Dodaj do ulubionych

Czy czytanie kiążek ma sens?

IP: 212.75.119.* 13.04.04, 17:15
Czy czytając książkę nie macie wrażenia, że tracicie czas. Zagłębiając sie w
opisy, bądź rozważania autora na temat jakiejś osoby, historii, czy zdarzenia
przenosicie się w świat marzeń, zamiast w tym czasie cieszyć się życiem
własnym (realnym).
Po za tym, wyobrażjąc sobie opisywane sytuacje i tak ograniczamy się do tego
co juz przeżyliśmy. Nie rozwijamy się. Gdy staramy sobie zobrazować pisane
słowo wykorzystujemy tylko te obrazy, które były są częścia naszej pamięci.

Obserwuj wątek
    • Gość: lilka Re: Czy czytanie kiążek ma sens? IP: *.toya.net.pl / *.toya.net.pl 13.04.04, 17:28
      Niekoniecznie tylko te, które sa częścia naszej pamięci. Baza oczywiscie jest
      nasza ale myśl obca i to powoduje powstawanie nowych konfiguracji. Niby wiesz a
      nie umiesz nazwać. Tekst moze w tym pomóc. A poza tym....czy nie jest czasami
      dobrze znaleźć się w innej przestrzeni niz nasza?
    • Gość: dortu Re: Czy czytanie kiążek ma sens? IP: *.bielsko.cvx.ppp.tpnet.pl 13.04.04, 19:13
      Na cieszenie się własnym życiem wystarczą mi minuty. Ale czemu mam się
      zadowalać tylko tym, co widzę wokół siebie? Dlaczego nie mam czerpać
      przyjemności z poznawania biografii ludzi wielkich, opisów wydarzeń
      historycznych, w których nie brałam udziału (bo ileż człowiek jest w stanie
      przeżyć, nawet gdy tak jak ja pochodzi z długowiecznej rodziny? notabene mój
      dziadek przeżył , w tym ruski zabór, dwie wojny plus stan wojenny, a czytaniem
      rozkoszował się póki jeszcze widział tj. niemal do samej śmierci w wieku lat 99
      i pół...), miejsc, których nie widziałam i nie zobaczę? Dlaczego nie mam
      poznawać sposobu myślenia i reagowania ludzi żyjących w innych krajach, innych
      epokach? A z tą wyobraźnią to nie do końca prawda. Myślę że są ludzie, którzy
      są w stanie wyobrazić sobie świat, którego nie widzieli (choćby pisarze
      fantasy - czy Tolkien wymyślając hobbitów, drzewce etc. kierował się obrazami z
      własnej pamięci?). Oczywiście, czasem książka przenosi w świat marzeń. Ale
      jeśli czytamy coś więcej niż romanse z happy endem, to marzenia są marginalną
      część świata, który zyskujemy dzięki czytaniu. A poza tym mogą być pozytywne -
      w jaki sposób, na to odpowiedzieć może np. wstęp do "Podróży z Herodotem"
      Kapuścińskiego czy biografie rozmaitych odkrywców, którzy dzieki książkom
      zainteresowali się jakimś obszarem rzeczywistości...
    • Gość: dorota Re: Czy czytanie kiążek ma sens? IP: *.82-139.bia.tkb.net.pl 13.04.04, 21:40
      MA!!!
      • Gość: yawokim@gazeta.pl Re: Czy czytanie kiążek ma sens? IP: *.internetdsl.tpnet.pl 13.04.04, 21:56
        w ksiazkach szukam dobrego stylu, bo mi imponuje, sam mam raczej ubogie
        slownictwo i skladnie wiec to zawsze jest przygoda, zazdroszcze tego i mam
        nadzieje ze moze mi w glowie cos z umiejetnosci innych zostanie ... takie
        sprawy jak akcja, bohaterowie to zupelnie nieistotne /dla mnie/...

        zreszta, nie jest tak chyba do konca ... prousta lubilem bo jest duzo smiechu
        przy lekturze, jak nie ma czego innego do robienia to dlaczego nie jakies
        historyjki, no nie?
        • vibrant Do yawokima!BARDZO WAZNE 02.05.04, 21:59
          Gość portalu: yawokim@gazeta.pl napisał(a):
          prousta lubilem bo jest duzo smiechu
          przy lekturze

          Jestem nieprzytomnym fanem prousta,dlatego wszystkie opinie na jego temat sa
          dla mnie istotne,zwlaszcza te spoza podrecznikow literatury.Chcialbym wiedziec
          z jakiej paki ten Twoj smiech przy lekturze.Gdybys mogl rozwinac.Moze byc tu,
          moze byc na priv,jak wolisz.Twoje uwagi na temat waznosci stylu i niewaznosci
          fabuly podzielam bardzo.
          pozdrawiam
    • Gość: gosia najmniejszego!!! IP: *.warszawa.cvx.ppp.tpnet.pl 13.04.04, 22:20
      w życiu przeczytałam moze z 5 ksiażek...i jakoś żyję jak widać:)

