Dodaj do ulubionych

Susan Fletcher

08.09.10, 21:18
Nie wiem, czy to tylko błąd wyszukiwarki, ale nie udało mi się znaleźć żadnego wątku poświęconego Susan Fletcher. Tymczasem właśnie skończyłam czytać jej drugą książkę - "Ostrygojady" (wcześniej w Polsce ukazała się "Eve Green") i jestem pod urokiem tej sennej, bezpretensjonalnej narracji.
Obie powieści Fletcher to w zasadzie zgrabne czytadła - ale w swojej prostocie wiarygodne i autentycznie poruszające. W obu przypadkach punktem wyjścia dla narracji są wspomnienia - odsłaniane stopniowo, przywoływane we fragmentach, lecz układające się w spójną, wciągającą opowieść.
Polecam - i chętnie podyskutuję tutaj o "Ostrygojadach" lub zielonej Ewie :-)
Obserwuj wątek
    • padma Re: Susan Fletcher 12.09.10, 16:05
      Nikt nie odpisuje? W takim razie ja się odezwę, chociaż Susan Fletcher już wałkowałam wiele razy na blogu, ale nie da się ukryć, że bardzo podobają mi się jej książki. Obie wydane w Polsce łączą wciągającą fabułę z pięknym, poetyckim językiem. A w dodatku w tle małe walijskie osady i morze. Na swoją kolejkę czeka u mnie jej najnowsza powieść, na razie tylko po angielsku - "Corrag", o nieco już innej tematyce, jako że tłem jest masakra w Glencoe, czyli siedemnastowieczna Szkocja.
      Jak dla mnie ta narracja nie jest senna, raczej nastrojowa, ale przymiotnik "senny" kojarzy się jednak z nudą i powolnością, no chyba że senność ma dotyczyć mnie samej jako czytelniczki, bo o ile pamiętam, to obie jej książki kończyłam późno w nocy;) Oczywiście przyłączam się i polecam:)

Nie masz jeszcze konta? Zarejestruj się


Nakarm Pajacyka