butters77
08.09.10, 21:18
Nie wiem, czy to tylko błąd wyszukiwarki, ale nie udało mi się znaleźć żadnego wątku poświęconego Susan Fletcher. Tymczasem właśnie skończyłam czytać jej drugą książkę - "Ostrygojady" (wcześniej w Polsce ukazała się "Eve Green") i jestem pod urokiem tej sennej, bezpretensjonalnej narracji.
Obie powieści Fletcher to w zasadzie zgrabne czytadła - ale w swojej prostocie wiarygodne i autentycznie poruszające. W obu przypadkach punktem wyjścia dla narracji są wspomnienia - odsłaniane stopniowo, przywoływane we fragmentach, lecz układające się w spójną, wciągającą opowieść.
Polecam - i chętnie podyskutuję tutaj o "Ostrygojadach" lub zielonej Ewie :-)