      Małgorzata
      • Gość: deni Re: najmniejszego!!! IP: *.njp.gliwice.pl / *.njp.gliwice.pl 14.04.04, 11:18
        Żyć można bez wielu rzeczy, pytanie tylko co to za życie!
        • Gość: toto Re: najmniejszego!!! IP: 62.244.145.* 14.04.04, 13:21
          KSIAZKI POMAGAJA MI MADRZE CIESZYC SIE MOIM ZYCIEM
          • lemuriza Re: najmniejszego!!! 14.04.04, 14:48
            dla mnie ma bardzo duży sens.
            to jeden z elementów mojego życia, cięzko wyobrazić mi sobie je bez czytania.
            A co nam daje? o to już każdego trzeba zapytać indywidualnie.
            Dla mnie oprócz: przyjemności, rozrywki, refleksji, jest jeszcze mówiąc
            górnolotnie wzbogacenie słownictwa, wiedza ...
            Po prostu lubię to, tak jak lubię masę innych rzeczy:)

            • Gość: gosia wow! IP: *.warszawa.cvx.ppp.tpnet.pl 14.04.04, 22:02
              to se troszku poczytam...może się czegoś dowiem nowego i moje życie wzbogaci
              się o nową rozrywkę...

              Małgorzata
              • Gość: deni Re: wow! IP: *.njp.gliwice.pl / *.njp.gliwice.pl 15.04.04, 08:16
                se troszku poczytaj, poczytaj. Zapewniam Cię, że ksiązki mają o wiele więcej do
                zaoferowania niż np. TV.
                • Gość: gosia Re: wow! IP: *.warszawa.cvx.ppp.tpnet.pl 15.04.04, 19:03
                  ale w telewizorze to czasem pokażą takie coś, ze ja w ogóle uwierzyć w to nie
                  mogęi się jopię jak głupia i w ogóle...ja nie wiem czy dam radę zrezygnować z
                  tego. ale skoro mówisz, żeby se poczytać to se poczytam. dzięki.

                  Małgorzata
                  • Gość: uhm Re: wow! IP: *.media4.pl 18.04.04, 09:11
                    Smutno mi, ze osoba tak ciemna nosi moje ukochane żeńskie imię - Małgorzata.
                    • Gość: gosia chyba jednak łezkę uronię... IP: *.warszawa.cvx.ppp.tpnet.pl 18.04.04, 17:11
                      smutno mi, że osoba, która mnie zupełnie nie zna, uważa mnie za ciemną:(

                      Małgorzata

                      p.s. polubiłam swoje imię od kiedy w mieszkaniu numer 50 zamieszkali bardzo
                      przyjemni obywatele:)
            • Gość: magdalana Re: najmniejszego!!! IP: *.telpol.net.pl / *.telpol.net.pl 06.05.04, 14:30
              popieram!
      • laperla Re: najmniejszego!!! 02.05.04, 22:46
        Gość portalu: gosia napisał(a):

        > w życiu przeczytałam moze z 5 ksiażek...i jakoś żyję jak widać:)
        >
        > Małgorzata

        i co ciekawe: spacerujesz po watku ksiazkowym ;))

        pozdrawiam

        perelka ksiazkowa
        • Gość: gosia lubię ten wątek:) IP: *.warszawa.cvx.ppp.tpnet.pl 02.05.04, 23:58
          jak widać po gościach tego wątku, nie jestem jedyną osobą, która wypowiada sie
          tutaj nie mając zielonego pojęcia o literaturze. widzisz, to jest własnie
          fenomen tego miejsca. a tak serio to miałam zamiar trochę podburzyć ludzi i
          wywołać jakąś dyskusję, i może nawet udowodnić niektórym "molom książkowym", ze
          są tak zadufani w sobie, ze żal serce ściska. po części mi się udało... jesteś,
          chyba, jedyną osobą, która chyba nie dała się nabrać i wyciagnęła jakieś
          logiczne wnioski. uznanie za to:)

          pozdrawiam

          Małgorzata
          • laperla lubię ten wątek:) - ja takze )) 03.05.04, 13:34
            Gość portalu: gosia napisał(a):

            > jak widać po gościach tego wątku, nie jestem jedyną osobą, która wypowiada
            sie
            > tutaj nie mając zielonego pojęcia o literaturze. widzisz, to jest własnie
            > fenomen tego miejsca. a tak serio to miałam zamiar trochę podburzyć ludzi i
            > wywołać jakąś dyskusję, i może nawet udowodnić niektórym "molom książkowym",
            ze
            >
            > są tak zadufani w sobie, ze żal serce ściska. po części mi się udało...
            jesteś,
            >
            > chyba, jedyną osobą, która chyba nie dała się nabrać i wyciagnęła jakieś
            > logiczne wnioski. uznanie za to:)
            >
            > pozdrawiam
            >
            > Małgorzata


            Droga Malgosiu,

            ciesze sie bardzo, ze znalazlam Twe uznanie ))

            mimo to chcialam zapytac czy nie nazbyt pochopnie ocenilas ludzi piszacych w
            tym watku? chcialas im udowodnic, ze oceniaja zbyt powierzchownie a w
            rzeczywistosci uczynilas to samo, hmmmm ))

            pozdrawiam Cie cieplo ;)

            perla
            • Gość: gosia nikt nie jest doskonały IP: *.warszawa.cvx.ppp.tpnet.pl 04.05.04, 21:51
              od jakiegoś czasu śledzę to forum i czytam bardziej lub mniej błyskotliwe
              wypowiedzi. być moze że to wszytskie moje oceny są rzeczywiście zbyt pochopne,
              ale taka już włąsciwość wszelkich wypowiadanych opinii- subiektywność itd.
              generalnie rzecz ujmując zauważyłam tutaj tendencję, którą można ując w krótkim
              zdaniu: powiedz co czytasz, a ja Ci powiem kim jesteś. uważam to za kompletną
              bzdurę i wszelkie tego typu zadufania będę wyśmiewała- o ile sił i temperamentu
              starczy:) szkoda tylko, ze mój język nie zawsze jest na tyle giętki by wyraził
              to co myśli głowa:)

              do miłego

              Małgorzata
              • laperla Re: nikt nie jest doskonały 04.05.04, 23:02
                Gość portalu: gosia napisał(a):

