Dodaj do ulubionych

Infekcja przez tabletki i brak nawilżenia.

23.06.08, 18:58
Dawno nie miałam problemów z infekcjami i zapaleniami. Wszystko
wróciło, gdy zaczęłam brać tabletki. Miałam upławy i myślałam, ze
dlatego nie mam normalnego nawilżenia. Wyleczyłam stan zapalny,
jednak nadal odczuwam suchość. Najgorsze jest to,że przez to
odczuwam silny ból podczas stosunku. Też tak macie?
Obserwuj wątek
    • doral2 Re: Infekcja przez tabletki i brak nawilżenia. 24.06.08, 07:50
      na suchość to są lubrykanty różnego rodzaju, a infekcje to raczej nie od tabletek...
    • zosiaczek25 Re: Infekcja przez tabletki i brak nawilżenia. 24.06.08, 08:38
      Owszem. Tez tak mialam. Straszne infekcje przy kazdych pigulkach. Ciezkie do
      wyleczenia. Suchosc i bol podczas stosunku nawet po lubrykantach. Dziwnym cudem
      zawsze znika jak reka odjac, gdy rzucam pigulki. Ale nie licz na to, ze lekarz
      powie ci prawde. Badz co badz, pigulki to niezly biznes.
      • keltoi Zosiaczek, to żeś walnęła... 24.06.08, 09:10
        .. aże wół o klepisko.

        Ja biorę tabletki od ponad 10 lat i nie mam problemów z infekcjami ani nawilżeniem. Raz z tego co pamiętam miałam jakąś infekcyjkę, po basenie ze strasznym chlorem zdaje się. Co parę miesięcy mam badania i dostaję wzorowe wyniki, dziękuję bardzo.

        To, że Ty miałaś jakieś problemy przy braniu tabletek i przejechałaś się na lekarzu, nie znaczy, że każdy tak ma. Chociaż fakt, jest grupa kobiet, którym źle dobrane tabsy mogą takie problemy zafundować. Się zdarza.
        Ja kiedyś prawie umarłam po zjedzeniu antybiotyku, który miał mnie wyleczyć, wiesz? Jakoś nie przestałam brać, kiedy potrzebuję. Po prostu nie biorę tego konkretnego, ot co.
        • sundry Re: Zosiaczek, to żeś walnęła... 24.06.08, 09:52
          Nie walnęła,niestety.Tabletki zwiększają ryzyko zapaleń.To,że ciebie to
          ominęło,nie znaczy,że problemu nie ma.
          • kr_ka_11 Re: Zosiaczek, to żeś walnęła... 24.06.08, 12:11
            ja z nawilzeniem w ogole problemu nie mam (ale przy merciloniem niestety nie
            mialam tego szczescia, i pomimo zelow odczuwalam pieczenie), a infekcji tez nie
            lapie tyle, ze profilaktycznie co miesiac aplikuje sobie lactovaginal. mnie
            ginekolog zalecil przy antykoncepcji uzupelnianie flory. jest jeszcze taki fajny
            zel do chigieny intymnej ale nie wiem czy moge podac nazwe.
            • kr_ka_11 Re: Zosiaczek, to żeś walnęła... 24.06.08, 12:12
              rany... higieny oczywiscie uncertain dzis cos slabo kontaktuje.
          • keltoi Wiesz o co mi chodziło Sundry? 24.06.08, 21:17
            O to straszenie ("Straszne infekcje przy kazdych pigulkach. Ciezkie do wyleczenia. Suchosc i bol podczas stosunku nawet po lubrykantach. Dziwnym cudem zawsze znika jak reka odjac, gdy rzucam pigulki."), że to takie straszne, te pigułki. No horror. Uzupełniać florę, odpowiednio jeść i pielęgnować to co, pies?

            No i to "Ale nie licz na to, ze lekarz powie ci prawde. Badz co badz, pigulki to niezly biznes." Jasne, każdy, ale to każdy ginekolog to bydle na smyczy koncernów i nie da się nic dowiedzieć. No chyba lekka przesada!

