Gość: Karolcia IP: *.warszawa.cvx.ppp.tpnet.pl 23.10.04, 16:42 Zastanawia mnie fakt, ze praktycznie w ogole sie tutaj nie pisze o tworczosci Bruno Schulza...Dlaczego?Czyzby nikt juz (poza mna) nie czytal takiej literatury? Nooo, piszcie!!! Odpowiedz Link Zgłoś Obserwuj wątek Podgląd Opublikuj
a.adas Re: Bruno Schulz 23.10.04, 17:41 Może działa klątwa lektury szkolnej??? Jak w kilku innych przypadkach (Gombrowicz, Lem, może nawet Saint - Exupery). Człowieka, który wpisał "Sklepy" na listę lektur, powinno się wygnać na Antarktydę, nago i z malutkim pudełkiem zapałek. Oczywiście z Schulzem warto się zapoznać już w wieku lat nastu, ale czy koniecznie z całością??? Schulz po prostu nie jest łatwym pisarzem, nawet nie tyle do odczytania, a do zwykłego przeczytania. Trzeba wracać i wracać, czytać pojedyncze akapity, ba - zdania słowa, wielokrotnie... Bardzo polecam Danilo Kisa, a przynajmniej "Ogród, popiół" Serba książkę, którą mógłby napisać Bruno S., gdyby jakimś cudem przeżył wojnę Odpowiedz Link Zgłoś
Gość: Karolcia Re: Bruno Schulz IP: *.warszawa.cvx.ppp.tpnet.pl 23.10.04, 17:57 Mi nie czytalo sie Schulza latwo w tramwajach, na przystankach i przed lekcja(w liceum), ale jak pozniej do Niego wrocilam wystarczylo troche skupienia, a wlasciwie bardziej-checi, a Schulz sam sie czytal. A moze moje wyczucie estetyki jest bliskie Jego?Moze dlatego taka przyjemnosc sprawia mi czytanie zarowno "Sklepow cynamonowych" jak i "Sanatorium pod klepsydra"? No, moze z wyjatkiem "Wiosny"(z "Sanatorium" - jakos wciaz idzie mi ciezko). Mi osobiscie wielka frajde sprawia takie powolne czytanie, smakowanie slow i wracanie do poszczegolnych akapitow. :) Odpowiedz Link Zgłoś
a.adas Re: Bruno Schulz 23.10.04, 19:43 Kiedyś (dawno, dawno temu...) próbowałem czytać "Sklepy". Poległem po trzech, czterech opowiadaniach (choć to na pewno nie najlepsze słowo w odniesieniu do Schulza). Wróciłem całkiem niedawno, i nie przysiągłbym, że wszystko zrozumiałem. Schulz jest odłozony do ponownego przeczytania. "Wiosna" - szalony romans łotrzykowski... no tak... to pewnie najbardziej "odjechana" rzecz w dorobku Schulza, tutaj to każde słowo trzeba czytać dwadzieścia razy, a i tak: "X, mógłbyś wyjaśnić o co chciał wyrazić autor tym utworem?". Ja najbardziej lubię tytułowe opowiadanie z "Sanatorium Pod Klepsydrą". Ostatnio w jakimś antykwariacie widziałem opracowanie, bodaj Sandauera, "Sklepów", znacznie grubsze od tomu Schulza. Ot, krytyka... Odpowiedz Link Zgłoś
Gość: jaija Re: Bruno Schulz IP: *.elblag.dialog.net.pl 24.10.04, 00:32 tak, masz rację - to jest TO, KSIĘGA po prostu...wszystko inne to skażone apokryfy...:) Odpowiedz Link Zgłoś
Gość: jaija Re: Bruno Schulz IP: *.elblag.dialog.net.pl 24.10.04, 00:33 ...to, co napisałam, miało być do Karolci:D, poniżej Odpowiedz Link Zgłoś
Gość: Karolcia Re: Bruno Schulz IP: *.warszawa.cvx.ppp.tpnet.pl 23.10.04, 23:33 Sandauera?A moze jednak Ficowskiego, albo ewentualnie Jarzebskiego widziales?Bo Sandauer to napisal slynna przedmowe do dziel Schulza pt. "Rzeczywistosc zdegradowana". Ale mniejsza o to. Jest cala masa roznych opracowan prozy Schulza-sama mam kilka:) Jest w ksiegarniach b.b.fajny(!)"Slownik schulzowski" - jak ktos interesuje sie Schulzem to powinien go sobie sprawic i czytac sukcesywnie, po kawalku-wtedy jest fajnie. A tak swoja droga to ja tez b.lubie "Sanatorium" - to tytulowe opowiadanie, a poza tym "Ksiege", "Genialna epoke","Emeryta" no i cale "Sklepy" i czasami nawet czytam je sobie do poduszki. Schulz jest wg. mnie szalenie inspirujacy i co najwazniejsze, po poznaniu Jego tworczosci, poczulam takie dziwne uklucie: to jest TO, juz nigdzie indziej TEGO nie znajde, a mimo wciaz szukam, ale juz czego innego. I za to jestem Mu wdzieczna. PS. mam nadzieje, ze zbytnio nie pokrecilam z tym "szukaniem" :) Odpowiedz Link Zgłoś