                > od jakiegoś czasu śledzę to forum i czytam bardziej lub mniej błyskotliwe
                > wypowiedzi. być moze że to wszytskie moje oceny są rzeczywiście zbyt
                pochopne,
                > ale taka już włąsciwość wszelkich wypowiadanych opinii- subiektywność itd.
                > generalnie rzecz ujmując zauważyłam tutaj tendencję, którą można ując w
                krótkim
                >
                > zdaniu: powiedz co czytasz, a ja Ci powiem kim jesteś. uważam to za kompletną
                > bzdurę i wszelkie tego typu zadufania będę wyśmiewała- o ile sił i
                temperamentu
                >
                > starczy:) szkoda tylko, ze mój język nie zawsze jest na tyle giętki by
                wyraził
                > to co myśli głowa:)
                >
                > do miłego
                >
                > Małgorzata


                droga Malgosiu,

                nie mam pojecia na ile ocenianie i wartosciowanie jest madre, a kiedy zaczyna
                sie przebierac miarka, szukam tego zlotego srodka i staram sie znalezc wlasciwy
                dystans, czesto myle sie rowniez. ale jak wspomnialas na cale szczescie "nikt
                nie jest doskonaly" ;)

                pozdrawiam

                perla

                --

                Za malo wiem, by byc niekompetentnym [W. Allen]
          • Gość: facundo Re: lubię ten wątek:) IP: *.ip.pop.e-wro.net.pl 05.05.04, 17:05
            w swym postscriptum raczej się wygadałaś... ;)
            • Gość: gosia :) IP: *.warszawa.cvx.ppp.tpnet.pl 05.05.04, 23:35
              owszem, ale jak widać nie wszysycy załapali o co chodzi:)

              Małgorzata
      • newra7 Re: najmniejszego!!! 07.05.04, 15:40
        moze i zyjesz , ale nie sadze zeby w twojej kulturze bylo zbyt wiele wyobrazni
        i marzen ...
      • Gość: jjhop Re: najmniejszego!!! IP: 217.17.39.* 11.05.04, 22:25
        przeczytaj jeszcze troche to moze zniknie to 'jakos' sprzed 'zyje' :)
    • Gość: Zdanka Re: Czy czytanie kiążek ma sens? IP: 62.233.181.* 15.04.04, 12:14
      "Ludzie mówią ,że życie to jest to...Ale ja tam wolę sobie poczytać".

      PS.Jakby nie było książek to,z ręką na sercu,moje życie nie miałoby sensu.
      • lemuriza Re: Czy czytanie kiążek ma sens? 15.04.04, 14:33
        Gość portalu: Zdanka napisał(a):

        > "Ludzie mówią ,że życie to jest to...Ale ja tam wolę sobie poczytać".
        >
        > PS.Jakby nie było książek to,z ręką na sercu,moje życie nie miałoby sensu.

        Wiesz co myślę, bardzo podobnie. Może nie to, ze nie miałoby semsu,ale byłoby
        duzo bardziej smutne po prostu.
        • Gość: gosia nie dramatyzujcie tak! IP: *.warszawa.cvx.ppp.tpnet.pl 15.04.04, 19:07
          życie nie miałoby sensu? ale bzdura!!!hahaha... współczuję Ci szczerze. też
          lubię czytać, ale bez przesady. Książki to miły dodatek do życia, ale są rzeczy
          o wiele ważniejsze:)

          pozdrawiam

          Małgorzata
          • lemuriza Re: nie dramatyzujcie tak! 15.04.04, 20:39
            Gość portalu: gosia napisał(a):

            > życie nie miałoby sensu? ale bzdura!!!hahaha... współczuję Ci szczerze. też
            > lubię czytać, ale bez przesady. Książki to miły dodatek do życia, ale są
            rzeczy
            >
            > o wiele ważniejsze:)
            >
            Oczywiście , że są rzeczy ważniejsze, ale czasem to własnie ksiązki pomagają
            zrouzmieć co to za rzeczy:).
            > pozdrawiam
            >
            > Małgorzata
            • ihopeyouwilllikeme Głupoty 16.04.04, 10:54
              Jaki sens ma oglądanie telewizji ?
              Jaki sens ma słuchanie muzyki ?
              Jaki sens ma chodzenie do kina/teatru/opery/muzeum ?
              Jaki sens ma poznawanie świata/uczenie się/zdobywanie wiedzy ?

