Dodaj do ulubionych

Bezrobocie...pytanie

09.06.04, 04:13
Czy moglby mi ktos troche wyjasnic
jak to jest z praca w Ostrowcu?
Wedlug statystyki jest chyba ok 20 % bezrobotnych.
Czy ta liczba jest prawdziwa? Jezeli tak jest
to jak ludzie zyja? Jaki trzeba miec zarobek
zeby zyc moze nie ekstrawagancko ale tak troche na luzie?

S...
Obserwuj wątek
    • morfinka_12 Re: Bezrobocie...pytanie 09.06.04, 09:46
      Z pracą jest róznie. Z tego co wiem. Ciężko raczej ale mam swoje doświadczenia
      jako dający pracę - nie pracodawca. Szukałem ludzi /studentów? do pracy
      dorywczej. Zaskoczyło mnie że w mieście gdzie bezrobocie sięga 20 czy 20 liklu
      % nie mogłem znaleźć ludzi do pracy. Nie było chętnych aby popracować przez
      niecałe dwa miesiące. Gdzie jeśli kltoś się postarał mógł zarobić 600 - 700 PLN
      a ja dopasowałbym mu godziny do jego obowiązków. Dziwne że nie ma/nie było
      wtedy ludzi którzy chcieliby pracować. Ale cóż. Widocznie są to za małe jak na
      studencką kieszeń pieniądze żeby się po nie schylić. Zazanaczę że to ja
      chodziłem i prosiłem. Statystyki nie kłamią ale wg mojej wiedzy każdy chyba ma
      w rodzinie bliższej lub dalszej kogoś kto siedzi za granicą. No bo jeśli jadę
      przez miasto z zwłaszcza pod miasto i widzę że pół wsi buduje nowe domy to skąd
      mogą mieć pieniądze????? Co do zarobków to jeśli mieszkałem u rodziców i
      zarobiłem 1000 PLN wystarczało to na zaspokojenie wszystkich moich potrzeb.
      Wydaje mie się że kwesti ekstrawagancji ta nie ma ograniczeń finansowych. Bo to
      co dla jednych niż jest dla drugich jest normą. Jak żyją ludzi?? Ciekawi mnie
      to bo sam się zastanawiam.
      • rafost1 Re: Bezrobocie...pytanie 09.06.04, 13:02
        mialem ostatnio "okazję" zajrzeć do bloków przy ulicy Świętokrzyskiej i
        Traugutta, nędza - zdziwilem się bardzo że w takich warunkach można mieszkać.
        jeden pokój i wszystko w jednym kuchnia, łóżka, łazienka chyba na korytarzu....
        my po prostu pewnych rzeczy nie dostrzegamy. przebywamy w takich a nie innych
        środowiskach, odizolowani od innych. w klatce pelno osób tzw. żuli...
        Przypuszczam, że w podobnych warunkach mieszka wielu ostrowiakow.
        Inna sprawa to fakt, że niemal w każdej rodzinie jest babcia lub i ona
        utrzymuje niepracującą rodzinę...
        • sambond Re: Bezrobocie...pytanie 09.06.04, 21:04
          Piszecie o interesujacych rzeczach Dla mnie to wszystko teraz jest troche
          obce dlatego postanowilem podac taki temat. Dobra praca jest jak wiadomo
          podstawa. Daje zadowolenie I przy okazji sa srodki do zycia.
          Jeden z was pisze ze mieszkajac z kims 1000 zl (netto czy bruttto?) to jest
          wystarczajace.

          Ile wiec trzeba zrabiac zeby mieszkac samemu np wynajmujac mieszkanie albo
          splacac kupione? Jaka wlasciwie mozna miec w Ostrowcu prace ktora by dawala
          dobra pensje?
          Dawno temu nieomal wszyscy byli zwiazani z huta a teraz?

