Dodaj do ulubionych

Wiersze do oceny (kilka na początek)

IP: *.internetdsl.tpnet.pl 07.12.04, 16:47
Dobrze jest zapomnieć:
o chwili złej i poranku dennym
Dobrze jest pamiętać:
o kwiatku dla mamy i marzeniu sennym
Miło jest mieć przyjaciół i anioła stróża
Źle mówić głośno i wszystkich zanudzać

Można być przekornym i wszystko
do góry nogami ustawić
Tak chociaż na chwilę
w istotę ludzką się zabawić
A nie być schematem...
utartą cząstką tak zwanego
społeczeństwa wysoko
ucywilizowanego


*** Na pamiątkę wydarzeń z 11 września

Wczoraj jeszcze istniały
Ale już ich nie ma
Zniknęły zaraz po spektaklu,
który trwał tak krótko
A jednak pozostawił swe piętno:
Na arenie światowego teatru
***


Cisza?!

Cisza?
Znowu mnie ogarnęła?
Nienawidzę jej
czuję się wtedy
całkowicie rozszyfrowana
Odejdziesz?
- Jeszcze tak naprawdę
nie nadeszłam - odpowiedziała.
Obserwuj wątek
    • Gość: lalka Oceniajcie, oceniajcie IP: *.internetdsl.tpnet.pl 13.12.04, 21:04
      Ten którego znasz
      Nigdy nie opowie ci
      Jaka była najpiękniejsza baśń

      On wie że już nigdy
      Nie ocalisz się
      ze snu w którym na zawsze
      zamknął cię

      Ten którego znasz to jedynie...
      Pozostanie do końca w Tobie
      na zawsze w Nas.

      I nawet oglądając się za siebie
      Nie dostrzeżesz ile dałaś mu.
      Pozostał tylko ratunek Nas
      Tych którym pozostała
      jeszcze; chwila...


      ...nie już dopadł nas ten
      przeklęty? czas!


      Co dzieje się wokół mnie
      Na pewno nie dzieje się we mnie
      Każda łza która wypłynęła
      z mojego oka
      Mówi o mojej nieświadomości
      wobec życia, które
      podobno jest piękne...


      TO już koniec.
      który równie dobrze
      jest początkiem:
      kochałam, płakałam
      i przegrałam
      Kiedyś znowu to zrobię
      ale tym razem
      wygram własną walkę -
      z samą sobą
      (14/10/01)
      • Gość: lalka Re: Oceniajcie, oceniajcie IP: *.internetdsl.tpnet.pl 13.12.04, 21:28
        errata

        Jest: "Co dzieje się wokół mnie itd."

        Powinno być:

        Co się dzieje wokół mnie
        Na pewno nie dzieje się we mnie
        Każda łza która wypłynęła
        z mojego oka
        Mówi o mojej nieświadomości
        wobec życia, które
        podobno jest piękne...

        adres do korespondencji: lalka@poczta.onet.pl
    • bz.yk Re: Wiersze do oceny (kilka na początek) 14.12.04, 10:23
      "Cisza?!" - mnie się podoba najbardziej ;)
      pozdrawiam
    • Gość: avalon Re: Wiersze do oceny (kilka na początek) IP: *.internetdsl.tpnet.pl 15.12.04, 11:02
      ja tez jestem za "Ciszą"...być może to efekt mojego zauroczenia haiku;-)
      • Gość: lalka No to jedziemy dalej z tym koksem (oceniajcie) IP: *.internetdsl.tpnet.pl 15.12.04, 16:45
        Noc

        Teraz myślę tylko o tym:
        gdzie byłabym gdyby noc
        nie istniała?
        Nie dlatego, że noc
        jest zła
        Przeciwnie jej piękno nieopisane
        zagradza mi drogę do jej zrozumienia.
        Noc towarzyszy moim snom
        piękniejszym od rzeczywistości
        tak teraz bolesnej i prawdziwej
        Ale po nocy zawsze przychodzi
        dzień, raz nie nadejdzie
        zasnę na zawsze i wtedy
        zrozumiem po co był.


