Dodaj do ulubionych

Samotne wykształcone kobiety dużych miast

IP: *.localnet / *.neoplus.adsl.tpnet.pl 12.12.03, 12:27
Muszę przyznać, że ja, mieszkanka największego miasta w Polsce, po
przeczytaniu tego artykułu z "Polityki", zaczynam się zastanawiać, czy faceta
który mnie się podoba i z którym mogłabym się związać, mam szukać za granicą?
Nie chce już słyszeć, że facet jest jak telefon; albo pomyłka, albo zajęty.
Mam już dosyć nieudanych związków, ale gustu nie zmienie.

Oto artykuł:
polityka.onet.pl/162,1128261,1,0,2413-2003-32,artykul.html
Obserwuj wątek
    • Gość: camel Re: Samotne wykształcone kobiety dużych miast IP: *.medienzentrum.zub / 195.170.108.* 12.12.03, 13:58
      przykre ale pawdziwe.
      Ja bym to nazwal "skutkiem ubocznym" cywilizacji.


      camel
    • dziubek Re: Samotne wykształcone kobiety dużych miast 12.12.03, 15:31
      O, koleżanka nauczyla się już wklejać linki zamiast tekstu artykulu! Brawo!
      Jeśli chodzi o nurtującą Cię kwestię, to niestety tak - musisz szukać za
      granicą. Kobiety opisane w artykule, kolekcjonerki dyplomów, zaświadczeń o
      ukończonych kursach, stażach itp.
      Szukajcie a znajdziecie!
      • Gość: Jola Re: Samotne wykształcone kobiety dużych miast IP: *.attu.pl / *.attu.pl 06.02.04, 21:22
        O, mój Boże. Napisz jak się wkleja te linki, bo ja też nie wiem.Komputer mam od
        niedawna. Z góry dziękuję.
    • arrte Re: Samotne wykształcone kobiety dużych miast 12.12.03, 16:36
      Gratuluję podejścia. Oczywiście, że szukaj dalej ( a właściwei nie szukaj,
      tylko żyj tak jak lubisz - wtedy sam się znajdzie, a jeśli się nie znajdzie:
      żyj jak lubisz). Za NIC nie rezygnuj z narzuconych przez siebie warunków
      odnośnie tego Jedynego. Ponieważ gdy zaczniesz to robić, to nie będziesz mogła
      skończyć i nic nie zostanie. Kobiety, które uległy perswazji otoczenia ( na
      każdym zjeździe rodzinnym pytania i komentarze tylko odnośnie stanu cywilnego,
      zaś żadnego o sprawy zawodowe) i wyszły za mąż za pierwszego lepszego faceta,
      są śmieszne i żałosne. Może nawet bardziej od swoich połówek. Gdyż, albo
      zostaje między nimi przepaść, która w końcu kończy się rozwodem ( kobieta
      chociaż zmienia stan cywilny, nie jest już starą panną, lecz rozwódką)- to jest
      mniej żałosne, albo stara się utrzymać związek ( jak każe religia i rodzina).
      Żeby to miało szansę, ich poziom musi się zrównać i dzieje się to głównie
      kosztem kobiety. Wtedy jest najbardziej żałosna i traci szacunek. Spaść
      intelektualnie i społecznie jest bardzo łatwo, trudniej odwrotnie.
      Niestety, wyżej opisywany problem, dotyczy głównie sytuacji w Polsce.
      • Gość: Kan_z_oz Arrte wyjasnij IP: *.mega.tmns.net.au 13.12.03, 07:25
        co masz na mysli. Czytam twoj post i w polowie twoich wyjasnien sie zgubilam.
        Jestem za granica od 12 lat, wiec nie az tak dlugo by stracic kontakt z
        realiami Polski. Co masz na mysli mowiac o spadku intelektualnym i spolecznym?
        Kan
        • arrte Re: Arrte wyjasnij 14.12.03, 20:42
          Przepraszam, że dopiero teraz odpowiadam, ale teraz przeczytałam Twój post.

          Może użylam nazbyt "szumnych" słów, ale inne nie przyszły mi do głowy.
          Spadek intelektualny przejawia się brakiem ambicji związanych z wykształceniem
          ( które wcześniej były),postępującym zubożeniem słownictwa, nawet oglądaniem
          coraz prymitywniejszych filmów itp. Zaś spadek społeczny jest konsekwencją tego
          pierwszego, czyli taka osoba zaczyna nie pasować do środowiska, do którego
          wcześniej należała. I to nie, że ktoś ją odrzuca, ale ona sama w pewnym
          momencie gorzej się czuje i woli zmienić towarzystwo ( np. na znajomych męża).
          Oczywiście "spadki", o których pisalam u każdego zachodzą troszkę inaczej i w
          innym czasie. Ale, niestety, zachodzą.
          Czy coś rozjaśniłam? :)
      • vaporetto Re: Samotne wykształcone kobiety dużych miast 16.01.04, 23:00
        Nie jestem osobą specjalnie sędziwą, ale moje skromne doświadczenie życiowe
        podpowiada mi ,że piękne, inteligentne , mądre, wykształcone ,obdarzone
        poczuciem humoru kobiety z klasą raczej nie mają problemów ze znalezieniem dla
        siebie interesujących partnerów. Może więc czas na refleksję krytyczną względem
        siebie, a nie mężczyzn ? Biologia , a raczej demografia spłatała nam psikusa, i
        niestety jest nas więcej, niż przedstawicieli płci brzydszej, co sprawia,że o
        ciekawego faceta trudniej , i stąd ten problem , nierozwiązywalny z punktu
        widzenia matematyki, chyba,że kolektywnie przerzucimy się na poligamię.
        A tak na zupełnym marginesie - panie, które poszukują partnerów według klucza :
        dwa języki, trzy fakultety, samochód służbowy" zachęcam do uświadomienia sobie
        faktu,że czasem warto jest się po prostu zakochać,a nie kalkulować. Czego
        szczerze Wam życzę.
        • nom73 Re: Samotne wykształcone kobiety dużych miast 17.01.04, 13:07
          vaporetto napisała:

          > Nie jestem osobą specjalnie sędziwą, ale moje skromne doświadczenie życiowe
          > podpowiada mi ,że piękne, inteligentne , mądre, wykształcone ,obdarzone
          > poczuciem humoru kobiety z klasą raczej nie mają problemów ze znalezieniem
          dla
          >
          > siebie interesujących partnerów. Może więc czas na refleksję krytyczną
          względem
          >
          > siebie, a nie mężczyzn ?

