Dodaj do ulubionych

Pogadajmy o Hrabalu

25.09.10, 23:16
Postrzyżyny - na pierwszy ogień.
Ja nie czuję tej książki, choć byłam nastawiona maksymalnie pozytywnie. O ile opisy świniobicia jestem w stanie zrozumieć, bo w moim domu po dziś dzień celebruje się wspomnienia z życia na wsi a samo świniobicie znam dobrze (bueeee.. wszystkie klamki tłuste i wrzeszcząca świnia za oknem) to jednak ... cała reszta - opisy szalonego wujaszka i temperament luzackich Czechów.... Książka mnie zawiodła, poprostu :( Miało być coś jak dzieci z Bulerbyn dla dorosłych ale niestety, nie dla mnie :(
Obserwuj wątek
    • Gość: kalka Re: Pogadajmy o Hrabalu IP: *.range86-184.btcentralplus.com 26.09.10, 13:28
      dawno dawno temu, kiedy zycie bylo proste, a swienienie znaczylo tyle ile brudzenie,,,
      rozmawialam ze smakiem o hrabalowksich Postrzyzynach,,, na szczescie wciaz pamietam smak tamtej rozmowy.
      moze wlasnie dlatego ,ze bylo to mlodziencze i podczas czytania "zapach" swinskiej krwi wzbudzil we mnie tajemne obrazy pozadania, chyba dlatego takze, ze rozbieranie swini bylo czysta apoteoza seksu, dzisiaj jestem wegetarianka. zwykle tak bywa z waznymi ksiazkami- moga poprowadzic.
      w moim procesie dojrzewania, jednak mieszalna role odegral, the Magus i postac Wolanta z Mistrza i Malgorzaty.
      nie bez przyczyny bo obie ksiazki dotycza relacji,,, do dzisiaj bowiem tesknie najbardziej by moc wejsc wreszcie na stroma ale wlasna sciezke prowadzaca mnie do mojego nauczyciela.
      • mroovechka Re: Pogadajmy o Hrabalu 27.09.10, 23:35
        Hrabal powiedział: "Każdą moją książkę można czytać dwa razy - można je rozumieć dosłownie albo symbolicznie." i jeszcze: "Nie traktuję się ulgowo, sam pogłębiam swoje poczucie winy, ja nawet, kiedy na świecie wydarzy się coś strasznego, odbieram to tak, jakbym to ja zrobił czy mnie by to zrobiono. (...) Widzę, jak ludzie strzelają (...) na wojnie, ci niewinni - i to jestem ja. I nawet ta kotka, ta zabita kotka - to ja. Kiedy widzę gdzieś przejechanego psa, to też jestem ja." Dla mnie Hrabal to wielka empatia dla cierpiących zwierząt a w późniejszych książkach smutek i ogromna samotność.
    • jeepwdyzlu Re: Pogadajmy o Hrabalu 28.09.10, 13:23
      a jak czytasz Nabokova to postanawiasz nie zostawać pedofilem?
      a po lekturze Millera nigdy więcej się nie bzykać???

      Ludzie - to LITERATURA! Nie reportaż!
      i jeszcze film piękny!
      jeep
      • mroovechka Re: Pogadajmy o Hrabalu 28.09.10, 14:06
        Hrabal pisze w pierwszej osobie, więc ktoś może odnieść wrażenie, że każda jego książka to autobiografia. Ja zaczęłam od Auteczka, które akurat wtedy zostało u nas wydane. I nawet na tym forum były wtedy recenzje jaki ten Hrabal wstrętny typ, jak mógł te koty tak mordować...
        • Gość: seni Re: Pogadajmy o Hrabalu IP: *.internetdsl.tpnet.pl 29.09.10, 10:50
          kto czuje czeski humor, temu Postrzyżyny poprawiają nastrój,
          ale przecież nie wszyscy muszą czuc to samo, więc nie rozumiem rozczarowania autorki wątku
Inne wątki na temat:

Nie masz jeszcze konta? Zarejestruj się


Nakarm Pajacyka