Dodaj do ulubionych

To forum umiera

IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 27.02.12, 16:00
Gdzie te czasy gdy tętniło postami? Kłótniami nawet... ale żyło.
Przestaliśmy czytać? Nie chce się, czy nie ma z kim dyskutować?
Obserwuj wątek
    • rata.sofisticada Re: To forum umiera 27.02.12, 18:44
      Przestaliśmy czytać? Nie chce się, czy nie ma z kim dyskutować?

      A moze przezywanie lektury stalo sie po prostu czynnoscia bardziej intymna?
    • 1borgia Re: To forum umiera 27.02.12, 20:00
      pozwol, ze podpowiem:
      1. za malo uczestnikow forum
      2. jeszcze mniej uczestnikow czytajacych ksiazki
      3. zero uczestnikow chcacych o ksiazkach rozmawiac.

      borgia
      • monikate Re: To forum umiera 27.02.12, 20:09
        1. Ja akurat jestem
        2. Czytam i to sporo
        3. Chcę rozmawiać o książkach, ale chętnych coś ubyło. Żeby nie było: trochę wątków założyłam.
        • Gość: portalu Re: To forum umiera IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 27.02.12, 20:21
          Nie chcę być złośliwy, ale może wątki, które zakładasz nie zachęcają do dyskusji?
          • monikate Re: To forum umiera 27.02.12, 20:26
            Akurat moje zachęciły. Ale jedna jaskółka wiosny nie uczyni.
            • walpurga Re: To forum umiera 27.02.12, 20:38
              ja ciebie podczytuje od lat. masz we mnie stalego czytelnika a raczej czytelniczke!:)
              walpurga
              • monikate Re: To forum umiera 27.02.12, 21:54
                :)) dzięki!
        • walpurga Re: To forum umiera 27.02.12, 20:37
          tez jestem, tez duzo czytam. nie umiem mowic o ksiazkach, ksiazki a raczej jej autorzy mowia sami za siebie. lubie natomiast cytowac fragmenty. nie znosze krytykow literackich. wlasnie jednego przeczytalam, rozbawil mnie sformulowaniami, rozbawienie nie zmienia jednak mojego stanowiska czyli braku sympatii do tzw.krytykow.
          walpurga
      • marek.zak1 Re: To forum umiera 27.02.12, 20:29
        Jeszcze do tego, gdy pisarz wspomni o tym, czym się aktualnie zajmuje i co wydaje jest to wykasowywane jako spam. Cenzura do kwadratu.
        Pozdrawiam Marek
        • walpurga Re: To forum umiera 27.02.12, 20:40
          niekiedy wydaje mi sie, ze lepiej byloby, gdyby niektorzy autorzy ksiazek (prawdziwi autorzy) nie udzielali sie w wywiadach. rozumiem jednak koniecznosc prowadzenia marketingu.
          nie mam zadnego konkretnego autora na mysli- ot tak ogolnie rozmyslam, na glos zreszta.
          walpurga
          • marek.zak1 Re: To forum umiera 27.02.12, 22:01
            Biorąc pod uwagę olbrzymią (bezpłatną) kampanię, jaką otrzymują wszelkie ,nawet najbardziej idiotyczne i żenujące filmy, wywiad autora na temat jego książek uważam za coś, co polska prasa jest winna polskiej litaraturze,
            Pozdrawiam Marek
            • eeela Re: To forum umiera 27.02.12, 22:48
              Tłumaczyłam ci już, Marku, że forum to nie prasa. Forum to forum - miejsce, gdzie czytelnicy wymieniają opinie. Regulamin nie pozwala na reklamy, i tyle. Ani ja, ani Nchyb nie mamy uprawnień, żeby to zmienić. Jakiś czas temu czytałam, że forum udostępnia odpłatną usługę zakładania oficjalnych firmowych kont, i to jest jedyny sposób na reklamowanie się na forach społecznych. Możesz napisać na adres forum@agora.pl, jeśli chcesz uzyskać więcej informacji na ten temat.
              • marek.zak1 Re: To forum umiera 28.02.12, 09:05
                Eeelu. Napisałem i mój post został natychmiast przywrócony. Sprawdź.
                Sposób, w jaki rozumujesz, implikuje, że każda podana informacja jest reklamą,. Autorzy/pisarze wzbogacają swoją obecnością każde forum.
                Spójrz na temat, w jakim dyskutujemy: ,,To forum umiera".
                Pozdr. marek
                • eeela Re: To forum umiera 28.02.12, 18:51
                  Marku, nie oszukujmy się, wyższa administracja przywróciła twój post jedynie dlatego, że nie ma pojęcia o tym, jak często usiłujesz propagować na forum swoją twórczość. Gdyby byli tego świadomi, nigdy by tego nie zrobili.
      • walpurga Re: To forum umiera 27.02.12, 20:41
        borgia, czy zastanwiales sie kiedys nad roznica : autor vel pisarz?
        czy widzisz roznice?