a.adas Re: Bruno Schulz 24.10.04, 12:20 Po przejrzeniu kilku stron internetowych skłaniam się ku twierdzeniu, że mogło tak być. Proza / Bruno Schulz ; [wstęp : Rzeczywistość zdegradowana. Rzecz o Brunonie Schulzu] Wydawnictwo Literackie, [1973] Tylko, żeby nie zauważyć tekstu samego Schulza... te starcze prezypadłości, ech Odpowiedz Link Zgłoś
Gość: jaija Re: Bruno Schulz IP: *.elblag.dialog.net.pl 24.10.04, 00:30 B. Schulz jest chyba najlepszym towarem eksportowym Polski:D Świetny w każdym calu. Zwłaszcza, kiedy zaczyna się go czytać mając jeszcze świeżą, nastoletnią głowę. Ja lubię słuchać do czytania Schulza płytę zespołu Black tape for a blue girl "Remnants of a deeper purity", świetnie wprowadza w klimat, człowiek się po prostu "rozpływa". No i któż mógłby przetłumaczyć "Proces" Kafki, jeśli nie Schulz?! Schulzowskie metafory, wyczucie zmysłowości języka, jest po prostu powalające. Ciekawe, na ile języków został przetłumaczony. Powinien być znany na całym świecie. Gdyby pisał teraz, nie wywinąłby się od Nobla:D A wtedy..cóż... Odpowiedz Link Zgłoś
Gość: Karolcia Re: Bruno Schulz IP: *.warszawa.cvx.ppp.tpnet.pl 24.10.04, 11:22 > B. Schulz jest chyba najlepszym towarem eksportowym Polski:D Świetny w każdym > calu Tak, dokladnie tak! Chyba moge bez zastrzezen i oporow powiedziec, ze tworczosc Schulza jest dla mnie "naj" - pod kazdym wzgledem. A znacie Jego prace plastyczne, np. te z "Ksiegi balwochwalczej"? - To one przyciagnely mnie do Niego(juz pod koniec liceum), po tej jakze plytkiej znajomosci Jego tworczosci literackiej. Mam jeszcze jedna ciekawostke:jest niemiecki komiks inspirowany "Sklepami cynamonowymi" Dietera Judta "Heimsuchung und andere Erzahlungen von Bruno Schulz"- baaaardzo dobry!-Znacie?(Mi przywiozla kochana siostra z Berlina, ale bylo go Jej bardzo ciezko zdobyc) Odpowiedz Link Zgłoś
recherche Re: Bruno Schulz 24.10.04, 23:56 > > B. Schulz jest chyba najlepszym towarem eksportowym Polski:D ...a raczej byłby, gdyby dało się go przetłumaczyć porządnie i tak jak trzeba... a to chyba niemożliwe. Chyba. :) Pozdrawiam :) Odpowiedz Link Zgłoś
Gość: Marek Przekład "Procesu" IP: *.internetdsl.tpnet.pl 28.10.04, 15:46 Cytat: "No i któż mógłby przetłumaczyć "Proces" Kafki, jeśli nie Schulz?!" Zalecałbym w tym względzie ostrożność. Najprawdopodobniej bowiem to nie Schulz (przy całym szacunku jakim go darzę) jest autorem tego przekładu, lecz kobieta z którą był wówczas związany, (z tego co pamiętam nazywała się Józefina Szelińska). Przekład ukazał się jednak pod nazwiskiem Schulza, który go przejrzał i naniósł swoje poprawki. Być może stało się tak dlatego, że Schulz miał już wówczas (w 1936 r.) ustaloną renomę w literackiej Polsce, przez co książka w ogóle się ukazała. Kobiety... Bywają niezrównane! Przekład "Procesu" jest według mnie wybitny! Odpowiedz Link Zgłoś
