Dodaj do ulubionych

1945 Grzebałkowskiej

02.06.16, 05:29
Skończyłam czytać parę dni temu. Zrobiła na mnie bardzo duże wrażenie - tak duże, że wciąż nie potrafię ogarnąć emocji i podsumować lektury. Wrzuciłam ją w wyszukiwarkę forumową, żeby zobaczyć, czy ktoś już coś o niej pisał, ale wiele nie znalazłam. Wiem jednak, że są osoby, które "1945" już czytały :-) Ciekawa jestem Waszych wrażeń!
Obserwuj wątek
    • chiara76 Re: 1945 Grzebałkowskiej 02.06.16, 06:41
      To dla mnie jedna z najlepszych książek , które w ogóle czytałam, a na pewno jedna z może dwóch książek zeszłego roku (w moim prywatnym rankingu). Chociaż temat taki jaki wiadomo, nie mogłam się od niej oderwać. Świetny przykład solidnie wykonanej reporterskiej roboty. Naprawdę, według mnie, taka "obowiązkowa" do przeczytania.
      • eeela Re: 1945 Grzebałkowskiej 02.06.16, 17:25
        Dzięki, Chiaro, za odzew :-) Właśnie Ciebie wypatrzyłam, że czytałaś ;-) Dla mnie materia książki jest tak ciężka, że trudno mi o niej pisać, a jednak uważam, że powinno się o niej rozmawiać i polecać ją. Zgadzam się, że praca reporterska Grzebałkowskiej jest na wysokim poziomie, takoż pióro, chociaż za każdym razem jak natrafiałam na frazę "z sobą", to się o nią potykałam. Czy to jakiś regionalizm? A może tak się pisze, tylko ja nieświadomie trzymam się regionalnej wersji ("ze sobą")? To jest oczywiście drobiazg, mało ważny w kontekście tej bardzo ważnej książki, a jednak mnie frapuje.
        • chiara76 Re: 1945 Grzebałkowskiej 02.06.16, 18:57
          kompletnie nie zwróciłam uwagi na "z sobą" tak mnie zafascynowała całość. Niesamowita, poruszająca, powinna być lekturą obowiązkową , bo do wojny zawsze wielu tak pilno, tylko potem nie ma komu dłuuuugo posprzątać.
          • eeela Re: 1945 Grzebałkowskiej 02.06.16, 19:04
            Ja mam niestety taką ułomność, że ciągle zwracam uwagę na formy językowe. Przyznaję, że jest to czasami uciążliwe, ale takie we mnie życie i praca wyrobiły nawyki :-)

            A co do meritum, masz absolutnie rację. Powinno się tę książkę w liceach czytać. Ale nie sądzę, żeby to mogło być w najbliższym czasie przeprowadzone...
    • nioma Re: 1945 Grzebałkowskiej 02.06.16, 12:35
      Ja się przymierzam.
      Przeczytałam "Portret podwójny" tej Autorki.
      Właściwie czytałam na raty, tyle było emocji i wrażeń. Celowo robiłam przerwy, na przemyślenia i delektowanie się. Książka niezwykła, mądra. A do tego tytaniczna praca, związana ze zbieraniem materiałów.
      Zachwyca każdym zdaniem.
      Jeśli 1945 jest podobnie napisane, to na pewno jest tak samo niezwykłe.
      • eeela Re: 1945 Grzebałkowskiej 02.06.16, 19:11
        A do tego tytanic
        > zna praca, związana ze zbieraniem materiałów.

        O "1945" też można to powiedzieć. To nie jest oczywiście książka naukowa, tylko reportaż (a raczej cykl reportaży), ale widać doskonale, że autorka włożyła bardzo dużo pracy w zbieranie materiałów.

        Czy ta książka jest mądra? Chyba tak. Mimo że narracja jest bardzo emocjonalna, to jednak w pewnym sensie zobiektywizowana, to znaczy skupia się na relacji emocji postaci, a rzadko kiedy samej autorki. Jest więc w tym sensie mądra, że pozwala wejrzeć w cudze światy, nie narzucając własnej narracji.
    • amused.to.death Re: 1945 Grzebałkowskiej 02.06.16, 17:48
      Mam na kindlu, ale tytuł mnie zniechęcał - teraz chyba jednak zajrzę - będzie następna w kolejce :)
      • eeela Re: 1945 Grzebałkowskiej 02.06.16, 19:19
        To zamelduj wrażenia, jak już przeczytasz :-)
    • pinkink3 Re: 1945 Grzebałkowskiej 02.06.16, 23:38
      Po tylu slowach i wpisach kipiacych od zachwytow moze nie byloby od rzeczy napisac dwa slowa o czym ksiazka traktuje.
      Bo zachecona jestem.
      Niemniej, sprowadzac w ciemno ksiazke z drugiego konca swiata i odpowiednio placic za przesylke moglo by sie okazac niezbyt fortunnym pomyslem.;)
      • eeela Re: 1945 Grzebałkowskiej 02.06.16, 23:44
        Opis z okładki:

