Dodaj do ulubionych

"Ktoś we mnie" Sarah Waters

23.11.09, 23:18
Czytałam to w bardzo ciepłym i słonecznym miejscu - i bardzo
dobrze, bo inaczej można się na śmierć zasmucić. Umie ta kobieta
pisać, jednakowoż, umie tworzyć nastrój. Piszę o tej książce, bo
pamiętam, że kiedyś ktoś pytał o taką dołującą literaturę, a znów
inni lubią książki o duchach - ja także. Stary, rozpadający się
dwór, nieszczęśliwi mieszkańcy, znikąd pomocy, pogoda także
przeważnie okropna - jak to w Anglii. Brrr.
Obserwuj wątek
    • nothing.at.all Re: "Ktoś we mnie" Sarah Waters 24.11.09, 10:23
      A ja nie przebrnęłam przez tą książkę. Na razie czeka odłożona.
      • yanga Re: "Ktoś we mnie" Sarah Waters 24.11.09, 10:43
        No bo to zdecydowanie nie jest lektura "ku pokrzepieniu serc". Tam
        wszystko jest brzydkie - wnętrza, pogoda, nawet główna bohaterka ma
        grube nogi, pospolitą twarz, niegustowne ciuchy, duch też nie budzi
        sympatii. A jednak to wszystko jest starannie przemyślane i broni
        się samym talentem autorki. I książka podobała mi się znacznie
        bardziej niż "Złodziejka" (po "Niebanalną więź" nie sięgnęłam).
    • stoerungsquelle Re: "Ktoś we mnie" Sarah Waters 24.11.09, 13:30
      Tez jakis zas temu czytalam i podobalo mi sie. Moge polecic.



      ---
      Recenzje fanów, darmowe fragmenty i więcej informacji na temat książki 'Lovefool
      – Głupiec w miłości' i jej autorki Amalii Angellinni znajdziecie tutaj:
      www.scholar-online.pl/viewpage.php?page_id=126
    • butters77 Re: "Ktoś we mnie" Sarah Waters 04.01.10, 20:52
      Uch, liczyłam na to, że znajdę jakąś burzliwą dyskusję na temat powieści Waters, a tu tylko taki zaczątek:) Mam jednak nadzieję, że ci, którzy od listopada 2009, kiedy powstał ten wątek, przeczytali "Kogoś we mnie", włączą się do rozmowy i podzielą swoimi wrażeniami.

      Ja jestem świeżo po lekturze i serdecznie polecam książkę Waters - nie tylko wielbicielom neowiktoriańskich klimatów;) Powieść urzekła mnie przede wszystkim tym, że... kiedy już wydawało mi się, że ją przejrzałam, że to tylko zwykła historia, ot, nieco tajemnicza, ale pozbawiona znaczącego rozstrzygnięcia czy szczególnie błyskotliwych pomysłów pisarskich - przyszły mi do głowy możliwe interpretacje zakończenia. I wtedy zaczęła się zabawa;)

      Więcej o powieści Waters napisałam na swoim blogu - a tych, którzy są już dawno po lekturze i których - jak mnie - intryguje zakończenie, zapraszam również tutaj;)

      Przede wszystkim jednak zachęcam do lektury. Mam nadzieję, że i Wam upłynie na tej powieści kilka przyjemnych wieczorów:)
      • staua Re: "Ktoś we mnie" Sarah Waters 05.01.10, 00:04
        Owszem, przyjemnie sie czyta i zakonczeniem mozna sie pobawic, ale
        (juz o tym pisalam na tym forum) oczekiwalam od Waters jakich
        nieoczekiwanych zwrotow akcji, dreszczy, napiecia, a tego ta ksiazka
        u mnie nie wywolala, wiec byla rozczarowaniem. Ale przyznaje, ze
        warsztatowo swietna.
        • butters77 Re: "Ktoś we mnie" Sarah Waters 05.01.10, 08:43
          Stauo, przyznam, że jeśli chodzi o "akcję, dreszcze i napięcie", to nie mam
          porównania, bo to moja pierwsza książka Waters. I chyba spodziewałam się czegoś
          słabszego – a zaskoczyła mnie taka... bezpretensjonalność tej powieści,
          niewymuszona, niespiesznie tocząca się fabuła - i właśnie brak pośpiechu w
          rozwijaniu poszczególnych wątków. Poza tym klimat grozy całkiem mi się
          udzielił:) Ale przyznam, że kiedy spojrzałam teraz na opis z okładki -
          wspominający o zaskoczeniu, sztuczkach "mistrzyni suspensu" itp. - dochodzę do
          wniosku, że może on tylko zmylić czytelnika;)

