Dodaj do ulubionych

Przeczytane w 2009 - odkrycia i gnioty

21.12.09, 14:53
Jak w tytule. Zbliża się koniec roku - czas podsumowań.
Ktora z książek przeczytanych w 2009 (nie muszą być wydane w tym roku) stała się dla Was odkryciem? A co okazało się rozczarowaniem?

Zaczynam:
Najlepszą przeczytaną książką w mijającym roku była dla mnie "Shantaram" Robertsa, a zaraz potem "Gargulec" Davidsona. Dwie niebanalne, ciekawe historie, od których nie mogłam się oderwać.

Rozczarowaniem okazał się natomiast "Nocny pociąg do Lizbony" Merciera. Na tę książkę dość długo ostrzyłam sobie zęby ze względu na moją sympatię do portugalskich smaczków. Niestety, Lizbony w tej książce jak na lekarstwo, a sama historia w niej opisana okazała się dla mnie nudna jak flaki z olejem, nieciekawa i płaska.
Obserwuj wątek
    • wespuczi Re: Przeczytane w 2009 - odkrycia i gnioty 21.12.09, 21:14
      nie wiem czy cos odkrylam,
      natomiast rozczarowan bylo kilka, szczegolnie 'zycie pi', oraz 'rzymianka'
      • Gość: asica Re: Przeczytane w 2009 - odkrycia i gnioty IP: *.magma-net.pl 21.12.09, 21:50
        odkrycia:
        -mapa miłości- Ahdaf Soueif- może ktoś powie, że to romansidło. może-
        ja nie mam doświadczenia w tym gatunku. jeśli jednak romans, to
        pisany z rozmachem. a dla mnie głownym powodem jest miejsce akcji-
        Egipt :)

        - pchli pałac- Elif Safak- za klimat

        - mapy dla zagubinych kochanków- Aslam Nadeem, za wzruszenie,
        wrażliwość, uczciwość.

        Rozczarowanie:
        - most nad złotym rogiem- Ozdamar Emine Sevgi, zmeczyła mnie
    • staua Re: Przeczytane w 2009 - odkrycia i gnioty 22.12.09, 15:14
      Odkrycia (kolejnosc przypadkowa):

      1. "Lod" Dukaja - nie moglam sie oderwac, swietny pomysl, swietnie
      wykonany.
      2. "The Children's Book" A. S. Byatt - lubie wszystkie jej ksiazki,
      i ta mnie wciagnela, blyskotliwa, solidna, ciekawa, magiczna. Zywe
      postacie, wspaniale tlo.
      3. "Mortal Love" Elizabeth Hand - o wiele, wiele lepsza niz
      "Przebudzenie Ksiezyca". Nie mam specjalnego pociagu do
      prerafaelitow, ale ta ksiazka spowodowala, ze zamierzam dowiedziec
      sie wiecej. Diabel tkwi w szczegolach i z wielka satysfakcja
      odkrywalam niektore (mysle, ze zbyt malo wiem, by wszystkie smaczki
      tej ksiazki docenic jak nalezy).

      O gniotach napisze moze pozniej.
      • stary_zgred1 Re: Przeczytane w 2009 - odkrycia i gnioty 22.12.09, 20:10
        Odkrycie - zdecydowanie Wiktor Pielewin. "Hełm grozy", "Życie owadów"
        "Generation P" - nietypowo, ostro, psychodelicznie. Takoż - Ladislav Klima -
        wariat, nie pisarz!
        Chłam, o którym chciałabym zapomnieć to Noah Gordon - "Medicus". Na pewno po
        kolejne tomy opowieści o tym średniowiecznym lekarzu nie sięgnę.
      • easz Re: Przeczytane w 2009 - odkrycia i gnioty 22.12.09, 22:44
        staua napisała:

        > 3. "Mortal Love" Elizabeth Hand - o wiele, wiele lepsza niz
        > "Przebudzenie Ksiezyca". Nie mam specjalnego pociagu do
        > prerafaelitow, ale ta ksiazka spowodowala, ze zamierzam dowiedziec
        > sie wiecej.

        'Mortal Love' jakoś nawiązuje do prerafaelitów, tak? To by mnie
        zainteresowało. Z tego co widzę, to nie została przetłumaczona na
        polski..?
        • staua Re: Przeczytane w 2009 - odkrycia i gnioty 23.12.09, 01:21
          Chyba nie, w Biblionetce zadnego tytulu nie moge z tym skojarzyc.