        ***

        Nadchodzi,
        Już słychać stukot jego obcasów
        Przygotowania trwają
        Zaczęły się już dawno, bardzo dawno
        Boję się
        Od kiedy wiem że istnieje
        Jest blisko
        Bliżej - obcasami rysuje drewnianą posadzkę
        ..........
        Nadszedł
        Najpierw szept, później cisza
        Teraz otchłań bezdźwięczna


        Ten

        Okno było otwarte
        za nim stał dom
        w domu mieszkał on.
        Ten co miał życie rozdarte?

        Drzwi zostały na zawsze zamknięte?
        Światło chociaż zapalone
        Nigdy nie świeciło w jego stronę
        Bo serce było z niego wyjęte!


        istnieje taki świat
        ten co otacza nas
        wszystko w nim już jest
        odkryte lub jeszcze nie
        idziemy
        mówimy
        krzyczymy ale czy ktoś usłyszy ten dźwięk?
        przerażeni każdą zmianą
        i tak dawno już zaplanowaną
        przez kogoś?
        pytam: dlaczego musimy w tym pieprzonym teatrze grać?
        najlepszą aktorką tego świata
        mogę być ja
        bo umiem już niebanalnie grać
        na scenie ogromnej tak
        jak mojej duszy ból.
        nie mogę być już kim chcę...
        muszę pozostać tu.
        • Gość: lalka Jeszcze raz wiersz "Noc" (znajdźcie różnicę!) IP: *.internetdsl.tpnet.pl 15.12.04, 17:07
          Noc

          Teraz myślę tylko o tym:
          gdzie byłabym gdyby noc
          nie istniała?
          Nie dlatego, że noc
          jest zła
          Przeciwnie jej piękno nieopisane
          zagradza mi drogę do jej zrozumienia.
          Noc towarzyszy moim snom
          piękniejszym od rzeczywistości
          tak teraz bolesnej i prawdziwej.
          Ale po nocy zawsze przychodzi
          dzień, raz nie nadejdzie
          zasnę na zawsze i wtedy
          zrozumiem po co był.
          • Gość: sutkazy Re: Jeszcze raz wiersz "Noc" (znajdźcie różnicę!) IP: 212.87.225.* 15.12.04, 18:12
            liryzm za prosty jak dla mnie nie ma tu przestrzeni fantazjującej są suche i
            właściwie starte stwierdzenia -jak aksjomaty poetyckie od lat wielu namolnie
            wtrącane -wciskane do wierszy
    • elfryda Re: Wiersze do oceny (kilka na początek) 15.12.04, 19:34
      Takich wierszy jest mnóstwo. Spróbuj może poeksperymentować z rymem (nie takim
      nachalnym jak w pierwszym wierszu - poczytaj sobie Czechowicza, a będziesz
      wiedziała o co chodzi), z rytmem, melodią... Daj więcej obrazu, ale
      nie "gołego": spróbuj go zespolić ze swoim nastrojem... Zastanów się co można
      odrzucić - poezja jest jak rzeźbienie w kamieniu: odcinasz kawałek po kawałku
      aż pozostanie piękny kształt. Zresztą, on nie musi być piękny, ważne żeby
      poruszał.
      • letigire Re:...;) :) 16.12.04, 20:10
        dom

        jest chłodny od środka i pełen przeciągów
        korzenie kołyszą się w przejściu
        po udeptanych podłogach wędrują liście
        jest tu cały system tuneli i nor
        a w każdej ktoś mieszka i boi się oddychać

        *
        cóż jeszcze ode mnie chcesz przecież biegnę
        parasol rozpięty nad lunatykiem
        kurs na przełaj
        haracz na spękane 'nie wiem już czy warto'
        skrzypię

        szukaj mnie przy śliskich palach mostów
        albo tam gdzie mogę się urodzić lepiej

        lub daj się zgubić do końca
        wymrzeć bez reszty
        od ujazdu do centrum kuleć
        kuleć przykładnie