        walpurga
        • 1borgia Re: To forum umiera 28.02.12, 22:24
          "borgia, czy zastanwiales sie kiedys nad roznica : autor vel pisarz?
          czy widzisz roznice?"
          coz mozna dodac do oczywistosci? w piatek pewiem pisarz obchodzi 70-te urodziny. pisarz, nie autor. nazywa sie john irving.
          borgia
          • walpurga Re: To forum umiera 29.02.12, 00:03
            autorem jest na przyklad houellebecq.
            walpurga
            • marek.zak1 Re: To forum umiera 29.02.12, 11:56
              Autor = twórca (dzieła, patentu, teorii, planu)
              Pisarz jest twórcą dzełl literackich. czyli każdy pisarz jest twórcą.
    • jarka63 Re: To forum umiera 27.02.12, 20:35
      Jak wiele innych.
    • yanga Re: To forum umiera 28.02.12, 14:43
      Ja też jestem i to niemal od początku. Niejedną książkę poleciłam i spotkałam się ze sporym odzewem. Takie forumowe polecanki są dzisiaj jedyną formą naprawdę obiektywnej oceny książki, która nie doczekała się zainteresowania oficjalnych recenzentów. A Monikate na tym forum to prawie instytucja, właśnie ona inicjuje dyskusje, które owocują kilkudziesięcioma nieraz postami. Sama jest pisarką - i co z tego? Nie pisze o swoich książkach inaczej niż w sygnaturce. Inna "instytucja" to Kawka, Która- Uparcie-Nie-Chce-Się-Zalogować, a i tak zasłużyła na Złoty Medal Forum, gdyby go przyznawano.
    • agisek Re: To forum umiera 28.02.12, 15:38
      Swoją drogą to potęgą wydaje się teraz "Lubię czytać" - ja raczej nie korzystam z tego portalu, bo jestem przyzwyczajona do biblionetki (mam do niej zaufanie, wiem komu tam wierzyć) ale ilość zamieszczanych na Lubię czytać opinii czy ocen jest olbrzymia. Korzystacie? Warto? Opinie i oceny tam zamieszczane wydają się Wam wiarygodne?
      • eeela Re: To forum umiera 28.02.12, 18:54
        "Lubimy czytać" - moja mama ma tam konto. Za moim poduszczeniem zresztą, bo słusznie przypuszczałam, że robienie bazy przeczytanych książek i interakcja z innymi czytelnikami jej się spodoba. To jest bardzo szybko rosnący portal i wygodny w użytkowaniu, ale mama narzeka trochę, że system rekomendacji kiepsko działa. Sama nie mam tam konta, używam anglojęzycznego Goodreads.
        • jarka63 Re: To forum umiera 28.02.12, 19:36
          No właśnie są dwa - Lubię czytać i Lubimy czytać.
        • agisek Re: To forum umiera 28.02.12, 20:06
          Tak, miałam na myśli "Lubimy czytać".
    • qw994 Re: To forum umiera 28.02.12, 20:14
      Bez przesady, chyba nie jest tak źle :)
      Ja akurat czytam forum prawie codziennie, odzywam się niekiedy w tematach, które mnie interesują.
    • ada08 Na początku 29.02.12, 13:45
      były 'fora redakcyjne', które tętniły życiem, należało do nich i Forum Książki.
      Potem pojawiły się fora prywatne, w tym zamknięte, które upuściły sporo krwi 'forom redakcyjnym', wielu najbardziej zaangażowanych uczestników poszło na 'prywatne' rzadko tylko zaglądając na 'redakcyjne'.
      Potem pojawiły się blogi, te znowu upuściły krwi 'redakcyjnym', ale jeszcze więcej 'prywatnym', wielu najbardziej zaangażowanych uczestników poszło ...itd.
      Po blogach pojawiło się cośtamcośtam...
      I tak to się toczy :-)
      a.
      • yanga Re: Na początku 29.02.12, 14:42
        I udało się przetrwać niejednego trolla... Poza tym ja na tym forum dorobiłam się kilku całkiem realnych znajomości. Uważam, że wiadomość o jego rzekomej agonii jest przedwczesna i mocno przesadzona ;-)
        • eeela Re: Na początku 29.02.12, 20:35
          Uważam, że wiadomość o jego rzekomej agon
          > ii jest przedwczesna i mocno przesadzona ;-)