          Z tym się całkowicie zgadzam. :-)
          Niektóre kobiety mają bardzo wysokie mniemanie o sobie, ale nie do mnie należy
          rola, żeby sprowadzać je na ziemię, jeżeli dzięki temu mają lepsze
          samopoczucie. :-)
          A poza tym, żeby znaleźć fajnego faceta to trzeba się trochę postarać a nie
          biernie czekać. ;-)
          • kokieteryjna Re: Samotne wykształcone kobiety dużych miast 16.02.04, 15:17
            "Kawalerowie wiejscy i małomiejscy najchętniej osiedliby na laurach. Kobiety
            zaś biegną na uniwersytety jak ćmy do ognia. " :)) Madry artykul.
        • kokieteryjna ehh............ 16.02.04, 15:12
          vaporetto napisała:

          > Nie jestem osobą specjalnie sędziwą, ale moje skromne doświadczenie życiowe
          > podpowiada mi ,że piękne, inteligentne , mądre, wykształcone ,obdarzone
          > poczuciem humoru kobiety z klasą raczej nie mają problemów ze znalezieniem
          dla
          >
          > siebie interesujących partnerów.


          Takie kobiety nie maja klopotu z powodzeniem. Ciesza sie zainteresowaniem
          mezczyzn, ale to ONE nie sa tymi mezczyznami zainteresowane. Jak to ktos w
          artykule pieknie ujal:
          "W biurze matrymonialnym Epos przyznają szczerze: – Mamy dwie trzecie pań i
          jedną trzecią panów. A ta jedna trzecia dość mocno buja w obłokach. Ma wielkie
          wymagania, a sama niedoczesana"



          > niestety jest nas więcej, niż przedstawicieli płci brzydszej, co sprawia,że o
          > ciekawego faceta trudniej , i stąd ten problem , nierozwiązywalny z punktu
          > widzenia matematyki, chyba,że kolektywnie przerzucimy się na poligamię.
          > A tak na zupełnym marginesie - panie, które poszukują partnerów według
          klucza :
          >
          > dwa języki, trzy fakultety, samochód służbowy" zachęcam do uświadomienia
          sobie
          > faktu,że czasem warto jest się po prostu zakochać,a nie kalkulować. Czego
          > szczerze Wam życzę.

          Nie chodzi o kalkulowanie. Przyklad: moja znajoma ma meza, prostak i cham. To
          ona sie swietnie zawodowo rozwinela, pielegnowala siebie, hobby, poglebiala
          wiedze. On stanal w jednym punkcie: kapcie, piwo, tv, kumple no i praca wciaz
          ta sama: remontowanie wnetrz i lazienek. To ONA, wychowujac 2 dzieci (bo mezus
          kladl kafelki calymi dniami) zdazyla zrobic 2 kierunki studiow, dbac o dom,
          meza, siebie. On po pracy siadal przed tv i nie byl w stanie zrobic niczego
          innego. Dzis dzieli ich taki mur, ze gdyby nie wspolne gniazdo i dzieci, pewie
          by sie do siebie nawet nie odzywali. Co do wygladu: on brzuszek piwny, byle jak
          ubrany, nie zalezy mu na sprawianiu dobrego wrazenia. Ona - atrakcyjna,
          zadbana, usmiechnieta. Przed znajomymi wstydzi sie za meza, bo on
          taki "nieobyty". Ani dziekuje ani przepraszam nie powie. Za to najczesciej
          uzywa slow typu: kurde, cholere, kurna mac etc..
          Jak widzisz nie o kalkulacje tu chodzi ale o zwykly poziom mezczyzn. Bo to my
          kobiety idziemy dalej a panowie jak juz zdobeda jeden cel, osiadaja na jajach i
          dobrze im z tym.
          • katsumoto Re: ehh............ 16.02.04, 15:30
            bazujemy na stereotypach, potocznych opiniach, własnych przykładach
            Więcej otwartości nie zaszkodzi w każdym związku, nawet tym od wczoraj.
            ehhhhhhhh.....(za kokieteryjną) każdy ma racje.
      • Gość: a Re: Samotne wykształcone kobiety dużych miast IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 03.02.04, 21:42
        Czemy Ty nie masz IP?
    • Gość: NadporucznikLukasz Kobiety chca wyksztalconych? Za pozno. IP: *.port.shore.net 13.12.03, 15:44


      Problem z kobietami wyksztalconymi jest taki ze na wczesnym etapie (liceum,
      studia) dziewczyny glownie leca na wzrost i miesnie. Pozniej spostrzegaja, ze na
      dluzsza mete wyksztalcenie jest wazniejsze ale wtedy czesto jest juz za pozno -
      ten niezbyt muskularny chlopak ktory spedzal wiecej czasu przy ksiazkach a mniej
      na boisku albo jest juz zarezerwowany, albo pamieta jak go dziewczyna splawila
      pare lat wczesniej.

      • fanta-girl Re: Kobiety chca wyksztalconych? Za pozno. 13.12.03, 18:15
        Mi sie podoba to zdanie:
        "Z badań wyłania się więc zupełnie nowy wizerunek współczesnego pożądanego
        partnera. Może to być bezrobotny magister inżynier przy kości, byle siedział w
        domu, pogłaskał po głowie i nie oglądał się za innymi babami. I koniecznie:
        żeby opowiadał dowcipy".
        Osobiscie blizej mi do wymagan babc, wiec mimo wyzszego wyksztalcenia,
        przyzwoitych zarobkow i zerowych ociazen, a i proletariackiego pochodzenia+ 30
        za miesiecy pare a partnera zyciowego sie martwie.
        Na brak chetnych na uczynienie za mnie kobiety swojego zycia nie moge narzekac.

