braineater
19.08.04, 18:35
zdychający braineater praży swe obłe cielsko na tarasie, polewając od czasu
do czasu niektóre fragmenta wodą ze spryskiwacza do kwiatków i próbując
zasłonić twarz kawałkiem stosownej lektury - i tu zaczynają się mnożyć
problema - 'Platforma' Houellebeceq'a na taras się nie nadaje, bo klejona i
pozyczona, więc nie może się rozpaść z gorąca; 'Pl50+' wygniata nieestetyczną
dziurę w mostku, burząc harmonijne barwy opalenizny; "Lullaby' Paluchniuka
okazuje się być lekturą zbyt trudną na taki upał, tak więc braineater zaczyna
powoli z nerw wychodzić i rozpaczać, cóż by tu można było w taką pogodę
przeczytać...Poratujcie, polećcie coś, co wagowo lekkie, yntelektualnie
nieskomplikowane i może rozkleić się z gorąca po pierwszej lekturze,
niewzbudzając poczucia dojmującej straty...
Pozdrowienia:)