Dodaj do ulubionych

Polecanka: Kathryn Stockett - The Help (Sluzace)

08.11.10, 17:13
Przeszukalam forum, ale z tego co widze, nikt jeszcze o tej ksiazce nie pisal. A ja wlasnie skonczylam ja czytac i jestem pod wrazeniem. Jedna z najlepszych ksiazek, jakie udalo mi sie przeczytac w ostatnich latach.
Akcja dzieje sie w malym miasteczku Jackson w stanie Missisipi w latach szescdziesiatych, kiedy segregacja rasowa jest jeszcze na porzadku dziennym. Opowiada historie czarnych sluzacych w "bialych" domach, w domach, ktorych biale panie uwazaja sie za dobre, swiatle, wyksztalcone i pelne milosci blizniego, ale swoja sluzbe traktuja jak inny, podrzedny gatunek. Co ciekawe, panie z bialej smietanki towarzyskiej Jackson naleza do organizacji charytatywnej zbierajacej fundusze na glodujace w Afryce dzieci, ale swoim sluzacym nie pozwalaja zabrac do domu resztek jedzenia, nawet jesli alternatywa jest wyrzucenie ich na smietnik. I w ogole nie widza w tym sprzecznosci.

Historie poznajemy z punktu widzenia trzech narratorek: cieplej, spokojnej Abileen, ktora dzieci swej pracodawczyni kocha mocniej i madrzej niz ich matka; pyskatej i wybuchowej Minny, ktora nie daje sobie w kasze dmuchac, ale czesto traci przez to prace i jedynej w tym gronie bialej - Skeeter, inteligentnej dziewczyny marzacej o karierze pisarki, w ktorej powoli rodza sie watpliwosci czy to, jak traktowana jest czarna sluzba, jest w porzadku. We trzy stworza cos, co wstrzasnie miastaczkiem, zwlaszcza jego biala towarzyska smietanka.

Ksiazka jest swietnie napisana, skrzy sie humorem, a czasami wzrusza do lez, postacie sa wyraziste. Brzmi to jak banal, ale naprawde tak jest i mysle, ze ta ksiazka przejdzie do klasyki literatury amerykanskiego poludnia. Ma w sobie cos z Zabic Drozda. Goraco polecam.

PS Czytalam w oryginale, wiec nie wiem jak wyglada w polskim tlumaczeniu. Moze ktos kto czytal, sie wypowie.
Obserwuj wątek
    • troppo_bella Re: Polecanka: Kathryn Stockett - Służące 08.11.10, 19:35
      Masz rację, ta powieść jest świetna, również w tłumaczeniu. Najlepsza książka, jaką czytałam w ostatnim półroczu. Jest tu wszystko i jeszcze więcej: kobieca przyjaźń i solidarność, duma i pokora, zależności uczuciowe i zawodowe, emancypacja i pchanie w małżeństwo, przedziwny koloryt lat 60. z dwoma, praktycznie nieprzenikającymi się światami - czarnym i białym. Bez morału, bez łatwych rozwiązań, niemniej jednak krzepi.
    • abranova Re: Polecanka: Kathryn Stockett - The Help (Sluza 08.11.10, 21:30
      Dzięki za ten wątek :) Kilka miesięcy temu słyszałam w radiu czy w tv o tej książce, że zupełnie bez wielkiej promocji zyskała w Stanach duże uznanie. Niestety zapamiętałam tylko tytuł, bez autorki i nie byłam pewna, czy jest już polskie tłumaczenie. A tak będę się rozglądać za tą pozycją.
      • minniemouse Re: Niech żyje 'multi-kulti' ! :) 09.11.10, 07:07
        chhhhhholera, moglam tez ksiazke kupic na przecenie za $4,99 bo akurat byla taka okazja.
        nie kupilam i teraz taniej niz za plus minus dwie dychy nie kupie (nowej)..

        no trudno,

        super lektura, mowisz :)
        to w koncu kupie, moze pod choinke.
        jak czytasz po ang to polecam The Book of Negroes/ (US title) Someone Knows My Name by
        Lawrence Hill - tez super

        Minnie
        • gosiownik Re: Niech żyje 'multi-kulti' ! :) 11.11.10, 11:10
          polecam The Book of Negroes/ (US title) Someone Knows My
          > Name by
          > Lawrence Hill - tez super
          >