Gość: kwiecienka Re: Bruno Schulz IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 11.12.04, 23:46 na stronie www.brunoschulz.org jest lista przekładów z całą biliografią, chyba 35 języków, fajnie - niewielu polskich pisarzy może się tym "pochwalić" (Lem, Kapuściński) ale przekłady to jedno, a (powszechna) znajomość choćby nazwiska to drugie.. Odpowiedz Link Zgłoś
bobofruit99 Re: Bruno Schulz 11.12.04, 23:56 Powszechnie to na świecie Schillera nawet nie znają. Za to rozmawiałem raz ze studentem romanistyki z Meksyku. Znał Wata, Schulza, Gombrowicza i Mickiewicza. Okazało się się, że oni tam Pana Tadeusza czytają jako przykład nowożytnego eposu. Odpowiedz Link Zgłoś
Gość: ELA Re: Bruno Schulz IP: *.aine.pl 24.10.04, 11:06 A ja Schulza nie cierpię. Dla mnie to jakiś bełkot. Literatura pozbawiona sensu. Odpowiedz Link Zgłoś
Gość: Karolcia Re: Bruno Schulz IP: *.warszawa.cvx.ppp.tpnet.pl 24.10.04, 11:23 > B. Schulz jest chyba najlepszym towarem eksportowym Polski:D Świetny w każdym > calu Tak, dokladnie tak! Chyba moge bez zastrzezen i oporow powiedziec, ze tworczosc Schulza jest dla mnie "naj" - pod kazdym wzgledem. A znacie Jego prace plastyczne, np. te z "Ksiegi balwochwalczej"? - To one przyciagnely mnie do Niego(juz pod koniec liceum), po tej jakze plytkiej znajomosci Jego tworczosci literackiej. Mam jeszcze jedna ciekawostke:jest niemiecki komiks inspirowany "Sklepami cynamonowymi" Dietera Judta "Heimsuchung und andere Erzahlungen von Bruno Schulz"- baaaardzo dobry!-Znacie?(Mi przywiozla kochana siostra z Berlina, ale bylo go Jej bardzo ciezko zdobyc) Odpowiedz Link Zgłoś
bobofruit99 Re: Bruno Schulz 24.10.04, 13:11 Bez sensu? Możesz wyjaśnić, jaką koncepcję semiologiczną przyjęłaś? Chodzi o brak znaczenia czy oznaczania? Jaki jest sens zdania "literatura pozbawiona sensu"? Odpowiedz Link Zgłoś
scribs Re: Bruno Schulz 24.10.04, 23:40 To chyba jest zatrudne dla ELI. A tak między innymi, w Drohobyczu naprawdę jest ulica, która mogła, a wlaściwie posłużyła za pierwowzór tej z "Ulicy krokodyli", jest to ulica Stryjska Znajduje się ona w pobliżu rynku Drohobyckiego, zaczyna się od, bodajże, poł.-wsch. rogu rynku i biegnie w dół. Tak więc stojąc na samym początku ulicy, widać całą jej długość. Dokładnie tak jak opisywał to Schulz. Zresztą pamiętam(byłem parę razy w Drohobyczu) właśnie tą "specyfikę architektoniczną" niektórych kamienic z tej ulicy, które zachowały się do dziś. Te "monstrualne sztukaterie" i "karykaturalne fasady". No, zaimprowizowanego dworca "na zakręcie" już nie ma, i po ulicy nie przechadzają się prostytutki w koronkowych sukniach, czy to żony fryzjerów, czy to w sklepach smukłych subiektek. Dla mnie, to jest coś niesamowitego. Miejsce z fikcyjnego świata stworzonego przez Schulza, ma swoj odpowiednik w rzeczywistym. Ale to nie jest jedyny przypadek w literaturze. Tyle, że dla mnie jest jaknajbardziej namacalny. Tak na marginesie: Przypominają mi się od razu "Siedem przechadzek do lasu fikcji" U. Eco, też warto poczytać. Odpowiedz Link Zgłoś
bobofruit99 Re: Bruno Schulz 25.10.04, 11:33 Wiosną byłem w Drohobyczu. Pierwsze, co zrobiłem po przyjeździe, to poleciałem właś Odpowiedz Link Zgłoś