          Tym trudniej jest takim wiadomościom wierzyć, jak widziało się już ich tuziny na przestrzeni lat ;-)

          Ale zgadzam się, że klimat forum sprzed kilku lat już zaniknął. Bardzo miło wspominam czasy, kiedy pisał Braineater i Żaba Pelagia, i Benoni, i Formaprzetrwalnikowa, Mamarcela, Noida, 3promile, Nienietopierz, Schabomił i wielu innych forumowiczów, których nicki już powoli wypadają mi z pamięci. Dzienny przyrost postów był wówcza o wiele większy, a dyskusje bardziej ogniste :-)
    • Gość: fega Re: To forum umiera IP: *.158.216.132.pat.umts.dynamic.t-mobile.pl 29.02.12, 17:23
      Wydaje mi się, że na forum wypowiadają się ciągle te same osoby. Nie przybywa nowych, chętnych osób do wypowiadania się na temat przeczytanych książek i innych poruszanych tematów. Poza tym za dużo tu tzw. mądrzenia się, a ja bym chciała tak po prostu pogadać o książkach których czytanie sprawiło mi przyjemność i tego samego dowiedzieć się od innych czytelników.
      • hatroha Re: To forum umiera 29.02.12, 18:08
        Ja jestem nowy i zamierzam tu bywać częściej. To od nas zależy czy na forum wejdą nowi. Wystarczy w stopkach redagować link do tego forum i udzielając się na innych portalach zachęcać do udziału.
        Jest zasada im więcej w nas egoizmu i lenistwa tym mniej życia na forum.
        Niedługo zachęcać Was będę do WSPÓLNEGO czytania perły polskiego pióra...