          Dzieki za ten tytul. Wyglada ciekawie, chyba sobie zrobie prezent pod choinke :)
    • spacey1 Re: Polecanka: Kathryn Stockett - The Help (Sluza 11.11.10, 12:00
      Czytałam tę książkę i też mnie zachwyciła. Wspaniale stylizowany język czarnych służących, wielki kunszt tłumacza.
      • martica Re: Polecanka: Kathryn Stockett - The Help (Sluza 11.11.10, 21:55
        Rowniez polecam - ksiazka swietna i tlumacz dobrze poradzil sobie z 'gwara' jaka posluguja sie sluzace.
        Swietnie poprowadzone kobiece postacie - naprawde rzadko sie zdarza powiesc z tak genialnie zarysowanymi charakteram kobiecymi.
    • Gość: a_m Re: Polecanka: Kathryn Stockett - The Help (Sluza IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 11.11.10, 23:56
      Jackson to nie było małe miasteczko, tylko stolica jednego z najbardziej "rasistowskich" stanów, od czasów wojny mocno skonfliktowane na tle rasowym. Na porządku dziennym były akty obywatelskiego nieposłuszeństwa, a dyskusje wykraczały daleko poza oddzielne ubikacje dla czarnej służby. Widzę, że bardzo to umyka.

      Książka jest niezłym czytadłem i jako takie można polecać do jesiennej herbaty i kataru. Nie warto po nią sięgać, kiedy ma się ochotę na literaturę typu To Kill a Mockingbird.
      Wszystkie postaci i plany są aż sztywne od stereotypów. Murzynki są silne i głęboko moralne, ich środowisko jest ściśle zintegrowane: pomagają sobie, przyjaźnią się, wiedzą o sobie wszystko, chodzą do kościoła, gdzie czuwa nad nimi pastor-anioł. Białaski łączy tylko pozór przyjaźni i układy towarzyskie. Mąż murzynki to koniecznie brutal i pijak. Jak przedstawicielka poor white trash, to głupawa seksbomba z okropnym gustem, za to o złotym sercu i dzielności niezwykłej. Jak rasistka, to taka, która posunie się do każdej podłości i kłamstwa. Główna bohaterka to pozornie słodka, zagubiona dziewuszka, która nie potrafi się po studiach odnaleźć w świecie Mississippi, zwłaszcza że w domu nie zastała czarnej służącej - wielkiej przyjaciółki, pokrewnej duszy, bliższej od matki. Przez ponad 500 stron nie jest w stanie dowiedzieć się, co się stało, że Constantine zniknęła - przerasta to jej możliwości, nieprawdaż. Między wierszami widać zimną sucz, która zrobi wszystko dla pracy w NY.

      Co jest wartością tej książki? Doskonałe scenki rodzajowe, świetnie opisane i pachnące zabójczym południem lat 60, kilka celnych obserwacji obyczajowych i dosyć udanie zróżnicowany język. No i humor, który pojawia się w wypowiedziach Minny.

      Kupić, przeczytać, dobrze się bawić. Nic więcej. To naprawdę nie jest książka, o której się będzie pamiętało za rok.
      • staua Re: Polecanka: Kathryn Stockett - The Help (Sluza 07.09.11, 20:42
        Dzieki za ten wpis. To wlasnie taka ksiazka - czytadlo, teraz po sfilmowaniu bedzie na nia moda, ale nie jest to wielka literatura.
        • kot_w_butach84 Re: Polecanka: Kathryn Stockett - The Help (Sluza 07.09.11, 22:38
          Możliwe, że nie. Niemniej jednak bardzo dobrze się czyta i zapada w pamięć.
          Pozdrawiam
      • minniemouse Re: Polecanka: Kathryn Stockett - The Help (Sluza 19.09.11, 01:52
        Książka jest niezłym czytadłem i jako takie można polecać do jesiennej herbaty i kataru. Nie warto po nią sięgać, kiedy ma się ochotę na literaturę typu To Kill a Mockingbird.
        Wszystkie postaci i plany są aż sztywne od stereotypów.


        A "Zabic Drozda" to juz nie stereotypy? szlachetni Murzyni, podli biali, itd?