          Mam do ciebie pytanie Rafost. Piszesz o blokach przy Swietokrzyskiej I
          Traugutta.
          Znalem te ulice bardzo dobrze. Czy mozesz podac troche wiecej szczegolow.
          Czy te bloki to tzw stare kamienice ? Czy sa te naprzeciwko parku?
          A przy Swietokrzyskiej to ktore?

          Ktore sa teraz miejsca w Ostrowcu uwazane za dzielnice bogate?

          Pozdrowienia
          S..
          • rafost1 Re: Bezrobocie...pytanie 11.06.04, 07:33
            chodzi mi o czerwone bloki przy ul. Swietokrzyskiej obok wejscia do huty.
            • sambond Re: Bezrobocie...pytanie 12.06.04, 01:59
              dzieki za odpowiedz..

              Mam duzo sentymentu do tej czerowonego bloku jak ty nazywasz
              to co my dawno temu nazywalismy "kamienice".
              Pisze tu o kamienicy po lewej stronie od wejscia do huty.
              Mieszkalo tam kiedys dawno temu paru moich kolegow z lat
              dziecinnych. W owczesnych czasach duzo rodzin mieszkalo tylko
              w jednym lub dwoch pomieszczeniach....
          • morfinka_12 Re: Bezrobocie...pytanie 14.06.04, 12:44
            Po kolei

            1000 Netto - bez potrzeby płacenia za rachunki i inne.

            Ile żeby godnie żyć???? Znam rodziny cztero - pięcio osobowe które potrafią się
            uttrzymać , dodatkowo dom, to wszystko na niezłym choć może nie dobrym poziomie
            przy zarobkach rzędu 2500 - 3500 PLN na rodzinę. Nie są to kokosy ale coś.
            Kupno mieszklania, domu czy działki jest wydatkiem raczej niewiwlkim jeśli masz
            stałą pracę i odchody o których wspomniałem. Mieszkania po 800 - 1000 PLN za
            m2. Działki od 15 PLN za m2. Domy, ceny takie że szkoda gadać POd Ostrowcem
            zaczynają się już od 15.000 PLN.

            Skąd pieniądze na to ? Pisałem juz wcześniej praca albo na czarno w Polsce albo
            za granicami kraju - kieruki różne,

            Generalnie nie jest za wesoło ale jak widzę że pół miasta chodzi tylko w
            levisach (250) i adaiasach (300) zastanawia mnie skąd kasa na to się bierze?
            Trochę na pewno z banditierki.

            Dobre dzielnice ???? szczeże mówiąc nie ma chyba takiego podziału (bynajmniej w
            mojej mentalności) zaznaczam że ja mieszkam na osiedlu domów jednorodzinnych.
            Dla mnie więc nie jest to ani luksus ani ekstrawagancja. Ale dla m ieszkańców
            bloków może tak??? Nie wiem bo nie pytałem nikogo o to. A jeśli chodzi o
            dzielnice bogate to chyba te w których budowane są nowe domy. Ale i co do tego
            nie mam pewności.
            • sambond Re: Bezrobocie...pytanie 15.06.04, 04:05
              Dziekuje Morfinka_12 za napisanie wyjasnienia o sytuacji w Ostrowcu.
              Z tego co piszesz wynika ze nie jest tak tragicznie jak na to moze wskazywac
              duzy procent bezrobocia.
              Ludzie musza sie odnalezc w nowej sytuacji i nie czekac az ktos cos
              za nich zadecyduje.
              Pozdrawiam
              S..
            • maly80 Re: Bezrobocie...pytanie 20.06.04, 00:39
              morfinka_12 napisał:

