Dodaj do ulubionych

IMIĘ RÓŻY

IP: 62.179.36.* 13.03.02, 22:11
Podoba wam się? Czy Umberto Eco was wciąga, fascynuje, mimo pokutniczych,
rozwlekłych zdań, nieco przemądrzałego stylu smakosza-mediewisty i objętości
swoich dzieł? A zwłaszcza ta jego najpopularniejsza książka?
Obserwuj wątek
    • fibin Re: IMIĘ RÓŻY 14.03.02, 07:50
      Ksiażkę czyta się ciężko, za to film z Seanem Connery w roli głównej jest
      super:) Pzdr:)
      • Gość: piasia Re: IMIĘ RÓŻY IP: *.radio-c.pl 14.03.02, 09:50
        zgadzam się z Fibinem. Książkę czyta się bardzo, bardzo ciężko. Zupełnie nie
        czułam jej klimatu.

        A film jest rewelacyjny, zachwycający, fantastyczny, cudowny i super pod każdym
        względem. Upiorny nastrój, dziwne twarze zakonników, zagadkowe morderstwa,
        posępna wieża biblioteki i przerażający labirynt - a w tym wszystkim ciepły
        Sean Connery - ostoja normalności i jedyny punkt oparcia w strasznym świecie
        opactwa....
        • Gość: Anna M Re: IMIĘ RÓŻY IP: 62.233.140.* 14.03.02, 12:52
          A mnie się bardziej podobała książka. Film, jest bardzo dobry, ale ma kilka
          wad, głównie zbytnie uproszczenie i amerykanizację.
          Przykład (jeden epizod, ale moim zdaniem świadczący o całości):
          Adso i dziewczyna. W książce rzeczywiście ciężko przeżywa swój "upadek",
          spowiada się z tego Wilhelmowi, który traktuje sprawę lekko, mówi mu, że
          zgrzeszenie ułatwi mu zrozumienie natury grzechu itd. i w kończy wszystko
          czymś w rodzaju "Rozgrzeszam cię i nie mówmy o tym więcej". W filmie Sean
          Connery (którego uwielbiam i uważam, że jest idealny do tej roli) reaguje na
          propozycję spowiedzi słowami "Wolałbym, żebyś mi to opowiedział jako
          przyjacielowi". Ale przecież tu chodziło właśnie o SPOWIEDŹ i ROZGRZESZENIE, a
          nie o wyznanie w stylu dzisiejszej psychoterapii. Adso złamał śluby zakonne i
          popełnił grzech cudzołóstwa. Nie zapominajmy, że tu średniowiecze.
          Po drugie w filmie zniszczono idealną logiczną konstrukcję biblioteki i
          zastąpiono ją jakimś horrorowym cudem z nicią Ariadny jako motywem przewodnim.
      • vwdoka Re: IMIĘ RÓŻY 14.03.02, 11:57
        Witam,
        to ja muszę się przyzną, iż dużo bardziej podobała mi się książka. Fakt, tok
        narracji nie jest zbyt szybki, ale tym lepiej oddaje nastrój panujący w
        opactwie, i chyba także samego narratora. Film ma swoje zalety, wyśmienita gra
        aktorów, nastrój oddany dość dobrze. Wolę jednak książkę, przy nie pozostaje
        teatr wyobrażni, natomiast film dopowiada, ale i ogranicza wiele wrażeń. Podam
        taki przykład. Jak czytam "Karierę Nikodem Dyzmy" to wręcz widzę Wilhelmiego
        jak to gra - nie nie gra żyje. Ta ekranizacja ograniczyła mnie przez to,
        Wilhelmi zbyt silne piętno odcisnął na tej postaci bym inaczej zobaczyć ją mógł.
        Pozdrawiam.
        vwdoka
        • Gość: fibin Re: IMIĘ RÓŻY IP: *.bielsko.sdi.tpnet.pl 14.03.02, 13:11
          Dlatego właśnie książki są najlepsze! I m. in. dlatego namawiam na forum BB do
          ich czytania. Film i telewizja w okrutny sposób zabijają wyobraźnię.
          Bardzo przepraszam za "dzicz", ale przecież obaj już wiemy, że to nie było pod
          Twoim adresem. Jak się strzela na ślepo w tłum, choćby najgorszy, to zawsze
          jakiś Bogu ducha winny oberwie:)
          Pzdr:)
          • vwdoka Re: IMIĘ RÓŻY 15.03.02, 12:08
            Witaj,
            przeprosiny przyjęte ;-)>
            Może Cię rozczaruję, ale nie lubię BB a jednak go oglądam... czysty kretynizm...
    • aatam Re: IMIĘ RÓŻY 14.03.02, 14:10
      Ja też wolę książkę...wolę, to mało powiedziane:) Jest magiczna. Jest
      trudna,ale dlatego, że tak głęboko osadzona w realiach. Językowych i
      narracyjnych także. Poza tym, dzięki niej podjęłam małe prywatne studia na
      temat ruchów religijny "maluczkich" w średniowieczu. Zupełnie inaczej dzięki
      temu postrzegam tę epokę.
      Co do postaci w "Imieniu" - nie ma chyba smakowitszego odziwerciedlenia w
      literaturze postać Wilhelma, inkwizytora- wolnomyśliciela-filozofa..To, że
      czytając książkę widzę pana S. niczemu nie umniejsza. Ten jego szkocki akcent
      świetnie mi pasuje do tej postaci.
      Poza tym, tyle "niedopowiedzianych" sytuacji..tego żaden film nie odda.
    • Gość: Baloo fiszki ... IP: *.ne.ch 14.03.02, 15:00
      Pamietacie w "Wachadle Foucault" watek o fiszkach ? Odnioslem wrazenie przy
      czytaniu "Imienia Rozy" (a takze w/w "Wachadla"), ze Eco chcial , aby mu sie
      wreszcie zwrocil naklad pracy wlozony w sporzadzenie przez cale dlugi ezycie
      taaaakiej kartoteki ... Rozbija to rytm czytania, ale w ostatecznym
      rozrachunku to TEZ chyba stanowi o uroku (?) tych dwoch ksiazek ... Bo "Wyspa"
      to juz jest pilowanie drzewa na huculszczyznie ....
      A do "Imienia" wracam z przyjemnoscia, kilka razy w roku (tu stroniczka, tam
      rozdzialik , potem calosc, potem znow jakis akapit ...) Tak sie sklada , ze mi
      czyjas erudycja nie przeszkadza (ten temat juz chyba byl gdzies poruszany ,
      tez z okazji Eco)

