Dodaj do ulubionych

Wilczyński kontra Potocki

10.10.07, 13:17
Starcie na sesji

Wiceprzewodniczący Rady Miejskiej skrytykował prezydenta Ostrowca. Na odpowiedź nie trzeba było długo czekać.

Jarosław Wilczyński, prezydent Ostrowca: - O moim „rzecznikowaniu” powiem tylko, że informacje o inwestycji podałem za zgodą firmy. (A. Nowak)

Wiceprzewodniczący Rady Miejskiej Marek Potocki skrytykował podczas ostatniej sesji postępowanie prezydenta Ostrowca Jarosława Wilczyńskiego.
Wywołało to w sali sporą konsternację, gdyż dotychczas z tej strony prezydium była pełna aprobata dla poczynań gospodarza miasta.

NA TLE MARKETU

Na początku Marek Potocki nawiązał do wypowiedzi prezydenta, który "raz twierdzi, że Ostrowiec powinien być miastem przemysłowym-usługowym, innym razem - przemysłowym”, a tymczasem gdy są organizowane konferencje prasowe, to prezydent występuje na tle zdjęcia jednego z supermarketów. - To nie jest promocja miasta, tylko supermarketu - twierdzi wiceprzewodniczący. - Ludzie od marketingu powinni to zauważyć i coś prezydentowi podpowiedzieć w tej sprawie.

Ostrzej Marek Potocki wypowiedział się o promowaniu przez prezydenta nowej inwestycji - budowy walcowni przez jednego z przedsiębiorców. - To jest zastanawiające, że prezydent występuje w roli rzecznika firmy, a inwestor, który wkłada pieniądze, milczy - dziwił się wiceprzewodniczący.


SPRZECZNE WYPOWIEDZI

Wiceprzewodniczący mówił też o sprzecznych wypowiedziach wiceprezydenta Jarosława Górczyńskiego i prezydenta Jarosława Wilczyńskiego w sprawie budowy hali sportowej. Gdy jeden z nich mówił pełen optymizmu o 200 milionach złotych, które możliwe są do ściągnięcia przez posła Zbigniewa Pacelta, drugi twierdził, że to dla niego wirtualne pieniądze i dopóki ich nie zobaczy, to nie uwierzy.

Wypowiedzi Marka Potockiego wywołały spore zdumienie. Tym bardziej że dotychczas sprzyjał on koalicji Komitetu Twój Ostrowiecki Samorząd oraz Prawa i Sprawiedliwości.

PREZYDENT ODPIERA

Prezydent Jarosław Wilczyński zgodził się z pierwszą uwagą i obiecał, że poprawi planszę, na tle której występuje.

- A o moim "rzecznikowaniu” powiem tylko tyle, że informacje podałem za zgodą i wiedzą inwestora - odniósł się do drugiego zarzutu. - Jeśli inwestor mówi mało, to może i lepiej. Jest większa szansa, że inwestycja za 300 milionów złotych zostanie zrealizowana. Ci, którzy dużo mówili w świetle kamer, już dawno zniknęli z życia gospodarczego. I niech się pan nie dziwi, panie przewodniczący, ale informację tę trzymałem pół roku w tajemnicy przed całym światem i powiedziałem o tym dopiero, gdy pojawiły się urządzenia sprowadzone w związku z tą inwestycją. To 300 miejsc pracy bezpośrednio w przemyśle i kilkaset w otoczeniu.

Komentując trzeci zarzut Marka Potockiego prezydent Jarosław Wilczyński powiedział, że ma inne zdanie niż jego zastępca, który krócej pracuje w samorządzie i może bardziej poddaje się emocjom. - Nie z jednym rządem współpracowałem, nie z jednym ministrem i dopóki papierka nie zobaczę, to nie uwierzę. Gdy będzie decyzja, że pieniądze idą, to wtedy się ucieszymy.
Obserwuj wątek
    • x.ray Re: Wilczyński kontra Potocki 10.10.07, 13:19
      Odnośnie tego marketu, o któy market chodzi? Bo ja w telewizji to widzę wieżę kościelną i i tyle, kto tam bywa na tych konferencjjach? Gadac szybko!
    • Gość: Gość Re: Wilczyński kontra Potocki IP: *.telkonet.pl 10.10.07, 17:29
      Niestety, "Echo Dnia" (bo o ile mi wiadomo, to z tej gazety pochodzi powyższy
      tekst) znów dało plamę podając nieścisłe informacje, a dokładnie - myląc osoby.
      To wiceprezydent Walesic deklarował ściąganie pieniędzy przy pomocy posła
      Pacelta. Kiedyś pisały o tym nasze lokalne gazety.
      Diabeł tkwi w szczegółach, panie redaktorze ;)

Nie masz jeszcze konta? Zarejestruj się


Nakarm Pajacyka