          W "Mortal Love" przeplataja sie trzy watki - jeden w czasach prerafaelitow wlasnie, drugi i trzeci wspolczesnie, na koncu sie lacza (z pierwszym tez, ale w sposob bardziej pokretny, no i przez osobe glownej bohaterki). Jest to wielowarstwowa opowiesc o Muzie, o szalenstwie, i (jak to u Hand) o swiecie bogow (Innych Istot, zyjacych obok, wiecznie...). Nie tylko prerafaelici sie tam pojawiaja, ale wszelkiej masci artysci (np. Swinburne).
          Jesli czytalas inne jej ksiazki, to fajnym nawiazaniem do nich jest postac Balthazara Warnicka, jednego z Benandanti, profesora University of the Archangels and St. John the Divine (w "Mortal Love" pojawia sie on jako postac drugoplanowa).
          Bardzo podoba mi sie cale tlo, jak napisalam wczesniej, wiele aluzji, cytatow, nawiazan do literatury i malarstwa, bardzo pobudzajacych wyobraznie i stymulujacych do poszukiwan i kopania w bibliotekach i muzeach (albo w Google, w wersji splyconej :-)), a takze postacie, ktore sa swietnie nakreslone. No i napiecie jest (thriller? Czytalam takie okreslenia tej ksiazki, ale dla mnie niekoniecznie jest to thriller).

          Tutaj komentarz autorki

          Moj problem z prerafaelitami jest taki, ze portretowane przez nich kobiety wydaja mi sie brzydkie. Wiadomo, androgyniczne sa itd., intrygujace, ale sa rozne typy androgynicznego wygladu i ten akurat do mnie nie przemawia, a Muza w "Mortal Love" ma wlasnie rysy kobiet Burne-Jonesa i Rosettiego (patrz okladka ksiazki), ciezko mi z tym, no ale trudno.

          Tu jest jeszcze dobra recenzja, ale zawiera SPOILERY, wiec lepiej chyba nie zagladac przed przeczytaniem ksiazki... W tym poscie nie chcialam ujawniac szczegolow fabuly, ale mam nadzieje, ze Cie zachecil. Hand pisze ksiazki, ktore moga sie albo bardzo podobac, albo bardzo nie podobac, chyba nikogo nie pozostawiaja bez emocji.
          • easz Re: Przeczytane w 2009 - odkrycia i gnioty 29.12.09, 01:56
            staua napisała:

            > Chyba nie, w Biblionetce zadnego tytulu nie moge z tym skojarzyc.
            >
            > W "Mortal Love" przeplataja sie trzy watki - jeden w czasach
            prerafaelitow wlasnie, drugi i trzeci wspolczesnie, na koncu sie lacza (z
            pierwszym tez, ale w sposob bardziej pokretny, no i przez osobe glownej
            bohaterki). Jest to wielowarst
            > wowa opowiesc o Muzie, o szalenstwie, i (jak to u Hand) o swiecie bogow
            (Innych Istot, zyjacych obok, wiecznie...). Nie tylko prerafaelici sie tam
            pojawiaja, ale wszelkiej masci artysci (np. Swinburne).

            > Jesli czytalas inne jej ksiazki

            Nie, nie czytałam, w ogóle nie znam tego nazwiska. Zwróciłam uwagę ze
            względu na prerafaelitów, tutaj. Z tego, co wyczytałam o książkach Hand na
            Biblionetce, to takie sobie wrażenia mam, z jednym wyjątkiem -
            Przebudzenie księżyca, na to się może i mogłabym skusić, poszukam.

            > Bardzo podoba mi sie cale tlo, jak napisalam wczesniej, wiele aluzji,
            cytatow,
            > nawiazan do literatury i malarstwa, bardzo pobudzajacych wyobraznie i
            stymulujacych do poszukiwan i kopania w bibliotekach i muzeach (albo w
            Google, w wersji splyconej :-))

            Tego właśnie bym oczekiwała po książce z motywem prerafaelickim -
            wielowarstwowej tkaniny, przenikania się epok, sztuk, znaczeń - świetnej
            zabawy, za każdym czytaniem dodającej coś nowego do już odkrytych lub
            tylko tropionych tajemnic:)
            Zastanawiałam się kiedyś, czy może ktoś popularnie wziął prb na warsztat i
            co z tego wyszło, i jak ja bym to widziała.