        Minnie
        • zuzzia1 Re: Polecanka: Kathryn Stockett - The Help (Sluza 02.10.11, 18:56
          A "Zabic Drozda" to juz nie stereotypy? szlachetni Murzyni, podli biali, itd?
          >
          > Minnie
          Nie. Bohaterowie biali bardzo zroznicowani i niejednoznaczni np. niesympatyczna staruszke rasistke stac na heroizm w chwili smierci. Bohaterow czarnych poza Calpurnia - praktycznie brak, wystepuja jako dalekie tlo.
          • minniemouse Re: Polecanka: Kathryn Stockett - The Help (Sluza 03.10.11, 07:30
            Przez ponad 500 stron nie jest w stanie dowiedzieć się, co się stało, że Constantine zniknęła - przerasta to jej możliwości, nieprawdaż.

            zblizam sie ku koncowi czytania ksiazki,

            pragne zauwazyc ze w kontekscie powiesci postac Skeeter'ki jest tak zrobiona ze nie wyglada ona na bynajmniej na nadmiernie asertywna, ambitna osobe, co najlepiej podsumowala -uwaga, maly spojler-
            Miss Stein - "dziewczyno, masz 24 lata, jestes wyedukowana, powinnas wreszcie miec swoj apartament!"
            wrecz przeciwnie, ona dopiero swoja 'przygode z zyciem' zaczyna decydujac pisac sie o czarnych sluzacych. to wtedy nabiera ikry i determinacji, i wtedy tez dowiaduje sie jednak
            co sie stalo z Konstantyna.

            poza tym, moze niektorzy nadal nie zdaja sobie sprawy ze w tamtych czasach nie bylo latwo zdobyc takiej informacji - wcale nie jest to takie niemozliwe jak sie wydaje, ze czarne sluzace nie chcialy sie w to mieszac badz dlatego ze z nienawisci do bialych badz z obawy o swoja prace, cokolwiek, a rodzina tym bardziej lubi sekrety.

            Zreszta, to juz potrzebne bylo do akurat takiej a nie innej konstrukcji powiesci aby ja utrzymac w napieciu, niczego innego.
            w koncu jakby sie zastanowic, to nie ma wiekszego znaczenia czy Skeeter by sie dowiedziala
            na poczatku, czy na koncu - bo niczego to zasadniczo nie zmnienia.


            . Bohaterow czarnych poza
            > Calpurnia - praktycznie brak, wystepuja jako dalekie tlo.


            Niemniej jednak wystepuja jako tlo wybitnie ucisnione, pokrzywdzone, z gory niesprawiedliwie, okrutnie skazane za sam kolor skory.
            Tak ze, bez przesadyzmu.

            A zreszta, skoro tak, to co to za porownanie, jesli tak brak tych czarnych bohaterow?

            Porownaj z czyms gdzie wobec tego chociaz liczba postaci czarni-biali proporcjonalnie
            jest przynajmniej rowna, nie mowiac juz o ich rownowartosci.

            W Sluzacych, dominujacym glosem jest jednak zycie czarnych sluzacych i historia Afro-Amerykanow w tamtych latach, nie bialych, zgrabnie osnuta na tle wielu i bialych postaci.

            Minnie
            • zuzzia1 Re: Polecanka: Kathryn Stockett - The Help (Sluza 03.10.11, 13:19
              > . Bohaterow czarnych poza
              > > Calpurnia - praktycznie brak, wystepuja jako dalekie tlo.

              >
              > Niemniej jednak wystepuja jako tlo wybitnie ucisnione, pokrzywdzone, z gory nie
              > sprawiedliwie, okrutnie skazane za sam kolor skory.
              > Tak ze, bez przesadyzmu.
              Tam jest opisany bardzo konkretny przypadek skazania na kolor skory. Zreszta czy w jakichs specjalnych przypadkach razism jest usprawiedliwiony?
              > A zreszta, skoro tak, to co to za porownanie, jesli tak brak tych czarnych boh
              > aterow?
              >
              > Porownaj z czyms gdzie wobec tego chociaz liczba postaci czarni-biali proporcj
              > onalnie
              > jest przynajmniej rowna, nie mowiac juz o ich rownowartosci
              To nie ja porownywalam. Odnioslam sie tylko i wylacznie do twojej nietrafnej wypowiedzi na temat Zabic drozda.
              • minniemouse Re: Polecanka: Kathryn Stockett - The Help (Sluza 03.10.11, 23:21
                To nie ja porownywalam. Odnioslam sie tylko i wylacznie do twojej nietrafnej wypowiedzi na temat Zabic drozda.

