Dodaj do ulubionych

Debilizm na drodze..przykład

07.03.05, 18:52
Dzis pierwszy raz uczestniczyłem w wypadku, bo jakiś baran na krzyżowce w
Warszawie próbował przejechać na czerwonym i walnał w autobus w którym
jechałem i który jechał prawidłowo. Walnął w to miejsce gdzie
siedziałem..Potłukło nieżle, ale na szczęście żadnego złamania ani czegoś
poważnego. Nikt też z pasażerów nie ucierpiał, poza potłuczeniami i chyba
jednym złamaniu. Prowadził pierd.. gówniarz.. po ch.. takiemu debilowi daja
prawo jazdy? Ma bogatych rodziców ktorzy wiedzą gdzie i komu dać łapówke, by
ich ukochany jedynak mógł szaleć BMW M3. Wiedział palant jakie sa warunki, że
sniegu 30 cm leży i nadal pada, to chciał pokazać ze on BMW M3 jedzie..i sie
najechał, teraz jego bogaty tatuś z polisy wyciagnie:)
Pozdrawiam..i uważajcie na drodze....
Obserwuj wątek
    • raskarba Re: Debilizm na drodze..przykład 07.03.05, 19:22
      Szybkiego powrotu do zdrowia i spokoju Ci życzę. Trzymaj się ciepło.

      A swoją drogą, czy teraz, po tym incydencie, nie będziesz chciał zmienić swojej
      ksywki ? (tak tylko pytam, bez żadnej złośliwości) ?
      • bmwariat Re: Debilizm na drodze..przykład 07.03.05, 19:28
        Jestem tylko potłuczony, nic więcej i troche może bardziej mnie noga boli. A co
        do BMW...to ja szaleje na punkcie BMW M5:)))i nie zmienie ksywki:))))
    • lachien Re: Debilizm na drodze..przykład 09.03.05, 20:19
      Tylko spokojnie - oddychaj, oddychaj głęboko. Jesteś jeszcze w szoku. Gdy szok
      przejdzie, poczujesz ból. Przyjdzie powoli, jak lisek wpełźnie w Twoje ciało.
      Bo napewno masz wewnętrzne obrażenia. Bedzie strasznie bolało, potem stracisz
      przytomność.
      A tak na poważnie to całe szczęście, że nic Ci nie jest. I szkoda, że tamtemu
      też nic nie jest.

Nie masz jeszcze konta? Zarejestruj się


Nakarm Pajacyka