            W takim wypadku - proszę, wypadek odwrotny. Jasne, ja też miałam przejścia z lekarzami-kretynami. Ale znalazłam "Tego Właściwego" i wszystkie problemy zniknęły. Czasem to bym nawet chciała, żeby to wszystko trwało krócej, a on mi tłumaczy i tłumaczy... wszystko musi opisać, wyjaśnić i określić od początku do końca. Wizyta krótsza niż 45 minut? Forget it! wink

            Nie lubię po prostu takiego panikowania...
            • turzyca Dziekuje Keltoi za madrego posta 24.06.08, 22:12
              I wyjasnienie co z czym i jak oraz uspokojenie panikarskich nastrojow.

              Bo owszem jednym ze skutkow ubocznych pigulek moze byc suchosc, ale... dla mnie
              to bylby sygnal do powaznej rozmowy z lekarzem. Bo to jeden z tych objawow,
              ktory zazwyczaj daje sie wyeliminowac przez staranniejsze dobranie pigulek.
              Owszem jest jakas grupa, ktora nie moze stosowac pigulek, ale w tym wypadku
              lekarz tez powinien pomoc w doborze wlasciwego rodzaju antykoncepcji.
              Poza tym keltoi madrze pisze, ze nawet jesli wystepuje suchosc i wieksza
              podatnosc na infekcje, to nie powod, zeby sie tym infekcjom dawac. Jak w kazdym
              wypadku predyspozycje to nie wszystko.
              • vivi-anne Lactovaginal 25.06.08, 08:51
                CZy Lactovaginal jest na receptę? Kiedyś brałam, ale nie pamiętam.
                Czy nie zmniejsza działania pigułek?
                • kr_ka_11 Re: Lactovaginal 25.06.08, 12:20
                  nie jest na recepte.. i wplywa na dzialanie pigulek. dlatego przy antykoncpecji
                  lekrzae zalecaja, ot taki spisek. moze nikt sie nie skapnie.

                  litosci uncertain
              • zosiaczek25 Re: Dziekuje Keltoi za madrego posta 26.06.08, 10:09
                Coz, o madrosci tego posta polemizowalabym. Ale nie spotykamy sie tu, azeby
                dyskuotowac o madrosci postow...

                > I wyjasnienie co z czym i jak oraz uspokojenie panikarskich nastrojow.

                Panikarskim nastrojem tez bym tego nie okreslila. Czy ktoras z nas pisala w
                panice? Zwyczajnie jak zwykle opisujemy wlasne doswiadczenia (a sadze, ze po
                kilku latach brania pigulek, roznych pigulek, chodzenia od lekarza do lekarza,
                doswiadczenie jakies mam). Po to jest to forum, badz co badz. Nie tylko po to,
                azeby wychwalac pigulki. Choc 99% forumowiczek to te, ktore z pigulkami
                problemow nie mialy. A szkoda, bo nie jest to faktyczny obraz tego, jak to
                wyglada w rzeczywistosci.
        • zosiaczek25 Re: Zosiaczek, to żeś walnęła... 26.06.08, 10:00
          keltoi, sama nie wiesz, co piszesz. Z jednej strony atakujesz, z drugiej
          przyznajesz, ze tak moze byc. Zdecyduj sie. Ja moge odpowiedziec w druga strone.
          To, ze ty czujesz sie swietnie po pigulkach, nie znaczy, ze kazdy tak sie czuje
          i ze kazde pigulki sa super. Przeciwnie, wiele, wiele kobiet ma z nimi problemy.
          Sek w tym, ze lekarze czasem celowo nie powiedza ci prawdy (i nie mowie tu o
          jednym lekarzu, bo do tej pory bylam chyba u 5) a czasem sami nie wiedza, bo
          wyniki testow sa czesto falszowane, azeby ukryc negatywne skutki. Ja przy wielu
          innych modnych i dochodowych farmaceutykach.

          > Ja kiedyś prawie umarłam po zjedzeniu antybiotyku, który miał mnie wyleczyć, wi
          > esz? Jakoś nie przestałam brać, kiedy potrzebuję. Po prostu nie biorę tego konk
          > retnego, ot co.
          >

          A ja kiedys prawie umarlam po pigulkach. I w przeciwienstwie do ciebie, potrafie
          wyciagac wnioski na przyszlosc. Pigulek nie biore. Nie musze. MOJ facet potrafi
          zakladac gume.
Inne wątki na temat:

Nie masz jeszcze konta? Zarejestruj się


Nakarm Pajacyka