        Moze wiec nalezy troche zmienic kryteria doboru?
        Wiernosc?- a niech ma te smycz odpinana, na zabawy z kumplami i meskie rozrywki.
        Inteligencja?- zeby nie razil, a ma byc przede wszystkim zaradny i blyskotliwy
        Wrazliwy?- nie przsadzajmy, jak mu sie odbije przy stole, albo zdarzy mu sie
        dla jaj podpalic baka na imrezie czy robic kupe przy otwatych drzwiach, to
        jakos to zniose.
        Milo by za to by byl robotny i lebski do interesow byl. Ja zajme sie reszta.
        Pomoge godnie i z polotem wydac to co zarobil.



    • Gość: Ru Re: Samotne wykształcone kobiety dużych miast IP: *.chello.pl 13.12.03, 19:20
      Zaden atrakcyjny ( w szeroko pojetym zakresie) mezczyzna nie bedzie sie
      uganial i interesowal nieudacznikami-kobietami ktre sowje zycie realizuja na
      forum. To oczywistosc ktora jest oczywista dla moich znajomych ale jak widac
      nie dla osob ktore sa tutaj.
      Po drugie- najwyzszy czas skonczyc z mitem ktory panuje u Szanownych Pan
      Forumowiczek (SPF)ze rownanie intelektualne w ziwazku zawsze rowna sie dla
      kobiety rownaniem w dol.Jakos tego nie zauwazylem w swoim sordowisku a obracam
      sie w kregach osob wyksztalconych.
      Po trziecie; SPF i Mitomanki: bardzo mi Was szkoda. Wiekszosc wyksztalconych i
      INTELIGENTNYCH osob nie siedzi na forum, bo na to nie moze sobie pozowlic nikt
      kto wykonuje choc troche odpowiedzialna funkcje spoleczna ( poza zadkimi
      wyjatkami).
      Wniosek: Wszystkim forumowym Mitomankom przesylam :-) z zyczeniem szybkiego
      wyjscia z mitologizmow i bardziej rzeczywistego spojrzenia na siehbie i
      otoczenie.Poki co wrze Wam co najmniej kilka lat lamentow i narzekan na lamach
      tegoz forum. Pozdrawiam
      • Gość: Kan_z_oz Ru zagalopowales sie za daleko IP: *.mega.tmns.net.au 14.12.03, 06:33
        internet jest otwarty na caly swiat. Generalizowanie ,ze panie tu zagladajace
        to 'nieudacznniki' i 'mitomaniki' to zbyt wiele.
        Nie odebralam autorki tego postu ani negatywnie ani jako lamentujacej na
        lamach forum.
        Moge sobie pozwolic na spedzenie czasu na forum dzieki temu szanowny kolego,
        ze odnioslam sukces( nie rozumiem tych odpowiedzialnych funkcji spolecznych,
        to musisz rozwinac gdyz sa to oczywiste roznice w mentalnisci nie
        intelektualne). Wyjatki potwierdzja reguly wiec prosze nie generalizuj tylko
        trzymaj sie tematu.
        Kan z Sydney
    • nom73 Re: Samotne wykształcone kobiety dużych miast 14.12.03, 17:20
      A dlaczego szukasz faceta? Czego Ci brakuje a co może dać Ci facet? :-)
      Może zamiast szkukać zacznij normalnie żyć a sam się zjawi, nic tak nie odstrasza facetów jak desperacko szukająca faceta kobieta. :-)
    • Gość: Ellen Re: Samotne wykształcone kobiety dużych miast IP: *.localnet / *.neoplus.adsl.tpnet.pl 14.12.03, 20:28
      Przed chwilą dopiero mogłam usiąść przed komputerem i przeczytałam wszystkie
      posty. Bardzo za nie dziękuję:) Chciałabym coś sprostować - ja nie szukam
      faceta na siłę, (może żeby moje słowa nie miały desperackiego wydźwięku,
      powinnam powiedzieć - rozglądam się...). Choć w głębi duszy licze na
      przypadkowe spotkanie. To była spontaniczna reakcja na ten artykuł (trochę co
      tu dużo mówić pesymistyczny), dotykający ciekawego tematu, który mnie m.in. też
      dotyczy. Odpowiadając nomowi73 na pytanie czego mi brakuje, co może dać mi
      facet, mogę napisać tylko jedno- brakuje mi właśnie faceta. Nie jesteśmy
      samotnymi wyspami. Staram się żyć tak jak napisała arrte, jak lubie. Nie
      zrezygnuję z tego, bo po prostu inaczej nie potrafię. Nie narzekam na brak
      powodzenia, oczekiwania mam raczej realistyczne, ale cytując Triss Merigold, z
      tego samego postu (tylko na forum Kobieta): „Trzydziestka na karku, wokół
      żonaci lub panowie nałogowo unikający zaangażowania, jakieś odpady atomowe.
      Trudno, przecież nie będą sobie szukać kawalerów wśród panów po podstawówce
      wycierających chodnik pod Geesem”.
      Nie skomentuję tego co napisał ru, bo Kan z Sydney zrobiła to najlepiej.
      • nom73 Re: Samotne wykształcone kobiety dużych miast 17.12.03, 22:28
        Gość portalu: Ellen napisał(a):

        > dotyczy. Odpowiadając nomowi73 na pytanie czego mi brakuje, co może dać mi
        > facet, mogę napisać tylko jedno- brakuje mi właśnie faceta. Nie jesteśmy
        > samotnymi wyspami. Staram się żyć tak jak napisała arrte, jak lubie. Nie

        No to właściwie nie odpowiedziałaś na moje pytanie. :-)
        Albo odpowiedziałaś tak jak mała dziewczynka, której mama pyta sie po co jej
        lalka Barby? Bo chcę i już! :-)

