytasz?
          • modrooka Re: kutwa 13.04.09, 12:09
            Tak z ciekawości, skoro powiedziałeś że szydełkować jeszcze tylko nie umiesz.
            Zawsze na to można przymknąc oko ;)
            • jan_hus_na_stosie Re: kutwa 13.04.09, 12:13
              Nie bawię się w cerowanie, jak skarpetka dziurawa to kupuję nową parę. Ale
              urwany guzik przyszywać mi się zdarzało ;)
              • modrooka Re: kutwa 13.04.09, 12:15
                > Nie bawię się w cerowanie, jak skarpetka dziurawa to kupuję nową parę.

                Grunt, zeby umiec sobie poradzić w trudnych sytuacjach :)

      • dominikjandomin Re: kutwa 15.04.09, 17:22
        jan_hus_na_stosie napisał:

        > A ja od godziny sam muszę sobie prasować wszystkie koszule i bluzki, nie cierpi
        > ę
        > tego i nikt mnie nie wyręcza. Ech, życie jest niesprawiedliwe :)
        >
        > Chyba za długo jestem singlem, z prac domowych jedynie szydełkować jeszcze nie
        > potrafię :D

        To tak jak ja. Łączę się w bólu.
        • naonja81 Re: kutwa 18.04.09, 17:41
          dominikjandomin napisał:

          > jan_hus_na_stosie napisał:
          >
          > > A ja od godziny sam muszę sobie prasować wszystkie koszule i bluzki, nie
          > cierpi
          > > ę
          > > tego i nikt mnie nie wyręcza. Ech, życie jest niesprawiedliwe :)
          > >
          > > Chyba za długo jestem singlem, z prac domowych jedynie szydełkować jeszcz
          > e nie
          > > potrafię :D
          >
          > To tak jak ja. Łączę się w bólu.

          i po co sie tak meczyc jak mozna wziac moja osobe pod skrzydla. upiore, ugotuje,
          uprasuje, zaceruje, i seksualnie osbluze. wymagam tylko czulosci (15minut
          przytulania dziennie), milosci, zrozumienia i po jakims czasie obraczki na palcu :)
          • dominikjandomin Re: kutwa 22.04.09, 17:31
            W sumie czemu nie?

            Podaj rozmiar palca, abym kupił właściwą obrączkę.
    • dzikoozka Re: on nie chce sprzątać 14.04.09, 09:18
      wyprowadz się...niech sam mieszka i sprząta swoje brudy
    • firstzgred Re: on nie chce sprzątać 14.04.09, 09:28
      aveler napisała:

      > nie lubię
      > sprzątać ................Czuję się z tym źle. Uważam, że jest to niesprawiedliwe.
      > proponowałam różne rozwiązania: .............zaproponowałam także, że może
      sobie zamówić panią do
      > sprzątania, gdy wypadnie jego kolej ( co zrozumiałe miałby za nią
      > płacić z własnych zaskórniaków)

      to TY nie lubisz sprzątać i czujesz się z tym źle, nie on, więc sama sobie zamów
      panią do sprzątania za którą sama będziesz płacić z własnych zaskórniaków.
      jeżeli jemu niesprzątanie przez cztery tygodnie nie przeszkadza, to dlaczego
      miałby on zamawiać KOGOKOLWIEK? jak TOBIE się to nie podoba to jest to TWÓJ problem.
    • jamesonwhiskey Re: on nie chce sprzątać 14.04.09, 18:02
      >Z prostego rachunku
      >wynika,owszem, że ja mam więcej dni wolnych.nie zmienia to jednak
      >faktu, że pracuję zawodowo na cały et

      z prostego rachunku wynika ze przebywasz w domu 60% wiecej czasu niz ten koles
      co za tym idzie wiecej brudzisz wiec naprawde nie rozumiem
      dlaczego mielibyscie sprzatac na zmiane
    • dominikjandomin Re: on nie chce sprzątać 15.04.09, 17:18
      aveler napisała:

      > małżeństwo.Oboje pracujemy, ale w innych systemach. ja pracuje 4 dni
      > po 10h i 4 dni mam wolne. on pracuje pn-pt do 18 a weekend wolny
      > (czasami przez kilka godzin w sobotę). Z prostego rachunku
      > wynika,owszem, że ja mam więcej dni wolnych.nie zmienia to jednak
      > faktu, że pracuję zawodowo na cały etat, tak jak on.