        Pozdrawiam!
        "Kto czyta książki żyje podwójnie!"
    • jk3377 Re: To forum umiera 29.02.12, 22:30
      a moze wlasnie wiecej czytamy, stad mniej pisania tu? hahah
      • monikate Re: To forum umiera 01.03.12, 18:51
        No chyba tak! Oto fajny artykuł w temacie:
        wyborcza.pl/1,76842,11259687,Przeczytac_1000_ksiazek_rocznie_i____nie_zwariowac.html
        Powinni jeszcze o tym forum napisać :)
        • eeela Re: To forum umiera 01.03.12, 19:53
          Zgadzam się z dominującymi opiniami pod tym artykułem, że 1000 książek rocznie to już przesada - chyba że się jakieś krótkie komiksy albo broszurki czyta. Nie za bardzo sobie wyobrażam, jak można w ogóle wynieść cokolwiek z takiego hurtowego pochłaniania książek. Nie mówiąc już nic o tym, że nie ma siły, by przy tym nie zaniedbywać rodziny czy przyjaciół.
          • qw994 Re: To forum umiera 01.03.12, 19:54
            Mnie już wciął opis dnia pani, która czyta 200 książek rocznie.
            • eeela Re: To forum umiera 01.03.12, 20:11
              No tak, ale to już jest bardziej zrozumiałe - jak ktoś nie odczuwa potrzeby odprężania się w jakikolwiek inny sposob, to już ich sprawa. 200 książek rocznie da się przeczytać ze zrozumieniem i bez zaniedbywania pracy, dzieci i podstawowych czynności życiowych. Ja bym tak nie mogła, bo lubię szereg różnych innych rzeczy oprócz czytania, ale jak komuś takie samoograniczanie się odpowiada, to ich życie, ich sprawa, mnie nic do tego :-)
              • qw994 Re: To forum umiera 01.03.12, 20:13
                No właśnie tam miałam wrażenie, że czytanie jest ważniejsze od rodziny...
                Oczywiście, to tylko moje wrażenie.
                • abepe Re: To forum umiera 01.03.12, 20:33
                  Ojej, Książkom dziecięcym, młodzieżowym, którym się opiekuję z Zona_mi wróżono śmierć wielokrotnie a nadal się trzymają:))

                  Ja tu czasem zaglądam, ale rzadko się odzywam, bo czasu brak.

                  Powodzenia!
                • Gość: miła Re: To forum umiera IP: *.147.67.186.nat.umts.dynamic.t-mobile.pl 03.03.12, 15:21
                  Rzeczywiście jest wiele osób, ktore brak zainteresowania czytaniem książek tłumaczą, że nie mają czasu, bo rodzina jest najważniejsza. Tak przynajmniej tłumaczą brak zainteresowania czytaniem książek. Ale jest wiele osób które czytają w autobusach, tramwajach, póżno w nocy gdy już wszystko w domu zrobione i pozostali członkowie rodziny śpią. Bo lubią czytać. A Ci co nie lubią, to tak się tylko usprawiedliwiają. Zawsze można wygospodarować parę minut i poczytać i nie musi się to odbywać kosztem rodziny, bo rzeczywiście rodzina jest najważniejsza.
              • maniaczytania Eeela, 03.03.12, 16:27
                ale to wlasnie te panie, ktore mialy w artykule najmniej przeczytanych (czyli chyba 120 i 200) ksiazek, robily wrazenie zaniedbujacych rodzine.
                Ta z 800-100 - robi to zawodowo - na tym polega jej praca. Na takim etacie przez 8 godzin spokojnie da sie przeczytac 2, 3 moze nawet 4 ksiazki dziennie.
                • eeela Re: Eeela, 03.03.12, 17:34
                  Możliwe, że masz rację. Nigdy nie pracowałam w ten sposób, nie wiem, jaki się osiąga wówczas przerób ;-) Moja praca też wymaga sporo czytania, ale w zupełnie inny sposób - ciągle trzeba wracać do tych samych książek, trzeba je czytać bardzo uważnie, no i zazwyczaj nie jest to zbyt lekka lektura ;-) Trudno mi więc byłoby policzyć, ile tego pracowego czytania mi wychodzi. Dla rozrywki czytam około 50 książek rocznie, i to jest maksimum, jakie mogę wyciągnąć bez zaniedbywania pracy, kontaktów towarzyskich oraz innych rzeczy, które lubię robić.
                  • qw994 Re: Eeela, 04.03.12, 18:44
                    > Dla rozrywki czytam ok
                    > oło 50 książek rocznie, i to jest maksimum, jakie mogę wyciągnąć bez zaniedbywa
                    > nia pracy, kontaktów towarzyskich oraz innych rzeczy, które lubię robić.