      Pozdrowienia
    • Gość: roseanne tworczosc pana Ecco IP: *.sympatico.ca 14.03.02, 15:59
      "Imie Rozy" bylo swietne, lepiej mi sie czytalo, niz ogladalo.
      "Zapiski na pudelku od zapalek", obie czesci wspaniale - moj ulubiony fragment
      to ten o wedzonej rybce w lodowce hotelowej.
      "wachadlo". niestety, odlozylam na inny czas, nie moglam .
      • Gość: Baloo do Roseanne IP: *.ne.ch 14.03.02, 16:23
        Na "Wachadlo" jest sposob (dla ludzi nieodpornych psychicznie ;o)) : po
        pierwszych stronach (w Muzeum ) opusc nastepne i zacznij od momentu pierwszego
        spotkania Narratora z Belbo w knajpie i pierwszej rozmowy o templariuszach ...
        dalej czyta sie w zasadzie samo i mozna bez obrzydzenia przeczytac calosc
        drugi raz, wylapujac rozne smaczki ... fragment o dzialanosci Wydawnictwa
        Manunzio (Nakladem wlasnym Autora) jest prawdziwa perla, podobnie jak
        konstruowanie "Systemu" przez bohaterow...

        A "Zapiski ..." podobaly mi sie za pierwszym razem, a potem juzjakby troszku
        mniej ... takie klitus bajdus , mile latwe i przyjemne , ale nieco malo
        pozywne ...

        Uklony

        Baloo
        • Gość: Baloo Przepraaaaszaaaaam IP: *.ne.ch 15.03.02, 08:49
          Omatkoboskojedyno !!! To ja tak napisalem ? "Wachadlo" ? przez "ch"? To na
          pewno interwenci podmienili .....
          caly czerwony, jak zdrowe oblicze gospodarza, co prace skonczywszy rolnicze, na
          spoczynek zmierza, ide sie wstydzic do kata, posypawszy uprzednio glowe
          popiolem ...