            > Moj problem z prerafaelitami jest taki, ze portretowane przez nich
            kobiety wydaja mi sie brzydkie. Wiadomo, androgyniczne sa itd.,
            intrygujace, ale sa rozne
            > typy androgynicznego wygladu i ten akurat do mnie nie przemawia, a Muza
            w "Mortal Love" ma wlasnie rysy kobiet Burne-Jonesa i Rosettiego (patrz
            okladka ksiazki), ciezko mi z tym, no ale trudno.

            Dla mnie kobiety Rossettiego i Burne-Jonesa to jednak zupełnie co innego.
            B-Jsowe giętkie blade liany a przyciężkie zmysłowe kobity
            Rossettiego, oj nie. I w ogóle ich nie postrzegałam nigdy jako
            androginicznych, ani jednych, ani drugich, ale teraz, jak tak napisałaś,
            to hm. Delikatność i chłopięcość u B-Jsa, ok. Toporna bez/ponadpłciowość u
            R., być może. Ciekawe, tak nagle na nowo, inaczej na coś spojrzeć.
            Dla mnie B-J. to jednak deczko popłuczyna prerafaelitów. Czytałam kiedyś,
            co napisała o nim Niemojowska, że te jego panny anielskie są taakie nudne,
            blade, smętne, bez ikry, z matrycy, płytkie, bez znaczenia. Kojarzę, że
            dla niej był tylko epigonem. Być może trochę to przejaskrawiłam, ale
            udzieliło mi się i tak, stąd wzięła mi się pewnie ocena. Bo tak w ogóle to
            podobają mi się liany B-Jsa, estetycznie ok, ale zdaję sobię sprawę, że to
            pocztówkofilna strona mojego gustu;)
            A pierwsza fala - podoba mi się głowa w donicy z bazylią i Isabela
            Millaisa:) W tym kierunku, o, większa tajemnica jakby, mniej dosłowności,
            mniej oczywistości.

            > W tym poscie nie chcialam ujawniac szczegolow fabuly, ale mam
            > nadzieje, ze Cie zachecil. Hand pisze ksiazki, ktore moga sie albo
            bardzo podobac, albo bardzo nie podobac, chyba nikogo nie pozostawiaja bez
            emocji.

            Mam nadzieję, że ktoś przetłumaczy tę książkę na polski. Dzieki, że
            napisałaś o tym w tym wątku, inaczej bym w ogóle się nie dowiedziała, że
            jest ktoś i coś takiego:)
            • staua Re: Przeczytane w 2009 - odkrycia i gnioty 03.01.10, 17:20
              Dla mnie twarze maja podobne, ale to moze byc moj problem, bo
              generalnie nie jestem dobra w odroznianiu twarzy i myla mi sie
              niektorzy aktorzy na przyklad (pamietam liczby, nazwiska itd - ten
              typ). Bardzo wiec mozliwe, ze w rzeczywistosci jest tak, jak
              piszesz.
              Daj znac, jesli przeczytasz, chcialabym porozmawiac z kims, kto jest
              po lekturze tej ksiazki. Moze kiedys wyjdzie w Polsce, w koncu sporo
              jej ksiazek przetlumaczono...
              • easz Re: Przeczytane w 2009 - odkrycia i gnioty 04.01.10, 15:17
                staua napisała:

                > Daj znac, jesli przeczytasz, chcialabym porozmawiac z kims, kto jest po lekturze tej ksiazki. Moze kiedys wyjdzie w Polsce, w koncu sporo jej ksiazek przetlumaczono...

                Chętnie. Ale to może potrwać;) Wtedy może napiszę na pocztę? Rozejrzę się też za Przebudzeniem księżyca. Pozdrawiam.
    • jk3377 Re: Przeczytane w 2009 - odkrycia i gnioty 23.12.09, 18:50
      dla mnie najlepszy GARGULEC i kropka.
    • nauta_ Re: Przeczytane w 2009 - odkrycia i gnioty 23.12.09, 20:28
      Odkrycie: "Intruz" Stephenie Meyer
      Gniot: "Porwanie" Joanna Chmielewska
      • jessy3 Re: Przeczytane w 2009 - odkrycia i gnioty 25.12.09, 12:58
        Odkrycie: Jerzy Sosnowski i już nie najnowszy "Prąd zatokowy" i "Wielościan".
        Gniot: I. Nwamana "Stadion. Diabelskie igrzyska" - przeczytałam połowę i nie
        mogłam zmusić się, by czytać dalej.
    • Gość: Lena Re: Przeczytane w 2009 - odkrycia i gnioty IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 26.12.09, 14:31
      3 odkrycia, z których każde jest również odkryciem autora:

      'Wieczory kaluki' H. Jacobsona
      'Pan Mani' A. Jehoszuy
      'Laur dla Natalii' G. Krudy'ego

      Na miano gniota wg mnie bezsprzecznie zasługuje 'Marilyn, ostatnie seanse' M.
      Schneidera.

