07.08.07, 11:44
Powszedni dzień,pochmurno z opadami deszczu, pogoda wymarzona dla samobójców i
melancholików. Zmierzam do pracy, myśląc, co mógłbym robić teraz na Bora Bora
tudzież na wyspach Tuvalu mocząc swe grzeszne ciało w ciepłym oceanie.

Już widzę budynek, a tu za zakrętu wypada pitbul lecąc w moją stronę.

10 sek. - czy zdążę uciec...9 sek. - chyba nie zdążę...8 sek. - a może położę
się na ziemi..7 sek. - nie położę się ponieważ jest woda...5 sek. - może
wykonam telefon do przyjaciela...4 sek. -Jezu, nie spisałem testamentu....3
sek. - dlaczego wzywam Jezusa skoro jestem ateistą...2 sek. -a może się
nawrócę...1 sek. - żegnaj słodkie życie...Pitbul dobiegł zatrzymując się przy
mojej nodze z wyszczerzonymi zębami, prowokując mnie abym się ruszył, wtedy
będzie miał pretekst,a nawet psi obowiązek aby mi odrąbać nogę zębiskami i
zanieść panu swoje trofeum. Zaczynam przypominać sobie wszystkie artykuły
dotyczące ludzi, którzy spotkali się oko w oko z pitbulem...istny horror.
Setki pytań przesuwa mi się w mózgu: Czy będę mógł pracować z jedną nogą? Ile
czasu człowiek może żyć z przegryzioną tętnicą udową ? Kto dostanie moje
organy ? Jakiś matoł, który bije żonę, a może młody pedofil? Cała sytuacja
trwała może 1,5 minuty, dla mnie to była wieczność. Pitbul zaczyna się
denerwować i warczy coraz głośniej, przygotowany do skoku. Odruchowo
zasłoniłem krocze. Jeśli mam umierać to jak mężczyzna, a nie kastrat, którego
narządy zjadł pies morderca.

Po upływie może 2 minut, kiedy patrzyłem swoją wyobraźnią na swoje zakrwawione
zwłoki, za rogu wychodzi ...dresiarz, który spokojnym głosem woła '' Słoniu,
co ty ku.. ''...Mi już przeszło całe życie przed oczami, widzę siebie na
stosie, który podpala sam Szatan, a ten debil jak gdyby nic mówi '' Słoniu, co
ty ku.. ''...Wziął psinę za łeb i mówi mu, że tak nie można...KU..
człowieku, twój pies mało nie odpieprzył mi przyrodzenia, a ty mówisz do
Słonia, że tak nie można ?? Wiesz, co to jest kaganiec, smycz ? - coś pan, on
tylko tak chciał nastraszyć..

Podejrzewam, że gdyby nie jego pies to zabiłbym faceta przegryzając mu tętnice
szyjną.
Obserwuj wątek
    • skladak1968 Re: PITBUL 07.08.07, 11:56
      Dobrze, że hepiłendem się skończyło :)
      • lachien Re: PITBUL 07.08.07, 11:58
        Tjaa:)
    • Gość: ktos Re: PITBUL IP: *.telkonet.pl 07.08.07, 21:30
      lachien czytajac Twoje mysli, mysle,ze pitbul byl mniej agresywny
      od Ciebie;co Ty na to!
      • Gość: ) Re: PITBUL IP: *.internetdsl.tpnet.pl 08.08.07, 07:19
        Zaraz wyjdzie na to, że to lachien chciał odgryźć pitbulowi jaja, a biedna psina
        bała się poruszyc :DDDDD
Inne wątki na temat:

Nie masz jeszcze konta? Zarejestruj się


Nakarm Pajacyka