          Baloo
          • ada08 Re: Przepraaaaszaaaaam 16.03.02, 08:57
            Gość portalu: Baloo napisał(a):

            > Omatkoboskojedyno !!! To ja tak napisalem ? "Wachadlo" ? przez "ch"? To na
            > pewno interwenci podmienili .....
            > caly czerwony, jak zdrowe oblicze gospodarza, co prace skonczywszy rolnicze, na
            >
            > spoczynek zmierza, ide sie wstydzic do kata, posypawszy uprzednio glowe
            > popiolem ...
            >
            > Baloo

            Nie szkodzi, nie szkodzi .... karzdy się czasem myli :-)

      • Gość: Tallis Re: tworczosc pana Ecco IP: *.olesnica.sdi.tpnet.pl 23.03.02, 13:28
        Czy ktos czytal "Labirynt świata. Umberto Eco. Biografia" ? Bo wlasnie
        niedawno, okolo nowego roku czytalam ta biografie Eco, a raczej biografie jego
        pracy tworczej i naukowej. Niesamowite doznanie, kiedy nad wieloma zdaniami
        musisz sie zastanowic 3 razy. Polecam. Sam tytul dosc niezgrabny zreszta .
        poz
        tal
    • Gość: jacek2 Re: IMIĘ RÓŻY IP: *.abo.wanadoo.fr 14.03.02, 16:06
      Film jest zdecydowanie lepszy od ksiazki!!! Nie bylo latwo sprawa dobrniecie do
      konca tej ksiazki!!! W tym roku ma sie ukazac DVD z tym filmem w USA . Wersja
      SE z komentarzem rezysera obraz anamorficzny.Film ten ukazal sie na DVD we
      Francji - lecz jakosc techniczna plyty kiepska!!
    • Gość: mimbla Re: IMIĘ RÓŻY IP: *.chello.pl 14.03.02, 17:30
      A tak w ogóle to najbardziej lubię subtelny żarcik Wilhelma, o czaszce
      dwunastoletniego Jana Chrzciciela. Chyba jakoś tak:
      -Przecież kiedy Jan Chrzciciel umarł, miał chyba trzydzieści lat?
      -O tak, ta czaszka znajduje się zapewne gdzie indziej.
      • Gość: Baloo czaszka Jana Chrzciciela ... IP: *.ne.ch 14.03.02, 17:34
        o to to to to dobrodziejko ...
        zreszta takich kwiatkow jest tam caly bukiet, na prawie co drugiej stronie ...
        I po czyms takim TY piszesz, ze ci sie nie podobalo ????

        Uklony

        Baloo
        • Gość: mimbla Re: czaszka Jana Chrzciciela ... IP: *.chello.pl 14.03.02, 22:22
          Komu sie nie podobalo? Mi się podobalo nieprzyzwoicie! Nie podobalo mi się
          zdanie, które miało dokładnie stronę i na oko z tysiąc orzeczeń! A tak poza tym
          wspaniale. Chylę czoło.
    • debe Re: IMIĘ RÓŻY 14.03.02, 19:24
      Film byl calkiem niezly, ale gdzie mu do ksiazki...,
      dla mnie nie ma porownania...
      A wlasnie zaczelam "czytanie swiata", czytal ktos moze?
    • Gość: Ginny Re: IMIĘ RÓŻY IP: *.net.bialystok.pl 15.03.02, 19:17
      Scene miłosna Adsa czytała mi koleżanka na koloniach- miałysmy bodajże 14 i 15
      lat. I wtedy przeczyałam całośc- niezły wyczyn jak na smarkulę. To nisamowita
      ksiązka- i film też. Wprawdzie przyznać muszę, że opuszczałam co nudniejsze
      opisy- np. opis portalu katedry. Ale to było naprawde coś wielkiego- zachwyt
      porównywalny ze Zbrodnia i Karą.
      • Gość: mimbla Re: IMIĘ RÓŻY IP: *.chello.pl 15.03.02, 23:28
        Gość portalu: Ginny napisał(a):

        > Scene miłosna Adsa czytała mi koleżanka na koloniach- miałysmy bodajże 14 i 15
        > lat. I wtedy przeczyałam całośc- niezły wyczyn jak na smarkulę. To nisamowita
        > ksiązka- i film też. Wprawdzie przyznać muszę, że opuszczałam co nudniejsze
        > opisy- np. opis portalu katedry. Ale to było naprawde coś wielkiego- zachwyt
        > porównywalny ze Zbrodnia i Karą.

        No właśnie, właśnie... Ja też to czytałam w tym wieku... I nawet zbytnio się od
        tego czasu nie postarzałam...I nie ominęłam ani słowa, a nawet zadawałam sobie
        dobrowolną pokutę, próbując zrozumieć ich naukowe wywody.
        A cała scena erotyczna nie zrobiła na mnie większego wrażenia, bo wcześniej
        przeczytałam już "Pieśń nad pieśniami".

    • ada08 Re: IMIĘ RÓŻY 16.03.02, 09:04
      ''Imię ...'' lubię bardzo, ''Wahadło ...'' zaczęłam czytać , ale po pierwszych
      kilkunastu stronach uznałam sie za pokonaną. Może jeszcze kiedyś wrócę....