    • emanuelle Re: Samotne wykształcone kobiety dużych miast 14.12.03, 22:10
      Bardzo dobrze Cie rozumiem. Sama bylam kiedys w takiej sytuacji.
      Nie narzekalam na brak facetow wokol mnie, ale niestety przyciagalam
      niedojrzalych podrywaczy z ktorymi nie mialam o czym rozmawiac a na koniec ich
      jeszcze utrzymywalam.
      Swojego obecnego narzeczonego poznalam wlasnie za granica – na stypendium w
      Londynie. Sa jeszcze fajni, wolni faceci na swiecie. Wystarczy sie tylko
      rozejrzec.
    • Gość: ja Re: Samotne wykształcone kobiety dużych miast IP: *.warszawa.cvx.ppp.tpnet.pl 16.12.03, 21:50
      Facet jest jak kibel, albo zajęty, albo zasrany. Sorry
      • bakalia Re: Samotne wykształcone kobiety dużych miast 17.12.03, 01:37
        "Największe nieszczęście kobiety to mężczyzna jej życia" (Maria Nurowska)
        • reims Re: Samotne wykształcone kobiety dużych miast 17.12.03, 12:19
          Moja Babcia zawsze powtarzała, że z każdego mężczyzny można zrobić ideał,
          wystarczy tylko trochę nad nim popracować.
          • amarandyna Re: Samotne wykształcone kobiety dużych miast 18.01.04, 19:24
            A babcia mojej znajomej mówiła, że mężczyzna osiąga maksimum swojej
            użyteczności podczas zmiany koła w samochodzie. Lepiej zarobić kasę i
            wynajmować mechaników.
            • nom73 Re: Samotne wykształcone kobiety dużych miast 18.01.04, 21:10
              amarandyna napisała:

              > A babcia mojej znajomej mówiła, że mężczyzna osiąga maksimum swojej
              > użyteczności podczas zmiany koła w samochodzie. Lepiej zarobić kasę i
              > wynajmować mechaników.

              No to jakas zmotoryzowana jest ta babcia. :-)
              Ja mam samochod od 14 lat a tylko 2 razy zmienialem kolo, czyli reszta czasu
              spedzilem na leniuchowaniu. ;-)
              • amarandyna Re: Samotne wykształcone kobiety dużych miast 21.01.04, 21:53
                No dobra, odkręcanie słoików też może być.
    • sociopata fanta napisala: 17.12.03, 03:50
      Milo by za to by byl robotny i lebski do interesow byl. Ja zajme sie reszta.
      Pomoge godnie i z polotem wydac to co zarobil."

      I tego wlasnie sie obawiam, ze zechce wtdawac MOJE. Niech wyda SWOJE i zobaczy
      jak to lekko. Po kilku latach malzenstwa po przeliczeniu na numerek WYJDZIE ze
      taniej bylo zamowic zawodowa kurfe z dojazdem taksowka. Liczy sie tak: ile nast
      kosztuje utrzymanie w lali w domu, ile kosztuje pani ktora sie zna na rzeczy i
      ile razy zdolalismy bzyknac. Reszta to rachunki. Zaklad ze po doliczeniu
      kosztow rozwodu wyjdzie ze jedno walonko kosztowalo 100, waluta zalezna od
      kraju akcji.

      • Gość: Kan_z_oz Re: fanta napisala: IP: *.mega.tmns.net.au 17.12.03, 05:18
        Nastepne uogolnienie, tym razem Socipata.
        No coz, na nic moje proby podjecia normalnej dyskusji.
        Odpowiem wiec na post sociopaty wg jego kalkulacji.
        Jestes tani,kupuje cie na rok, z mozliwoscia odnowienia kontraktu na dalsze 5
        lat. ( w zaleznosci czy znasz sie na rzeczy).
        • sociopata Re: fanta napisala: 18.12.03, 00:07
          Gość portalu: Kan_z_oz napisał(a):

          > Nastepne uogolnienie, tym razem Socipata.
          > No coz, na nic moje proby podjecia normalnej dyskusji.
          > Odpowiem wiec na post sociopaty wg jego kalkulacji.
          > Jestes tani,kupuje cie na rok, z mozliwoscia odnowienia kontraktu na dalsze 5
          > lat. ( w zaleznosci czy znasz sie na rzeczy).


          SOLD!
      • Gość: NadporucznikLukasz Re: fanta napisala: IP: 4.21.185.* 19.12.03, 19:24
        "Milo by za to by byl robotny i lebski do interesow byl. Ja zajme sie reszta.
        Pomoge godnie i z polotem wydac to co zarobil."

        Hehe, umiejetnosc wydawania cudzych pieniedzy ma kazdy pracownik
        niewykwalifikowany. Nic w tej umiejetnosci wyjatkowego lub atrakcyjnego.
        • fanta-girl Wishes 20.12.03, 17:07
          Moj drogi, wydawania z FANTAZJA!
          FANTA-ZJĄ!!!
          To tylko ja potrafie.
          Kupujesz?