                o boze, masz racje, przepraszam, ze mna juz naprawde zle. to ja sama,
                a w ogole to sobie uzmyslowilam
                ze mnie w ogole chodzilo nie o Zabic Drozda, tylko o Skrawek Blekitu :/

                Minnie
              • minniemouse Re: Polecanka: Kathryn Stockett - The Help (Sluza 03.10.11, 23:25
                Tam jest opisany bardzo konkretny przypadek skazania na kolor skory. Zreszta czy w jakichs specjalnych przypadkach razism jest usprawiedliwiony?

                Nigdy i w zadnych, ale nie do tego odnosilo sie moje "bez przesadyzmu" jakby co,
                poza tym chyba nie sugerujesz ze w Sluzacych" cos takiego zaszlo?

                Minnie
                • minniemouse Re: Polecanka: Kathryn Stockett - The Help (Sluza 04.10.11, 01:29
                  Wracajac do samych Sluzacych, to uwazam ze sylwetki nie sa tez az tak prostolinijnie nakreslone jak to by sie zdawalo na pierwszy rzut oka.
                  uwaga znowu spojlery

                  np Celia Foote, niby taka szlachetna biala ale w gruncie rzeczy nie wiadomo jak by bylo gdyby
                  nie byla taka odrzucona przez srodowisko jej wlasne. I gdyby nie pochodzila sama z wielkiej nedzy i ciezkiego zycia, co jednak ma znaczenie bo inaczej ksztaltuje charakter czlowieka,
                  a w kazdym razie moze.
                  I trzeba przyznac ze MOZE gdyby nie Minnie, ktora na poczatku wbrew sobie a potem juz chetnie, wspierala Celie, gdyby nie jej pomoc w kryzysowym momencie,
                  to co by bylo gdyby Hilly i reszta konformistek ja przyjely?
                  jest calkiem prawdopodobne ze i ona chocby ze strachu ugielaby sie pod presja Hilly i postepowala jak one.

                  Skeeter - mysle ze nie bez powodu autorka tak dokladnie i mocno nakreslila jej zwiazek z Konstantyna a pozniej wtracila zdanie jakie jej ojciec wypowiedzial na spotkaniu Stuarta podczas rozmowy ze Stooley w zwiazku z zamordowaniem pewnego Murzyna, krytykujacego przedstawiciela rzadu.
                  Ojciec ktory przez cala powiesc jest jakby nie bylo postacia bardzo marginalna.

                  Hilly - jest bez jednego zdania rasistka i bardzo podla kobieta. ale tacy ludzie byli, i sa do tej pory. z drugiej strony, potrafila byc bardzo dobra matka, potrafila byc "ciepla" w stosunku do
                  dzieci, i w swoje "przeslanie" wierzyla swiecie. one nie wiedziala (fakt, ze wiedziec nie chciala) ze segregacja nie jest czyms pozadanym przez 'Negroes', wrecz przeciwnie, byla przekonana ze oni sami tego chca, ze nie chca byc z bialymi tylko ze swoimi, wiec to co robi jest sluszne.
                  Jest to wprawdzie najgorszy rodzaj rasizmu, ale fakt pozostaje faktem ze w jej mniemaniu,
                  "robila dobra robote" - poprawiala 'higieniczne warunki', pomagala biednym dzieciom w Afryce itd.

                  Mysle, ze powiesc nie jest wcale taka zla jak ci sie wydaje a postaci takie proste jak ci sie wydaja.

                  nad reszta nawet nie mialam czasu sie zastanowic...

