Kubiak czy Herbert

IP: *.crowley.pl 26.08.04, 17:08
Który z esejów,dotyczących kultury śródziemnomorskiej,uważacie za
ciekawszy:Uśmiech Kore,czy Labirynt nad morzem(i dlaczego)?
    • Gość: Nobullshit Re: Kubiak czy Herbert IP: *.spray.net.pl / *.spray.net.pl 26.08.04, 17:35
      Kubiaka nie czytałam. Natomiast przy "Labiryncie" nie mogłam się oprzeć
      wrażeniu, że ta książka nie bez powodu nie ukazała się wcześniej.
      IMHO tekstom z tego zbioru (może poza "Lekcją łaciny") brak lekkości,
      wdzięku i pasji. To już nie "Barbarzyńca" ani nawet "Martwa natura z
      wędzidłem".
      • Gość: magdziorek Re: Kubiak czy Herbert IP: *.internetdsl.tpnet.pl 26.08.04, 23:47
        Oj nie zgadzam się!"Labirynt" jest moim zdaniem świetny, a eseje tam
        pomieszczone powstały najwcześniej. Niesamowity jest "Akropol";"Lekcja łaciny"
        chyba najlepsza, aż żałuję,że nie przykładałam się bardziej do nauki tego
        przedmiotu w liceum(albo,że maiłam takiego a nie innego nauczyciela:))A Kubiaka
        niestety nie czytałam.
        • ada08 Re: Kubiak czy Herbert 27.08.04, 07:43
          Dołączam do tych, którzy nie czytali Kubiaka :-)
          Jesli chodzi o 'Labirynt...' to mam mieszane uczucia,
          przede wszystkim dlatego, ze nie skończyłam tej książki,
          pewnie kiedys wrócę. Ze spraw śródziemnomorskich
          'z punktu widzenia Herberta' lubię czasem zajrzeć do
          książki ''Król mrówek. Prywatna mitologia'', jest tam
          m.in. kawałek o Pegazie, który bardzo lubię.
          Jednak i ''Król mrówek'' to juz nie ''to''. Chyba zbyt
          wysoko ustawił sobie i nam Herbert poprzeczkę ''Barbarzyńcą...''

          Jednak do 'Labiryntu...' tak czy owak trzeba będzie wrócić :-)
          a.
          • catullus Re: Kubiak czy Herbert 27.08.04, 09:28
            Zdecydowanie Herbert. Doceniam to, co zrobił Kubiak dla kultury antycznej w
            Polsce, ale nie odpowida mi jego sposób widzenia, a bardziej chyba pisania.
            Ciągle powtarzał, że bardzo dba o czystość i piękno języka, czym mnie
            doprowadzał do pasji. A Herbert tego nie powtarzał, tylko właśnie tak pisał.
            Czysto i pięknie.
            A z "Króla Mrówek" uwielbiam tekst o smoku-wężu.

            Kubiakowi jestem wdzięczny za Kawafisa.

            Tak czy inaczej, szkoda, że obaj już są Tam.

            Pozdrawiam.
    • nutta Re: Kubiak czy Herbert 27.08.04, 16:43
      Lubię i Kubiaka i Herberta. Nie będę porównywać wymienionych utworów, bo
      Uśmiechu Kore nie znam,ale dodam, że eseje obydwu panów czytam, gdy wybieram
      się w rejon ich zainteresowań. Zygmunt Kubiak napisał więcej i większy jest
      zakres jego zainteresowań, gdyż szuka związków polskich twórców z kulturą
      antyczną.Ja szczególnie cenię sobie zbiór Półmrok ludzkiego losu.Podobny zakres
      tematów odnajdujemy w esejach Jerzego Ciechanowicza Wędrówki śródziemnomorskie.
    • Gość: fanta Re: Kubiak czy Herbert IP: *.kornik.sdi.tpnet.pl 02.09.04, 11:38
      zdecydowanie Kubiak..... on przynajmniej poważnie traktował antyk, widział, że
      wciąż tli sie tam powaga i sacrum. herbert wiecznie sie krzywił na greckich
      bogów, wyszydzał demaskował. Mi sie to nie podoba. Chcą sie czegos dowiedziec o
      antyku-obowiazkowo Kubiak. Herbert to raczej nudne katedry.
      • Gość: sullivan Re: Kubiak czy Herbert IP: 159.50.203.* 02.09.04, 18:54
        bylo w tym watku kilka b. pozytywnych opinii o 'Barbarzyncy w ogrodzie'. otoz
        ja osobiscie 'Barbarzyncy' nie lubie, wrecz nie moge go czytac, wszystko mi tam
        pachnie sztucznoscia, brakiem lekkosci wlasnie, naiwnym snobizmem. 'Labirynt
        nad morzem' podobal mi sie bardziej (moze niektore teksty troche mniej, ale
        ogolnie bylo OK), a za najlepsze dzielo eseistyczne Herberta uwazam 'Martwa
        nature z wedzidlem'.
        ale to nie ma nic wspolnego z antykiem.
        • ada08 Re: Kubiak czy Herbert 02.09.04, 19:39
          Gość portalu: sullivan napisał(a):

          > bylo w tym watku kilka b. pozytywnych opinii o 'Barbarzyncy w ogrodzie'. otoz
          > ja osobiscie 'Barbarzyncy' nie lubie, wrecz nie moge go czytac, wszystko mi
          tam
          >
          > pachnie sztucznoscia, brakiem lekkosci wlasnie, naiwnym snobizmem.

          (...)

          > a za najlepsze dzielo eseistyczne Herberta uwazam 'Martwa
          > nature z wedzidlem'.
          > ale to nie ma nic wspolnego z antykiem.

          Ja mam do ''Martwej natury z wędzidłem'' bardzo osobisty stosunek.
          Bo to była pierwsza książka, do której zajrzałam, gdy wróciłam
          do domu ze szpitala po wypadku samochodowym. Gdybym wtedy
          tego wypadku nie przeżyła, a mało brakowało, to sama byłabym martwą
          naturą :-)

          Bardzo więc lubię ''Martwą naturę...'' A z niej najbardziej chyba
          esej ''Gerard Terborch. Dyskretny urok mieszczaństwa''. I zacytowany
          tam list ojca do syna.

          No i wspaniały ''Tulipanów gorzki zapach'' !
          Studenci różnych studiów ekonomicznych powinni ! :-) go znać
          (lub poznać) , bo to jest napisany przez Poetę esej o europejskim
          krachu giełdowym w 17-tym wieku.

          ''Oto historia jednego z ludzkich szaleństw'' - tak zaczyna Herbert ten
          oszałamiający kawałek o szaleństwie giełdowym.

          Bardzo warto czytać, chociaz to nie antyk :-)

          Może ''Martwa natura...'' jest lepsza od ''Barbarzyńcy...'',
          może nie jest. Nieważne. Ważne, ze Herbert jest dla ludzi ważny :-)
          a.
Pełna wersja