Gość: Ciekawy IP: *.pul.tke.pl 26.09.04, 00:17 Spotkałem sie z opinią, że literatura Paulo Coelho to "psudofilozofia dla nastolatek". Co wy o tym sądzicie? Odpowiedz Link Zgłoś Obserwuj wątek Podgląd Opublikuj
Gość: Maryla Re: Coelho = pseudofilozof dla nastolatek? IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 26.09.04, 01:33 Święta racja. i to dla niezbyt oczytanych nastolatek! Odpowiedz Link Zgłoś
Gość: zuzia Re: Coelho = pseudofilozof dla nastolatek? IP: *.acn.waw.pl 26.09.04, 09:49 zupelnie sie z tym zgadzam!!! w koncu jakis glos w tej sprawie-wszedzie tylko go chwala, a to przeciez klasa c Odpowiedz Link Zgłoś
mamalgosia Re: Coelho = pseudofilozof dla nastolatek? 26.09.04, 12:44 NIe wpadłam na taką nazwę, ale pasuje jak ulał Odpowiedz Link Zgłoś
dafni Re: Coelho = pseudofilozof dla nastolatek? 26.09.04, 15:03 Zgadzam się. naiwna pseudopsychologia plus straszliwe grafomaństwo. Odpowiedz Link Zgłoś
maroon Re: Coelho = pseudofilozof dla nastolatek? 26.09.04, 17:02 Zgadzam się, Coelho jest zdecydowanie przereklamowany. Odpowiedz Link Zgłoś
grochalska Re: Coelho = pseudofilozof dla nastolatek? 26.09.04, 17:19 Witam Ostatnio usłyszałam taką sentencję z ust mojej klasowej koleżanki, która też roztropnością i szczególną umysłowością nie grzeszy: " ja tam ostatnio nie oglądam filmów, tylko czytam książki. "Alchemika" bardzo mi się podoba. Ja zaczęłam, ale stwierdziłam, że nie lubuję się w tego typu literaturze, odkrywanie rzeczy banalnych wielkimi słowami. Pozdrawiam Odpowiedz Link Zgłoś
Gość: xsia Re: Coelho = pseudofilozof dla nastolatek? IP: *.bielsko.cvx.ppp.tpnet.pl 28.09.04, 23:21 A mi sie "Weronika ..." bardzo podobała. Co do reszty ("alchemik", "piąta góra" i "nad brzegiem rzeki..." -bo tylko za to sie zabrałam) to mam mieszanie uczucia! Coelho jest dobry do poczytania przy kawie - wchodzi szybko, łatwo i dość przyjemnie, ale rzeczywiście nie ma się czym zachwycać. Odpowiedz Link Zgłoś
Gość: kaśka Re: Coelho = pseudofilozof dla nastolatek? IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 06.10.04, 13:43 to jest nieprawda!! czytałam wiele książek R. Coelho i bardzo mi sie podobały. onechcą nam dżo rzeczy przekazać. i wcale nie jest przereklamowany Odpowiedz Link Zgłoś
nobullshit Re: Coelho = pseudofilozof dla nastolatek? 26.09.04, 17:46 Coehlo - po przeczytaniu "Alchemika" - długim drągiem nie tknę, ale myślę sobie: niech nastolatki czytają, krzywdy im to nie zrobi, filozofia jest pseudofilozoficzna, ale pozytywna, wrażliwość jakąś wyrabia, więc nie potępiajmy tych Coelhów i innych Whartonów oraz Carrollów w czambuł. Dobrze, że młódź czyta i ze słowem drukowanym obcuje. Myśmy też pewnie czytali z zachwytem rzeczy, które wstyd nam teraz wspomnieć. Odpowiedz Link Zgłoś
grochalska Re: Coelho = pseudofilozof dla nastolatek? 26.09.04, 18:04 Akurat ja Whartona wielbię bezgranicznie,więc logiczne jest, że co do niego się nie zgodzę ;), ale co racja to racja. Dobrze, że w ogóle coś czytają, a lepsze to już z pewnością niż lektura bravo girl czy twista. Odpowiedz Link Zgłoś
bobofruit99 Re: Coelho = pseudofilozof dla nastolatek? 26.09.04, 18:09 Przeciwnie, gorsze. Wharton i Coehlo gorsi do czytania Twista. Lepsi tylko jako podstawka do szkalnki z herbatą. Odpowiedz Link Zgłoś
grochalska Re: Coelho = pseudofilozof dla nastolatek? 26.09.04, 18:19 to w takim razie chyba "twista" na oczy nie widziałeś. Nie będę się wykłócała, bo każdy gust ma inny. Mnie Wharton odpowiada, ale nie będę namawiała do nawrócenia oraz ukazywała wartości tejże książki, ponieważ nie widzę takowej potrzeby. Pozdrawiam serdecznie. Odpowiedz Link Zgłoś