      • Gość: tyda Re: Przeczytane w 2009 - odkrycia i gnioty IP: 94.254.186.* 26.12.09, 21:11
        Odkrycia: "100 butelek na ścianie" i "1000 wspaniałych słońc".
        Gnioty: " Wywiad z wampirem".
    • lidka_77 Re: Przeczytane w 2009 - odkrycia i gnioty 26.12.09, 18:46
      Jacek Piekara - cykl z Mordimerem Madderinem

      Kossakowska "Żarna niebios" i jeszcze taki tom opowiadań, nie
      pamiętam tytułu.

      dla mnie to były odkrycia :)

      trochę rozczarował mnie "Cień wiatru", który okazał się być..
      romasidłem w sumie, ale może mam ostatnio uraz do opowieści z
      historiami miłosnymi. tzn. to dobra książka ii przeczytałam szybko,
      ale.. sama nie wiem, czegoś zabrakło.
      • sto100 Re: Przeczytane w 2009 - odkrycia i gnioty 26.12.09, 20:07
        odkryciem, chociaż przewidywalnym, "Chamowo" Białoszewskiego. Gniotem oczywistym
        Kalicińska.
    • inaa1 Re: Przeczytane w 2009 - odkrycia i gnioty 26.12.09, 21:55
      odkrycia: Andrzej Bart -,,Fabryka muchołapek", ,,Don Juan raz jeszcze",
      John Boyne ,,Chłopiec w pasiastej piżamie", Salman Rushidie ,,Czarodziejka z
      Florencji".

      gnioty: ,,Kapłanka w bieli" Trudi Canavan - chyba już wyrosłam z tego rodzaju
      fantastyki.
      ,,Martwy aż do zmroku" Ch. Harris - trudno uwierzyć, że na podstawie tego
      harleqiunopodobnego, egzaltowanego gniota powstał tak świetny serial.
      ,,Sekret Kroke" Kuźmińskich - ogromne rozczarowanie.
      • pomme do inaa 03.01.10, 21:51
        odkrycia: Andrzej Bart -,,Fabryka muchołapek", ,,Don Juan raz
        jeszcze",
        John Boyne ,,Chłopiec w pasiastej piżamie", Salman
        Rushidie ,,Czarodziejka z
        Florencji".

        Inaa mam pytanie dot chopca w pasiastej piżamie, przymierzam sie ale
        boje sie ze nie dam rady ze mnie przygniecie, jak Tobie sie czytało?
        Pytam bo widze ze wymieniasz Barta, a mnie on tez przypadł do gustu,
        wiec optymistycznie zakładam ze mozemy miec zblizony gust:-)
        • inaa1 Re: do inaa 09.01.10, 19:31
          reakcja po przeczytaniu książki to zawsze bardzo indywidualna sprawa, zwłaszcza
          jeżeli dotyczy tak nasyconego emocjami tematu jakim są obozy.

          na mnie zrobiła wrażenie, ale nie przygniotła.

          jeżeli ktoś ma dziecko w wieku bohaterów, to może odebrać to o wiele silniej.

          zawsze można odłożyć czytanie, tak, jak zrobiłam w przypadku ,,Łaskawych"
          Littela. a to jest o wiele bardziej przytłaczająca lektura. nie dałam rady
          doczytać do końca.
    • scoutek Re: Przeczytane w 2009 - odkrycia i gnioty 29.12.09, 10:22
      moim odkryciem i naprawde genialna ksiazka przeczytana w 2009 roku jest dla mnie
      ksiazka napisana przez Daniela Mendelsohna "Zagubieni. W poszukiwaniu
      szesciorga z szesciu milionow"