              Czyż nie lepiej cieszyć się życiem ?*




              *ironia
              • katie_cutie Re: Głupoty 05.05.04, 20:12
                jasne, że głupoty. i bardzo słusznie napisałeś:

                > Jaki sens ma oglądanie telewizji ?
                > Jaki sens ma słuchanie muzyki ?
                > Jaki sens ma chodzenie do kina/teatru/opery/muzeum ?
                > Jaki sens ma poznawanie świata/uczenie się/zdobywanie wiedzy ?
                >
                > Czyż nie lepiej cieszyć się życiem ?*

                z ironiczną gwiazdką, oczywiście.


                a z vibrantem, który napisał:

                > uwagi na temat waznosci stylu i niewaznosci
                > fabuly podzielam bardzo.

                chyba się nie zgadzam. choć, z drugiej strony, to niemożliwością jest chyba, aby
                autor posiadający styl jako fabułę w swym dziele przedstawił jakiś banał, bo
                przecież nawet banał wobec języka wysokich lotów niewątpliwie w takim dziele
                użytego, staje się "czymś". taki mały paradoks tu widze :-)



                Małgosię zawiadamiam uprzejmie, iż właśnie masłowska skończyłam. co więcej,
                zabieram się za kolejną wątpliwe dzieło, kolejnej wątpliwej gwiazdki polskiej
                literatury, "paris london dachau".
                i co ci "pochopnie oceniajacy" powiedzieli by o mnie? czekam na propozycje ;-)

                a perełke pozdrawiam :-)))))

                katie_także_książkowa_niezmiernie
                • vibrant Re: Głupoty 05.05.04, 22:50
                  Krotko mowiac,chyba sie ze mna nie zgadzasz,ale jesli chodzi o rozwiniecie,to
                  moznaby przypuszczac,ze jednak sie zgadzasz,paradoksalnie:))))))pozdrawiam
                • Gość: gosia ... IP: *.warszawa.cvx.ppp.tpnet.pl 05.05.04, 23:48
                  nie wiem czy zwracajac się do "Małgosi" zwracałaś sie akurat do mnie, ale
                  pozwolę sobie na małe słówko.
                  Masłowska? nie dziękuję, postoję... ale podobno o gustach się nie dyskutuje. u
                  tej Pani razi mnie jedna tylko rzecz: język. święta nie jestem i wiązanki
                  często można ode mnie usłyszeć, ale w literaturze nie toleruję takiej ilości
                  wulgaryzmów. jakbym chciała mieć z nimi doczynienia, to wolałabym wyjść z domu
                  i przejść się po osiedlu. nie muszę i ni chcę tego czytać. to co dla mnnie
                  bezdyskusyjnie składa sie na ksiażkę, to poprawny język (pomijam stylizowane
                  dialogi i takie tam jak u Zoli). bez tego ksiązka jest dla mnie stracona.
                  u mnie masz plus za to, że nie wmawiasz wszytskim że czytasz Prousta:)

                  z uszanowaniem albo i bez

                  Małgorzata
                • laperla Re: Głupoty 06.05.04, 00:36
                  jezu,

                  chyba za duzo dzis wypilam, czy to naprawde katie?

                  pozdrawiam takze ;)

                  kissses

                  perla
                  • katie_cutie Re: Głupoty 06.05.04, 13:46
                    hahahaha, perelko droga, calusy przesylam, niesamowita jestes :-))))

                    ale - niestety - prawda to, ja ostatnio tak mam, ze czytam/slucham/nosze/mysle
                    takie rzeczy, ze mnie wszyscy za idiotke maja. a maslowska sie, przeciez,
                    zalicza :-)

                    Malgosiu, owszem, notka do Ciebie byla. w sumie racja - o gustach sie nie
                    dyskutuje, ale jesli tak, to po coz powstalo to forum? prousta nie tykam na
                    razie, i na to przyjdzie czas. ktos czytal nedzne "jedenascie minut"? bo tak je
                    totalnie objezdzja ludzie, ze mam ochote sie zabrac :-)))

                    ha! czyz nie mowilam, ze to paradoks? w takim wypadku, nalezaloby ponownie
                    sformulowac terie. moze jaki wykresik wyprodukujesz? :] dobra, ide, bo mi
                    odbija.....

                    pozdrowienia :-)

                    katie_surprisingly
                    • Gość: gosia już Cię lubię:) IP: *.warszawa.cvx.ppp.tpnet.pl 06.05.04, 15:14
                      pozdrawiam
                    • laperla Re: Głupoty 06.05.04, 15:22
                      katie_cutie napisała:

                      > hahahaha, perelko droga, calusy przesylam, niesamowita jestes :-))))
                      >
                      > ale - niestety - prawda to, ja ostatnio tak mam, ze
                      czytam/slucham/nosze/mysle
                      > takie rzeczy, ze mnie wszyscy za idiotke maja. a maslowska sie, przeciez,
                      > zalicza :-)

                      katie kochana,

                      po prostu myslalam tylko, ze pomylilam fora, jednakze okazalo sie, ze na
                      szczescie nie ;) i ze Ty rowniez tu sie pojawiasz ;)

                      jak milo ;)

                      kissses

                      perla
    • Gość: magdalana Re: Czy czytanie kiążek ma sens? IP: *.telpol.net.pl / *.telpol.net.pl 17.04.04, 17:34
      ja czytam duzo i czesto od zawsze i nie powiem zeby mi to nie wyszlo na dobre...
      "z moich doswiadczen wynika..." ze warto!!!!!!!!!!!!!!!!!!!
      • tygrys01 Re: Czy czytanie kiążek ma sens? 18.04.04, 17:37
        Gość portalu: magdalana napisał(a):