          A kurwy zamawiac nie polecam.Leczenie z chorob spolecznych to kosztowna sprawa-
          po zatym daje Ci mozliwosc ZAKOCHANIA SIĘ - takiego prawdziwego, ze mozna żyć i
          spać- i tak do końca życia.
          Zreszta- abstrachując od mojego geniuszu i mojej FANTAstycznosci, potrfi to
          wiele kobiet.
          I trafic na ta ktora sprawi ze poczujesz sie jak krol to jest dopiero zabawa.
          I tego Wam chlopaki forum Mezczyzna zycze w nadchodzacym roku!
    • vaporetto Re: Samotne wykształcone kobiety dużych miast 16.01.04, 18:01
      To skoro jest tak tragicznie- wytłumacz mi jedną rzecz : skąd te wszsytkie
      młode, piękne, wykształcone kobiety ,któe są w stałych związkach wzięły swoich
      chłopaków ? Z innej planety ?
      • Gość: xyz Re: Samotne wykształcone kobiety dużych miast IP: *.11.15.vie.surfer.at 16.01.04, 18:46
        Tak wlasnie przeczytalem te wszystkie posty i zastanawiam sie czy nie
        otworzyc biura .Mam wielu znajomych z obszaru niemieckojezycznego i takie sa
        tez narzekania i wielu nie posiada nazeczonych , zon itd. Sa to osoby nawt po
        wielu fakultetach ale obawiam sie nasze kobiety gaski nie sprostalyby zadaniom
        tym osobom .Pierwsze wiele nie zna jezykow , mierne wyksztalcenie wyzsze .Mam
        dwu znajomych naprawde sympatyczene osoby ,bardzo przytoini oczywiscie ale
        obawianm sie ze sie skoapromituje w srodowisku w ktorym przebywam .
        • vaporetto Re: Samotne wykształcone kobiety dużych miast 01.02.04, 22:36
          A ten post to po co ? Żeby nam udowodnić, że autriackie kobiety są daleko
          wspanialsze niż polskie ?
    • Gość: Bisex Re: IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 17.01.04, 01:35
      Mam te 28 lat, i mgr, i mieszkam w Wawie.
      I nie mam kasy na kobiety.
      I widze ze niby czasy sie zmienily ale kobiety -te wyksztalcone dalej chca od
      mezczyzn zachowan rodem z XIX wieku. Nawet podrywanie to wedlug nich nie
      powiedzenie "umow sie ze mna" tylko zagadanie np. "ktora godzina" -a reszta ma
      juz nalezec do faceta.
      • Gość: Men Re: IP: *.11.15.vie.surfer.at 18.01.04, 21:07
        Tak to prawda ze kobiety sa materialistkami .
        • nom73 Re: 18.01.04, 21:14
          Gość portalu: Men napisał(a):

          > Tak to prawda ze kobiety sa materialistkami .
          Chyba na takie trafiasz. :-)

          Na 6 kobiet z ktorymi sie umowilem 2 nawet nie pozwolily mi zaplacic za nie
          rachunku, same je uregulowaly. Inne faktycznie nawet nie zaproponowaly, zeby
          zaplacic nawet za siebie. :-)
          • Gość: Men Re: IP: *.11.15.vie.surfer.at 19.01.04, 00:06
            Masz szczescie ale to tylko pozorne .
          • Gość: Bisex Re: IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 19.01.04, 02:24
            A co bedzie na nastepnych spotkaniach? Beda chcialy a to kawy a to wina a to
            czegos innego.
            • nom73 Re: 19.01.04, 19:06
              Gość portalu: Bisex napisał(a):

              > A co bedzie na nastepnych spotkaniach? Beda chcialy a to kawy a to wina a to
              > czegos innego.
              Tylko jedna dała się namówić na następne spotkanie, właśnie ta, która sama za
              siebie płaciła, ale to dłuższa historia. :-)
            • amarandyna Re: 21.01.04, 21:59
              Gość portalu: Bisex napisał(a):

              > A co bedzie na nastepnych spotkaniach? Beda chcialy a to kawy a to wina a to
              > czegos innego.
              ...a to kwiatów (róż w ilościach hurtowych), a to Chanel nr 5, a to kolii z
              diamentów. Groza. Następnym razem umawiam się na randkę w barze mlecznym,
              zamawiam kakao i płacę a) sama za siebie b) za kakao faceta c) za kakao
              dowolnej domyślnej staruszki a potem emigruję do Nowej Zelandii hodować kiwi.
            • Gość: x?x Re: A co będzie jak...? IP: *.wl.kielce.octava.net.pl 24.01.04, 21:20
              No, a jak będzie chciała darmowego seksu? Toż to zgroza, z czego chłopcy
              będziecie żyć?
              Pozdr.
              • nom73 Re: A co będzie jak...? 24.01.04, 23:31
                Gość portalu: x?x napisał(a):

                > No, a jak będzie chciała darmowego seksu? Toż to zgroza, z czego chłopcy
                > będziecie żyć?

                No nie, tego nie mogą nam zrobić. :-)
        • Gość: a Re: IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 08.02.04, 18:56
          W przeciwienstwie rzecz jasna do mezczyzn :-)))
    • saana Re: Samotne wykształcone kobiety dużych miast 30.01.04, 13:07
      Gość portalu: Ellen napisał(a):

      > Muszę przyznać, że ja, mieszkanka największego miasta w Polsce, po
      > przeczytaniu tego artykułu z "Polityki", zaczynam się zastanawiać, czy faceta
      > który mnie się podoba i z którym mogłabym się związać, mam szukać za granicą?
      > Nie chce już słyszeć, że facet jest jak telefon; albo pomyłka, albo zajęty.
      > Mam już dosyć nieudanych związków, ale gustu nie zmienie.
      >
      > Oto artykuł:
      > polityka.onet.pl/162,1128261,1,0,2413-2003-32,artykul.html
      nie wiem ,ale wlasnie taka rade daje kolezankom bo ja kobieta po 30 mam
      fantastycznego meza obcokrajowca (32 lata) za ktorego wyszlam maja 33 lata.
    • Gość: Lech nie piwo Re: Samotne wykształcone kobiety dużych miast IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 31.01.04, 19:56
      Witam
      Nie miałaś szczęścia trafić na mnie. Pozdrawiam.
      • saana Re: Samotne wykształcone kobiety dużych miast 20.02.04, 19:44
        Gość portalu: Lech nie piwo napisał(a):

        > Witam
        > Nie miałaś szczęścia trafić na mnie. Pozdrawiam.
        no pewnie nie :-(
    • Gość: ruszacz Re: Samotne wykształcone kobiety duży biust IP: *.pl / *.one.pl 05.02.04, 00:47
    • Gość: Gucio Re: Samotne wykształcone kobiety dużych miast IP: 1.5.* / *.internetdsl.tpnet.pl 07.02.04, 14:47
      Sznowna Ellen,życzę Ci powodzenia,ale Ci powiem,że panowie z zagranicy mają w
      czym przebierać wiesz ile mamy ofert z całego świata i powiem Ci szczerze,że
      cholera mnie bierze kiedy widzę jak te piękne istoty marnują swój czas,który
      bardzo szybko dla nich przemija i nie ma możliwośći powstrzymać jego
      destrukcyjnego oddziaływania.
      Ale pomimo wielu doznanych porażek w tych kontaktach należy dalej próbować a
      napewno wielu Paniom się to powiedzie i znajdą tą prawdziwą miłość swojego
      życia.Tak więc życzę wszystkiego dobrego i udanych poszukiwań.

