Dodaj do ulubionych

Najpiekniejszy romans

01.08.06, 04:26
Milosc byla zawsze wazna w ksiazkach L.M.M.
Ja mam swoje dwie ulubione pary ktore znalazly milosc po wielu trudnych
probach i perypetiach.
Pierwsza z nich jest Ewa West i Owen Ford.
Zwlaszcza wzrusza mnie scena jak Owen wyznaje Ani swoja milosc do Ewy.

Druga bardzo piekna historia milosna jest opowiesc o Rozy West i pastorze
Meredith.
Piekna jest scena jak pastor doznaje olsnienia ze wlasnie Roza jest kobieta
ktora kocha mocno i gleboko a jednak nie moze zostac Jego zona.
I w koncu milosc zwycieza:)
Kran
Obserwuj wątek
    • bluejanet Re: Najpiekniejszy romans 01.08.06, 11:08
      mi podobala sie milosc (niespelniona milosc???) Uny do Waltera, pastora i jego
      wybranki oraz Rilli i Krzysztofa,
      najgorzej w moich oczach wypadl za to zwiazek Diany i Freda - jakies takie
      bezplciowe, takie zimne ...
      • ab7777 Re: Najpiekniejszy romans 01.08.06, 14:53
        rownież duże wrażenie zrobił na mnie wątek milości Ewy i Owena-bardzo
        dramatyczny momentami,Także Rilli, i Krzysia ,a z drugoplanowych :Donny i
        Piotra z "Dzbanu ciotki Beki"-bardzo spontaniczne uczucie;)
    • biljana Re: Najpiekniejszy romans 01.08.06, 15:37
      dla mnie nr 1 to Owen Ford i Ewa. Historia miala niesamowity dramatyzm... az
      dreszcze przechodza -ale to chyba ogolnie zasluga klimatu tej ksiazki, ktory
      wyjatkowo mi odpowiada.

      historie milosne ani jakos do mnie nie trafialy

      poza ksiazek o Ani - oczywiscie Joanna i Edward
        • mela54 Re: Najpiekniejszy romans 01.08.06, 20:22
          A co do tego przebudzenia Gabrieli, to czy zauważyłyście, że inne bohaterki
          Montgomery też miały takie przebudzenia? Z tego co pamiętam to Ania, Pat i
          Emilka. Ja zawsze się temu dziwiłam, jak można kogoś kochać i nie wiedzieć o
          tym? Ale tu chyba chodziło o nadanie akcji więcej dramatyzmu...I tak można było
          się domyślić za kogo wyjdzie bohaterka.
      • mela54 Re: Najpiekniejszy romans 07.08.06, 14:23
        Jestem również zdecydowanie za Owenem i Ewą... i za klimatem Wymarzonego domu
        Ani. Nie wiem zupełnie dlaczego w pewnym tłumaczeniu jest to Ukochany dom Ani,
        co z oryginalnym tytułem na pewno nie ma nic wspólnego. Już sobie można
        wyobrazić lekturę tej wersji, ale ja na pewno nie spróbuję.
    • narewa Re: Najpiekniejszy romans 05.08.06, 12:49
      a mnie,może z racji wieku,zawsze podobał się wątek z panną
      Lawendą..Cudowne,pachnące imię no i ,wreszcie,spełniona miłość..
      Czyli jednak warto czekać...
      --
      Co ja tutaj robię??
      • ab7777 Re: Najpiekniejszy romans 08.08.06, 15:12
        a to tez był barzo miły wątek ( zapomniałam o nim) , tak jak pisałam
        czesniej ,bardziej trafiały do mnie te miłości ,ktore zrodziły sie
        spontanicznie ,a nie po ilus tam latach;)
        • mela54 Re: Najpiekniejszy romans 08.08.06, 23:09
          A Iza i wielebny Joe, jak o nim mówiła, to nie sympatyczna para? Ona zakochuje
          się w nim bez pamięci, mimo, ze jest brzydki i biedny - zupełne przeciwieństwo
          tego o czym kiedyś marzyła. To jest dopiero uczucie!
          • icegirl Re: Najpiekniejszy romans 09.08.06, 09:09
            Może miała dość przystojnych, bogatych, ale nudnych.
            Zawsze śmieszyły mnie takie żarty losu - Iza nie tyle marzyła o przystojnym i
            bogatym mężu, ale była pewna, że będzie mieć takiego - to były jej wymagania. A
            tu nagle - bum! I nie ma nic do powiedzenia :)
            (Nawiasem mówiąc, w oryginale Iza nie miała na imię Iza, tylko Phil od Philippa).