        > ja czytam duzo i czesto od zawsze i nie powiem zeby mi to nie wyszlo na
        dobre..
        > .
        > "z moich doswiadczen wynika..." ze warto!!!!!!!!!!!!!!!!!!!
        ===============
        Temat postu wywołany prze autora jest czystą zabawą, prowokacją ale do
        przyjęcia. Problem raczej w tym jak znaleźć czas i siły na czytanie.
        • Gość: magdalana Re: Czy czytanie kiążek ma sens? IP: *.telpol.net.pl / *.telpol.net.pl 06.05.04, 14:33
          dla chcacego nic trudnego!!!!
    • vulture * 18.04.04, 18:50

      To żart czy na serio?
      • Gość: gosia a co za różnica? IP: *.warszawa.cvx.ppp.tpnet.pl 18.04.04, 19:01
    • karmilla Re: Czy czytanie kiążek ma sens? 18.04.04, 19:46
      czytanie książek jest dla mnie przyjemnością. Daltego czytając je, cieszę sie
      własnym życiem, a nie bohaterów książki. Gdybym miała wrażenie, że czytając
      tracę czas, przestałabym czytać.
      • karmilla Post Scriptum 18.04.04, 19:49
        czytanie wbogaca moje słownictwo -> rozwija mnie
        czyli praktyczne znaczenie czytania książek
    • tomlon Re: Czy czytanie kiążek ma sens? 18.04.04, 21:29
      mmamm wrazenie ze czytam wypowiedz kretyna!czytajac twoja argumentacje mozna
      sie zalamac !!!strata czasu ???owszem!!!
      pod warunkiem ,ze czyta sie twoje wypociny.
      kiedys ludzie czytali barzdo duzo,nie bylo przeciez wynalazkow techniki.a jaki
      byl tego efekt???
      bylo spokojniej,bardziej rodzinnie itd !!!
      czy nie czytajac ksiazek,bo to strata czasu...nie ogladasz telewizji,nie
      chodzisz do kina,czy nie uzywasz komputera ???cos mi sie zdaje ,ze gonisz w
      pietke,a czytanie ksiazek jak nic innego potrafi rozwijac
      wyobraznie,wrazliwosc,wyczucie terazniejszosci itd...
      no to by bylo na tyle....pa pa pa (JAK NIE LUBISZ,LUB NIE UMIESZ CZYTAC,TO ZAM
      OW STARE KSZIAECZKI Z CYKLU"POCZYTAJ MI MAMO...")
      ZEGNAM.....GNOMA !
      • Gość: gosia hahaha IP: *.warszawa.cvx.ppp.tpnet.pl 18.04.04, 21:42
        nie burz się tak, bo złosć piękności szkodzi!!!

        Małgorzata
        • Gość: tamaryszek do Małgorzaty, która była piękna i mądra... IP: 158.194.194.* 05.05.04, 12:23
          Skoro wsród tych pięciu książek, które przeczytałaś znalazł się "Mistrz i
          Małgorzata" to wszystko w porządku.
          Całkiem ładna prowokacja...
          • Gość: gosia szkoda że tylko imię mnie z nią łączy;) IP: *.warszawa.cvx.ppp.tpnet.pl 05.05.04, 23:51
            to było za łatwe z tą podpowiedzią...:)
            dzięki za uznanie:)

            pozdrawiam

            Małgorzata
      • anulex Re: Czy czytanie kiążek ma sens? 09.05.04, 09:32
        "kiedys ludzie czytali barzdo duzo,nie bylo przeciez wynalazkow techniki.a jaki
        byl tego efekt??? bylo spokojniej,bardziej rodzinnie itd !!!"

        Kiedy to bylo? Co to byli za ludzie? Jakie ksiazki czytali?
    • Gość: broch Czytanie jest szkodliwe IP: *.mcg.edu 19.04.04, 16:16
      Do takiego wniosku, mozna dojsc czytajac niektore z wypowiedzi.
      • Gość: Lawok Re: Czytanie jest szkodliwe IP: 217.153.174.* 05.05.04, 15:48
        Myślę, że w tym wątku można by bardziej zastanowić się nad przewaga czytania
        nad np. filmem lub muzyką.
        Ja osobiście doszedłem do punktu, gdy czytanie jest dla mnie najważniejszym
        sposobem rozwijania siebie, swojej wyobraźni, wrażliwości i poznawania.
        Wszystkiego.
        Pozdrawiam czytajacych, mniej lub więcej.
    • orvokki Re: Czy czytanie kiążek ma sens? 05.05.04, 15:50
      Wiesz sensu wymiernego to może tak bardzo nie ma, ale dla niektórych osób,
      m.in. dla mnie, stanowi ogromną przyjemność, źródło śmiechu, wzruszeń,
      przemyśleń. I nie jest eskapizmem, jak to sugerujesz, po prostu jednym z
      wymiarów mojego życia.
      Z drugą częścią Twojej wypowiedzi się nie zgadzam - może jeśli chodzi o
      wyobrażanie sobie w sensie podstawiania konkretnych obrazów pod opisy to masz
      rację, ale przecież w czytaniu chodzi o wiele więcej. Czytając, nie tylko
      sobie "wyobrażam", ale przede wszystkim wchodzę w świat przez kogoś stworzony,
      zapoznaję się z językiem, klimatem, emocjonalnością, konfrontuję swoją postawę
      wobec świata z postawą bohaterów, swoje poglądy z ich poglądami, swoje wybory z
      ich wyborami...