      Johann Brema.
      • Gość: jolcia Re: Samotne wykształcone kobiety dużych miast IP: *.wroclaw.mm.pl 08.02.04, 20:45
        Droga Ellen! Moja babcia mawiała: za mężczyzną i za tramwajem nie biegaj-
        będzie następny.Zaś moja niezamężna koleżanka z goryczą twierdzi, że mężczyzna
        jest jak kibel- albo zajęty, albo zasrany. Czołem!Wykształcona kobieta z
        dużego miasta marząca czasem o chwili samotności.
    • Gość: Magyar Re: Samotne wykształcone kobiety dużych miast IP: *.mkb.hu 12.02.04, 16:02
      No coz, to dobrze, ze my mlodzi wyksztalceni Polacy wyjezdzamy za granice.
      Dzieki temu na swojej drodze zyciowej mozemy spotkac samotne wyksztalcone
      Polki...

      Sorry za powyzsza ironie, ale wyksztalcenie nie rowna sie (niestety) madrosc,
      skoro sie slyszy/czyta takie glupoty... To tak jak z praca - to ze jest
      bezrobocie, nie oznacza, ze nie da sie znalezc pracy - trzeba szukac, a nie
      czekac az sama sie znajdzie i nie marudzic, ze jakis etat jest albo zajety,
      albo praca do dupy... (sorry za wyrazenie).

      Pozdrowionka z zagranicy
    • Gość: Mariusz DO KOBIET... IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 12.02.04, 18:39
      Jestem tym waszym "znienawidzonym samcem" nieszczęsne kobiety. Dobijam do 30,
      praca-hobby i zero stresu kawalera. Wykształcenie na karku i głęboki dystans do
      waszych wymagań miłe panie. Radzę sobie przednie z rodzinnymi komentarzami
      zaobrączkowanych. Większość rozmów z Wami to ble, ble, ble i niestety zero
      szczerości. Chcecie rozmawiać inteligentnie itp? Macie pewien poziom i chcecie
      nas palantów sprawdzić? Wielu mężczyzn zamiast krwi ma spermę i tu się zgadzam,
      ale zapewniam Was panie o istnieniu wyjątków. Rozmawiałyście kiedyś z mężczyzną
      z pozycji =. Czysta rozmowa bez żadnych podtekstów - zaufanie itd. Kto z Was
      już na wstępie nas nie oceniał. Często chcę z wami TYLKO porozmawiać i co?...
      Szukacie mężą za granicą bo często kolorową gazetę macie zamiast mózgu. Może
      ostro ale prawdziwie.
      Wielu "polskich samców" odpuszcza sobie Was miłe panie z tego samego powodu co
      Wy nas .Ma dosyć tych wszystkich ślepych uliczek. Szukacie romantyzmu - same w
      to nie wierzycie. Dam Wam kobiety bezcenną radę - przestańcie być lepszymi niż
      jesteście to może kiedyś się spotkamy. Prostota jest bezcenna.
      Myślicie, że jestem z planety UTOPIA? Możliwe,ale nie mam zamiaru grać Waszego
      wymarzonego samca.
      Życie jest o wiele ciekawsze niż "codzienna kolorowa miłość". Ostatecznie sam
      też sobie poradzę.
      Powodzenia w polowaniu kobieto droga, tylko uważaj żebyś nie zastrzeliła
      myśliwego - tego jedynego Waszego wymażonego.
      Często bardzo blisko przechodzi...
      • sociopata fajnie napisales. Troche za ladnie jak na 12.02.04, 21:24
        moj gust ale a propos. Dodam ze moze 1%, moze 2% to fajne i nrmalne. Tobie
        zycze pieknego walenia przez nastepne 20 do 30 lat wszystkiego co sie rusza!
        Oczywiscie bezstressowo.
        • katsumoto ale o co chodzi ?!?! 12.02.04, 21:55
          Pytanie zadaje sobie większośc wykształconych kobiet dużych miast ok 4 nad
          ranem po rozmowie z serii ...chciała bym i dąże do tego celu.... Gro nie
          potrafi odpowiedziec sobie na pytanie, co dalej, czego oczekuje. Kariera?,
          stabilizacja finansowa?, małżeństwo?, rodzina?. Oczywiście najlepiej wszystko
          razem na 14 dniowej wycieczce na Dominikanę przez Paryż wracając przez Wenecje.
          Pośpiesznie zbierane szczątki własnego ja sklejone w całość następnego dnia
          przez kolejne nie odbierają telefonu, są ciągle zajęte, szukają kolejnego
          puzzla.
          Spudłowałeś kolego, nie sypałeś żartów z rękawa nie zapewniłeś 2 miesięcznej
          ciąży, zamiast pogłaskać po głowie wręczyłeś kwiat i naprawiłeś rozwalony od
          pamiętnej imprezy zamek w drzwiach, którymi trzasnełaś po wyjściu kolejnego...
      • amarandyna Re: DO KOBIET... 12.02.04, 22:04
        Niech ryczy z bólu ranny łoś... Strasznie dramatycznie to zabrzmiało. Aż mnie
        ciarki przeszły. Zawsze bałam się facetów, ale teraz to już chyba więcej na
        ulicę nie wyjdę.
      • saana Re: DO KOBIET... 20.02.04, 19:54
        Gość portalu: Mariusz napisał(a):