                    No właśnie. Ja czytam ok. 100 rocznie, więc mam świadomość, ile to zajmuje czasu. I też jest to dla mnie maksimum, powyżej którego zaczęłoby się zaniedbywanie innych zajęć. Niewyobrażalne jest dla mnie, że ktoś ma męża i dwójkę dzieci, pracę na etacie, i czyta dwa razy tyle, co ja. To jest kilka godzin dziennie.

                    Miałam wrażenie, że kobieta z artykułu ucieka od rzeczywistości w książki:

                    "Po siedemnastej, jak przychodzę do domu, pobawię się trochę z dziećmi, dam im jeść, przypilnuję Igę, żeby zrobiła zadania domowe, i przez pół godziny czytam w wannie."

                    "Wróciłam o 20.30, dzieci były już wykąpane i po kolacji. Marcin to zrobił, mój mąż. Powiedziałam im, że przyjdę za pół godziny - leżałam w wannie i czytałam. (...) Dziewczynki się dobijały, więc musiałam wyjść."

                    No ekstra.
                • chief_inspector_toschi Re: Eeela, 04.03.12, 12:06
                  obie opisane w reportażu czytelniczki profesjonalne czytają literaturę w służbie literatury.
                  ciekawe natomiast, czy wśród polek i polaków wchłaniających zawodowo setki książek beletrystycznych rocznie znajduje się jakiś odpowiednik joe turnera z "trzech dni kondora"? :-)
    • Gość: Mario Re: To forum umiera IP: *.play-internet.pl 01.03.12, 22:50
      E tam umiera. Umiera to Radio, Książki przy obecnym poziomie aktywności przyszłość mają jeszcze długą i świetlaną.
    • nchyb A co proponujesz? 04.03.12, 14:38
      Jolka, masz jakiś pomysł na ożywienie, czy tylko tak sobie stwierdzasz, dla stwiedzenia?

      A co do czytania, my nie przestaliśmy czytać, a Ty? Jakieś dyskusje inicjujesz i podgrzewasz?
      • Gość: kaprys Re: A co proponujesz? IP: *.181.231.254.nat.umts.dynamic.t-mobile.pl 04.03.12, 17:08
        Dyskusje przebiegają w dość poważny i nieraz trudny do zrozumienia dla zwykłych czytelników sposób. Może więcej luzu i bardziej przyjazny ton. Więcej podpowiedzi o książkach które nam się podobają.
        • nchyb Re: A co proponujesz? 04.03.12, 17:21
          ale przecież tu dyskutują zwykli czytelnicy, to nie forum dla wydawców i krytyków literackich, chociaz i tacy się zdarzają. Sugerujesz, ze ci zwykli czytelnicy sami siebie nie rozumieją?
      • Gość: magma Re: A co proponujesz? IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 04.03.12, 19:07
        Nchyb, spuść trochę z tonu. Dlaczego dzielisz forumowiczów na "my" i "ty".
        Masz jakieś upoważnienie do wypowiadania się w imieniu innych?
        Jeśli nawet sobie stwierdziła to i co z tego? Ma prawo do swobodnej wypowiedzi.
        A co do forum, nie bywałam tu wcześniej więc nie wiem jak kiedyś było.
        Teraz zaglądam od czasu do czasu, rzadko się odzywam, raczej korzystam z polecania chociaż tego tu nie za dużo.
      • do_roboty Re: A co proponujesz? 04.03.12, 20:40
        > A co do czytania, my nie przestaliśmy czytać, a Ty? Jakieś dyskusje inicjujesz
        > i podgrzewasz?

        bardzo jesteś nieprzyjemna, cóż...jaki pan...
        • nchyb Re: A co proponujesz? 05.03.12, 09:51
          Do_roboty, która podpisuje się też jako magma, rozumiem, ze ty należysz do tej grupki, która słowa pisanego za bardzo nie rozumie?