          A którą z Watersowych powieści Ty byś szczególnie poleciła, Stauo?
          • opty2 Re: "Ktoś we mnie" Sarah Waters 05.01.10, 08:50
            mnie też lekko rozczarowała,
            Waters poprzednimi książkami ustawiła dość wysoko poprzeczkę,
            fakt, dobrze sie to czyta ale lekki niedosyt został
          • staua Re: "Ktoś we mnie" Sarah Waters 05.01.10, 18:51
            Najbardziej podobalo mi sie "Affinity", potem (prawie rowno)
            "Zlodziejka". Czytalam wszystkie. Fakt, nastroj ona umie zbudowac
            niezaleznie od fabuly i tematu, na jaki sie porywa. Ale nastroj to nie
            wszystko...
            • butters77 Re: "Ktoś we mnie" Sarah Waters 06.01.10, 12:23
              Oj, moim zdaniem zdecydowanie jest w tej książce coś więcej niż nastrój:)
              Dzięki, Stauo, za wskazanie tytułów - chętnie po nie sięgnę.
              • staua Re: "Ktoś we mnie" Sarah Waters 06.01.10, 15:52
                Wiem, juz napadano na mnie na Amazonie, ze nie zrozumialam tej ksiazki
                - problem w tym, ze ja wiem, ze mozna roznie interpretowac
                zakonczenie, ale nie porusza mnie to (wiadomo, rozumiec cos a odczuwac
                to nie to samo i to jest chyba moj problem z ta ksiazka). W polskim
                tlumaczeniu dodatkowo tytul sugeruje interpretacje, w oryginale
                raczej nie.
                • butters77 Re: "Ktoś we mnie" Sarah Waters 06.01.10, 21:34
                  staua napisała:
                  > Wiem, juz napadano na mnie na Amazonie

                  Mam nadzieję, że wiesz, że na Ciebie nie napadam:)

                  > problem w tym, ze ja wiem, ze mozna roznie interpretowac
                  > zakonczenie, ale nie porusza mnie to

                  Widzisz, w moim przypadku jest inaczej - nie ruszyło mnie to, że zakończenie
                  można różnie interpretować, tylko właśnie - że jest pozornie otwarte,
                  niby nic nie wyjaśniające, a w istocie - wyjaśniające wszystko;) Ale to tyle ze
                  spojlerowania.

                  Ale też - bo chyba z braku innych dyskutantów wyjdę tu na zagorzałą orędowniczkę
                  tej powieści;) - zaznaczę, że nie uważam, by "Ktoś we mnie" był dziełem stulecia
                  czy powieścią, bez której żyć nie można. Ot, moim zdaniem warto ją przeczytać.
                  Pozdrawiam!
                  • staua Re: "Ktoś we mnie" Sarah Waters 07.01.10, 00:34
                    Wiem, to bylo z przymruzeniem oka ;-)
                    Owszem, zgadzam sie, nie zaluje czasu spedzonego z ta ksiazka. Ale
                    jestem tez ciekawa, jak ja bedziesz oceniac po przeczytaniu innych
                    ksiazek Waters!
                    • butters77 Re: "Ktoś we mnie" Sarah Waters 07.01.10, 13:47
                      Stauo, właśnie wypożyczyłam z biblioteki "Złodziejkę" - na pewno wkrótce zajrzę
                      tu, by o niej napisać:) Pozdrawiam!
    • hajota Re: "Ktoś we mnie" Sarah Waters 07.01.10, 11:21
      Właśnie dziś w nocy skończyłam czytać i jestem pod dużym wrażeniem. Nastrój
      budowany niesamowicie. Tym razem odwołanie jednego z recenzentów do Poego i
      Jamesa nie było wcale chwytem reklamowym - w moim odczuciu ta książka jest
      rozbudowanym skrzyżowaniem "Zagłady domu Usherów" z "W kleszczach lęku". Chętnie
      sięgnę po inne książki Sarah Waters.
      • maga-mara Re: "Ktoś we mnie" Sarah Waters 09.01.10, 17:45
        Na mnie zrobila srednie wrazenie. Owszem, jest dobrze zbudowana, swietne narasta
        w niej napiecie, az wlasciwie za swietnie. Moim zdaniem Waters przerobila ta
        ksiazke. Jest zbyt przekalkulowana, zeby sie ja przyjemnie czytalo.
    • noida Re: "Ktoś we mnie" Sarah Waters 14.01.10, 10:39
      Przeczytałam. Faktycznie, smutne i ponure. Żal mi było okropnie tego lekarza, tym bardziej że od początku wiedziałam, co się święci. Ale w sumie to ciutkę się rozczarowałam. Spodziewałam się czegoś więcej niż porządnej historii o duchach. Za to przestraszona byłam nieźle i książki nawet nie dotykałam, kiedy byłam sama w domu :)
      • butters77 Re: "Ktoś we mnie" Sarah Waters 14.01.10, 23:34
        noida napisała:

        > Za to przestraszona byłam nieźle i książki nawet nie dotykałam, kiedy byłam
        sama w domu :)

        ;)
Inne wątki na temat:

Nie masz jeszcze konta? Zarejestruj się


Nakarm Pajacyka