            --
            Blog reklamowy
            Ja Anioł Bezdomny
            • emdziejka Re: Najpiekniejszy romans 09.08.06, 11:41
              coś jest w tych przeciwnościach losu - Ania też mysłała, że bedzie zoną
              ubogiego misjonarza, tymczasem za misjonarza wyszła Priscilla, a on sam był b.
              przystojny i świetnie ubrany.
              Ja lubię Ilzę i Perrego - że im się udało i byli szczęśliwi trochę wbrew
              wszystkim. zresztą oni byli wyjątkowo dobrani.
    • lilivampire Re: Najpiekniejszy romans 17.07.07, 15:33
      dla mnie również miłość między Ewą i Owenem była piękna, oraz miłość Uny do Waltera, ale równie wzruszająca była miłość między Joanną i Edwardem w Błękitnym Zamku

      --
      Listen - what people do to other souls, they take their lives - destroy their goals
      Their basic pride and dignity is stripped and torn and shown no pity, when this should be heaven for everyone
      • yvi1 Re: Najpiekniejszy romans 13.09.07, 21:55
        Joanna i Edward
        I zawsze podobala mi sie malzenstwo Harrisonow.Takie prozaiczne,ale
        jakos sie dotarli.Szczegolnie komentarz Tadzia mi sie w tej historii
        podobal.
        --
        Dzien bez usmiechu to dzien stracony.
        • jadwiga1350 Re: Najpiekniejszy romans 10.05.18, 23:00
          yvi1 napisała:

          > Joanna i Edward
          > I zawsze podobala mi sie malzenstwo Harrisonow.Takie prozaiczne,ale
          > jakos sie dotarli.Szczegolnie komentarz Tadzia mi sie w tej historii
          > podobal.

          Chyba najmniej romantyczne małżeństwo u LMM. Wielka zagadka co kierowało Emilią gdy wychodziła za mąż. Ona ładna, młoda, wykształcona. On starszy, gbur, dziwak, brudas, skąpiec.
          To niemal jak Ewa i Ryszard Moore, a mimo to jakoś doszli do porozumienia.
          • 1karo_ka Re: Najpiekniejszy romans 11.05.18, 08:50
            Tak sadzisz?
            Przecież młodziutka Leslie została do tego małżeństwa zmuszona, niemal zaszantażowana przez matkę; dojrzała Emily podjęła decyzję samodzielnie. Nie wykluczone, że to ona je w jakiś sposób zainicjowała, rozmawiając z umierającą siostrą pana Harrisona i sugerując, że jest zainteresowana jej bratem. Możliwe też, ze siostra Harrinsona miała wybitną intuicję zachęcając brata do oświadczyn Emily ;) Na marginesie, Emily uważała, że został on przez siostrę bardzo rozpieszczony :))
            • jadwiga1350 Re: Najpiekniejszy romans 18.05.18, 20:45
              1karo_ka napisała:

              > Tak sadzisz?
              > Przecież młodziutka Leslie została do tego małżeństwa zmuszona, niemal zaszanta
              > żowana przez matkę; dojrzała Emily podjęła decyzję samodzielnie.

              Chodziło mi o dysproporcje między małżonkami: ona ładna, wykształcona, młoda, kulturalna, on cham, prostak, brudas, gbur. Oba związki bez miłości: Leslie zmuszona przez matkę, a Emilia pewnie bała się staropanieństwa.
      • 1karo_ka Re: Najpiekniejszy romans 11.05.18, 10:52
        Zawsze mnie zastanawiał wątek rodziców Ani -Berthy i Waltera; jaka to musiała być gorąca miłość, skoro dwoje bardzo mlodych i biednych ludzi postanawia pobrać się i zamieszkać z dala od wszystkich bliskich osób. Żadnych krewnych, znajomych - zupełnie sami. Drugim takim wątkiem jest miłość Hester Grey i Jordana Greya i ogród, który po tej milości pozostał (nota bene Ania przyjęła w tym ogrodzie oświadczyny Gilberta). Kolejny, też z gatunku drugoplanowych, wątek wiernego uczucia Kapitana Jima do zaginionej Margaret.

Inne wątki na temat:

Popularne wątki

Nie pamiętasz hasła

lub ?

 

Nie masz jeszcze konta? Zarejestruj się

Nakarm Pajacyka