Dodaj do ulubionych

wilk stepowy

16.03.04, 08:49
w wątku o hipisach wypłynął temat WILKA STEPOWEGO.

co myślicie o tej książce?
Obserwuj wątek
    • raymond.new Re: wilk stepowy 16.03.04, 10:44
      Mam wrażenie, że odbiór tej książki jest z reguły spłycony, czy wręcz chybiony.
      Młodzi ludzie czytają, twierdzą, że się w tym odnajdują, coś tam sobie w głowie
      układają. Pewne utwory lepiej poznawać w wieku dojrzałym, inaczej mogą nieźle
      namieszać pod sufitem;-)
      • karodzaj Re: wilk stepowy 16.03.04, 10:46
        a może jakieś konkrety? Jestem młodac (17 lat to chyba właściwy wiek na
        czytanie wielu książek), ale nie czuję, żebym robiłą sobie krzywdę.
        • raymond.new Re: wilk stepowy 16.03.04, 10:54
          Jak Cię wątroba rozboli i w kościach zacznie strzykać wejdziesz na stosowny
          etap rozwoju duchowego, by zrozumieć wszystkie udręki głównego bohatera.
          Książka jest generalnie mocno geriatryczna;-)
          • Gość: kubasa Re: wilk stepowy IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 16.03.04, 11:16
            Podobała mnie się, aczkolwiek nie jestem w stanie się o nią zabijać. Z ksiązek
            o tematyce "wielostronnej krytyki kultury europejskiej" wolę Manna ;).

            Pozdr.
        • undyna Re: wilk stepowy 16.03.04, 12:48
          Karodzaj, ja jestem "stara" i uważam, ża "Wilk Stepowy", to bardzo odpowiednia
          książka dla młodych ludzi, oczy otwiera i zmusza do refleksji, życzę ci
          przyjemnej lektury, bo w wieku "staruszkowym", ma się już za duży dystans, żeby
          poczuć tą książkę z odpowiednio miażdżącą siłą, a nie ma to jak mocne
          wrażenia:)
          • hania55 Re: wilk stepowy 16.03.04, 21:37
            Zgadzam się z undyną - Wilka Stepowego trzeba przeczytać w wieku poniżej 20
            lat, żeby zachwycił. Później nieco nuży...
    • ydorius Re: wilk stepowy 16.03.04, 11:28

      Myślę, że, podobnie jak pozostałe książki Hessego, które wpadły mi w oczy, jest
      to książka ideologiczna i misyjna. Hesse mnie nie usypia, jak kolegi
      braineatera, ale irytuje :-)

      m,
      .y.

      ----------------------------------
      What is home without Plumtree's Potted Meat?
      Incomplete.
      • Gość: nadja Re: wilk stepowy IP: *.wave.net.pl 16.03.04, 11:44
        ydziu,
        ja Wilka uwielbiam.
        n.
    • Gość: HAU Re: wilk stepowy IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 16.03.04, 13:39
      W zasadzie to jest całkiem ciekawe pytanie: czy lepiej czytac wilka step. "za
      młodu" i doznać przy tym obowiązkowego :) dla pewnego typu ludzi wstrząsu
      myślowego, czy tez czytac póżniej, z pewnym dystansem, a jednocześnie
      doświadczeniem sprawiającym że się wie o co w tej ksiązce chodzi... Jednak dla
      mnie, w literaturze Hessego coś jest nie tak... Nie wiem za bardzo co to
      takiego, ale coś mi nie gra... I ma racje Kubasa, że tropiąc pewne kwestie...
      lepiej czytac Manna!
      pozdr.
      • karodzaj Re: wilk stepowy 16.03.04, 14:21
        w wątkach innych niż wspomniane pewne czytam też Manna :)

        Ach, dwudziestoelecie międzywojenne- CZarodziejska Góra (na Faustusa czekam
        cierpliwie od dawna), Steppenwolf i oczywiście Vigrnia Woolf. moja
        najważniejsza półka.

        a w któym wieku lepiej? do pewnych książek najlepiej jest wracać.
      • karodzaj Re: wilk stepowy 16.03.04, 14:21
        w wątkach innych niż wspomniane pewne czytam też Manna :)

        Ach, dwudziestoelecie międzywojenne- CZarodziejska Góra (na Faustusa czekam
        cierpliwie od dawna), Steppenwolf i oczywiście Vigrnia Woolf. moja
        najważniejsza półka.

        a w któym wieku lepiej? do pewnych książek najlepiej jest wracać.
        • Gość: kubasa Re: wilk stepowy IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 17.03.04, 00:58
          karodzaj napisała:

          > w wątkach innych niż wspomniane pewne czytam też Manna :)
          >
          > Ach, dwudziestoelecie międzywojenne- CZarodziejska Góra (na Faustusa czekam
          > cierpliwie od dawna),