      On do 18. a od której? A przelicz to na godziny w robocie.

      I może rzeczywiście wynajmijcie sprzątaczkę - oboje, ze WSPÓLNYCH pieniędzy.
    • figgin1 Re: on nie chce sprzątać 18.04.09, 17:16
      Ale co to znaczy nie cce sprzątać? Pan ma mozliwości
      a)sprząta
      b)wynajmuje sprzątaczkę
      c)płaci ci za sprzątanie
      d)wynosi sie do własnego smrodu
      No, chyba, ze ty jesteś masochistką i odpowiada ci rola kopciuszka.
      • krostanadupie Re: on nie chce sprzątać 19.04.09, 16:20
        Dziecko go odmieni.
        • aveler Re: on nie chce sprzątać 21.04.09, 20:52
          Taaak, dziecko na pewno go zmieni...w gorszego brudasa. Przecież
          wtedy swój cenny czas przeznaczy tylko na dziecko. A ja zamienię się
          w cierpiętnicę ;) Siedzę w domu z dzieckiem, to mam sprzątać-to
          będzie dla niego oczywiste. Chyba jednak dziękuję za taką opcję.
      • aveler Re: on nie chce sprzątać 21.04.09, 20:59
        figgin1 napisała:

        > Ale co to znaczy nie cce sprzątać? Pan ma mozliwości
        > a)sprząta
        > b)wynajmuje sprzątaczkę
        > c)płaci ci za sprzątanie
        > d)wynosi sie do własnego smrodu
        > No, chyba, ze ty jesteś masochistką i odpowiada ci rola kopciuszka.

        Pan wybrał jedną z powyższych opcji. Gdy usłyszał, że ma sprzątać a
        jak nie to się wyprowadzać, postanowił, że poszuka sobie mieszkania.
        Co ciekawe, stwierdził, że tam będzie sobie sprzątał... I w taki
        prosty sposób skończyło się nasze krótkie małżeństwo.
    • rudolf.ss chłop nie sprząta 22.04.09, 02:09
      chłop nie sprząta w domu i nie pierze - takie są zasady. Jak się nie podoba to
      wyjedź do jakiejś Francji lub innego ciemnogrodu.
      • dzikoozka wody w sraczu po sobie też nie spuszcza nt. 22.04.09, 10:31

        • dominikjandomin Re: wody w sraczu po sobie też nie spuszcza nt. 22.04.09, 17:32
          Jakiej wody?

          W wygódce za stodołą nie ma wody!
          • triss_merigold6 Re: wody w sraczu po sobie też nie spuszcza nt. 22.04.09, 18:21
            No tak. Czyli to prawda, że największe problemy ze znalezieniem
            partnerki mają starzy kawalerowie renciści po zawodówce z dawnych
            PGR-ów w zachodniopomorskim. Chyba zaczynam rozumiem dlaczego.
            • dominikjandomin Re: wody w sraczu po sobie też nie spuszcza nt. 22.04.09, 21:13
              triss_merigold6 napisała:

              > No tak. Czyli to prawda, że największe problemy ze znalezieniem
              > partnerki mają starzy kawalerowie renciści po zawodówce z dawnych
              > PGR-ów w zachodniopomorskim.

              Serio? Nie znam żadnego, ale to ciekawe. A ile w ich wsiach (o ile zabudowę
              blokowa mozna nazwac wsią) jest kobiet?
              • triss_merigold6 Re: wody w sraczu po sobie też nie spuszcza nt. 22.04.09, 21:24
                Otóż kobiet jest mniej. Są bardziej mobilne i bardziej starają się
                wyrwać ze wsi. Są tez mniej zalkoholizowane.
                • dominikjandomin Re: wody w sraczu po sobie też nie spuszcza nt. 23.04.09, 14:45
                  triss_merigold6 napisała:

                  > Otóż kobiet jest mniej.

                  I w tym jest pewnie u nich problem.
Inne wątki na temat:

Nie masz jeszcze konta? Zarejestruj się


Nakarm Pajacyka