Gość: kubu
IP: *.chello.pl
02.07.04, 12:50
studiujac historie literatury wloskiej kilka razy zdarzylo mi sie natknac na
nazwisko Buzzatiego, niemniej nigdy nie wpadl mi w rece zaden jego tekst.
Dopiero ostatnio dopadlem jego DESERTO DEI TARTARI oraz SESSANTA RACCONTI
(PUSTYNIA TATAROW i SZESDZIESIAT OPOWIADAN) i nie moglem sie oderwac.
Nie wiem ile jego dziel zostalo przelozonych na polski, niemniej polecam to
nazwisko laskawej pamieci, bo naprawde warto :)