        *
        :)
        ;)?
        do przemyśleń, Lalu...
        • Gość: lalka No to kontunuujemy (oceniajcie dalej) IP: *.internetdsl.tpnet.pl 17.12.04, 17:14
          Moje pytanie (1)

          Kim ty właściwie jesteś?
          Bez ciebie jest mi źle
          Ale przy Tobie czuję że tracę
          Coś w sobie.
          Kim jesteś dla mnie?
          Na pewno nie lekarstwem
          przecież przy Tobie czuję się słaba
          Ale nie trucizną
          bo jak Cię widzę chcę znowu żyć.
          Kiedy spotykają się nasze dłonie
          i nasze spojrzenia
          zastanawiam się: kim jesteś...?
          Kiedy spotkają się nasze usta
          będę już wiedziała...


          Każdy dzień
          przynosi nowe możliwości
          Tylko istoty żyjące
          potrafią je docenić
          Dlatego ludzi nie zawsze
          można do nich zaliczyć
          Bo każdy dzień
          przynosi nowe możliwości
          A oni wciąż jak uśpione diamenty
          O tym nie wiedzą!!!


          Czasami zapomnienie
          pomaga
          Gorzej jak nie umiesz
          zapominać
          Wtedy często cierpisz; chociaż dla ciebie
          to nic
          Uważasz: lepiej pamiętać
          i płakać
          Niż zupełnie pustym drzewem
          się stać
          Jutro będzie nowa rzecz
          do zapamiętania
          A komórki pamięci żyją tylko
          10 lat
          chociaż to i tak życia
          szmat.
          Płaczmy więc też ze
          szczęścia
          złości, z miłości i czyjejś
          szlachetności
          Nie zapominajmy o rzeczach
          tych
          Zupełnie kruchych jak
          sami my.


          Nie zapomniany

          Śnił mi się dzisiaj
          był słodki i twardy zarazem.
          Przyśnił mi się tuż nad ranem
          taki niby niepozorny,
          troszeczkę może był za okrągły.
          Ale swoim smakiem sprawił
          że na zawsze piętno swe pozostawił
          (albo chociaż przez godzinkę)
          aż ten... lizak malinowy
          zmienił się w gorzką zegarynkę,
          której zapach nie był konwaliowy,
          ale raczej plastikowy


          ***
          Powiedzieli: "bądź"
          Ale kim?
          Powiedzieli: "idź"
          Ale dokąd?
          Nauczyli mnie - czym jest świat
          Pełen barw i smutnych ram
          Maluję pejzaż w który będzie iść
          Ona - mała dziewczynka
          Z pomarańczą w ręku
          A kim ona jest?
          Powiedzieli: "to ty!"


          Dzisiaj w kompletnym dole smutku
          Obiecuję sobie że jutro:
          Znajdę sens istnienia śniegu
          poszukam w zachmurzonym niebie słońca
          wsłucham się w płacz dziecka
          odpowiem na przynajmniej jedno pytanie
          zakocham się w nieznajomym
          nie spóźnię się na obiad
          przeczytam coś interesującego...
          A jak jutro nie nadejdzie...
          pogrążona w rozpaczy(?)
          nic nie zrobię więc po co
          te wszystkie postanowienia
          Hm... Już dzisiaj znajdę iskrę, światełko
          ale za chwilę,
          na razie jestem przecież w kompletnym
          dole smutku i rozpaczy przecież
          mam prawo jeszcze przez moment
          poużalać się nad sobą.


          Każdy fragment twojej duszy
          wyrażonej zielonymi oczami
          niskim barwnym głosem
          tkwi gdzieś we mnie
          Przeraża mnie następny wieczór
          z tobą czy bez ciebie
          wszystko mi jedno już
          wziąłeś coś czego nie wolno
          ci było brać
          Oddaj to i odejdź w zapomnienie.
          Pozwól mi cieszyć się że wieje wiatr
          i tym wszystkim co daje świat
          Co ja właściwie robię?
          Ty nie czujesz tego co ja?!


          Moje pytanie (2) - A MOŻE JUŻ ODPOWIEDŹ?

