Dodaj do ulubionych

Stanisław Przybyszewski

23.07.04, 22:47
Przez wielu uznany za grafomana "płynącego" z prądem epoki, nie mającego
racji bytu w literaturze polskiej, wręcz uznawany za piszarza nie-polskiego.
Owszem, prowokował, albo raczej pobudzał do refleksji. Tym samym był
prekursorem Młodej Polski - utwory Witkacego wykazują wiele podobieństw do
stylu SP, a jednak nie został on wyklęty przez "znawców". Czy krytyka
Przybyszewskiego jest umotywowana?
Obserwuj wątek
    • Gość: A Re: Stanisław Przybyszewski IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 23.07.04, 23:27
      Ty głupku Młodą Polskę zapoczątkował w Polsce Tetmajer swoimi lirykami. Idź się
      doucz!
    • Gość: Alek Re: Stanisław Przybyszewski IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 23.07.04, 23:28
      Lepiej ci idzie po angielsku! A to Alek
    • Gość: Alek Re: Stanisław Przybyszewski IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 23.07.04, 23:29
      Lepiej ci idzie po angielsku. A to Alek
      • lostdog Re: Stanisław Przybyszewski 24.07.04, 01:23
        no, chyba mi nie powiesz, że nie widzisz u Przybyszewskiego elementów, które
        później pojawiły się w stylistyce Młodej Polski? poza tym, kolego, naucz się
        czytać ze zrozumieniem - nie napisałem, że Przybyszewski rozpoczął okres Młodej
        Polski, tylko był jego prekursorem - łapiesz różnicę?
    • anmasr Uznany 24.07.04, 01:50
      Przeczyłałem ciekawą i bardzo dyskusyjną wypowiedź.
      Myślę, że Przybyszewski jest doceniony przez krytykę, skąd takie wnioski?
      Chciałbym na ten temat więcej napisać i podyskutować. O ile czas pozwoli odezwę
      się najpóźniej w poniedziałek.
      • lostdog Re: Uznany - na pewno? 24.07.04, 02:05
        Spotkałem się z bardzo skrajnymi opiniami na temat Przybyszewskiego. Niestety
        nie pamiętam w tej chwili dokładnie, kto, gdzie i jak krytykował jego
        twórczość, ale postaram się znaleźć odpowiednie informacje. Osobiście uważam,
        że w Polsce XIX w., gdzie konserwatywne poglądy ścierały się z np. ruchem
        futurystów, niezaprzeczalna oryginalność-kontrowersyjność (satanizm, obsesja
        seksualna) Przybyszewskiego nie znajdowała zrozumienia - stąd niechęć krytyki
        wobec niego. Zawieszam dyskusję (polemikę?) z mojej strony do środy -
        pozdrawiam!
        • Gość: pszemcio Re: Uznany - na pewno? IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 24.07.04, 08:54
          jeśli Przybyszewski był grafomanem to kim był Berent;)
    • Gość: Zdanka Re: Stanisław Przybyszewski IP: *.devs.futuro.pl 24.07.04, 08:52
      Napiszę otwarcie - pisaniny Przybyszewskiego nie lubię,ze względu na
      kabotyństwo i karkołomne łamańce słowne oraz podejście do
      wszystkiego "demonicznie na serio"(nuda...)i nonsensownie płciowo w duchu
      mizoginii i walki płci rodem z Weiningera:))))))))))Doceniam natomiast jego
      wkład w propagowanie literatury modernizmu europejskiego w Polsce(przecież on
      odkrywał dla Polaków Ewersa(!)-polecam!, póżnego
      Strindberga,Hansona ,Skandynawów w ogóle] oraz za dosyć dobry pamiętnik
      (wspomnienia)- "Moi współcześni ".Inną rzeczą jest jego kreowanie się
      na "cygana modernistycznego" ,ale o tym popełniono sporo książek.

