soczewica
18.02.04, 17:05
czy ktoś z was czytał ową nową powieść, której autorkę masłowska oskarża o
plagiat w swoim felietonie pt. "kserobojka"?
www.przekroj.com.pl/maslowska/
wojny... nie zmeczyłam do końca jednak. po prostu się nie dało. to nie był
eco, u którego pierwsze 100 stron to zamierzona gruda.
znając jedynie wątpliwy pierwowzór, na sucho wysnuwam teorię, że to uzurpacja
i szczyt nadęcia ze strony masłowskiej do bycia literatem. jak można celowo
zrzynać taki bełkot?
do masłowskiej mam osobisty uraz, dzięki temu że popełniła tą szmirę,
wałkowaliśmy ją na współczesnej kilka tygodni. straszne. nie każcie mi nigdy
więcej tego przeżywać.