          Nie stanie się to czego pragnę
          Czasem złudzenie się kończy
          a ja już wiem teraz: że
          Nigdy nie dowiem się co by było...?
          kim bym się stała...?
          czy ty to ten...?
          (Nie posiadam niczego, co by Cię zadowoliło)
          Już nie chcę wiedzieć: Kim ty jesteś?
          Chcę poznać teraz siebie!
          To jedyna rzecz jaką mogę
          zrobić dzisiaj.
          • Gość: lalka No to kontynuujemy (oceniajcie dalej) IP: *.internetdsl.tpnet.pl 17.12.04, 17:29
            literówka w temacie, wybaczcie

            W takim razie jeden tekst dodatkowo:

            Gdzie jestem?
            - Tutaj -
            Co robię?
            - Nie wiem -
            Czy kocham?
            Tak...
            ale czy wiem
            czym jest miłość?
            • letigire Re: No to kontynuujemy (oceniajcie dalej) 19.12.04, 18:39
              Lalu, z mej strony to była bardzo czytelna ironia.Szkoda,iz jej nie odebrałaś
              własciwie.
              owocnej twórczosci, wszak papier wiele zniesie;)
              a tak ad personam, to powinnaś skojarzyć zamieszczone przeze mnie wiersze-
              bynajmniej nie moje, lecz dosyć znanej poetki współczesnej.
              niechaj sieć i Twa prowokacja lekką będzie dla potulnych forumowiczy.
    • Gość: Cloe a takie cos? IP: *.crowley.pl 18.12.04, 18:28
      Z wnetrza kamienia
      przez szczeliny szare
      siebie zapominam.
      Cisza jestem
      w strukture krzysztalu
      cialo swe zaklinam

      Teraz czuje powietrza atomy
      wody ciezkie slysze granie

      Niezmacony sens istnienia jestem.
      Jestem
      uwolniona w kamien.

      lub:
      "samobojcy"
      I coz trudnego krok jeden pewny
      tylu juz ma za soba
      Potem uspieni cisza wielkiej bieli
      w kolyskach lekkich snia
      Nad wszystkim co sie staje.
      • elfryda Re: a takie cos? 18.12.04, 21:08
        Pierwsze jest dobre, Cloe, ma tę "muzyczkę" którą dla mnie musi mieć poezja...
        O coś takiego mi chodziło, Lalko :) I ciekawy język
        Drugie mniej do mnie przemawia, ale na dobrą sprawę nie mam się do czego
        przyczepić :D
        • jeremiad Re: a takie cos? 19.12.04, 03:07
          zgadzam się z przedmówczynią,
          a co d wierszy poprzednich są to wiersze które sprawiają wrażenie, ze napisałaś
          je jednego wieczora, owszem wena wena ale jeden konstrukcyjnie jest bardzo
          podobny do drugiego(treściowo momentami też), no a któryś z kolei wierszyk o
          miłości był niczym tekst na pocztówkę oklikcznościową , stać cę na więcej tylko
          drobinę wysiłku i pomysłu, pozdrawiam
          • Gość: lalka A co powiecie na te wiersze? IP: *.internetdsl.tpnet.pl 19.12.04, 09:43
            idę przed siebie
            czasami spoglądam wstecz
            szukam w przyszłości jutra
            chociaż wczoraj też mogłoby nim być
            wszyscy mi życzą szczęścia
            nie wiedząc czym ono jest
            jednego pragnę
            jedna rzecz uszczęśliwi mnie
            aby zawsze jutro miało
            tylko jutrem być
            bez oglądania się wstecz


            śnieg opruszył samotne ulice
            pokrył białym puchem
            wyindywidualizowane dachy
            Nie zapominając o monumentalnych pomnikach
            Sprawił złudzenie ciepłej kołdry okrywającej
            nieżyjące rośliny i uschłe gałęzie
            ------------
            małe dzieci wybiegły zaludniając
            już nieosamotnione ulice
            Dachy wyglądały jak jedność z pięknymi domami
            Przed pomnikiem zapłonęły znicze
            a rośliny miały czas odpoczynku
            tak przez chwilę
            Zostały jeszcze ludzkie dusze
            jak inni wolą serca
            Co się z nimi stało?
            Nic zawsze były i nadal są twardym lodem okryte.
            Może kolejnej zimy coś się zmieni


            Głupi wierszyk

            Kim sa idioci?
            Być może to ludzie,
            których percepcja
            jest tak wąska
            Jak chodząca po ścianie gąska?