Gość: uszczypnij_muzo Re: Coelho = pseudofilozof dla nastolatek? IP: *.toya.net.pl 26.09.04, 20:41 Chwila, chwila.. "Kraina chichów" Carolla jest, moim zdaniem, co najmniej o klasę wyżej od Coelho i Whartona, panie Wielce Oczytany. Odpowiedz Link Zgłoś
nobullshit Re: Coelho = pseudofilozof dla nastolatek? 26.09.04, 21:11 Wrzuciłam panów Carrolla, Coelho i Whartona do jednego worka ze względu na recepcję ich utworów w Polsce. Nie chciałam nikogo urazić ani prowokować dyskusji. IMHO Carroll i Wharton napisali kilka dobrych książek, tylko, na swoje i nasze nieszczęscie, są nieco zbyt płodni :) Odpowiedz Link Zgłoś
amused.to.death Re: Coelho = pseudofilozof dla nastolatek? 26.09.04, 21:19 Po przeczytaniu 'Alchemika' powiedziałam 'Nigdy więcej', tym bardziej, że przejrzałam kilka jego książek i wszystkie były w tym samym stylu. A teraz przez przypadek przeczytałam 'Jedenaście minut' - i wcale to takie złe nie było. No, a już na pewno nie było tak moralizatorskie jak 'Alchemik'. Odpowiedz Link Zgłoś
grochalska Re: Coelho = pseudofilozof dla nastolatek? 27.09.04, 15:24 Wharton jest dość ekhm monotonny, bo czytając jego książki można dojść do wniosku, że są do siebie podobne, ale nie wszystkie, bo np. "franky furbo" czy "rubio" ma się nijak do "domu na sekwanie" czy "werniksu". Z tym, że ja tę monotonię lubię. Pozdrawiam Odpowiedz Link Zgłoś
Gość: wz malolatki nic tu nie winne - moja kuzynka ma 50 i IP: *.nwrk.east.verizon.net 27.09.04, 15:36 sie tym balwanstwem odmuzdza skutecznie Odpowiedz Link Zgłoś
no-surprises Wiecie co? 27.09.04, 18:01 Podobał mi się "Alchemik"- a właściwie rozwiązanie akcji, co z tego, że miałam wrażenie jego wtórności. Jakąś inną zaczęłam i nie mogłam skończyć. Są książki na wiek nastoletni, na dojrzały i dla siusiumajtek. Są dla biznesmenów, kucharek, nauczycielek i są uniwersalne. Dla mnie to np. Muminki, Lindgren i Musierowicz. Dobrze, że powieści dostarczają wzruszeń i okazji do przemyśleń, a nigdy nie znamy ścieżek ludzkich myśli. Jeśli z "Alchemika" urodzi się coś dobrego, to czegóż się czepiać? "Pseudofilozofii"?, niech będzie. Odpowiedz Link Zgłoś
Gość: blesia Re: Wiecie co? IP: *.internetdsl.tpnet.pl 28.09.04, 11:33 ja pwinnam calowac tego autora po pietach bo dzikei niemu moja siostra wreszcei zaczela czytac, fakt ze na razie tylk jego i grochole ale co tam wazne ze cos czyta i moze cos jej w glowie zostanie, ja tez mam fazy tylko na romanse, tylko na powazne ksiakzi, tylko na dziecie i co mam w nosie opinie czy to rozwojowe czy nie, jest to mile spedznaie czasu i koniec Odpowiedz Link Zgłoś
grochalska Re: Wiecie co? 28.09.04, 18:45 A, i prawidłowo. Bo jest to miłe spędzanie czasu :) Odpowiedz Link Zgłoś
treia Re: Wiecie co? 28.09.04, 20:08 no-surprises napisała: > Podobał mi się "Alchemik"- a właściwie rozwiązanie akcji, co z tego, że miałam > wrażenie jego wtórności. Jakąś inną zaczęłam i nie mogłam skończyć. Ja utknęłam w połowie "Nad rzeką Piedrą usiadłam i płakałam". I już mi sie nawet nie chciało otwierać "Alchemika"... Ale teraz mam ochotę to zrobić :) A co mi tam. > Są książki na wiek nastoletni, na dojrzały i dla siusiumajtek. Są dla > biznesmenów, kucharek, nauczycielek i są uniwersalne. Dla mnie to np. Muminki, > Lindgren i Musierowicz. > Dobrze, że powieści dostarczają wzruszeń i okazji do przemyśleń, a nigdy nie > znamy ścieżek ludzkich myśli. Jeśli z "Alchemika" urodzi się coś dobrego, to > czegóż się czepiać? "Pseudofilozofii"?, niech będzie. Dzięki za ten post :)) Odpowiedz Link Zgłoś