      Co do filmu to pozostawił mnie, by tak rzec, obojętną. Wydał mi się zimny,
      wwykombinowany jakiś, postaci mnichów i nie tylko mnichów, przerysowane ...
      Najsilniejszym moim doznaniem w trakcie projekcji była myśl, że
      to grzech , żeby mężczyzna tak przystojny, jak Sean Connery żył w celibacie :-)
      Pozdrawiam :-)
      • Gość: Piotr Re: IMIĘ RÓŻY IP: 217.153.24.* 25.03.02, 15:41
        Książka jest przeraźliwie antykatolicka, co przyznał sam Eco wyjaśniająć
        Messoriemu intencje które mu przyświecały:"Zawsze miałem ochotę zabić jakiegoś
        mnicha", a film jest tak rażącym jej zbanalizowaniem, że powstała tylko barwna
        bajeczka. Ludzie, co wy czytacie?!!!!!Zajmijcie się Dostojewskim, Tołstojem, to
        jest dopiero coś.
        • Gość: Baloo Do Piotra IP: *.ne.ch 26.03.02, 12:08
          Czytamy to , co nam sie podoba ;o)
          ... osobiscie, nie bedac zadnym zatwardzialym ateuszem, nie znalazlem nic
          naprawde antykatolickiego w "Imieniu Rozy" ... zreszta, nawet gdyby, to nie
          jest to zadne kryterium oceny, chyba, ze dla autorow roznych "Indexow" .. Twoj
          kochany Dostojewski jest antypolski i co z tego ???? kogo to obchodzi, komu to
          przeszkadza ??? Nie dlatego przeciez go nie lubie ;o)
          a tak na marginesie : podaj , prosze, chocby jeden powod, dla ktorego mialbym
          sie znow zmagac z tym , za przeproszeniem, autorem .. (oprocz tego, ze "wielkim
          pisarzem byl").... ?

          Z wyrazami

          Baloo
          • debe Re: Do Piotra 26.03.02, 19:06
            dlaczego?
            ...bo Piotr wie lepiej-najlepiej, i pewnie chce szczesciem sie dzielic...

            ..my tu moze nie doceniamy, a dobry chlop chce nam zaoszczedzic starty czasu,
            energii itp. itd. i skierowac nasze marne, nierozwiniete jeszcze umysly na
            wysokie progi...

            pozdrowienia,
            debe
        • ada08 Re: IMIĘ RÓŻY 27.03.02, 08:09
          Gość portalu: Piotr napisał(a):

          > Ludzie, co wy czytacie?!!!!!Zajmijcie się Dostojewskim, Tołstojem, to
          > jest dopiero coś.

          Donosze pokornie, ze czytam Dostojewskiego i Tołstoja.
          A nawet Tołstojów :-)
          Dostojewskiego to gdzies tak od 12-go roku zycia.
          I co z tego ? Nic :-)
          Pozdrawiam.
          a.



          • Gość: Baloo Re: do ady08 IP: *.ne.ch 27.03.02, 14:17
            To oczywiscie nie ma nic do rzeczy ...
            ale mam za to pytanie na boczku : po co az dwoch Tolstojow ??? jeden nie
            wystarczy ??? ;o))
            Dostojewski od 12 roku zycia ... ufff .... to sie nazywa miec ciezkie
            dziecinstwo , juz wolalbym jako tajlandzkie dziecie papierowe torebki sklejac
            12 godzin na dobe.... ;oD przynajmniej cos za to placa, niewiele, ale zawcsze
            cos ... no i czlowik mniej sie meczy ...

            Serdecznie pozdrawiam

            Baloo
            • ada08 Re: do ady08 27.03.02, 14:53
              Gość portalu: Baloo napisał(a):

              > To oczywiscie nie ma nic do rzeczy ...
              > ale mam za to pytanie na boczku : po co az dwoch Tolstojow ??? jeden nie
              > wystarczy ??? ;o))
              > Dostojewski od 12 roku zycia ... ufff .... to sie nazywa miec ciezkie
              > dziecinstwo , juz wolalbym jako tajlandzkie dziecie papierowe torebki sklejac
              > 12 godzin na dobe.... ;oD przynajmniej cos za to placa, niewiele, ale zawcsze
              >
              > cos ... no i czlowik mniej sie meczy ...
              >
              > Serdecznie pozdrawiam
              >
              > Baloo


              Podobno bylo nawet trzech piszacych Tołstojów :-)