                  Minny ;)
    • abranova Re: Polecanka: Kathryn Stockett - The Help (Sluza 08.05.11, 11:44
      Niedawno przeczytałam, strasznie wciągająca książka, chociaż akcja toczy się niespiesznie.
      Przed lekturą zastanawiałam się, co też nowego można było napisać na temat segregacji rasowej na amerykańskich południu w latach sześćdziesiątych. Ten temat spotkałam już w kilku książkach i w wielu filmach, więc powieść "Służące" musi jakoś się wyróżniać na tym tle, skoro w Stanach zdobyła uznanie. Według mnie najbardziej charakterystyczne są przede wszystkim dwa elementy. Po pierwsze: same bohaterki książki. Postaci czarnoskórych służących pojawiały się od dawna, zazwyczaj były to biedne młode kobiety, wykorzystywane do ciężkiej pracy a czasem dla uciechy panów domu. Nie poświęcano natomiast wiele miejsca problemom kobiet dojrzałych, które całe życie spędziły na usługiwaniu białym ludziom. Jak zauważa jedna z bohaterek powieści Kathryn Stockett, wszyscy znamy rozterki Scarlett O'Hary, ale nikt nie zapytał jej piastunki Mammy, co o tym wszystkim myśli...W "Służących" poznajemy dwie takie kobiety będące w wieku mniej więcej średnim. Są przyjaciółkami, chociaż różni je charakter, temperament i podejście do służby. Snują swoją opowieść prostym, czasem wręcz gwarowym językiem, który kontrastuje z narracją trzeciej bohaterki: wykształconej białej panienki o literackich ambicjach. Dzięki temu trójgłosowi poznajemy te same (przeważnie) wydarzenia widziane z różnych perspektyw. Ciekawym efektem zmiennego punktu widzenia jest obraz niektórych postaci trzecioplanowych. Na przykład ta sama osoba dla panienki Skeeter jest jej szkolną przyjaciółką Elizabeth, podczas gdy dla czarnej (i dwa razy od niej starszej) Aibileen to "pani Leefolt", jej pracodawczyni - i różnica postrzegania nie ogranicza się bynajmniej do nazewnictwa. Przy czym części opowieści poszczególnych bohaterek są długie, dzięki czemu autorka unika gwałtownego urywania wątków, co nieraz irytuje mnie w innych książkach z tego typu narracją.
      Innym elementem, który rzucił mi się w oczy, jest szczegółowość opisu pewnego wycinka rzeczywistości. W Polsce hasło segregacji rasowej w Stanach kojarzymy z M. L. Kingiem i demonstracjami z jednej a Ku Klux Klanem, linczami i oddzielnymi miejscami w autobusie z drugiej strony. Tymczasem Kathryn Stockett pokazuje nam codzienne, przyziemne życie kolorowych mieszkańców miasta. Nie miałam pojęcia ile drobiazgowych zasad i praw ograniczało ich funkcjonowanie w świecie białych. Prywatny dom, nawet zwykły jednorodzinny, powinien mieć toaletę wyznaczoną do korzystania tylko przez czarną służbę a najlepiej aby to była odrębna łazienka poza domem. Pomoc domowa musiała mieć talerz i sztućce tylko do własnego użytku, chowane na osobnej półce, żeby się broń Boże nie zetknęło z zastawą państwa, bo jeszcze przeniesie jakieś choroby itd itd...Gdy się zastanowić, nie są to zasady jakoś szczególnie zaskakujące, wręcz logicznie wypływają ze znanych ogólnie faktów. Tym niemniej współcześnie szokuje, że ktoś zadawał sobie tyle zachodu i że mógł wierzyć w podobne bzdury. Mam wrażenie, że zwłaszcza polscy czytelnicy pamiętający czasy PRL-u dobrze wiedzą, jak można naruszać godność człowieka za pomocą codziennych drobiazgów. W państwie, w którym wyzwaniem było zdobycie kilku rolek papieru toaletowego, obywatel nie mógł czuć się szanowany i pełnowartościowy...

      Chcę jednak uspokoić, że "Służące" nie są jedynie opisem pasma cierpień i upokorzeń. To całkiem pogodna książka, we fragmentach opowieści Minny wręcz zabawna. Towarzyszy jej jednak pewne podskórne napięcie i niepokój z powodu strasznych epizodów dziejących się tuż za zakrętem. Prawie do samego końca nie mamy pewności, czy uda się sfinalizować projekt, który połączył główne bohaterki ani jak dalej potoczą się ich losy...
    • kot_w_butach84 Re: Polecanka: Kathryn Stockett - The Help (Sluza 07.09.11, 18:27
      Witam, odświeżę trochę wątek, czy mogłabym prosić o polecenie równie dobrych jak Służące książek? Wciągających, wzruszających, wartościowych, wartych przeczytania, takich których pominąć nie sposób.
      Pozdrawiam, będę wdzięczna za pomoc