              > Po kolei
              >
              > 1000 Netto - bez potrzeby płacenia za rachunki i inne.
              >
              > Ile żeby godnie żyć???? Znam rodziny cztero - pięcio osobowe które potrafią
              się
              >
              > uttrzymać , dodatkowo dom, to wszystko na niezłym choć może nie dobrym
              poziomie
              >
              > przy zarobkach rzędu 2500 - 3500 PLN na rodzinę. Nie są to kokosy ale coś.
              > Kupno mieszklania, domu czy działki jest wydatkiem raczej niewiwlkim jeśli
              masz
              >
              > stałą pracę i odchody o których wspomniałem. Mieszkania po 800 - 1000 PLN za
              > m2. Działki od 15 PLN za m2. Domy, ceny takie że szkoda gadać POd Ostrowcem
              > zaczynają się już od 15.000 PLN.
              >
              > Skąd pieniądze na to ? Pisałem juz wcześniej praca albo na czarno w Polsce
              albo
              >
              > za granicami kraju - kieruki różne,
              >
              > Generalnie nie jest za wesoło ale jak widzę że pół miasta chodzi tylko w
              > levisach (250) i adaiasach (300) zastanawia mnie skąd kasa na to się bierze?
              > Trochę na pewno z banditierki.
              >
              > Dobre dzielnice ???? szczeże mówiąc nie ma chyba takiego podziału (bynajmniej
              w
              >
              > mojej mentalności) zaznaczam że ja mieszkam na osiedlu domów jednorodzinnych.


              Przecież ty pajacu mieszkasz w Kraku jak sam pisałeś.





              > Dla mnie więc nie jest to ani luksus ani ekstrawagancja
              Ale dla m ieszkańców
              > bloków może tak??? Nie wiem bo nie pytałem nikogo o to. A jeśli chodzi o
              > dzielnice bogate to chyba te w których budowane są nowe domy. Ale i co do
              tego
              > nie mam pewności.
              • morfinka_12 Re: Bezrobocie...pytanie 21.06.04, 09:03
                Ale pajacu jak by ci to powiedzieć: nie zawsze mieszkałem w Kraku.