      Pytać czy warto czytać, to jak pytać czy warto podróżować...
      • inferior Re: Poszukuje AUTORÓW 05.05.04, 16:59
        Witam państwa,

        przepraszam że przeszkadzam w ważnej dyskusji...

        szukam osób - AUTORÓW, którzy chcą spróbować swoich sił i pisać o swoim
        hobby...
        Z powodów kruchości z czasem nie będę mógł zbyt często zaglądać na Forum,
        dlatego proszę o maila na inferior@o2.pl
        Prawdopodobnie po okresie próbnym, istnieje możliwość otrzymywania
        wynagrodzenia za swój czas i pracę.

        Tematyka nie ma znaczenia, liczy się prawdziwe zaangażowanie i chęci...
    • Gość: molik Re: Czy czytanie kiążek ma sens? IP: *.tvk.torun.pl / 158.75.203.* 05.05.04, 20:01
      a ja lubie czyatć bo mnie to relaksuje a telewizja męczy
      • Gość: gosia brawo dla tego pana! IP: *.warszawa.cvx.ppp.tpnet.pl 05.05.04, 23:58
        w końcu jakaś sensowna i szczera odpowiedź. w prostocie siła!

        z uznaniem

        Małgorzata
    • eoeo ZYCIOWY(???) sens czytania 06.05.04, 00:00
      Takie mniej wiecej pytanie przetacza sie czasem przeze mnie,kiedy wpadam w faze
      kompulsywnego pochlaniania ksiazek.Bardziej instynktownie,niz werbalnie,wiec
      nie delektuje sie przezuwaniem glucho brzmiacych sformulowan.Ale przychodzi mi
      to do glowy i nie wydaje mi sie,zeby Miller,Dostojewski,Proust,Hrabal czy
      ktokolwiek inny byli w stanie przekazac czytajacemu cos na temat jego,
      powiedzmy,istoty, a tymczasem ludzie maja wlasnie(tak wynika z moich
      obserwacji) tendencje do szukania w ksiazkach jakiejs Wielkiej Odpowiedzi na
      Wlasny Temat,co-moim zdaniem-mija sie z celem i z tego punktu widzenia czytanie
      to rzeczywiscie strata czasu. Jasne,ze:uspokaja,uszlachetnia,wzbogaca lub
      odurza,ksztalci itd.,co kto lubi,moze nawet do tej Jakiejs Indywidualnej
      Tajemnicy na chwile przybliza,probujac ja opisac.I na tym koniec.Slowa to
      zawsze slowa,nawet miedzy wierszami.Tak uwazam.Pozdrawiam i czekam na werbalny
      atak pod moim adresem.
      • Gość: gosia przykro mi... IP: *.warszawa.cvx.ppp.tpnet.pl 06.05.04, 00:03
        ...ale ja się zgadzam z Tobą:)

        Małgorzata
    • dll.0x00f38ac3h.error.in.brain Re: Czy czytanie kiążek ma sens? 06.05.04, 03:50
      ja mam czasami wrazenie, ze trace czas, jak czytam rozne fora na gazeta.pl czy
      tez inne w sieci. Natomiast jesli czytam ciekawą ksiazke to nigdy nie jest to
      czas stracony. Natomiast czytanie ksiazek, ktore są kiepskie nie ma sensu.
      • anmanika Re: Czy czytanie kiążek ma sens? 06.05.04, 09:35
        Dla mnie czytanie to nalog, jak nie mam ksiazki do czytania to jestem nerwowa,
        czy winnam isc na odwyk? Czy istneja kluby anonimowych czytoholikow;-)?
    • yyouzka Re: Czy czytanie kiążek ma sens? 06.05.04, 09:42
      oczywiście że ma sens
      • Gość: Violin Blanche Racja! IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 06.05.04, 10:14
        Czytanie książek to poza tym świetny sposób spędzenia wolnego czasu (chyba, że
        ktoś stawia oglądanie 999 powtórki 'Esmeraldy' w TV nad czytaniem książek).
        Poza tym - 'Kto czyta książki nie miewa samotności'. Czasem, jak literatura
        jest naprawdę wspaniała, po prostu wtapiamy się w jej fabułę, utożsamiamy się z
        jej bohaterem (która gra daje takie możliwości, by w pełni, w 100% wczuć się w
        rolę jej bohatera? - żadna mym zdaniem, może poza grą fabularną Dungeons and
        Dragons). Pozdrawiam wszystkich forumowiczów.

        --------------------------------------------------------------------------------
        Ignorując przeszłość, ściągasz na siebie pogardę innych. Ignorując
        terażniejszość, popadasz w lenistwo. Ignorując przyszłość domagasz się
        nieszczęścia.
        • jamajka10 Re: Racja! 06.05.04, 11:21
          Osoby,które nie czytają,mają na ogół kłopoty ze zrozumieniem tekstu w ogóle.A
          czasem się musi przeczytac(i zrozumieć!)a to deklarację,a to instrukcję,a to
          formularz,a to inny druk.Lepiej więc pocwiczyć czytanie!
    • kustosz.m Re: Czy czytanie kiążek ma sens? 06.05.04, 15:34
      pozwolisz, ze odpowiem pytaniem