      ---------------------------------
      www.kotwbutach.blox.pl
      • Gość: kki13 Re: Polecanka: Kathryn Stockett - The Help (Sluza IP: *.trzebinia.mm.pl 08.09.11, 17:05
        "Każdy umiera w samotności" Hansa Fallady.
        Uważam, że wciągająca, wzruszająca i wartościowa.
      • gosiownik Re: Polecanka: Kathryn Stockett - The Help (Sluza 12.09.11, 12:30
        Kocie, jesli nie czytalas, polecam "Smazone zielone pomidory" Fannie Flagg. To nie nowosc, wrecz przeciwnie - ale sama odkrylam ja calkiem niedawno. Jest wlasnie taka, jak opisalas - wartosciowa, wzruszajaca i wciagajaca. Podobnie jak w "Sluzacych", akcja rozgrywa sie na amerykanskim poludniu. Dla mnie jest to jedna z ksiazek, ktora chce sie miec na wlasnosc, aby moc do niej wrocic, kiedy przyjdzie ochota. Polecam!
    • yanga Re: Polecanka: Kathryn Stockett - The Help (Sluza 11.09.11, 18:10
      Gosiownik, wielkie dzięki! Regularnie czytuję prasę literacką, ale nigdzie nie natknęłam się na recenzję z tej książki ani jakąkolwiej o niej informację. Po raz kolejny przekonuję się, że nie ma to jak nasze polecanki. Kupiłam, kończę czytać. To książka o ciekawej kompozycji, bardzo wartościowa pod względem poznawczym - kopalnia informacji o społecznościach miasteczek południowych stanów. Postacie rzeczywiście są nieco stereotypowe - trochę jak w "Niani w Nowym Jorku", ale mnie to nie przeszkadzało w lekturze, może takie właśnie typy tam przeważają? A ostracyzm towarzyski jest powszechnie znanym, przykrym zjawiskiem i niekoniecznie musi wynikać z poglądów na problemy rasowe, wystarczy byle pretekst i inteligentnie poprowadzona kampania, żeby komuś zniszczyć życie. Dla mnie ważne jest, że książka pobudza do zadawania pytań - na przykład: czy od lat 60. coś się pod tym względem zmieniło?
      • Gość: tyda Re: Polecanka: Kathryn Stockett - The Help (Sluza IP: *.9.175.181.ng.pl 11.09.11, 19:01
        Bardzo ciepło wspominam tę książkę. Teraz z niecierpliwością czekam na film, który do kin ma wejść w październiku.
      • gosiownik Re: Polecanka: Kathryn Stockett - The Help (Sluza 12.09.11, 12:15
        Yango, bardzo sie ciesze, ze polecanka sie przydala, tym bardziej, ze sama czesto korzystam z Twoich - Piaskowa Gora wlasnie czeka w kolejce do czytania...
        • yanga Re: Polecanka: Kathryn Stockett - The Help (Sluza 12.09.11, 17:43
          No i tak trzymać, proszę koleżeństwa. Nie ma to jak forumowe polecanki! :-) A "Służące" skończyłam i donoszę, że w brytyjskim Amazonie są teraz do kupienia za niecałe 4 funty!
          • monikate Re: Polecanka: Kathryn Stockett - The Help (Sluza 15.09.11, 16:23
            Dzięki forumowym polecankom przeczytałam sporo dobrych książek, o których istnieniu nie miałam wcześniej pojęcia. Na przykład "Kwinkunksa", "Oczyszczenie" i wiele innych. Nie wypominając, też niejedno niejednym poleciłam. Dzięki temu wątkowi czytam "Służące" i celowo rozwlekam tę czynność w czasie, bo już widzę, że to powieść z rodzaju tych, które szkoda skończyć. Może i czytadło, może postaci stereotypowe, może... ale co z tego, kiedy nie sposób się oderwać. Reszta wrażeń potem, dodam tylko, że dystrybucja literatury woła o pomstę do nieba. W kilku stacjonarnych księgarniach nie mieli tej książki i nic o niej nie wiedzieli, zatem oczywiście kupiłam "Służące" przez net. Ja wiem, że rynek bogaty i ciężko go ogarnąć, ale bez przesady.
            • monikate Re: Polecanka: Kathryn Stockett - The Help (Sluza 18.09.11, 20:59
              Niestety, wczoraj skończyłam czytać "Służące". Niech będzie, że czytadło, ale czytadło doskonałe. Owszem, wywodzi się bardziej z nurtu "Chaty wuja Toma" i "Zabić drozda", niż "Przeminęło z wiatrem".
              Wzruszające, dające do myślenia i prezentujące mnóstwo szczegółów z życia obyczajowego tamtej epoki w tamtych stronach. Wzruszyłam się dodatkowo śledząc zmagania panienki Skeeter z tworzywem literackim, bo pomyślałam o swoich. Wspólnota doświadczeń :)
              W każdym razie nie jest to książka nudna, mdła i taka w stylu "to już było". Ma to "coś" i długo zostanie w pamięci. Jak dobrze, że powstaje taka literatura. Ciekawa jestem adaptacji filmowej; polska premiera jest zapowiedziana na 7 listopada.
              • minniemouse Re: Polecanka: Kathryn Stockett - The Help (Sluza 19.09.11, 01:59
                wlasnie wzielam sie za The Help, jako ze czytam w oryginale
                i rzeczywscie czyta sie swietnie.
                mnie jakos nie przeszkadza stereotypowanie, w koncu na tym polega ta ksiazka aby pokazac cechy charakterystyczne rasizmu w Mississipi z tamtych lat, prawdopodobnie bez pomocy kilku "szlachetnych bialych" nic by rzeczywscie nie wyszlo.
                no i jakos trzeba opisac to co sie dzialo w tamtych czasach
                na jasno nakreslonych postaciach jednoczesnie obejmujacych psychologicznie i czasowo
                kilka sylwetek w jednej.