magnolia66 Re: Wiecie co? 29.09.04, 11:13 Przeczytałam "Alchemika" wtedy kiedy moja bratanica zaczynala czytac, aby wiedzieć co pociąga nastolatki. Chcialam umieć sie z nia dogadywać po kumpelsku chociaż dzieli nas granica niemal 20 lat. Na szczęście ona juz dziś nie czyta Coehlo ale ja dzięki temu że sie odważyłam czytac o tym co dawno wiedziałam mam dziś z nią tak dobry kontakt - nawet bez słów - że nie żałuję. Po "jedenaście minut" siegnełam z przekory...nie czytam, ale przeczytam, co mi tam. I fakt. Jest lepsza niż poprzednie. Chociaz nadal nie pociągaja mnie ksiązki, które można streścić jednym zdaniem....Ale to tylko dowód na to że warto czytać bo to pomaga nam ocalać umiejętnośc budowania więzi. A żeby coś zostawić za sobą czasami trzeba to poznac, dotknąć, obejrzeć, przeczytać. Następnym razem zazwyczaj wystarcza przejrzenie kilku stron.... Odpowiedz Link Zgłoś
Gość: ewenusjanka Re: Wiecie co? IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 29.09.04, 16:05 Powstała książka (ok. 100 stron)na podstawie "Alchemika" pt. Alchemia "Alchemika" - Wojciech Eichelberger w rozmowie z Wojciechem Szczawińskim, będąca interesującym komentarzem do dzieła Coehlo... Polecam wszystkim tym, którzy nic w niej sami nie potrafią odnaleźć. "Wszystko zostało już powiedziane, ale skoro nikt nie słucha, warto zacząć od początku." Odpowiedz Link Zgłoś
Gość: MarketGarden Re: Wiecie co? IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 29.09.04, 19:18 Coehlo to filozof dla nieoczytanych nastlatek bez gustu... czytałem wsyzstkie jego ksiazki i wypada przeczytac "Weronika,postanawia umrzeć" a reszta to chłam... Odpowiedz Link Zgłoś
bobofruit99 Re: Wiecie co? 30.09.04, 01:00 Wszystko zostało już powiedziane, ale skoro nikt nie słucha, warto zacząć od początku: wrócić do lektury "Boskiej komedii" i komentarzy Curtiusa. Ale jak wytłumaczyć zwolennikowi disco polo, że Gustav Mahler lepszy? Odpowiedz Link Zgłoś
maroon Re: Coelho = pseudofilozof dla nastolatek? 29.09.04, 18:35 Niedawno moja polonistka (jestem w klasie maturalnej) piała z zachwytu nad twórczością Coelho. Zainteresowałem się i pożyczyłem parę jego książek, z których przeczytałem tylko "Demona i pannę Prym" - kolejne odstawiłem, kiedy zorientowałem się, że są równie banalne i epatują taką samą uduchowioną filozofią jak pismo "Zwierciadło", które nawet w katarze potrafi dostrzec pierwiastek mistyczny:) Odpowiedz Link Zgłoś
Gość: Agata Re: Coelho = pseudofilozof dla nastolatek? IP: *.bitech.krakow.pl 29.09.04, 22:42 Z jednej strony prymitywizm tych ksiazek jest dosc oczywisty, z drugiej jednak bardzo szkodliwe chyba nie sa. Caly probem polega na tym, ze probuje sie je umiejscowic wysoko gatunkowo, co jest oczywista pomylka. Kreskowka z Myszka Miki moze byc swietna, ale raczej nie bedzie konkurowac jakosciowo z "Dogville" chociazby. Odpowiedz Link Zgłoś
Gość: Ciekawy Re: Coelho = pseudofilozof dla nastolatek? IP: *.pul.tke.pl 02.10.04, 01:53 O to mi własnie chodziło!! Coelho to pisarz taki sobie . Młodzież go czyta - to dobrze bo w końcu cos czyta. Ale Stawianie Tego pisarza w gronie wybitnych pisarzy... to lekka przesada. Jego ksiązki są...dosyc lekkie i wg mnie "przefilozofowane" (uff ale mi słowo - potwór wyszło). W związku z tym te zachwyty w mediach nad Coelho i jego twórczościa to raczej jakieś zagranie matketingowe. Innego wytłumaczenia nie widzę. A jak wy sądzicie? Skąd sie wziął fenomen tego pisarza? Odpowiedz Link Zgłoś