        Najnowsza książka Magdaleny Grzebałkowskiej ? autorki bestsellerowej biografii ?Beksińscy. Portrtet podwójny? ? to reporterska opowieść o najbardziej dramatycznym roku XX stulecia. Autorka wkracza na ziemie przez chwilę niczyje, albo właśnie zagarnięte przez nową władzę, by przyjrzeć się z bliska losom ostatnich żyjących świadków tamtego czasu. Ludzi, którzy gonieni strachem próbowali się przedrzeć przez skuty lodem Zalew Wiślany (było ich pół miliona), przesiedleńców, którzy w swoich nowych domach zastawali jeszcze ich poprzednich właścicieli, wychowanków otwockiego domu dziecka dla ocalonych z Holocaustu, szabrowników, dla których wyzwolone tereny stały się gigantycznym sklepem Ikei, ludziom, którzy o włos wyprzedzili własną śmierć. Oddaje głos ofiarom, chociaż i katom poświęca sporo miejsca ? zwłaszcza kiedy może dzięki temu pokazać powojenne pomieszanie ról i losów.
        • pinkink3 Re: 1945 Grzebałkowskiej 03.06.16, 02:02
          Dziekuje.
          Teraz będę myślec, jakby ją tu ściągnąć. Ale to już moje zmartwienie.
          • 21mada Re: 1945 Grzebałkowskiej 08.06.16, 18:56
            Najlatwiej na kindla.
            • pinkink3 Re: 1945 Grzebałkowskiej 08.06.16, 20:48
              Ja uzywam Nooka ale zobacze co sie da zrobic. Jeszcze polskich tekstow nie probowalam.
              Dzieki, Mada.
      • chiara76 Re: 1945 Grzebałkowskiej 03.06.16, 06:42
        powtarzać mi się nie chce, linkuję więc swój własny zachwyt, który wyraziłam na blogu :

        chiara76.blox.pl/2015/05/1945-Wojna-i-pokoj-Magdalena-Grzebalkowska.html
        • pinkink3 Re: 1945 Grzebałkowskiej 08.06.16, 02:57
          Dzieki za podzielenie sie wrazeniami, Chiara.
          Teraz juz jestem pewna, ze to byloby cos dla mnie.
          • chiara76 Re: 1945 Grzebałkowskiej 08.06.16, 06:51
            Proszę bardzo. Jak pisałam kilkakrotnie , według mnie to lektura po prostu obowiązkowa. Naprawdę polecam.
    • afro.ninja Re: 1945 Grzebałkowskiej 10.06.16, 13:21
      Ksiązka dobra, przyblizajaca to co sie dzialo w 1945. W pamieci zostanie mi reportaz o tym niemieckim chlopcu i obozie dla Niemcow. Np. reportaz o pierwszym prezydencie Wrocławia, dosc nudny, ale dobrnelam do konca.
      • eeela Re: 1945 Grzebałkowskiej 10.06.16, 16:49
        Mnie wciągnęły wszystkie rozdziały :-) Ten o pierwszym prezydencie Wrocławia też. To przecież niesamowita historia! Pionierzy wchodzą do płonącego jeszcze miasta. Nie mają biur ani mieszkań, muszą sobie jakieś znaleźć. Nie ma prądu, wody, paliwa. Nie ma funkcjonujących pieniędzy. Wśród ludzi panoszy się zdziczenie. Weź i to ogarnij!

        Grzebałkowska ma w moim odczuciu ten dar, że bardzo współodczuwa ze swoimi bohaterami, więc łatwo przychodziło mi wskoczyć w ich skórę. Skóra pierwszego prezydenta Wrocławia bynajmniej nie była nudna :-)

Nie masz jeszcze konta? Zarejestruj się


Nakarm Pajacyka