      Ksiazka cudownie napisana, prawdziwa historia o poszukiwaniu zagubionych w
      chaosie II wojny światowej przodkow.... Bardzo wzruszajaca, okraszona zdjeciami
      autorstwa brata autora z miejsc, w ktorych wszystko sie zdarzylo....
      • jasnee Re: Przeczytane w 2009 - odkrycia i gnioty 29.12.09, 11:51
        Świetna Marina Zafona
        Porażka Pocieszenie Gavalda
        Szczęśliwego Nowego Roku
        www.urwanizchoinki.pl/U667I3
    • mikazz Re: Przeczytane w 2009 - odkrycia i gnioty 29.12.09, 10:38
      "Złodziejka książek" M. Zusak- genialna
      rozczarowanie Larsson
    • reptar Re: Przeczytane w 2009 - odkrycia i gnioty 29.12.09, 14:14
      Odkrycia: Aleksandra Marinina, Harlan Coben i "Skugga Baldur" Sjóna.

      Największe gnioty: Gordon Dahlquist "Szklane Księgi Porywaczy Snów" (szersze uzasadnienie), ale również "Gwiezdny motyl" Bernarda Werbera.
    • ladyjan Re: Przeczytane w 2009 - odkrycia i gnioty 29.12.09, 14:56
      Największym rozczarowaniem w tym roku była dla mnie książka Muller " człowiek
      jest tylko bażantem"- spodziewałam się po autorce czegoś więcej. Natomiast
      zaskoczeniem jest dla mnie "Ibis"( na razie mozna dostać tylko na goneta.net)
      Rafała Grodowskiego- opowiadanie ocierąjace się o horror ( ale w wersji soft)z
      elementami obyczajowymi. Polecam
    • stara_dominikowa Re: Przeczytane w 2009 - odkrycia i gnioty 29.12.09, 19:02
      odkrycia, których się nie spodziewałam: "Niezwykła podróż Pomponiusza Flatusa"
      Mendozy - lekka, zabawna, orzeźwiająca, "Rozpoznanie wzorca" Gibsona - ciekawie
      zbudowany świat bohaterki, chociaż zakończenie fatalne.
      rozczarowanie:
      "Wilk stepowy" Hessego - wieje nudnym buntem i egzaltacją.
      • orliczanka Re: Przeczytane w 2009 - odkrycia i gnioty 30.12.09, 18:47
        Odkrycie: Jurij Andruchowycz "Perwersja" i "Dwanaście kręgów" - ze
        względu na sposób prowadzenia fabuły i zabawę strukturą, czyli po
        prostu perwersyjne podejście do literatury :) Teraz poluję na kolejne
        powieści tego autora, a nie jest o nie łatwo niestety w Polsce:(

        A. Perez - Reverte "Królowa Południa" - wciągająca powieść o
        kobiecie, która zawojowała narkotykowy świat basenu Morza
        Śródziemnego:) Może nie jest to literatura miary Marqueza, ale warta
        przeczytania i naprawdę ciężko się od niej oderwać ( nagle miejskie
        korki stały się zbyt krótkie, gdy jeszcze jeździłam autobusem i
        czytałam "Królową" :) )

        Rozczarowanie: Emil Zola "Nana" - być może ze względu na tłumaczenie
        - jakieś kanciaste i utrudniające skoncentrowanie się na losach
        głównej bohaterki ( swoją drogą te losy też takie średnio
        zajmujące..)

        Poza tym Orhan Pamuk "Stambuł" - ale jestem do niego uprzedzona, bo w
        roku, w którym przyznano mu Nobla kandydował do niej też Ryszard
        Kapuściński i moim zdaniem zasłużył na nią bez dwóch zdań bardziej
        niż Pamuk, ale cóż - nie jestem niestety w komisji:)

        Wszystkiego najlepszego w Nowym Roku:)
        • vandikia Re: Przeczytane w 2009 - odkrycia i gnioty 07.05.10, 18:49
          "Nana" Zoli to genialna, genialna książka :)
    • dwunasta1 Re: Przeczytane w 2009 - odkrycia i gnioty 31.12.09, 08:43
      Odkrycia:
      Jose Saramago "Miasto ślepców", nie przeszkadzał mi nawet brak wyodrębnienia
      dialogów, wszystko było doskonałe.
      Markus Zusak "Złodziejka książek", to powinna być lektura w szkole.
      Cormac McCarthy "Droga", przerażające i przygnębiające, dość ascetyczna proza,
      ale niesamowicie wciągająca.
      Lovi Lansens "Siostry", przepiękna rzecz, no i bohaterki pracowały w bibliotece,
      jak ja :)
      Seria Millenium, pokochałam Lisbeth, wreszcie jakaś kobieca superbohaterka.
      Gnioty:
      Chelsea Cain "Obłęd serca" drętwe, głupie, nudne.
      Jacques Chessex "Wampir z Ropraz", byłam zdziwiona, że przy takiej ilości
      okropieństw, jakie władowano w tę niewielką książeczkę, tak mało mnie obeszła.
      Na wzruszenie ramion i tyle.
      Ted Dekker "Adam" tiaaaa...
      Robert Kaplow "Kto zabija najsławniejszych amerykańskich pisarzy", moje
      największe rozczarowanie. Dałam się nabrać na reklamę. Rzecz całkiem mija się z
      moim poczuciem humoru. Byłam zniesmaczona i zdezorientowana, spodziewałam się
      zupełnie czegoś innego.