          Doktor Faustus to najwspanialsza ksiazka, jaka czytalem. Wydaje sie to
          niemozliwe, ale jest nawet lepsza od Czarodziejskiej Gory. A Wilka Stepowego
          zjada...
      • Gość: Zdanka Re: wilk stepowy IP: 62.233.181.* 16.03.04, 19:23
        Oj tak,myślę,że HAU to niezwykle trafnie ujął ;ze mną jest podobnie...Niby
        wszystko w u Hessego jest jak trzeba,i wątek ,i narracja ,i filozofia,i
        metafizyka,a jednak jest coś nie tak i również nie bardzo umiem
        sprecyzować,co...Jakaś taka 'podszewka ' czegoś ,na określenie czego brak mi
        słowa...Może prześlizgnięcie się po paru bardzo istotnych sprawach z
        kompletnym pominięciem ich sedna.Niby wszystko jest ,a zarazem nic nie jest
        naprawdę.Obawiam się,że nie jestem w stanie dokładnie dookreślić tego "miejsca
        pustegio" w jego tekstach,ale ono niewątpliwie istnieje.
    • Gość: czapski Re: wilk stepowy IP: *.pl / *.utp.pl 16.03.04, 14:41
      ze jest słaba, a Hesse potwornie łopatologiczno- dydaktyczny
    • Gość: adas Re: wilk stepowy IP: 212.244.195.* 16.03.04, 14:54
      Jakoś mi się ta powieść podzieliła na dwie części. Pierwsza intrygująca, a
      Traktat o wilku stepowym genialny; druga niestety mnie zirytowała, młododziana
      prostytutka ma być "lekiem na całe zło"? A już rozjazdów halucynacyjnych w ogóle
      nie trafię. Z niemieckich pisarzy wolę: Roberta Walsera ("Willa pod Gwiazdą
      Wieczorną), czy też Musila ("Niepokoje wychowanka Torlessa").
      • Gość: adas Re: wilk stepowy IP: 212.244.195.* 16.03.04, 14:59
        Źle.Jakoś mi się ta powieść podzieliła na dwie części. Pierwsza intrygująca, a
        Traktat o wilku stepowym genialny; druga niestety mnie zirytowała, młodociana
        prostytutka ma być "lekiem na całe zło"? A już rozjazdów halucynacyjnych w ogóle
        nie trafię. Z niemieckojęzycznych pisarzy wolę: Roberta Walsera ("Willa pod
        Gwiazdą Wieczorną), czy też Musila ("Niepokoje wychowanka Torlessa").



        • stella25b Re: wilk stepowy 16.03.04, 18:32
          Czytajac ja mialam wrazenie, ze jest podobna do Sklepow cynamonowych Schulza.
          Pewnie dlatego, ze traktuje o wyobcowaniu, samotnosci i zamknieciu w sobie...
          A to, ze rzeczywiscie jest podzielona na 2 czesci jak moj przedmowca zauwazyl,
          to tylko z niekorzyscia dla tej ksiazki. Pierwsza jest napewno ciekawsza juz ze
          wzgledu na filozofie Nieztsche, ktora wlozona w usta Hallera calkiem ciekawie
          brzmi. Druga czesc ta sexiarsko-kryminalna i jej specyficzny humor, faktycznie
          niekazdemu moze przypasc do gustu.
    • hania55 Re: wilk stepowy 16.03.04, 21:33
      Ojej, kojarzy mi się z egzaltowanymi nastolatkami, tzn. uwielbiałam tę książkę
      mając lat 15 czy 16, a kiedy do niej zajrzałam w wieku nieco starszym,
      zdziwiłam się, że mogłam ją przeczytać z zapartym tchem od deski do deski i
      jeszcze jej sztucznością się emocjonować.
      • Gość: Lila Róż Re: wilk stepowy IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 19.03.04, 10:31
        Tak, "Wilk stepowy" jest po prostu pretensjonalny, tak jak cały Hesse... ale w
        liceum, kiedy pojawiają sie pierwsze problemy z tożsamością, robi wrażenie:)
        Powinnien być zakazany od lat 18:)
        • hania55 Re: wilk stepowy 19.03.04, 13:07
          Zgadzam się :-)
          • Gość: mamuna Re: wilk stepowy IP: 80.48.129.* 21.03.04, 22:58
            Może to nie jest całkiem dobry argument (bo dobra książka powinna się bronić
            zawsze), ale jednak Hesse ujął stan ducha (niech będzie i licealny) który nie
            był za dobrze przed nim opisany.

            A w ogóle to nie jestem pewna, czy "wyrastanie" z niektórych rzeczy nie jest po
            prostu regresją i rosnącym zwisem na wszystko - w przeciwieństwie do żywego,
            wrażliwego odbioru świata, który charakteryzuje (trochę śmieszny, ale czemu
            nieszczery? uczucia są prawdziwe) nastoletni okres Sturm und Drang.
    • Gość: broch Re: wilk stepowy IP: *.knology.net 22.03.04, 01:32
      Hesse pisal Wilka.. pod bardzo silnym wplywem Junga. Zaczalbym od "oryginalu"
      tzn C.J. (poniewaz w powiesci znajdziesz personifikacje ego, anime, siebie itp).
      Moze ze wzgledu na jungowski leitmotif powiesc latwo trafia do nastolatkow.
      Podobnie jednak jak inne powiesci pisane pod silnym wplywem psychoanalizy (np.
      I.Svevo) wydaje mi sie ze Wilk dzisiaj troszke traci myszka.
      Zaczalbym czytanie od Junga, potem "Wilk.." potem M. Eliade, Ramajana, "Gra.."
      Potem zaczniesz zastanawiac sie jak mozna mieszac rzeczy tak rozne kulturowo jak
      robi to Hesse. Mysle ze lepiej czytac Hessego w latach burzy i naporu, potem
      Hesse moze nieco draznic. Chyba ze ulegniesz wplywom europejskiej interpretacji
      buddyzmu czy hinduizmu.
Inne wątki na temat:

Nie masz jeszcze konta? Zarejestruj się


Nakarm Pajacyka