bmwariat
13.10.04, 08:40
Dróżniczka na ul. Żeromskiego w Ostrowcu miała we krwi ponad dwa promile
alkoholu w czasie pracy. Na szczęście zanim położyła się spać opuściła
szlabany.
Wszystko zaczęło się od kierowcy, który w poniedziałek przed godziną pierwszą
w nocy stanął przed zamkniętym przejazdem kolejowym na ulicy Żeromskiego w
Ostrowcu. Minuty mijały, pociągu nie było, a szlaban nie podnosił się w górę.
Zniecierpliwiony kierowca powiadomił policję. Kiedy policyjny patrol wszedł
do domu dróżnika zastał w nim śpiącą 35-letnią kobietę.
Okazało się, że dróżniczka jest pod wpływem alkoholu, w wydychanym powietrzu
miała ponad 2 promile. Policja powiadomiła służby kolejowe, na przejeździe
pojawił się szybko zmiennik pijanej dróżniczki. - Kobiecie postawiono zarzut
spowodowania zagrożenia w ruchu lądowym w stanie nietrzeźwym, za co grozi
kara do pięciu lat pozbawienia wolności - mówi Sławomir Szymański, zastępca
sekcji kryminalnej Komendy Powiatowej Policji w Ostrowcu.
Wczoraj po południu dróżniczka w porozumieniu z prokuratorem poddała się
dobrowolnej karze jednego roku pozbawienia wolności w zawieszeniu na trzy
lata i 800 zł grzywny.