                A swoją drogą znowyu milczysz milczysz, i czekasz żeby komuś przypier..lić. Nie
                uda ci się atak. Widzisz pracowałem przez dwa lat w Ostrowcu i wiem jak się
                zarabia i na co mi starczało a na co brakowało.
              • morfinka_12 Re: Bezrobocie...pytanie 24.06.04, 14:40
                Buraku może ustosunkujesz sie jakoś do moich zarzutów
    • bmwariat Zapraszam do Warszawy 18.06.04, 13:41
      Podjalem to ryzyko, wynajalem pokoj za 250 zl, calkiem mily, i zaczalem szukac
      pracy.W tym samym dniu mialem 3 oferty pracy m.in. od osoby gdzie bylem pytac
      sie zupelnie o cos innego nie zwiazanego z praca, ale gdzie musialem podac swoj
      numer telefonu kontaktowego. Po chwili ten facet zadzwonil i zaproponowal mi
      prace u siebie i gdyby nie to ze doslownie minute wczesniej otrzymalem telefon
      z wiadomoscia ze zostalem przyjety do pracy po uprzedniej rekrutacji, to bym
      sie zgodzil i pracowal u tego goscia.Ryzyk-fizyk jak sie to mowi.Obecnie
      pracuje, praca biurowa, siedze przy komputerze, pelny i darmowy dostep do neta,
      mielismy wczoraj impreze w okolicach warszawy(integracyjna)calkowicie
      sponsorowana przez moja firme.Zarobki i komfort pracy jest wysoki.Nie mam
      zamiaru wracac i szukac czegos w Ostrowcu. Tak jak przeczytalem tu praca jest,
      ale nie ma sie kto po nia schylic. A co do statystyk ze niby jest 20%
      bezrobocie to owszem jest, ale bardzo duzo ludzi pracuje na czarno, a tego nie
      uwzglednia sie w statystykach.
      Jesli ktos jest zainteresowany praca prosze sie spytac w Gozdzielinie w firmie
      IZOTERM.Pracowalem tam i sobie chwalilem, zarobki sa ok. Pracuja tam ludzie
      rowniez z zawodowym wyksztalceniem, gdyz jest to praca przy produkcji
      styropianu.Obecnie nie wiem czy przyjmuje szef jeszcze bo Vat na budownictwo
      wzrosl i z tego powodu tam nie pracuje juz. Ale prosze sie pytac.Glownie
      mezczyzni.
      Pozdrawiam i naprawde radze zaryzykowac, zaplacicie za miesiac z gory i nikt
      nie ma prawa was wyrzucic.
    • malywroc Re: Bezrobocie...pytanie 26.06.04, 10:37
      Bezrobocie w Ostrowcu to temat równie gówniany co poszukiwanie pracy. Niby jest,
      niby każdy chce pracować, a jak jest potrzeba to góno i z pracy i z pracownika.
      Chyba ambicje troszkę przerosły Ostrowiaków. Siedzę w branży personalnej dość
      długo i powiem szczerze więcej zarabiają ludzie w Ostrowcu, niż ludzie we
      Wrocławiu, Toruniu, czy Bydgoszczy (akurat te miasta dobrze znam) Aż boję się
      pomyśleć o tym że w Ostrowcu miałbym szukać pracowników.
      A'propos jeżeli jest ktoś chętny to jest wolny etat. Trzeba wstawać codziennie o
      4 i pracować po kilka godzin, potem krótka przerwa i znów praca (głównie
      jeżdżenie po mieście i załatwianie różnych spraw - zakupy, urzędy, hurtownie,
      banki - oczywiście samochodem słuzbowym, po kilku miesiącach jest też szansa na
      komórkę) Wymagania: średnie wykształcenie, dyspozycyjnośc (również w soboty,
      niedzielę i święta), prawo jazdy kat. B, duży zapał do pracy, zaangażowanie,
      wytrzymałość na stres. Wynagrodzenie 5 zł netto za godzine!!
      No to zobaczymy ile osób się zgłosi. We Wrocławiu miałbym w ciągu tygodnia stu
      kandydatów, a Ostrowiec.... na razie nikogo, ale zobaczymy (ale mam wrażenie, że
      kasa będzie za mała dla Ostrowiaków)
      • bmwariat Re: Bezrobocie...pytanie 27.06.04, 09:59
        5 zl netto za godzine we wroclawiu???troche to smieszna cena, ja nie musze sie
        stresowac, nie usze wstawac o 4 rano, nie musze pracowac w soboty , niedziele ,
        swieta i pracuje 8h dziennie w godzinach 8-16 i mam 11 zl netto za godzine.Wiec
        ta kwota 5zl/h i takie wymagania sa po prostu smieszne.
        A co do zgloszen w Ostrowcu, to sie nie dziwie ze nikt sie nie zglosi za taka
        kwote( moze jest mieszkanie i wyzywienie zagwarantowane przez firme? oczywiscie
        wszytsko oplaca firma? bo jesli tak to mozna by sie zgodzic z tak niska kwota)
        Czemu wiec maja sie zglaszac ludzie z Ostrowca do parcy we wroclawiu?Czyzby tam
        chetnych nie bylo?Powiedz szczerze to jest praca jako przedstawiciel handlowy
        badz(jak sie to nazywa w Warszawie"praca w terenie")akwizycja.
        Pozdrawiam
        • bmwariat Re: Bezrobocie...pytanie 27.06.04, 10:07
          Ps. W Warszawie jest mnostwo pracy i nie trzeba wcale do wroclawia jechac na
          przedstawiciela badz akwizytora za 5zl/h.Bo tu akwizytor zarabia nawet 12zl/h i
          moge powiedziec gdzie , bo probowalem tam ale nie powiedziano mi ze to
          akwizycja tylko ze jest to "praca biurowa".Ale placa taka jest, i mozna sie
          umowic zeby wyplacal dniowki, tygodniowki badz miesieczna pensje.Mi nie
          pasowala ta praca poniewaz samo slowo"akwizytor" juz na mnie dziala.Mialem inne
          propozycje pracy wiec postanowilem sprobowac sil gdzie indziej i tak wlasnie
          pracuje, przy biurku, z kompem, telefonem, internetem i wszytsko za
          friko.Samochody sluzbowe tez sa przewaznie Opel Vectra na parkingu stoi,ale mi
          sie jeszcze nie nalezy.Pozdrawiam
          • malywroc Re: Bezrobocie...pytanie 27.06.04, 19:24
            W kwestii wyjasnienia, bo chyba nnie wszystko rozumiesz: praca jest w Ostrowcu,
            a nie we Wrocławiu. Nie jest to praca ani akwizytora ani przedstawiciela
            handlowego. To, że Wy "Warszawiacy" jesteście zboczebi jeżeli chodzi o pracę to
            nie znaczy wszędzie tak jest. Ja też nie zarabiam 5 zł na godzinę tylko dużo
            więcej, ale wiem ile zarabiają zwykli pracownicy (magazyn, produkcja, itp.)
            Wiem też ze ludzie we Wrocławiu by byli bardzo zainteresowani taką pracą za
            taką pracę, a w Ostrowcu pewnie NIE - jesteś pierwszym dowodem na potwierdzenie
            tej teorii. Niestety. To że Ty zarabiasz 11 zł nie oznacza tego że wszyscy tyle
            zarabiają i/ lub mogą zarabiać. Mentalność Wrocławian jest taka - Pójdę do
            pracy za każde pieniądze, a w tym czasie będę szukał czegoś lepszego. Mętalność
            Ostrowiaka jest taka - pierdole takie pieniądze.
            • sambond Re: Stawki placowe 28.06.04, 06:34
              Pozwolcie ze wtrace moje trzy grosze. Biezaca sytuacje
              W Ostrowcu i w Polsce znam tylko z gazet, z informacji
              rodziny czy znajomych.. Jezeli w Polsce jest teraz
              wolna konkurencja to powinno obowiazywac
              prawo popytu i podazy. Malyworoc pisze ze
              nie mogl znalezc pracownika za 5 zl. Nasuwa sie
              Pytanie czy jest to suma rynkowa? Czy ta praca
              test tego warta? Np w miejscu gdzie mieszkam
              jezeli dadza ogloszenie i nikt sie nie zglasza to
              szukajacy pracownikow musi czyms zachecic..
              Moze niekoniecznie wieksza stawka ale np
              moga dodac lepsze ubezpieczenie lekarskie, fundusz
              emerytalny itp. Oczywiscie jezeli bardzo chca
              zatrudnic to musza podnies stawke. Jezeli koszty
              pracowinicze sa za duze to niektore firmy
              po prostu przenosza sie do miejsc, gdzie sila
              robocza jest tansza. Jednym z czynnikow
              regulujacych stawki jest procent bezrobocia.
              Jezeli sie zwieksza jest jak napewno wam
              wiadomo lepiej dla pracodawcow.. i jezeli
              zmniejsza dla pracownikow..
              Jezeli praca oferowana jest na pare tygodni
              lub miesiecy na tzw kontrakt to stawka jest zazwyczaj wieksza.
              Nie wszyscy lubia zmienaic prace i dlatego zeby
              przyciagnac ludzi na krotkie terminy placa wiecej.
              Nie znam dokladnie typu tej pracy za 5 zl ale czy ta stawka
              jest rzeczywiscie realna? Czy tez wzieta z sufitu?
              Czy mozecie mi wytlumaczyc dlaczego podajecie netto?
              U nas wszystko jest brutto gdyz kazdy ma inne sytaucje
              podatkowe
              Jezeli chodzi o Warszawe to z prasy wiem ze place tam
              sa wieksze ale co za tym idzie utrzymanie jest drozsze.
              Czyli te 11 zl w Warszawie moze byc rowne 8 zl
              lub mniej w Ostrowcu..
              Znowu powiem ze sytauacja jest podobna u mnie. Tu gdzie
              mieszkam ceny domow i czynsze sa bardzo wysokie.
              Ale i pensje sa wieksze. Sa miejsca gdzie za wartosc tego
              domu gdzie mieszkam moglbym kupic dom 3 razy wiekszy..
              Ale tam z kolei klimat kiepski i z praca ciezej..
              Czyli wracamy do tego samego nic nie jest w prozni..
              Rzadzi prawo popytu i podazy..
              Aha jeszcze jedno jeden z was pisze ironicznie czy firma
              Daje mieszkanie i wyzywienie..otoz tak bylo w czasach PRL-u.
              Pracodawca daje tyle ile ta praca jest warta na rynku..
              W zadnym przypadku pracodawca nie moze byc odpowiedzialny
              za zycie prywatne pracownika.