      Samych "odkryć" w Nowym Roku wszystkim życzę :)
    • a.adas Re: Przeczytane w 2009 - odkrycia i gnioty 31.12.09, 14:55
      "Nocny pociąg" to rzeczywiście jest strasznie przereklamowane książka. A
      recenzje miała TAAAAkIE. Nobel dla Le Clezio z każdą książką staje się coraz
      bardziej problematyczny. "Urania" jest słabiutka i wtórna do bólu.

      Odkrycia?
      "Kielonek" Mabanckou - bójcie się Afryki! Francuskiej Afryki. Fantastyczne
      odświeżenie europejskich schematów.

      "Wampir i inne opowiadania" Kim Youngha - polski wybór opowiadań stosunkowo
      młodego Koreańczyka. Nasz świat z małą szczyptą orientu.

      "Jak żołnierz gramofon reperował" Stanišić - najlepsza jak na razie znana mi
      powieść o wojnie w Jugosławii. Napisana po niemiecku.

      "Biały Tygrys" Adiga - zasłużony Brooker jak sądzę. A niezbyt często mi się
      zdarza tak sądzić.

      "Ładne duże amerykańskie dziecko" Budnitz - nie myślałem, że to tak dobra pisarka.
      • Gość: adas Re: Przeczytane w 2009 - odkrycia i gnioty IP: 77.223.196.* 31.12.09, 16:21
        Booker
      • broch Re: Przeczytane w 2009 - odkrycia i gnioty 12.01.10, 17:04
        Polecam Etoile errante/Wandering star - moze zmienilaby Twoje zdanie o Le
        Clezio. Szkoda ze powiesc do tej pory nie zostala przetlumaczona na polski (o
        ile sie nie myle)

        pozdrowienia
        • Gość: adas Re: Przeczytane w 2009 - odkrycia i gnioty IP: 77.223.196.* 12.01.10, 17:48
          Ha! Mi się nawet podobały jego trzy dawniej wydane w Polsce rzeczy, najbardziej
          Onitsza. Facet całkiem nieźle poradził sobie ze "spuścizną" nowej powieści, nie
          dał się ślepo wpędzić w zaułek techniki. To nie jest moja proza, ale wspomniana
          Onitsza wzbudza szacunek.

          Ale "Urania" to kompletnie niepotrzebna powieść. Niepotrzebna, to chyba
          najodpowiedniejsze słowo.
    • terakosia Re: Przeczytane w 2009 - odkrycia i gnioty 03.01.10, 22:00
      Zar marai'a

      www pisarka.pl
      -
    • zettrzy Re: Przeczytane w 2009 - odkrycia i gnioty 04.01.10, 13:49
      odkrycie: Swanson on Swanson, czyli Najlepiej Ubrana Kobieta swojego
      czasu potrafila takze ciekawie opisac swoje niesamowite zycie

      gniot: list od IRS w sprawie jakichs zaleglych podatkow
    • maga-mara Re: Przeczytane w 2009 - odkrycia i gnioty 09.01.10, 17:53
      Z najlepszych przeczytanych w 2009 wymienialbym:

      "Wolf Hall" Hilary Mantel - pokazuje wielki i "sprawdzony" temat w nowatorski
      sposob. Bardzo zasluzony Booker.

      "Midnight's Children" Rushdiego - genialna saga, w ktorej swiat magiczny miesza
      sie z rzeczywistoscia ostatnich kilku dekad historii Indii.

      Z literatury podrozniczej - "City od Djinns" Dalrymple'a - historia pobytu w
      Delhi, doskonala

      Z polskich podrozniczych bardzo podobala mi sie ksiazka Maxa Cegielskiego "Oko
      swiata". Lubie podroze w te katy, gdzie nikt nie chodzi.