      PS.Nietaktem jest zestawianie twórczości Witkacego i Przybyszewskiego.(A w
      obecnym okresie dla mnie podwójnym ,bo już za 2 tygodnie wybieram się na szlak
      ostatniej drogi Atanazego B. czyli przez Gładką Przełęcz do doliny Złomisk i
      dalej po słowackiej stronie:))))) (polecam!-trasa w "pożeganiu jesieni":)
      +przewodnik Nyki:) ] Cała twórczośc Witkacego jest podszyta
      parodią,groteską ,ironią,sarkazmem i czarnym humorem, u Przybyszewakiego próżno
      by sią tych cech doszukiwać...
      • Gość: baba Re: Stanisław Przybyszewski IP: *.acn.waw.pl 24.07.04, 10:05

        Bardzo sie ciesze, ze jest ten watek, bo czytalam wiele sprzecznych opinii
        o nim, a przeciez byl niezaprzeczalna osobowoscia literacka w swoim czasie.
        Byl z cala pewnoscia bardzo szanowany w Niemczech, u nas mniej.
        Niewiele jednak wiem o jego tworczosci i bardzo chetnie sie tu czgos bym
        dowiedziala.
        Pozdrawiam
        • Gość: Alek Re: Stanisław Przybyszewski IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 25.07.04, 16:06
          Jaką on był ciekawą postacią? On po prostu był showmenem pierwszym chyba w
          Polsce, takim, który umiał ludzi zaskoczyć. I jeszcze niech mi wytłumaczy, ten
          kto ten wątek zainicjował co z jego twórczości zdobyło odbicie w Młodej Polsce
          (pytam szczerze i wcale nie złośliwie, po prostu chciałbym wiedzieć). Bo moim
          zdaniem on najpierw był związany z zagraniczna cyganerią, poznał tam sposoby,
          jakimi można szokować świat artystów. Ludzi po prostu w tamtych czasach
          fascynowała drapieżność i erotyka, albo erotyka i drapieżność.
          czekam na odpowiedz. Pozdrawiam
          • Gość: baba Re: Stanisław Przybyszewski IP: *.acn.waw.pl 25.07.04, 16:42

            No wlasnie byl ciekawa postacia, bo budzil kontrowersje, zainteresowanie,
            ludzie go czytali. A co wniosl to nie wiem, chcialabym sie dowiedziec.
            • Gość: ss Re: Stanisław Przybyszewski IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 25.07.04, 23:39
              www.universitas.com.pl/index.php?PST=ksiazka&id=992
      • anmasr Re: Stanisław Przybyszewski 27.07.04, 01:17
        Zapewne bez Przybyszewskiego, a na pewno bez Ireny Solskiej nie napisałby
        Witkacy swojej pierwszej powieści "622 upadki Bunga".
        Pozdrawiam, zazdroszcząc wyprawy życzę wielu wrażeń (witkacowsko nie tylko
        estetycznych).
    • anmasr Wracając do Przybyszewskiego... 27.07.04, 01:10
      Stanisław Przybyszewski jest prekursorem polskiego modernizmu, obok Zenona
      Przesmyckiego-Miriama i Tadeusza Micińskiego, głównym motorem rozwoju Młodej
      Polski i w czasie jej trwania niekwestionowanym guru; zyskał sobie nawet miano
      maga polskiego dekadentyzmu. Zapominamy, że to głównie oni stworzyli nowy
      kierunek w kulturze polskiej. Czy zaistniałaby nazwa „Młoda Polska” bez tych
      nazwisk? Zapewne nie. Nie wiem jak nazwano by twórczość Wyspiańskiego,
      Żeromskiego, Kasprowicza, Tetmajera, Zapolskiej i Reymonta – może neoromantyzm
      lub postpozytywizm?
      Krytyka Przybyszewskiego jako twórcy skupia się głównie na płaszczyźnie
      światopoglądowej, a nawet ideologicznej. Czekano na literaturę walki,
      literaturę czynu – zwróćmy uwagę na rewolucyjność czasów mu współczesnych.
      Przeniosła się ta krytyka do PRL-u, i tutaj dopiero rozwinęła skrzydła ale
      tylko w wykonaniu miernot. Takie było polityczne zamówienie. Sztuka dla sztuki?
      No, jak to? W socrealizmie? A później? Przybyszewski powoli odchodził w cień,
      był zapominany, jakby coraz mniej materialny – bo lepiej mniej o nim mówić,
      mniej analizować twórczość, niż narazić się na atak.
      Współczesni Przybyszewskiemu oponenci, nie zgadzając się często z jego formą
      wyrazu, doceniali go i umieszczali na czołowych miejscach, bezsprzecznie mu
      przysługujących w zasługach dla polskiej kultury. Wymienię tutaj tylko
      Stanisława Brzozowskiego (zresztą krytyka całej Młodej Polski), Wilhelma
      Feldmana i najbardziej krytycznego (ale może z powodu ciut późniejszego okresu)
      Juliusza Kleinera.
      Znalazłem wreszcie chwilę czasu, ale zrobiła się już z tej wypowiedzi rozprawka
      (chociaż bardzo się kontrolowałem mając na uwadze, że jest to forum), dość więc
      ale zakończę cytatem -
      Wilhelm Feldman „Piśmiennictwo polskie ostatnich lat dwudziestu” (t. 1 i 2 –
      1902): „Jak wicher przeszedł Przybyszewski przez literaturę polską: palił,
      niszczył, ale oczyścił w swoim czasie powietrze i rzucił mnóstwo kiełków
      zapładniających. Narzucił publiczności nowy dreszcz. Przygotował nerwy dla
      indywidualności i dzieł większych.”
      • Gość: Zdanka Impresja ogólna IP: *.devs.futuro.pl 27.07.04, 09:49
        (...)
        - Żebyś jeszcze coś zrobił na świecie porządnego,psiakrew!Ale to nic.Uganiał
        się za jakimiś babami,wymyślał coraz to nowe życiowe teorie i w końcu patykiem
        wybił sobie oko!(...)" ( 622 upadki...)