              Pzdr S..
              • malywroc Re: Stawki placowe 28.06.04, 07:44
                Zgadzam się z Toba w pełni choć nie bardzo rozumiem sytuację która ma miejsce w
                Ostrowcu. Bo jeżeli rządzą tu prawa gospodarki rynkowej, a bezrobocie jest tak
                duże jak podają oficjalne dane, a życie, bądź co bądź, o wiele tańsze niż w
                innych, dużych miastach to ludzie powinni sie zabijać o pracę, a tak nie jest.
                We Wrocławiu jest dużo mniejsze bezrobocie niż w Ostrowcu, życie droższe, a
                jednak ludzie chcą pracować, a w Ostrowcu wolą siedzieć w domu i żyć z ..... no
                właśnie z czego, bo ja nie wiem??? 5 zł netto to miesięcznie ok 900 zł przy
                pełnym etacie. Przypominam, że najniższa pensja wynosi 580 zł netto. We
                Wrocławiu jest masa ludzi, którzy chcieliby pracować za te 580 zł, w w Ostrowcu
                ciężko znaleść człowieka, który będzie pracował za 900 zł. To mnie właśnie
                dziwi i zastanawia...
                Jeżeli chodzi o podawanie stawek netto, to robię to dlatego, że jest ona dla
                wielu bardziej zrozumiała. Nie wszyscy zdają sobie sprawę ile kasy odciąga się
                od wynagrodzenia. To jest kolejny absurd Ostrowca - tu liczy się ile dostaję na
                rękę. Pracownika nie interesuje nic więcej. Może jestem w błędzie, ale wyadaje
                mi się, że nie powinno tak być.
                • malywroc Re: Stawki placowe 28.06.04, 08:02
                  Myślę że ten dowcip troche pasuje do tego o czym piszemy:

