Dodaj do ulubionych

"Rosyjska zima" Daphne Kalotay

12.02.11, 13:37
Sama nie wiem, co mi kazało kupić tę książkę, może węgierskie nazwisko autorki-debiutantki, a może spora zniżka na złotą kartę w ŚK. Bo trochę obawiałam się drugiej Pauliny Simmons, która dla mnie jest niestrawna, albo kolejnej amerykańskiej "znawczyni" spraw rosyjskich. A tu niespodzianka: piękna, bardzo rzetelna, porządnie udokumentowana powieść, która po prostu mnie urzekła i na pewno przeczytam ją drugi raz. Nic tam nie jest czaro-białe, podobnie jak skomplikowane, nie do końca wyjaśnione ludzkie losy. I tylko małe niechlujstwo wydawcy: błąd w notce na czwartej stronie okładki. Jak zwykle temu, ją układał, nie chciało się przeczytać książki.
-
"Jutro kryje dziwy nieznajome."
(Leopold Staff)
Obserwuj wątek
    • hajota Re: "Rosyjska zima" Daphne Kalotay 12.02.11, 14:21
      Mojej mamie też się bardzo podobała. U mnie na razie czeka w kolejce, aż znajdę trochę czasu.
      • yanga Re: "Rosyjska zima" Daphne Kalotay 12.02.11, 15:14
        Tak, tak, nie bierz się do czytania, dopóki nie będziesz wolniejsza, bo naprawdę trudno się oderwać. Chociaż to nie akcja jest w tej książce najważniejsza, tylko nastrój - coś jak w "Spalonych słońcem", a do tego w tle skojarzenia z librettem "Jeziora łabędziego", "Opętaniem" Byatt, no i last but not least... "Mistrzem i Małgorzatą". Myślę, że byłby z tego piękny film, ale to Rosjanie powinni go nakręcić.
    • semihora Re: "Rosyjska zima" Daphne Kalotay 16.03.11, 17:11
      Zachęciłaś mnie :-) Przeczytałam recenzję tej książki na blogu Darskiej, zainteresowałam się i "Rosyjską zimę" dodałam do koszyka w księgarni internetowej. Potem zmieniłam zdanie i wyrzuciłam, bo miałam wątpliwości, czy to dobry wybór. Dzięki Tobie znów dodałam i tym razem na pewno kupię :-)

Nie masz jeszcze konta? Zarejestruj się


Nakarm Pajacyka