        No ,a może polski problem z Przybyszewskim polega na tym,że nie zrobił na
        świecie nic porządnego,łącznie z córką ?:))))) Jakby na to nie
        patrzeć ,rozpisywanie się o chuci w prowincjonalnym Krakowie mogło szokować ,co
        w połączeniu z jego biografią szokowało podwójnie. W historii polskiej
        hipokryzji ,Przybyszewski znajduje się na poczesnym miejscu - po prostu nie
        wpisywał się w nurt "patriotyczno - dziewictwo wychwalający" ,a ściągał do
        Galicji to,co nie było już nowinką w europejskim modernizmie( erotykę,
        okultyzm pod wszelkimi postaciami,teorie nadczłowieczeństwa itp...),więc
        był "obcy".
        I chyba ten cytat najlepiej oddaje to,co zrobił:
        "Narzucił publiczności nowy dreszcz. Przygotował nerwy dla
        > indywidualności i dzieł większych"

        I niestety przytrafiła mu się najsmutniejsza rzecz,jaka może spotkać pisarza.
        Przeżył swój czas - przeżył styl i epokę ,której był koryfeuszem, autor żył,ale
        nikt go nie czytał,bo zmieniła się estetyka.
        Ludziom nigdy nie przychodzi do głowy jakieś porządne epitafium (zazwyczaj
        wypisują straszne pierdoły na czyichś grobach)- Przybyszewski ma bardzo
        trafne "Meteor Młodej Polski":)

        PS. A to link dla wszystkich,którzy nie będą mieli przyjemności w tym roku,
        kokainizować się w Tatrach :)www.galeria.z-ne.pl/index.php?
        co=lista&id=19&ile=180&ktora=0
    • wymiocinyskowronka Re: Stanisław Przybyszewski 27.07.04, 11:52
      Przybyszewskiw w czasach gdy tworzył w Niemczech był ceniony przez tamtejszych
      krytyków i miał dość liczne grono wielbicieli. Jego początkowa porażka na rynku
      polskim wynikała ze słabych przekładów własnych książek (pierwsze poważne
      dzieła pisał po niemiecku!!). Jak te tłumaczenia wyglądaly można przeczytać w
      jego biografii. Zasiadali kolejno jego krakowscy wielbiciele i tęgo popijając
      wino przekładał każdy po kilka stronek (od czasu do czasu był to sam
      Przybyszewski). A swoją drogą życiorys miał nieprzeciętny. W czasach Młodej
      Polski był raczej zjawiskiem socjologicznym a nie literackim. Wielu
      jego "uczniów" przeroslo go o głowę.
Inne wątki na temat:

Nie masz jeszcze konta? Zarejestruj się


Nakarm Pajacyka