                Gosiownik, a ty jak, zabralas sie juz za tego Lawrence Hilla "Someone Knows my Name/
                The Book of Negroes" jak mowilam ze warto?

                Minnie
                • gosiownik Re: Polecanka: Kathryn Stockett - The Help (Sluza 19.09.11, 11:07
                  > Gosiownik, a ty jak, zabralas sie juz za tego Lawrence Hilla "Someone Knows m
                  > y Name/
                  > The Book of Negroes" jak mowilam ze warto?

                  Kupilam ja wtedy, ale jeszcze nie przeczytalam. Ale dobrze, ze mi przypomnialas, moze wezme ja sobie na urlop. Jak przeczytam, dam znac.
                  • jot6 Re: Polecanka: Kathryn Stockett - The Help (Sluza 19.09.11, 16:13
                    namawiam również do zapoznania się z "Pieśnią Salomona" Toni Morrison, świetne,różne warianty kontaktów murzyńsko-białaskich, z dodaniem magii...
                • gosiownik Re: Polecanka: Kathryn Stockett - The Help (Sluza 01.10.11, 20:46
                  Minnie, wlasnie skonczylam The Book of Negroes.
                  Rzeczywiscie, bardzo ciekawa ksiazka, historia Aminaty poruszajaca, zwlaszcza to, co stalo sie z jej dziecmi. Duzy plus dla autora za starannie opracowane realia historyczne. Dzieki za polecenie!
                  • minniemouse Re: Polecanka: Kathryn Stockett - The Help (Sluza 02.10.11, 00:53
                    Ciesze sie ze tobie tez sie podobala :)

                    Ja w rezultacie niechcacy stalam sie posiadaczka dwoch wydan - jednego z miekka okladka,
                    pierwotnego, dla siebie,
                    drugiego kupionego z mysla dla kogos, w podziekowaniu, ale kogo nie mialam juz okazji nigdy spotkac - wydania z obrazkami.

                    Ale nie zaluje bo wydanie w ogole ladne a obrazki bardzo pomagaja wyobrazic sobie jak to wszystko wygladalo..

                    mam tez nadzieje ze w koncu kiedys to wyjdzie po polsku, bo warto.

                    Minnie
                    • minniemouse Re: Polecanka: Kathryn Stockett - The Help (Sluza 09.10.11, 00:43
                      A jak wam sie podoba obsada w Sluzacych?
                      ja filmu jeszcze nie widzialam ale z pewnoscia kiedys obejrze. ksiazke koncze lada dzien.

                      www.imdb.com/title/tt1454029/
                      mnie sie jakos wydaje, ze ksiazkowa Mrs Leefolt nie byla szczegolnie ladna ale moze
                      to sugestia wywolana jej charakterem a tu taka ladna aktorka ja gra...
                      tak poza tym to mysle ze jest calkiem dobrze.