                  Przychodzi student na rozmowe w sprawie pracy.
                  Pracodawca pyta sie ile by chcial zarabiac na reke?
                  -Jakieś 5 tys. złotych
                  Pracodawca na to :
                  - Ok, dorzucimy samochod slużbowy,telefon stacjonarny i komórkowy,laptopa,
                  wlasny gabinet, dwutygodniowe wakacje dwa razy w roku na koszt firmy, prywatną
                  przychodnię, wysokie ubezpieczenie i długonogą asystentke.
                  Na to student:
                  - Pan żartuje
                  a pracodawca:
                  - No przecież przeciez pan zaczoł!!!!!
              • bmwariat Re: Stawki placowe 28.06.04, 10:42
                co do kwestii utrzymania to nie jest tak zle. Za 270-400 zl mozna znalezc
                przyzwoity pokoj na poczatek, a pozniej jak sie rozkreci to mozna wynajac
                mieszkanie..nawet za 300-500 zl najtaniej i wcale nie sa za taka cene kiepskie
                warunki.Sa nawet dobre.A ceny w sklepach sa rozne zalezy, jest tu duza
                konkurencja i ceny sa nawet nizsze niz w Ostrowcu.Kto mowi ze jest inaczej to
                tego nie doswiadczyl.
                Ps. ja nie jestem warszawiakiem z krwi i kosci, jestem tu dopiero 2 miesiac:)
                Urodzilem sie i mieszkalem 26 lat w Ostrowcu:)
                Pozdrawiam
                • sambond Re: Stawki placowe 28.06.04, 13:21
                  Dzieki za odpowiedz. Widze ze dyskusja sie rozwija..
                  Czy kwalifikacje do tej pracy za 5 zl sa wyskie?
                  Malywroc czy mozesz przytoczyc oficjalne ogloszenie?
                  Tu nasunela mi sie uwaga. Czy wiecie ze w USA
                  jest nielegalne podawanie w ogloszeniu o prace granicy wiekowej potencjalnego
                  pracownika? Przegladajac polska prase widze ze tam to jest na porzadku
                  dziennym. Czy moglby to ktos skomentowac?
                  Wszystko jest dla mnie ciekawe wiec przepraszam moze za te moze nachalne
                  pytania.
                  Aha jeszcze jedno pytanie.. czy pracowal ktos z was w zakladzie ktory teraz
                  jest wlasnoscia tej hiszpanskiej spolki? Kiedys dawno temu bylo to czescia
                  Huty..
                  Mam jeszcze w zanadrzu inne pytania ale to moze na pozniej.. jezeli nic nie
                  macie przeciw temu.. moze wspolnie cos nowego sie nauczymy..

