Gość: HydroK
IP: 188.123.252.*
11.05.12, 12:13
Pamiętam, jak kiedyś czytałam książki; jak w tytule. Niewiele pozycji mnie nudziło, nużyło, niewiele odkładałam na kiedyś lub nigdy. Zazwyczaj już od początku książka mnie pochłaniała, czytałam jedną za drugą lub kilka na raz (przy powtórkach, bo uwielbiałam powtarzać niektóre tytuły). A teraz? Coraz częściej książka na początku w ogóle mi się nie podoba, krytykuję styl, treść, dialogi... W wielu jednak przypadkach usiłuję czytać dalej i najczęściej się wciągam, potem już mi się podoba (lub wręcz bardzo podoba).
Chciałam Was zapytać, czy macie podobne odczucia? Czy to moja wina (jestem bardziej krytyczna? źle dobieram lekturę? nie potrafię się skupić?) czy wina książek (ostatnio sięgam tylko po tytuły z ostatnich lat, nie powtarza starych, więc nie wiem, jaka byłaby reakcja)?
Nie mówiąc już o tym, że żadnej z ostatnio przeczytanych książek nie wyobrażam sobie powtórzyć w najbliższych hm, 30 latach (mimo, że kilka bardzo dobrze się rozwinęło).
Jestem ciekawa Waszych opinii.