Dodaj do ulubionych

Kserobojka...

18.02.04, 17:05
czy ktoś z was czytał ową nową powieść, której autorkę masłowska oskarża o
plagiat w swoim felietonie pt. "kserobojka"?
www.przekroj.com.pl/maslowska/
wojny... nie zmeczyłam do końca jednak. po prostu się nie dało. to nie był
eco, u którego pierwsze 100 stron to zamierzona gruda.
znając jedynie wątpliwy pierwowzór, na sucho wysnuwam teorię, że to uzurpacja
i szczyt nadęcia ze strony masłowskiej do bycia literatem. jak można celowo
zrzynać taki bełkot?

do masłowskiej mam osobisty uraz, dzięki temu że popełniła tą szmirę,
wałkowaliśmy ją na współczesnej kilka tygodni. straszne. nie każcie mi nigdy
więcej tego przeżywać.
Obserwuj wątek
    • Gość: Zdanka W sprawie formalnej :) IP: *.internetdsl.tpnet.pl 18.02.04, 17:31
      No to trzeba było wykładowcy zrobić awanturę na cztery fajery,że was zmusza do
      tego tekstu,wykazać ,że tekstem tym można sobie tu i tam coś podetrzeć i
      zrobilibyście "Wojnę..." na jednych zajęciach. Przyznaję ,iż w trakcie moich
      studiów miałam kilka takich rozmów z wykładowcami na temat tego,że bełkot można
      wydać,ale nikt mnie nie zmusi do analizowania bełkotu na poziomie analizy
      literackiej książek typu - Doderer.Szczególnie w taki sposób należy traktować
      świeżo upieczonych magisterków.Nie jestem złośliwa,po prostu znam takie
      towarzystwo z autopsji,niestety...Ale to tak,abstrahując od wspomnianego dzieła
      polskiejliteratutry...
      • soczewica Re: W sprawie formalnej :) 18.02.04, 18:22
        Gość portalu: Zdanka napisał(a):

        > No to trzeba było wykładowcy zrobić awanturę na cztery fajery,że was zmusza
        do
        > tego tekstu,wykazać ,że tekstem tym można sobie tu i tam coś podetrzeć i

        wykazywaliśmy dość długo :)
        może zajęło to tyle czasu, bo na jednych zajęciach trwała dyskusja (w skrócie)
        kto i za co lubi a kto za co nie lubi ;) a na kolejnych naród prezentował
        swoje recenzje, podczas których znowu się spierano, etc.

        co do tematu. uważam że na bycie plagiatowanym należy sobie zasłużyć :) a nie
        tylko chcieć.
    • braineater to straszne! 18.02.04, 19:44
      to dzieje się na wszystkich uczelniach!
      Czas uciekać!
      albo i napisać coś ciekawszego....:)
      • Gość: mamuna Re: to straszne! IP: 80.48.129.* 19.02.04, 00:25
        wcale nie na wszystkich, tylko na tych, gdzie smutni wykładowcy silą się na
        odmłodzenie, kultowość i niezależność za pomocą tej książki
        • soczewica Re: to straszne! 20.02.04, 17:07
          Gość portalu: mamuna napisał(a):

          > wcale nie na wszystkich, tylko na tych, gdzie smutni wykładowcy silą się na
          > odmłodzenie, kultowość i niezależność za pomocą tej książki

          nie zgadzam się z tym - nasze zajęcia nie służyły analizie tego wielkopomnego
          dzieła, trenowaliśmy na nim pisanie recenzji.
          ciekawe który profesor/doktor literatury współczesnej miałby się silić na
          odmłodzenie czy kultowość za pomocą tej jednej marnej pozycji. po co?
          dział "współczesna" obejmuje taką ilość materiału, ze szkoda życia na
          zatrzymywanie się nad masłowską.
          mamuna, pisałaś z własnego doświadczenia, czy usiłujesz kreować jakiś stereotyp?
          • Gość: mamuna Re: to straszne! IP: 80.48.129.* 20.02.04, 18:08
            Hm, i z doświadczenia i stereotyp też próbuję - na przestrogę.
            Spotkałam się z głupimi opiniami, że Wojna nigdy do kanonu nie wejdzie, bo
            obrazoburcza - a teraz obrazoburczość to łatwizna straszna i szokuje chyba
            tylko zamkniętych w murach Akademii polonistów. Zdarza się, że grzeczniutki/a
            pan/i prof. mówi z demonicznym uśmieszkiem "wojna, wojna!" podobnie jak panie
            od polskiego w liceum kokietowały młodzież ferdydurke, zachwycając się
            niegrzecznością dzieła - g. chyba zdechłby na tego widok.
            A co do "tej marnej pozycji" to jakie inne wg. ciebie nadawałyby się doktorowi
            do odmładzania i pojeżdżenia sobie trochę na bujanym koniku niepoprawności i
            równiactwa?
    • Gość: ASpioszek Re: Kserobojka... IP: *.bsk.vectranet.pl / 195.85.229.* 19.02.04, 08:16
      Nie czytałam, a po recenzji w serwisie książkowym Wirtualnej Polski -
      ksiazki.wp.pl/katalog/recenzje/recenzja.html?rid=35401 - nawet się do
      tej książki nie przymierzam.

      Sentencja.net [kiedy szukasz celnego cytatu]

Nie masz jeszcze konta? Zarejestruj się


Nakarm Pajacyka