bobofruit99 Re: Bruno Schulz 25.10.04, 12:07 Wiosną byłem w Drohobyczu. Pierwsze, co zrobiłem po przyjeździe, to poleciałem właśnie na Stryjską. Osoby nieuprzedzone lekturą "Ulicy Krokodyli" pewnie niewiele by w niej dostrzegły poza karykaturalnością sypiących się fasad i komicznie wielką siedzibą milicji, na mnie zrobiła duże wrażenie. Ale największe wrażenie zrobił na mnie spacer w okolicy willii Landaua. Po tym, jak bardzo dokładnie pokazano mi skąd strzelał Landau, gdzie stali Żydzi, do których strzelał, i po pieczołowitych oględzinach domu, udało nam się zapuścić niespiesznie w jakąś przedziwną uliczkę; kwiecień był, ale tam na południu już bardzo bujno-zielony i kwiecisty, idziemy asfaltową ulicą, wokół chylące się ku upadkowi domeczki pamiętające Schulza i zapuszczone, na wpół dzikie ogrody. Nagle na środku ulicy dziura w nawierzchni i spod niej wyrastające jakieś chwasty, zielicha, krzew jakiś nawet... i wiele takich kwiatków w Drohobyczu. Więc ta proza, być może "degraduje rzeczywistość", być może degraduje tradycyjną relację między literaturą, językiem a światem, a jednak pozostaje śmiertelnie adekwatna, o czym przekonałem się fenomenalnie. Smutne są dwie rzeczy. Jedna, to polityka udostępniania resztek fresków Schulza. Nie można ich oglądać, chyba że da się w łapę dyrektorowi muzeum (3 dolary od osoby) Odpowiedz Link Zgłoś
Gość: Scribs Re: Bruno Schulz IP: *.internetdsl.tpnet.pl 25.10.04, 14:47 Mam pytanie odnośnie fresków: w którym muzeum się znajduje? Ja wiem, że w Drohobyczu jest muzeum tzw. "Muzej krajeznawczyj" na ulicy I.Franki, możliwe, że jedyne - chodzi o to muzeum? I jescze chciałem się zapytać, jak to wygląda z tym udostępnianiem? Od razu można sobie pójść, od tak, do gabinetu dyrektora i wręczyć mu te 3 dolary, czy jednak to jest bardziej skomplikowane? Na to drugie pytanie jeśli nie chcesz nie musisz odpowiadać, chodzi mi o to skomplikowanie. Niestety, to jest przykład tego, że na Ukrainie jest wiele rzeczy których nie powinno być. Ale gdybym jednak znalazł się w Drohobyczu, naturalnie chciałbym obejrzeć freski. Odpowiedz Link Zgłoś
bobofruit99 Re: Bruno Schulz 25.10.04, 17:22 Nie popiszę się pamięcią i znajomością nazw ulic. Byłem w dwóch muzeach. Jedno, mieści się w obskurnym parterowym domu, szliśmy tam ulicą, przy której znajduje się Uniwersytet Pedagogiczny, potem w lewo. I tam dowiedzieliśmy się o możliwości zobaczenia fresków. To drugie, właściwe, ma siedzibę w kilku budynkach Odpowiedz Link Zgłoś
Gość: Karolcia Re: Bruno Schulz IP: *.acn.waw.pl 25.10.04, 18:06 A ja i tak strrrasznie wam zazdroszze tych podrozy "sladami prozy Schulza". Sama marze o tym od lat, ale jakos sie nie zlozylo:( mam takie formalne pytanie:jak tam dojechaliscie i ile to Was kosztowalo?tak w przyblizeniu, nie chodzi mi o konkretne kwoty, ale tak "mniej wiecej", ile? Odpowiedz Link Zgłoś
Gość: Scribs Re: Bruno Schulz IP: *.internetdsl.tpnet.pl 25.10.04, 23:20 Do Przemyśla, a z Przemyśla za 2 zł busem na piesze przejście graniczne, w Medyce, . Pożniej z Szehyni, które znajdują się już po ukrainskiej stronie, za jakieś 6-7 hryweń (mniej więcej 4-6 zł), można dojechać busem do Drohobycza(ok. 80 km od granicy polsko ukrainskiej). No ale je nie wiem jak jest z hotelami w Drohobyczu, ile kosztują? Te informacje musiałabyś sama znależć. Poszukaj. Powodzenia Odpowiedz Link Zgłoś
Gość: Karolcia Re: Bruno Schulz IP: *.acn.waw.pl 26.10.04, 00:27 Wielkie dzieki!!! Cos pomysle/wymysle/pokombinuje! POzdrawiam:)))) Odpowiedz Link Zgłoś