            Kim są mądrzy ludzie?
            Trudno powiedzieć...
            nie ma ich za wielu
            a ty też nie jesteś jednym z nich
            drogi przyjacielu.


            Olce

            Chcesz uciec
            Być może wiesz po co?
            gdzie?
            i dlaczego?
            Chcesz coś zmienić
            ale co? - tego mi nie powiesz
            Życzę ci szczęścia
            ale nie myśl że tylko
            Twoje marzenia się nie spełniają
            Moja ucieczka od tu i teraz
            dawno została zaplanowana.
            Ale będę liczyła że ci się uda
            Lubię jak jesteś szczęśliwa.


            Tak możesz...

            Nawet jeżeli nie jesteś
            udawaj szęśliwego
            Ludzie cię za to pokochają
            bo rozjaśnisz ich smutny żywot
            - małą iskierką radości

            A gdy już nie będziesz mógł udawać:
            oni zarażeni twym szczęściem -
            Rozjaśnią twoje nieszczęśliwe?!
            chwile!!!

            ALBO ODEPCHNĄ CIĘ
            JAK ZABAWKĘ KTÓRA
            SIĘ NAGLE POPSUŁA


            ***

            portret kobiety w lustrze
            młodej z wyjątkowym spojrzeniem
            jej cera jest nieskazitelna
            na jej sercu pojawiły się rany
            patrzy na siebie i widzi wszystko:
            swój mózg, usta i ręce
            odbicie tak mylące
            a ona ma czerwoną sukienkę.
            • elfryda Re: A co powiecie na te wiersze? 19.12.04, 12:12
              Kochana, to moja ostatnia wypowiedź w tym temacie, bo widzę że nie chcesz się
              niczego nauczyć, tylko prezentować światu swoje "dzieła".
              Przede wszystkim: jeśli chcesz pisać wiersze, naucz się ortografii: oprószył
              pisze się przez ó.
              Po co pakujesz do wiersza (który zaczyna się całkiem przyjemnie - mówię o
              drugim z kolei) takie potworne słowo jak "windywidualizowany"? Tego się nawet w
              zwykłej mowie nie da wypowiedzieć, a co dopiero w poezji.
              Po co powtarzasz dwa razy to samo w trzecim wierszu? Jeśli dzieci już te ulice
              zaludniły, to wiadomo, że one już nie są osamotnione. Trochę logiki! Wbrew
              pozorom poeta musi myśleć bardzo, ale to bardzo logicznie. Znajomość matematyki
              też się przydaje, bo to dzięki niej uczymy się logicznego, klarownego myślenia.
              Pisz mniej. Mniej sylab w jednym wyrazie, mniej wersów w jednym wierszu, ale
              też mniej wierszy na godzinę. Postaw na jakość, nie na ilość. Warto na jeden
              wiersz poświęcić parę wieczorów, nosić go w sobie, pozwolić mu dojrzeć...
              Napisać, wrócić do niego rano (jak robi pani Szymborska), spojrzeć inaczej,
              poprawić, przepisać jeszcze raz... A potem dać sobie odpocząć przed napisaniem
              kolejnego. Uwierz mi, że pisanie poezji to (także wbrew pozorom) ciężka
              harówka. Ale czasem warto.
              • Gość: lalka Jeszcze trochę wierszy do oceny IP: *.internetdsl.tpnet.pl 20.12.04, 16:53
                Nie potrafię żyć tak jakbym
                naprawdę chciała;
                Nie umiem myśleć tak
                żebym naprawdę myślała
                Nie umiem kochać
                ale nie dlatego że jestem niekochana
                Potrafię...
                a właśnie że nie chcę
                tego wszystkiego potrafić!
                Nie będę przez to
                lepszym człowiekiem,
                bo przestanę wierzyć...