          Przeczytaj wpis inicjujący wątek i moją odpowiedź, może wtedy zrozumiesz skąd się wzięło o naszym czytaniu...

          • Gość: kaprys Re: A co proponujesz? IP: *.180.162.81.nat.umts.dynamic.t-mobile.pl 05.03.12, 22:21
            Słowo pisane rozumiem, ale Ciebie nie zawsze. I po co zaraz o jakieś grupce. Może lepiej coś o książkach.
            • nchyb Re: A co proponujesz? 06.03.12, 11:15
              napisz, czego nie rozumiesz, spróbuję wyjaśnić swój tok myuślenia.

              Co do propozycji dyskusji o książkach - jak najchętniej. Jakie preferujesz?
              Moze, żeby nie zakłócać tego watku, coś nowego założysz? Chętnie się przyłącze, jak będę pisać niezrozumiałe głupoty, dawaj znać, będę prostować :-)
              Pozdrawiam
              • Gość: kaprys Re: A co proponujesz? IP: *.204.83.27.nat.umts.dynamic.t-mobile.pl 06.03.12, 18:31
                Ja również Cię pozdrawiam! Poza tym nie piszesz głupot, bo to bym zrozumiała. Dziękuję za odzew.
    • africando Re: To forum umiera 04.03.12, 20:30
      Ja powiem tylko co mnie się nie podoba, a niewykluczone że zniesmaczyło to też kogoś jeszcze i ostudziło przed jakimiś poważniejszymi dyskusjami. Nie dalej jak kilka miesięcy temu trwała dyskusja, już nie pamiętam dokładnie na jaki temat, ale zapamiętałem dwie osoby zaangażowane szczególnie w wątek: była hertam (lub podobnie), która dosyć dużo pisała z kimś, ale w pewnym momencie pojawiła się osoba minniemouse, która chyba tej pierwszej nie lubiła i w dosyć arogancki sposób torpedowała różne wypowiedzi tejże herty (tak to bynajmniej wtedy odebrałem), m.in. bodaj zarzut że pisze pod dwoma różnymi nickami, czy coś w tym rodzaju (imho zupełnie bez sensu). Generalnie, z całkiem ciekawej dyskusji zrobiła się jakaś personalna przepychanka bo komuś się nie spodobały czyjeś wypowiedzi (a były na temat). I tak sobie myślę, że jeśli ludzie nawet na forum poświęconym literaturze wzajemnie się nie szanują, czy z byle powodu zaczynają stosować może nie wulgarny, ale cyniczny/opryskliwy/lekceważący ton wypowiedzi to nic dziwnego, że chętnych do podobnych przepychanek brakuje. Dużo lepiej można ten czas spożytkować choćby na lekturę. Niestety nawet niniejszy wątek nie jest wolny od tego niezdrowego tonu. Myślę że jest to znak czasu, łatwość wypowiedzi w internecie a zarazem anonimowość i brak kontaktu wzrokowego z rozmówcą powoduje, że wiele osób traci hamulce, które działałyby w tradycyjnych rozmowach. Ot, i tyle. Mam nieśmiałe przeczucie, że wiele osób, które miałyby coś ciekawego / wartościowego do powiedzenia, z powyższych względów woli po prostu nie zabierać głosu.
      • Gość: kaprys Re: To forum umiera IP: *.204.65.147.nat.umts.dynamic.t-mobile.pl 06.03.12, 18:40
        Africando! Podobają mi się Twoje przemyślenia. Jest w tym dużo racji, oczywiście jest to moje zdanie. Chciałabym bardzo, żeby forum o książkach trwało i ciągle się rozwijało.
Inne wątki na temat:

Nie masz jeszcze konta? Zarejestruj się


Nakarm Pajacyka