                  Pozdrowienia
                  S...
                  • malywroc Re: Stawki placowe 28.06.04, 13:54
                    W Polsce podawanie wieku w ogłoszeniach o prace nie jest zabronione ustawowo
                    zabronione. Zabronione jest za to podawanie płci.
        • morfinka_12 Re: Bezrobocie...pytanie 30.06.04, 16:42
          Widzisz dla Ciebie 5 PLN za godzinę to mało. BO masz pracę która daje Ci
          więcej. Ale postaw się w sytuacji ludzi którzy nie mają nic, żadnych perspektyw
          i nie chcą pracować. ja będąc na ich miejscu zdecydowałbym się bez wachania.
          POznawanie nowych ludzi, może ktoś Cię dostrzeże i dostaniesz szansę na zmiane.
          A szansy tej na 100 % nie dostaniesz jeśli będziesz siedział w domu iczekał
          na... no właśnie na co? Na zasiłek??????, na mamę lub tatę który wróci z saksów
          i kupi nowe adidaski?? A może na kogoś kto przyjdzie i poprosi chodź , dam Ci
          pracę 3000 netto i do tego samochód, laptop wszelkie świadczenia??? Ludzie, nie
          ma u nas jeszcze Europy i długo nie będzie. Bez starań własnych, bez
          zabiegania, szukania nie ma wielkich szans na pracxę. No chyba że kończysz
          dobrą szkołę wtedy head hunterzu upolują Cię, ale to chyba też pod warunkiem że
          w czasi studiów miałeś jakieś praktyki. A znam też takich którzy twierdzą że
          studia są od studiowania a nie od szukania pracy czy praktyki. Między innymi
          stąd też oczekiwania ludzi po studiach co do pracy. II wariant skąd takie
          oczekiwania to ich rodzice po skończeniu takiej czy innej szkoły w poprzednim
          ustroju od ręki mielis jakąś pracę, czy się stoi czy się leży... ileś tam komuś
          się należy. Dziś juz tak nie ma. Walka, czasem bezwzględna. sam nie zarabiam
          kokosów ale mam pracę która daje mi ogromną ilość satysfakcji, w Ostrowcu nie
          miałbym szans wogóle bo mój zawód nie występuje tam. więc co miałbym leżeć i
          czekać aż stworzy się rynek który pozwoli na rozwinięcie moich skrzydełek????
          Czy może leżeć na pryczy i czekać na telefon??? Chyba od kumpla żeby na piwo
          pod blokiem iść...
          • bmwariat Re: Bezrobocie...pytanie 01.07.04, 08:20
            Jak powiedzialem praca jest tylko trzeba sie po nia schylic, nawet za calkiem
            niezle pieniadze...a to czy komus sie zechce to zrobic to jego sprawa.Mowie
            tylko jakie sa fakty.
            Pozdrawiam

Nie masz jeszcze konta? Zarejestruj się


Nakarm Pajacyka