                Ja!

                KRZYCZYSZ, DRZESZ SIĘ, PŁACZESZ
                NIE UMIESZ JUŻ UKRYWAĆ SWOJEGO OBLICZA?
                USTA MASZ CZERWONE OD KRWI. OCZY PRZESŁONIĘTE MGŁĄ
                JESTEŚ LALKĄ NA SZNURKACH
                JAK POCIĄGNĄ TAK GRASZ
                RAZ - UŚMIECH, DWA - UKŁON, TRZY - MARSZ
                W NOCY CIĘ ODSTAWIAJĄ I PRZESTAJESZ
                SNY JUŻ OD DAWNA SĄ BEZ BARW
                KAŻDY MYŚLI: WESOŁA JEST
                A TY WCIĄŻ ŁKASZ, BÓL ROZDZIERAJĄCY TWOJE
                WNĘTRZE ZNIECZULA SIĘ SAM
                UŚMIECH - RAZ UKŁON - DWA TRZY - MARSZ
                I CIĄGLE TAK...


                Dlaczego nie potrafię...
                nie umiem...
                nie chcę...
                Zapomnieć o bólu, który...
                jest we mnie?
                bo...
                może...
                już nie muszę
                szukać zapomnienia


                twoja wyciągnięta dłoń
                nie wskazuje żadnego kierunku
                bez celu
                bez żadnego światła
                tkwi w jednej pozie
                nie pamiętasz mojej twarzy
                zapomniałeś że byłam
                uciekasz przed własnym cieniem
                żeby mnie nie dogonić
                nocą idziesz spać
                ze swoim pluszowym misiem
                bez niego nie byłoby tak samo...


                Droga

                Popatrz w górę
                Zobaczysz tam słońce
                Wyznaczy ci swoim światłem drogę.
                Ale tylko Ty możesz zdecydować
                czy warto nią iść?
                Będzie cię prowadzić
                aż po swój kres,
                który kiedyś nadejdzie
                Ale póki on;
                jeszcze jest chwila zastanowienia:
                Po co nam właściwie słońce?
                Może... aby oduczyć się
                szukania przeznaczenia.


                strach nadszedł
                intruz z otchłani
                ogarnął cały świat
                - mój świat

                - broniąc się przed nim
                wtopiłam się w
                jego czar
                • jeremiad Re: Jeszcze trochę wierszy do oceny 20.12.04, 18:12
                  nie rozumiem czemu oczekujesz oceny inych skor wcale nie wyciagsz żadnych
                  wniosków z jakiejś krytyki, którą otrzymujesz... twoje wiersze są odrobinę
                  banalne, zbyt oczywiste, poeksperymentuj troche z rymami i metaforami, dla
                  ciebie może przedstawiaja one dużą wartośc emocjonalną,jednak ja odbieram je
                  jako dzieło jednego wieczoru, tego typu wiersze wielu ludzi jest w stanie
                  stworzyć, postaraj się odrobinę i poświęć na to troche więcej czasu...bo jak na
                  razie dla mnie cały czas krążysz wokł jednego i tego samego, owszem ból
                  istnienia, miłość itd, o tym warto pisać, ale weź pod uwagę, że takich
                  wierszyków jest mnóstwo i dlatego pprzeczka idzie w górę, pozdr
    • Gość: Tete Re: Wiersze do oceny (kilka na początek) IP: 193.29.205.* 22.12.04, 17:42
      Mnie sie nie podobają w ogole. Po przeczytaniu pierwszych nie mam ochoty na
      wiecej. Widzę, jednak, ze nie przyjmujesz krytyki:( Napisac dobry wiersz to nie
      jest prosta sprawa - nie wystarczy wrzucić kilka banałów! Ja takich wierszy nie
      pokazywałabym innym!!!
Inne wątki na temat:

Nie masz jeszcze konta? Zarejestruj się


Nakarm Pajacyka