ydorius
14.02.02, 14:23
Natchnięty zdaniem niejakiej (?) diny (z wątku o Michale Choromańskim),
postanowiłem założyć nowy wątek.
Czasem zdarza się, że w książce uderza jakieś zdanie. Jest po prostu piękne,
powalajace, po tym zdaniu odkłada się książkę i się duma. Też tak czasem macie?
Mi się przypominają dwa:
1. Któregoś dnia znalazłem książkę na wydziale. Otworzyłem ją na pierwszej
stronie i zaczynała sie tak: "There was something unreal in this situation.
Something like lying under water and look toward the sky". Wydaje mi się, że
wiernie się wryło w mą pamięć. Książka się zwała "Delta factor", ale nie
pamiętam, kto ją napisał.
2. "Raj utracony" Miltona. Z całej książki pamiętam tylko, jak anioł mówi do
Adama: "Życia nie kochaj, ani nie nienawidź. A co masz przeżyć, przeżyj jak
najlepiej".
pozdrawiam i czekam na zdania przez duże Z,
.y.