Gość: Brunoforever Re: Bruno Schulz IP: *.chello.pl 26.10.04, 01:21 Schulz to najlepszy pisarz polski jest , on i Gombrowicz, najlepszy w sensie nowatorski, wyjątkowy, odkrywczy. Bo jeśli nie oni to kto???? Szymborska ratuje honor wspólczesnych, jest uniwersalna i też wielka.. Miłosz dla mnie już nie... Schulz - tu jest rzeczywiście problem z przekładem , niuanse językowe; ale błagam cytajcie go bo to wielka literatura do kontemplacji, metafizyczna, zapalcie coś, wypijcie i czytajcie jeśli inaczej nie potrafici wniknac w tę metafizykę Odpowiedz Link Zgłoś
Gość: j Re: Bruno Schulz IP: *.zaczek.ds.pw.edu.pl 28.10.04, 19:41 > A ja Schulza nie cierpię. Dla mnie to jakiś bełkot. Literatura pozbawiona sensu A ja Schulza lubie. Literatura pozbawiona sensu. A kto powiedzial, ze musi byc sens? W tym bezsensie jest sens. Odpowiedz Link Zgłoś
nightchild Re: Bruno Schulz 26.10.04, 05:38 DZIĘKUJEMY "PRZYJACIOŁOM" Z JAD (TAK POWINNA WYGLĄDAĆ PISOWNIA !!!) VASHEM ZA BEZWSTYDNĄ KRADZIEŻ FRESKÓW Z DROHOBYCZA !!!! Odpowiedz Link Zgłoś
Gość: jaija Re: Bruno Schulz IP: *.elblag.dialog.net.pl 27.10.04, 00:20 Tak, ta kradzież była wyjątkowo bezwstydna. Coś nieprawdopodobnego. I nikt nic na to, skandal. Mam nadzieję, że im ktoś to gwizdnie. Odpowiedz Link Zgłoś
Gość: vardebedian Re: Bruno Schulz IP: *.internetdsl.tpnet.pl 12.12.04, 20:24 Kiedy trzy lata temu, pewnego sierpniowego dnia, dostałem w moje spocone ręce: "Traktat über die Mannequins oder das zweite Buch Genesis" poczęła mnie boleć głowa. Jednakże po jakimś czasie, język schulzowski wydał się być tak ultrakoloidalny, że sam chciałem zostać Demiurgiem. Choć role manekinów miały być krótkie, lapidarne, bez dalszych planów, i bez dłuższego oddechu. To i tak role te - pocwiartowały moj umysł na długie lata. Do literatury Schulza powracam zawsze chocby ze wzgledu na jego barwny, fantazmatyczny, heretyczny i, arabeskowy język. Odpowiedz Link Zgłoś
Gość: Maurits Komiks IP: *.ids.bielsko.pl 16.03.05, 16:12 Mam pytanie do Karolcia. Słyszałem juz conieco na temat komiksu Dietera Judta "Heimsuchung und andere Erzahlungen von Bruno Schulz". Czy masz pojęcie gdzie ów komiks może być dostępny (jestem ograniczony, chwilowo do południowych rubieży naszego kraju i internetu, więc Berlin niestety odpada)? Może wiesz kto mógłby takie cudo sprzedać (choć przypuszczam, że nikt przy zdrowych zmysłach nie pokusi się na coś takiego)? Jeśli ktokolwiek wie cokolwiek na ten temat i skłonny byłby podzielić się tą wiedzą, będę niezmiernie wdzięczny. Odpowiedz Link Zgłoś
makusia_p Fascynacja Schulzem 16.03.05, 22:12 Jestem żywym, "zdobiącym świat" ;-) przykładem docenienia osoby Schulza! Przyznam,że do prac palstycznych, grafik mam inny stosunek, żywię inne emocje, ale proza, proza była dla mnie odkryciem niezwykłym. Barokowość języka zbliżona do stylu iberystów, opiewana kresowość zagubionego w czasie mikroświatu sennego miasteczka, baśniowość tak zbliżona do tej Leśmianowej. Po nim nikt już tak nie pisał... A tak niewiele dzieliło go od wolności, przynajmniej tej fizycznej... Nawet gdyby opuścił granice getta drohobyckiego nie mógłby, co manifestował w swoim życiu, mieszkać poza Drohobyczem, z którym łączyla go niewidoczna ale niezwykle silna "pępowina". Za nim palsując się Witkace, Gombra przynajmniej w mojej hierarchii... Odpowiedz Link Zgłoś
makusia_p Re: Fascynacja Schulzem - podobieństwo? 16.03.05, 22:15 Dwie książki kojarzą mi się ze światem literackim Schulza... Amosa Oza "Dotknij wiatru, dotknij wody" Muza 1998, Krystiana Lupy "Labirynt" WAB 2001 Czytaliście? Macie podobne odczucia? Odpowiedz Link Zgłoś