Gość: filozof07
IP: *.net81-64-36.noos.fr
28.02.04, 09:14
Recenzja Zbyszka Stawrowskiego ciekawie przedstawia krytyke "konstytucyjnego
imperializmu". Mozna jednak miec watpliwosci czy znawca Hegla powinien
wydawac uprawomocniony sad o duchu "wspolnego europejskiego domu". Zeby byl
duch, musi tez byc i dom. Wspolny? Ten dom dzisiaj przypomina bardziej
Titanic. Rozumiem troske, ale z prawem postulowalbym wielka ostroznosc. Byc
moze wiara gory przenosi, ale nie ta wiara w prawo i konstytucje. Pisze to z
perspektywy Paryza, lecz nie przyjmuje pozycji francuskiej w debacie
konstytucyjnej jako swojej. Sam jestem najpierw czlowiekiem, a nie
obywatelem, co rozni chcieliby mi wmowic.
Z podziekowaniem za wskazanie interesujacej lektury,
F07