        > Jestem tym waszym "znienawidzonym samcem" nieszczęsne kobiety. Dobijam do 30,
        > praca-hobby i zero stresu kawalera. Wykształcenie na karku i głęboki dystans
        do
        >
        > waszych wymagań miłe panie. Radzę sobie przednie z rodzinnymi komentarzami
        > zaobrączkowanych. Większość rozmów z Wami to ble, ble, ble i niestety zero
        > szczerości. Chcecie rozmawiać inteligentnie itp? Macie pewien poziom i chcecie
        > nas palantów sprawdzić? Wielu mężczyzn zamiast krwi ma spermę i tu się
        zgadzam,
        >
        > ale zapewniam Was panie o istnieniu wyjątków. Rozmawiałyście kiedyś z
        mężczyzną
        >
        > z pozycji =. Czysta rozmowa bez żadnych podtekstów - zaufanie itd. Kto z Was
        > już na wstępie nas nie oceniał. Często chcę z wami TYLKO porozmawiać i co?...
        > Szukacie mężą za granicą bo często kolorową gazetę macie zamiast mózgu. Może
        > ostro ale prawdziwie.
        > Wielu "polskich samców" odpuszcza sobie Was miłe panie z tego samego powodu
        co
        > Wy nas .Ma dosyć tych wszystkich ślepych uliczek. Szukacie romantyzmu - same
        w
        > to nie wierzycie. Dam Wam kobiety bezcenną radę - przestańcie być lepszymi
        niż
        > jesteście to może kiedyś się spotkamy. Prostota jest bezcenna.
        > Myślicie, że jestem z planety UTOPIA? Możliwe,ale nie mam zamiaru grać
        Waszego
        >
        > wymarzonego samca.
        > Życie jest o wiele ciekawsze niż "codzienna kolorowa miłość". Ostatecznie sam
        > też sobie poradzę.
        > Powodzenia w polowaniu kobieto droga, tylko uważaj żebyś nie zastrzeliła
        > myśliwego - tego jedynego Waszego wymażonego.
        > Często bardzo blisko przechodzi...
        no cos w tym jest. Mam taka samotna kolezanke w Polsce...z jednym celem ..daj
        milosc. Ja na miejscu wiekszosci facetow sama bym uciekla.Ale z drugiej strony
        Panowie z ktorymi ona chce sie spotkac i normalnie porozmawiac traktuja ja jako
        potencjalna...wiec w efekcie moze Ona
        1) spotykac sie z samotnymi kolezankami,
        2) z kolezankami zajetymi - z zalozeniam ze na imprezy do nich nie bedzie
        zapraszana
        3) z malo interesujacymi facetami , ktorzy sie w niej podkochuja
        4) z interesujacymi facetami ,ktorzy ja ignoruja...w ktorych Ona sie podkochuje.
        5) moze takze chodzic na samotne spacery.

        Z przykroscia musze stwierdzic ,ze facet 30 létni zagranica i w Polsce to
        jednak roznica. Gdyby wiekszosc byla jak autor tego postu to byloby dobrze ale
        niestety czesto Ci 30 -letni to zbzikowani maloletni albo nieodrosli od mamusi.
    • niemonogamiczny miałem kiedyś bardzo wykształconą kobietę 12.02.04, 21:42
      oj nie dało się wytrzymać. Nic się nie liczyło tylko kariera. Zajęcie się
      dzieckiem było karą, po prostu tragedią. Jej wystąpienia na konferencjach i
      stypednia były godne pochwały, a moje wyjazdy i publikacje były były powodem do
      awantur, że jestem pracoholikiem. Oj nie dało się wytrzyamać. Ciekawe czy
      wytrzymałbym z Ellen? hm
      narka

      ----------------------------------------------
      zapraszam na Projekt FP
      forum.gazeta.pl/forum/71,1.html?f=16485
      tematy aktualne:
      - świat jest coraz lepszy
      - gdyby nie było prostytutek
      • amarandyna Re: miałem kiedyś bardzo wykształconą kobietę 12.02.04, 22:10
        Biedak, trzymaj się lepiej z dala od wykształconych kobiet wielkich miast.
        • lesheque Wzdech... 13.02.04, 00:58
          Kochałem się kiedyś w pięknej prawietrzydziestoletniej samotnej wykształconej,
          piekielnie inteligentnej i niezależnej z wielkiego miasta. Jak przedszkolak,
          łącznie z wchodzeniem w ogień a niewykluczone, że i po wodzie bym pomaszerował,
          jakby mi dano szansę. Teraz ja jestem z młodszą, odrobinę mniej niezależną z
          trochę mniejszego miasta. A ONA, niecowięcejniżtrzydziestoletnia używa nieco
          więcej rudej farby do włosów. Z dobrego źródła wiem, że to ja jestem
          szczęśliwszy. Co nie znaczy, że czasem nie chce mi się westchnąć.
          This world is utterly screwed... :(
        • wysoki_adam Re: miałem kiedyś bardzo wykształconą kobietę 13.02.04, 04:10
          Amarandyna: He, he, he, na szczęście dla siebie, wielu mężczyzn trzyma się od
          takich z daleka!
          Niestety, jakoś to tak się układa, że wykształcenie i niezależność finansowa
          powodują poważne zmiany w osobowości tych kobiet, większość z nich to
          neurasteniczki, a ta mniejszość wychodzi za mąż.
          Vide: Caren Horney, "Neurasteniczna osobowość naszych czasów". To już klasyka.
          A w małych miastach też są wykształacone, samotne kobiety, tylko nie rzucają
          się tak bardzo w oczy, są po prostu bardziej rozproszone.
          • amarandyna Re: miałem kiedyś bardzo wykształconą kobietę 13.02.04, 18:02
            Neurastenia robi się od wykształcenia, czy od samotności? Jak od wykształcenia -
            to jutro oddaję dyplom. Jak kiedyś pięknie było, moja babcia i jej siostry
            kończyły szkoły gospodarstwa domowego, przynajmniej cholera umiały gołąbki
            robić. A nie jest to łatwe, oj nie! Gdzie te czasy...
        • niemonogamiczny oj trzymam się z dala, jak najbardziej 13.02.04, 09:57
          amarandyna napisała:
          > Biedak, trzymaj się lepiej z dala od wykształconych kobiet wielkich miast.