              A Fiodor D. to faktycznie męczący pisarz; i te jego książki takie grube ....
              Czlowiek sie namęczy , a pozniej przyjdzie ktos i zawola pogardliwie:
              - Dostojewski ? Tołstoj ? Ludzie, co wy czytacie ???? Czytajcie Umberto Eco, to
              jest , panie, literatura !!!''
              Zadnej wdziecznosci, zadnego uznania ....
              Pozdrawiam :-)))
              ada
              • Gość: Baloo Re: do ady08 IP: *.ne.ch 27.03.02, 15:55
                trzech Tolstojow !!!!????? Omatkoboskojedyno !!!! Co prawda, Boh trojcu liubit,
                ale zdecydowanie ten pierwszy by wystarczyl, drugi - nie nie nie .. a ktory
                jest ten trzeci ?

                Szacunek i uznanie za czytanie Fiodora w mlodym wieku nalezy sie ,
                oczywiscie, ... ja jednak dolaczam do tego wyrazy wspolczucia .. chociaz, jak
                sie czlowiek zastanowi, jest to moze jakas taktyka : potem jest juz z gorki,
                juz moze byc tylko lepiej ... wszystko wydaje sie wtedy takie proste, ladne,
                kolorowe i pogodne ...
                .. a poza tym, przywolanie do porzadku przyjmuje z chrescijanska pokora,
                nadstawiajac drugi policzek i nie tylko ...

                Z wyrazami

                Baloo
                • ada08 Re: do ady08 28.03.02, 07:30
                  Gość portalu: Baloo napisał(a):

                  > trzech Tolstojow !!!!????? Omatkoboskojedyno !!!! Co prawda, Boh trojcu liubit,
                  >
                  > ale zdecydowanie ten pierwszy by wystarczyl, drugi - nie nie nie .. a ktory
                  > jest ten trzeci ?

                  Nie wiem , ktory jest ten trzeci :-)
                  A ze bylo ich trzech wiem stąd, ze przeczytalam kiedys opowiesc czlonka Komisji
                  egzaminujacej kandydatow na studia. Stremowana kandydatka, zapytana, co ostatnio
                  czytala, po glebokim namysle odrzekla, ze Tolstoja. Zagadnieta o to, ktorego
                  Tolstoja, bo bylo ich trzech (tak utrzymywala Komisja), no - jak mial na imie
                  ten Tolstoj ? - kandydatka zmarszczyla w zamysleniu czolo, po czym odparla
                  niepewnie:'' .... Lampart ?''

                  > Szacunek i uznanie za czytanie Fiodora w mlodym wieku nalezy sie ,
                  > oczywiscie, ... ja jednak dolaczam do tego wyrazy wspolczucia ..

                  Dziekuje, dziekuja, ale naprawde nie trzeba... Ja tak dobrowolnie, z wlasnego
                  popedu :-)))
                  Pozdrawiam
                  a.
                  • Gość: Baloo Re: Lampart !!!! IP: *.ne.ch 28.03.02, 11:03


                    Lampart Tolstoj !!!
                    LOL !!!
                    Sliczne dzieki, bede mial o czym opowiadac przy swiatecznym stole ...
                    Wesolych Swiat, milych lektur !!!

                    Baloo

                    PS : A tak nawiasem mowiac, to , jak twierdzil pewien pan, to naczelnikow bylo
                    trzech : Kosciuszko, Pilsudski oraz Malinowski, naczelnik poczty w Klaju ...

                    Pozdrowienia
                    • ada08 Re: Lampart !!!! 28.03.02, 11:29
                      Gość portalu: Baloo napisał(a):

                      >
                      > Wesolych Swiat, milych lektur !!!
                      >

                      Serdeczne nawzajem :-)
                      ada
    • fibin Re: IMIĘ RÓŻY 25.05.02, 18:26
      Zacząłem czytać ksiażkę po raz drugi (za pierwszym razem "wymiękłem" bodajże
      przy opisie wnętrza koscioła) i mam szczery zamiar ją skończyć, zwłaszcza po
      przeczytaniu Waszych wypowiedzi:)
      Pomogły mi również objaśnienia autora (Ecko jak mawiają niektórzy wielbiciele
      BB), m.in. że proszono go o skrócenie pierwszej części powieści, ale on
      zdecydowanie odmówił. Kto chce zasłużyć na resztę musi przebrnąć przez pierwsze
      sto stron - stwierdził.
      Pzdr:)
Inne wątki na temat:

Nie masz jeszcze konta? Zarejestruj się


Nakarm Pajacyka