      Z biografii - historia przyjazni grupy The Inkings, opisana przez H. Carpentera.

      Najwiekszy gniot to chyba wlasnie teraz czytam - najnowsza ksiazka Pamuka
      "Museum of Innocence". Koszmarna tkliwosc i epatowanie soba +liczne powtorki...
      Co moze byc gorszego?
      • Gość: Lena Re: Przeczytane w 2009 - odkrycia i gnioty IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 09.01.10, 20:24
        > Najwiekszy gniot to chyba wlasnie teraz czytam - najnowsza ksiazka Pamuka
        > "Museum of Innocence". Koszmarna tkliwosc i epatowanie soba +liczne powtorki...

        Kurna, a tak się cieszyłam na tę książkę :/
        • dala.tata Re: Przeczytane w 2009 - odkrycia i gnioty 09.01.10, 21:24
          a to ciekawe. dziiejszy Guardian recenzuje te ksiazke, dosc entuzjastycznie nawet.

          www.guardian.co.uk/books/2010/jan/09/orhan-pamuk-novel-james-lasdun
          • shiva772 Re: Przeczytane w 2009 - odkrycia i gnioty 09.01.10, 21:37
            Dzięki temu forum poznałam wiele książek w zeszłym roku np. Olczak-
            Ronikier, Wańkowicza, Czapską ... Tyle, że to nie były nowości
            wydawnicze, poprostu ktoś tutaj polecił i okazało się to dla mnie
            odkryciem.
            Gnioty: Miasto utrapienia, Fortuna kasjera Śpiewankiewicza... reszty
            poprostu nie zapamiętałam - skoro gniot to wypada z mojej
            świadommości.
            • jerzok Re: Przeczytane w 2009 - odkrycia i gnioty 09.01.10, 22:02
              Sprzedawca broni - Laurie Hugh jedna z najbardziej chaotycznych książek jakie
              czytałem. Do tego dowcip prymitywny i mało zabawny jak na "komedię". Nie polecam.
    • nienietoperz Re: Przeczytane w 2009 - odkrycia i gnioty 10.01.10, 01:32
      Tak jakoś wyszło, że wszystkie powieści z prywatnej listy, które
      zasłużyły na trzy plusiki były anglojęzyczne; większość nie była też
      nowościami. Niemniej jednak lista (w koljności czytania, a nie
      jakości) poniżej

      `Suspicions of Mr Whicher' K.Summerscale
      `The Enchantress of Florence' S.Rushdie
      `The Crying of lot 49' T.Pynchon
      `Infinite Jest' D.F.Wallace
      `Secret Scripture' S.Barry
      `The Savage Detectives’ R.Bolano
      `Unaccustomed Earth’ J.Lahiri
      `First Love, Last Rites’ I.McEwan
      `2666’ R.Bolano
      `Secret Story of Lord Musashi’ i `Arrowroot’ J.Tanizaki
      `The Temple of the Golden Pavillion’ Y.Mishima
      `Tokyo Year Zero’ D.Peace

      Z ukłonami,
      NN
    • Gość: ika Re: Przeczytane w 2009 - odkrycia i gnioty IP: *.internetdsl.tpnet.pl 11.01.10, 11:59
      odkrycia:
      Juli Zeh - Ciemna materia,
      A. Gołubiew - cykl o Chrobrym,

      niezbyt zachwycajace:
      Lessing - Pamietnik przetrwania,
      Somoza - Trzynasta dama (nigdy wiecej Somozy)
      • Gość: tyda do iki IP: 109.243.14.* 11.01.10, 18:13
        A dlaczego "Trzynasta dama" ci się nie podobała? bo czaję się na tę
        książkę od jakiegoś czasu... Słyszałam, że jest "przerażająca" i że
        powinno się ją czytać w ciągu dnia:) to prawda?
        • Gość: ika Re: do tydy IP: *.internetdsl.tpnet.pl 12.01.10, 09:21
          Gość portalu: tyda napisał(a):
          > A dlaczego "Trzynasta dama" ci się nie podobała? bo czaję się na
          tę książkę od jakiegoś czasu... Słyszałam, że jest "przerażająca" i
          że powinno się ją czytać w ciągu dnia:) to prawda?