      Czy patrzac na niebo nie macie wrażenia, że tracicie czas. Zagłębiając sie w
      zarysy, bądź ksztalty chmur ukaldajace sie w jakiejś osoby, historie, czy
      zdarzenia
      przenosicie się w świat marzeń, zamiast w tym czasie cieszyć się życiem
      własnym (realnym).
      Po za tym, wyobrażjąc sobie podniebne sytuacje i tak ograniczamy się do tego
      co juz przeżyliśmy. Nie rozwijamy się. Gdy staramy sobie odczytac chmury
      wykorzystujemy tylko te obrazy, które były są częścia naszej pamięci.
      • quasthoff "Do mego pióra. Oda" 06.05.04, 16:22
        Pióro Pióro wieczne Jakkolwiek
        Wieczność umowna jest Czasami
        Cierpi dusza pióra
        Niepiszącego Jak teraz zwyczajnie
        Przybiera na kształt dany Słowo

        Ważniejsze jest niż życie
        I sunie rzeźwo Lekko i lubo
        Wie Bo było z ptakiem
        Spuszczając lotki
        do chyżego lotu

        I tak z Sonetów Krymskich trwa muzyka

        Inkaust liże przestwór Oceanu
        Suchego Okręt Milczący Podwodny
        Fala za Falą Oto strona książki
        Fala za Falą Gdy pióra dotykasz
        Muskając pismo dotykiem stalówki
        Dreszcz wywołując

        I wiersz spokojny
        I oddech spokojny
        Gdy mówisz szeptem
        Przetkanym muzyką

        Oto Oto wszystko


        6 maja 1998

        Jarosław Trześniewski - Kwiecień
    • yggdrasill Re: Czy czytanie kiążek ma sens? 06.05.04, 19:54
      Zależy, jak spojrzeć ;) Z ekonomicznego punktu widzenia- najmniejszego.
      Człowiek- konkretnie ja- chodzi w stareńkich jeansach, które niebawem spadną mu
      z tyłka rozsypując się w proch, nie ma na fryzjera, czego efektem jest szopa
      sięgająca pasa, a czemu? Bo wszystkie pieniądze cudem wyłudzone od ciężko
      pracujących rodzicieli przepuszcza w przybytkach w rodzaju Traffica. Do
      biblioteki biedny człowiek boi się pójść, bo tam już od niepamiętnych czasów
      wiszą listy gończe z jego facjatą (przyznaję,jedna czy dwie książki zaginęły w
      akcji, mea culpa), więc pozostaje tylko zapoznawać sie z literatura poprzez jej
      zakupienie. Tak więc czytanie ksążek jest zabójcze dla osobistego budżetu i pod
      względem finansowym faktycznie mało w tym sensu ;)
    • Gość: Ania Re: Czy czytanie kiążek ma sens? IP: *.internetdsl.tpnet.pl 07.05.04, 11:07
      Moim zdaniem czytanie książek ma sens. Kiedyś zastanawiałam się czy warto
      czytać książki typu "pamiętnik księżniczki" lub "dziennik bridget jones". Teraz
      jednak stwierdziłam że te książki przydają się by poprawić sobie nastrój,
      pośmiać się i stwierdzić że inni mają takie problemy jak ty.
      Co do innych książek to uważam że warto jest je czytać.
    • Gość: Człowiek Światły Re: Czy czytanie kiążek ma sens? IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 07.05.04, 14:49
      Ma

      Ale jak mawiali starożytni "De gustibus non comentatun"

      Jak nie wiesz to sięgnij po książki!

      A poza tym musiałeś zacząc czytać ze zlej strony!
      zacząłeś od książki częzkiej lub psychologicznej lub na temat który cie nie
      interesuje!

      Przeczytaj następną a moze ci sie spodoba!
      • Gość: Blue Ma sens. Tylko, że... IP: 217.153.116.* 08.05.04, 18:20
        Na pewno czytanie książek ma sens, to dla mnie nie podlega dyskusji. Ale...
        jakich książek - oto jest pytanie. Nigdy bym go sobie nie zadał, gdyby nie to,
        że wiele lat temu czytałem gdzieś wywiad z najlepszym maturzystą Polski,
        Europy, świata - nie pamietam już dokładnie czego. I wiecie co ten młody
        geniusz powiedział? Że czytanie literatury pięknej to strata czasu. Mówił, że
        on sam czyta tylko wszelkiej maści literaturę faktu, biografie, książki
        popularno-naukowe itp. Czy miał rację? Nie wiem. Z jednej strony literatura
        piękna niewątpliwie wzbogaca, z drugiej - maturzysta wzbogacał się inaczej, a
        jednak i tak był najlepszy. I to nie tylko z matematyki :)
        • Gość: sirius Re: sens? IP: *.swiftdsl.com.au 09.05.04, 14:56
          Zabawnym jest to ze myslalem o tym samym co
          chochlik, ze czytanie ksiazek jest pewnego rodzaju
          eskapizmem,(jakie madre slowo, kojarzy mi sie z eskulapem)
          te skojarzenia dzieki czytaniu ksiazek chyba, bo skad
          wiedzialbym czym rozni sie eskapizm od eskalopek?
          Jak duzo "zycia" jest na codzien? Gdy jedziemy na wakacje
          nie ma raczej czasu na czytanie ksiazek, chyba ze pada
          przez tydzien wtedy czytam, dlaczego? Dlatego ze malo sie
          dzieje a na kazdej stronie dzieje sie tyle ze hej, czy to jest
          eskapizm? Dlaczego jadac autobusem lepiej czytac niz ogladac
          ten sam widok codziennie dwa razy, moze spytac kierowce by zmienial
          trase wedlug uznania:)