          jedna taka mi wystarczy. I tak za długo się męczyłem.
          trzymka

          ----------------------------------------------
          zapraszam na Projekt FP
          forum.gazeta.pl/forum/71,1.html?f=16485
          tematy aktualne:
          - świat jest coraz lepszy
          - gdyby nie było prostytutek
          • feldkurat No widzisz 13.02.04, 12:09
            A mnie inne nie interesują w ogóle. :)
        • katsumoto dookoła pełno bardzo wykształconych kobiet 13.02.04, 15:12
          amarandyna, nie ten kierunek :))
          • amarandyna Re: dookoła pełno bardzo wykształconych kobiet 13.02.04, 18:05
            Jak się człowiek postara, to znajdzie i niewykształconą. Np. moja kuzynka,
            siedemnaście lat, poprawkowa matura zdana - nic tylko brać :)
            • Gość: miksa Re: dookoła pełno bardzo wykształconych kobiet IP: *.internetdsl.tpnet.pl 13.02.04, 18:10
              Jak ja słyszę jak jakaś facetka mówi facet to zmiatam jak najdalej!
            • katsumoto Re: dookoła pełno bardzo wykształconych kobiet 16.02.04, 15:24
              amarandyna napisała:

              > Jak się człowiek postara, to znajdzie i niewykształconą. Np. moja kuzynka,
              > siedemnaście lat, poprawkowa matura zdana - nic tylko brać :)
              i tak dwa lata wcześniej niż rówieśniczki, poprawka nie ma tu nic do rzeczy :)
    • amarandyna Re: Samotne wykształcone kobiety dużych miast 13.02.04, 18:13
      Panowie - przyznajcie szczerze - nie reagujecie chyba tak naprawdę na fakt, że
      jakaś kobitka jest wykształcona czy niezależna finansowo, ale na ton tegoż
      wątku? Podtekst jest dla was niewątpliwie obraźliwy. Ale słowo harcerza - nie
      każda samotna, wykształcona kobieta jest zimną i jadowitą harpią, która tylko
      patrzy, jak wam dopiec. Znam całe stado sympatycznych, ciepłych babek, które z
      radochą cisnęłyby te wszystkie dyplomiska w kąt i zajęły się gotowaniem
      pomidorowej. To nie wykształcenie, to charakter i osobowość.
      • Gość: miksa Re: Samotne wykształcone kobiety dużych miast IP: *.internetdsl.tpnet.pl 13.02.04, 18:27
        Z tych waszych feministycznych pogwarek wynika, że tylko kobiety są
        wykształcone , wrażliwe i coś warte, taki sposób myślenia powoduje, że
        niechybnie zestarzejecie się bezdzietnie i bez F A C E T A!
        • miziamizia Re: Samotne wykształcone kobiety dużych miast 13.02.04, 22:27
          Gość portalu: miksa napisał(a):

          > Z tych waszych feministycznych pogwarek wynika, że tylko kobiety są
          > wykształcone , wrażliwe i coś warte, taki sposób myślenia powoduje, że
          > niechybnie zestarzejecie się bezdzietnie i bez F A C E T A!

          Nie sądzę. Stereotypy. A gdyby nawet to co z tego? Także mnóstwo wykształconych
          i coś wartych facetów starzeje się bez KOBIETY! FACET człowieka przywiązuje do
          siebie, bierze na siebie mnóstwo domowych obowiązków, dzieci go uwielbiają,
          pies i kot też, zajmuje komputer, robi kawę do łóżka i ... nie wiadomo kiedy
          niezależna kobieta, mimo feministycznych pogwarek, robi się coraz mniej
          niezależna i ma coraz mniej czasu i ochoty na pracę i w ogóle pozadomową
          realizację przedfacetowych marzeń.
      • nom73 Re: Samotne wykształcone kobiety dużych miast 13.02.04, 18:28
        amarandyna napisała:

        >Znam całe stado sympatycznych, ciepłych babek, które z
        > radochą cisnęłyby te wszystkie dyplomiska w kąt i zajęły się gotowaniem
        > pomidorowej. To nie wykształcenie, to charakter i osobowość.

        No to takimi babkami warto sie zainteresowac, bo pomidorowa to moja ulubiona
        zupa. :-)
        • amarandyna Re: Samotne wykształcone kobiety dużych miast 13.02.04, 18:43
          Zgadzam się w pełni - pomidorowa to królowa zup. Aby złamać stereotyp dodam, że
          najlepszą i absolutnie niebiańsko esencjonalną pomidorową gotuje mój ojciec.
          • Gość: wubo Re: Samotne wykształcone kobiety dużych miast IP: *.digimer.pl / *.digimer.pl 13.02.04, 19:13
            Nie wiem o co chodzi, ale masz racje Amaryndyna - pomidorowa jest najlepsza,
            nawet zielona. Pozdrawiam
    • Gość: eddie Re: Samotne wykształcone kobiety dużych miast IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 13.02.04, 21:33
      Znam kilka babek swietnie wyksztalconych majacych mezów i kilka babek równie
      swietnie wyksztalconych, ale samotnych. Te pierwsze pomimo narzekań na
      swioich "nieudaczników" maja sie w wiekszosci swietnie, te drugie bez wyjatku,
      sa zagubione i zakompleksione wzgledem tych pierwszych. A morał z moich
      nedznych wypocin jest taki - że kobieta bez faceta jest niczym, podobnie facet
      bez kobitki. I nic nie zmieni tutaj świetne wykształcenie, pieniadze, porzadna
      furmanka i dom. Więc ludzie kochajcie sie i zakładajcie zwiazki, bo nie ma nic
      wspanialszego niż przytulenie sie przed snem do tej jedynej, ukochanej drugiej
      połowy.

Nie masz jeszcze konta? Zarejestruj się


Nakarm Pajacyka