          wiesz, to wszystko zalezy od wrazliwości czytelnika, jesli chodzi o
          czytanie za dnia :)
          tą ksiązkę odebrałam jako psychiczne majaki chorego umysłu, po
          niewczasie dowiedziałm się,że rzeczywiscie autor jest z zawodu
          psychiatrą, więc wszystko stało się jasne,
          sądzę, ze w pewien sposób mozna nazwać tę pozycję horrorem, bo gdy z
          katafalku rusza na ciebie trup z nozyczkami wbitymi w ciało, to jak
          to inaczej nazwać :) zresztą ten trup przypieczętował moją opinię
          o "chorym umyśle" piszącego :)
          ale wiem, że mimo wszystko, Somoza cieszy się wzięciem, więc
          widocznie ma coś do zaproponowania innym, nie mnie
          • Gość: tyda Re: do tydy IP: 188.33.244.* 12.01.10, 14:19
            Tym trupem z nożyczkami to mnie zniechęciłaś:) myślałam, że to
            raczej głeboka powieść psychologiczna, więc byłam bardzo ciekawa, co
            w niej tak przeraża. Ale trup z nożyczkami to chyba nie dla mnie:)
            Pozdrawiam
    • staua dodaje gniota 11.01.10, 15:58
      Nick Laird "Glover's Mistake". Nudna, pretensjonalna, glowny bohater
      potwornie irytujacy, generalnie strata czasu.
    • zosia1980 Re: Przeczytane w 2009 - odkrycia i gnioty 11.01.10, 17:17
      hit: Życie i los
      kit: Marina, naciągana, przekombinowana
      • la.bruja Re: Przeczytane w 2009 - odkrycia i gnioty 13.01.10, 17:04
        Dziękuję za wspomnienie o "Zyciu i losie" :) Zaczęłam czytać i już
        mi się podoba
    • yanga Re: Odkrycie w sensie dosłownym 13.01.10, 18:04
      W wynajętym od szkockiego małżeństwa mieszkaniu na Teneryfie była
      szafka z książkami. Odkryłam w niej powieść słynnego aktora Davida
      Nivena "Go Slowly, Come Back Quickly". Jest to romans historyczny
      napisany z prawdziwym talentem literackim, pełen cudownych anegdotek
      w najlepszym brytyjskim stylu, ale najciekawsze jest to, że główny
      bohater nazywa się Stanisław Skolimowski, a jego (oraz jego rodziny)
      losy to typowa historia Polaka w czasie II wojny światowej.
      Przedstawione są prawdziwie, bez jednego błędu merytorycznego i w
      przeciwieństwie do wielu powieści brytyjskich autorów - z wyraźną
      sympatią dla Polaków. W książce napisanej w r. 1981 nie brak udziału
      polskich lotników w bitwie o Anglię, sprawy Katynia (i tego, jak
      odniósł sie do niej rząd brytyjski po wojnie), Jałty, wreszcie
      skandalu związanego z pominięciem Polaków w defiladzie zwycięstwa w
      Londynie. Książka dotąd nie ukazała się w Polsce, a wynika z niej
      niedwuznacznie, że to wcale nie Norman Davis jako pierwszy próbował
      odkłamać na Zachodzie rolę Polaków w wojnie.
      Gniot (i strata pieniędzy)to "Miłość nad rozlewiskiem", ale tego
      chyba nie muszę uzasadniać.
    • malgosiek2 Re: Przeczytane w 2009 - odkrycia i gnioty 16.01.10, 19:34
      Moje dokrycia to
      "Carskie Polki"E.Watała
      No cóż do głowy mnie nie przyszło co się działo z kobietami niby
      wielkich rodów w epoce króla Stasia.
      "Perła Europy"B.Ulki
      Pięknie opisany XIX wieczny Szczecin,a historia trzech rodzin
      ciekawa i o przyjaźni między narodami polskim i niemieckim.

      Gnioty jak dla mnie to
      "Filatelista"Z.Wojtysia
      "Przeskakiwanie" co chwilę wstecz,a za moment we współczesność,akcja
      rozmemłana nieco,długo sie rozwija.
      "Dwa życia,dwie miłości"R.Bauscha o ile jeszcze wątki podróżnicze
      ciekawe(opisy Afryki Zachodniej) oraz jak dawała sobie radę kobieta
      podróżniczka w XIX w.to o tyle współczesość mniej wciągająca.
Inne wątki na temat:

Nie masz jeszcze konta? Zarejestruj się


Nakarm Pajacyka