    • Gość: arm^^ Re: Czy czytanie kiążek ma sens? IP: *.multicon.pl / *.MultiCon.PL 09.05.04, 16:42
      no jesli nie czytacie , to tylko zal mi was i wazej ograniczonej wyobrazni :P
      ja tam wole w autobusie przeczytac dobra ksiazke, a nie patrzec bezmyslnie w
      okno :) a w ogole zawsze mozna porozmawiac z jakas fajna panna o tej ksiazce :D
      ograniczajcie sie dalej, czy wychodzenie z domu (powiedzmy: spacer) ma sens?
      jaki ma sens? po co wychodzic z domu jak mozna zostac i ogladac tv :D

      czytanie ksiazek jest dobre :P nie chce mi sie nawet czytac odpowiedzi na moj
      post bo trace czas raczej dyskutujac na taki temat :D ide na spacer albo
      poczytam jakas ciekawa ksiazke :D
    • Gość: Cieć Re: Czy czytanie kiążek ma sens? IP: *.icpnet.pl 09.05.04, 18:23
      Moim zdaniem absolutnie czytanie książek nie ma sensu. Ponieważ jest wiele
      innych ciekawych rozrywek np. buszowanie po internecie lub granie w gry
      komputerowe. Wiem , że starsi ludzie lubią czytanie ale mnie to nie rajcuje!!!
    • Gość: alek Re: Czy czytanie kiążek ma sens? IP: 63.173.78.* 10.05.04, 12:46
      czytanie nie ma sens.
    • kr_krawacik Re: Czy czytanie kiążek ma sens? 11.05.04, 18:54
      Jest to jedno z najprzyjemniejszych zajec... Mozna odpoczac i sie wyciszyc...
      Jest to doskonaly relaks i przyjemne spedzenie czasu... Jesli ktos twierdzi ze
      nie ma sensu lub jest to glupie to sam wydaje o sobie opinie - pewnie ludzie,
      dla ktorych praca i komputery sa najwazniejsze... i nie znaja tej
      przyjemnosci... a propos przyjemnosci.... :))))))))))))))))
      • lika13 Re: Czy czytanie kiążek ma sens? 12.05.04, 20:42
        Boże,to ja już jestem starszy ludź!?Uwielbiam czytać książki od zawsze.To dla
        nich nauczyłam się biegle czytać mając niespełna 5lat(mama nie miała czasu
        czytać tyle ile bym chciała) i tak mi zostało do dziś.Czytam w każdej wolnej
        chwili.Czytam ok.15książek na miesiąc.No i to jest choćby zaleta- szybkie
        czytanie(oczywiście ze zrozumieniem)No i żeby nie było niedomówień,uwielbiam
        ludzi,towarzystwo i zabawy,ale co ma jedno do drugiego?Ktoś każdą wolną chwilę
        spędza przed ekranem ja wolę książkę.I tylko ubolewam nad tym ,że to nie jest
        dziedziczne.Mam mnóstwo książek,a mój syn nie pała do nich miłością.Boleję nad
        tym bardzo,zwłaszcza,że rąbie takie byki ortograficzne,że brak mi sił,a
        czytanie tak poprawia ortografię i składnię.To następny plus:)
    • Gość: Zuza Re: Czy czytanie kiążek ma sens? IP: *.btk.net.pl / *.btk.net.pl 13.05.04, 15:58
      Absolutnie nie zgadzam sie z opinią że czytanie książek to strata
      czasu.Czytając książki człowiek rozwija się intelektualnie.Książki są ucieczką
      od szarej codzienności.To z ksiązek poznajemy historię,świat naszych
      przodków.To one rozwijają naszą wyobraźnię.
      • Gość: rea Re: Czy czytanie kiążek ma sens? IP: 213.92.96.* 13.05.04, 16:57
        Kto pisze, ze ksiazki to strata czasu nie wie co znaczy czytac.
        Bez ksiazki to jakos by smutnie bylo - mysle, ze ksiazka jakakolwiek by nie byla
        rozwija wyobraznie, uczys cie jak mòwic poprawnie i jak pisac.
        Nie mòwiac o przyjemnosci rozpoczecia dobrej ksiazki i wczytania sie do tego
        stopnia, ze z trudem robisz sobie przerwy.
        Strasznie lubie czytac i odkad wyjechalam z Polski i nie znalam jeszcze na tyle
        dobrze jezyka aby moc czytac strasznie mi tego brakowalo.
        W kazdym razie w pewnym momencie na tyle znalam jezyk aby zaczac czytac i
        musze przyznac, ze przynioslo mi ta duza ulge bo czulam, ze mi czegos brakowalo.
        I mysle, ze tez dzieki temu po dwoch latach pobytu na obczyznie jestem w stanie
        pisac poprawnie takze w jezyku obcym bez ukonczenia zadnego kursu.
        Podsumowujac, jestem sklonna twierdzic, ze strata czasu, nazywaja czytanie
        ksiazek ludzie ktorzy nie maja o tym pojecia.
Inne wątki na temat:

Nie masz jeszcze konta? Zarejestruj się


Nakarm Pajacyka