Gość: Kamat
IP: *.lublin.sdi.tpnet.pl
19.04.04, 12:02
Wszystkim, którzy lubią książki z interesującą i wcągającą fabułą,
zdecydowanie ODRADZAM tę pozycję.
Historia zdaje się mieć jakiś początek i koniec, ale głównie w umyśle
pisarza; co do obecności tychże na papierze jest o wiele gorzej. Przez ponad
połowę książki trudno zorientować się, dlaczego pojawiają się coraz to nowe
postaci i co one w ogóle moga mieć ze sobą wspólnego. Druga połowa wyjaśnia
powiązania tylko dwu z nich.
Fabuła jest niespójna, nieintrygująca. Jedyny plus to przebłyski poczucia
humoru autora. aLe to za mało.
Świat przedstawiony jest jak kiepskie nawiązanie do Tolkiena. Zwłaszcza
fragmenty o elfach.
Jedna z najgorszych książek fantastycznych, jakie czytałam. W jednym rzędzie
z sagą Iwony Surmik o Albanie (choć ta już lepsza) i "Prawem śmierci" Jacka
Dąbały.