Gość: marek Re: Coelho = pseudofilozof dla nastolatek? IP: 82.197.48.* 05.10.04, 11:52 A mi tam Coelho podoba sie bardzo, to najlepszy obecnie pisarz na swiecie. Kazdy ma jakis gust i to mi sie podoba, a wasze zdanie mi zwisa jak zeszloroczny snieg. Przeczytalem Alchemika, Weronike i najnowsza powiesc Coelho i nie narzekam jak wy stare zrzedy. Odpowiedz Link Zgłoś
Gość: stary zgred Re: Coelho = pseudofilozof dla nastolatek? IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 05.10.04, 18:09 Bardzo fajnie, że CI się podoba. To jest autor (bo wszak nie pisarz) dla takich jak ty - wrażliwych, delikatnych intelektualistów. A nie uczyli cie w szkółce, że skrócona forma zaimka MNIE - czyli MI - nie może wystąpić w roli podmiotu? UUps! Chyba za trudne jest to, co powyżej. Coelho jest łatwiejszy do zrozumienia, prawda? Odpowiedz Link Zgłoś
lemuriza Re: Coelho = pseudofilozof dla nastolatek? 06.10.04, 08:03 kawał snoba z Ciebie - w dodatku niegrzecznego, wiesz? Ja też nie lubię Coehlo i co z tego? to nie powód zeby obrażać tych, którzy go czytają. Odpowiedz Link Zgłoś
stella25b Re: Coelho = pseudofilozof dla nastolatek? 06.10.04, 08:42 No tak, tylko zeby stwierdzic, ze Coelho slabo pisze, nalezy go najpierw przeczytac. Poza tym ksiazka ksiazce nie rowna. "Weronika..." jest o wiele lepsza od Alchemika. Odpowiedz Link Zgłoś
Gość: jack Re: Coelho = pseudofilozof dla nastolatek? IP: *.joint.lan / *.internetdsl.tpnet.pl 06.10.04, 10:57 po pierwsze w zdaniu przez ciebie atakowanym "mi" wystepuje (przynajmniej w strukturze powierzchniowej) w roli dopelnienia dalszego, jesli sie nie myle, nie zas podmiotu - zasada ktora wyklucza jego zastosowanie akurat w tym miejscu jest natomiast nieco innego rodzaju...po drugie, jesli wlasciwie zinterpretowalem sytuacje, dyskusja tu toczona za swoj przedmiot wziela tworczosc niejakiego coelho nie zas kompetencje jezykowa uczestnikow i moze przy tym pozostanmy, zamiast sie wzajemnie atakowac... Odpowiedz Link Zgłoś
Gość: marek Re: Coelho = pseudofilozof dla nastolatek? IP: *.internetdsl.tpnet.pl 06.10.04, 18:21 Ty stary zgredzie jestes idealem ktory nie popelnia bledow itp. Pedancie, wspolczuje kobiecie ktora z toba bedzie. Pierdolo Jasiu heheeeh. Odpowiedz Link Zgłoś
Gość: marek Re: Coelho = pseudofilozof dla nastolatek? IP: *.internetdsl.tpnet.pl 06.10.04, 18:23 Gość portalu: stary zgred napisał(a): > Bardzo fajnie, że CI się podoba. To jest autor (bo wszak nie pisarz) dla takich > > jak ty - wrażliwych, delikatnych intelektualistów. > > A nie uczyli cie w szkółce, że skrócona forma zaimka MNIE - czyli MI - nie może > > wystąpić w roli podmiotu? > > UUps! Chyba za trudne jest to, co powyżej. Coelho jest łatwiejszy do > zrozumienia, prawda? Stary zgredziarzu, wiesz ciekawy jestem ile razy czytales ten tekst zeby tylko nie pomylic sie i nie popelnic zadnego bledu, hehehhh. Zegnam ozieble. Odpowiedz Link Zgłoś
Gość: reo Re: Coelho = pseudofilozof dla nastolatek? IP: *.tkdami.net / *.tkdami.net 06.10.04, 18:38 Luzie, czy Wy macie w życiu tak mało emocji, że musicie się nawzajem obrażać? Nie po to jest to forum. A jak macie w sobie za dużo energii, to się wyżyć, ale gdzie indziej. Prymitywizm książek prymitywizmek książek, a ten prymitywizm to prymitywizm ludzi. Odpowiedz Link Zgłoś
Gość: cvn Re: Coelho = pseudofilozof dla nastolatek? IP: *.awnet.one.pl / *.acn.waw.pl 15.10.04, 19:04 > Coehlo - po przeczytaniu "Alchemika" - długim drągiem nie tknę Ja tez... > Spotkałem sie z opinią, że literatura Paulo Coelho to "psudofilozofia dla nastolatek". Co wy o tym sądzicie? Nie powinnam wlasciwie oceniac go po jednej ksiazce, ale... zgadzam sie z ta opinia... Odpowiedz Link Zgłoś