                      Minnie
                      • zawszelisica Re: Polecanka: Kathryn Stockett - The Help (Sluza 24.10.11, 10:26
                        A mnie się ten ich "idealny" wygląd podoba, zawsze świetna fryzura, białe płotki przy domach itp. To symbolizuje taką fałszywość tego świata, wszystko wygląda pięknie, a pod spodem.... (nie dodam słowa, które mam na myśli, bo mnie zbanują :P)
                        • Gość: mika Re: Polecanka: Kathryn Stockett - The Help (Sluza IP: *.home.aster.pl 24.10.11, 12:51
                          Oj niestety :) Skad ja to znam... Widzę to non stop naokoło. Jakas masakra :)
                          Słyszałam, że adaptacja kinowa ma byc niebawem?
                          • anna.kotecka Re: Polecanka: Kathryn Stockett - The Help (Sluza 24.10.11, 12:53
                            To jedna z moich ulubionych ksiazek :) Uwielbiam stany z lat 60. Oczywiscie te ich jasna strone ;)

                            A co do filmu. Ma być jakos na poczatku listopada. Ja czytalam nawet, że to jest tegoroczny kandydat do Oskara? :) Pewnie warto zobaczyć :) No i zobczyc jak sobie na gali da radę :)
                            • lesedi Re: Polecanka: Kathryn Stockett - The Help (Sluza 28.10.11, 12:23
                              zaczęlam czytac :) zobaczymy czy zdążę skończyc przed premierą filmu :P
                              wybieram się z moim babińcem;)
    • szczawnicka Re: Polecanka: Kathryn Stockett - The Help (Sluza 24.10.11, 13:26
      Jej! słyszałam kiedyś o tej ksiązce, ale nie przekonałam się do zakupu.
      Wydało mi się jakąś nudą dla starszych pań...
      Jak teraz czytam, to żałuję :( Tyle kobiet nie może się mylić :)))
      no i zwiastuny są obiecujące.
      Na pewno pójdę do kina, a potem może zajrzę do księgarni
      • minniemouse Re: Polecanka: Kathryn Stockett - The Help (Sluza 27.10.11, 02:21
        DVD/BluRay The Help-Sluzace- ma zdaje sie wyjsc Dec 6th- Grudzien 6-
        w USA i Canada
        a w PL to nie wiem jak ale pewnie podobnie.. ja chyba poczekam az bedzie pozniej na HBO
        bo mam.

        Tak, milo sie czytalo :)


        Minnie
        • Gość: gość Re: Polecanka: Kathryn Stockett - The Help (Sluza IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 28.10.11, 10:20
          oj tam HBO, nie ma to jak kino :)
          Lepsze warunki do szlochania :)
    • amused.to.death Re: Polecanka: Kathryn Stockett - The Help (Sluza 23.11.11, 23:55
      skończyłam.
      Jedna z ciekawszych książek jakie przeczytałam w tym roku:)
      • monikate Re: Polecanka: Kathryn Stockett - The Help (Sluza 12.12.11, 18:01
        Podnoszę wątek, bo fajny :)
        • marzeka1 Re: Polecanka: Kathryn Stockett - The Help (Sluza 12.12.11, 18:03
          Książkę dopiero przeczytam, za to obejrzałam film: bardzo, bardzo mi się podobał.
    • drzewko214 Re: Polecanka: Kathryn Stockett - The Help (Sluza 11.01.12, 22:54
      Właśnie czytam.
      Ciekawe "zaznaczenie" różnic pomiędzy bohaterkami stylem ich wypowiedzi.
      • yanga Re: Polecanka: Kathryn Stockett - The Help (Sluza 12.01.12, 12:58
        Ale wlaśnie panienka Skitter używa czasem plebejskich zwrotów. I o ile dobrze pamiętam, nie tylko ona. To pewnie pomyłka tłumaczki i niedopatrzenie redaktora, ale robi złe wrażenie.
        • panipoirot Re: Polecanka: Kathryn Stockett - The Help (Sluza 13.01.12, 13:02
          Ja polecam i książke i film :)
          Czytało mi sie świetnie, oczywiście nie bez zastrzeżen ;) niemniej lektura świetna!!

Nie masz jeszcze konta? Zarejestruj się


Nakarm Pajacyka