Dodaj do ulubionych

kamil durczok

31.01.05, 14:12
Boże, nie moge tego słuchać. A czy napisał, że jak tylko wyzdrowiał i
pojawiły mu się pierwsze włosy, jeszcze jako tłusty, blady, ale już pewny
siebie, swojej znanej dziennikarskiej twarzy, zaciągał do hotelu "Gromada" w
Warszawie bynajmniej nie tylko brunetki, które tak lubi (bo jego żona jest
brunetką)????
Halo, jak można być tak fałszywym i teraz kasę robić na wymianie zdań z
ukochaną żoną, Marianną, z którą jego miłość się tak bardzo od czasu choroby
podobno wzmocniła? Dlaczego porządni odchodzą, a zostają nie warci uczuć?
Obserwuj wątek
    • Gość: Doswiadczony Re: kamil durczok IP: 194.246.124.* 31.01.05, 14:37
      Do Pumki: Sluchaj Kobieto, to co Kamil Durczok robi w wolnych chwilach to tylko jego prywatna sprawa.
      A to co przeszedl to jego. I bardzo dobrze, ze taka ksiazke napisal. Ona wielu ludziom pomoze!!!

      Nowotwor to straszny dzuma wspolczesnosci. Przejedz sie moze do najblizszego Centrum Onkologii, a
      zapewniam Cie, ze tak jak ja, tak jak Kamil przejdziesz szkole zycia. I zmienisz swoje wartosci. Tam
      rozgrywaja sie naprawde ludzkie tragedie!!! Wiec prosze Cie przestan czytac Fakt, Super Express i inne
      kolorowe "periodyki" i troche pomysl, zanim urazisz!!!!!!!!
      • Gość: zniesmaczony Re: kamil durczok IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 31.01.05, 15:00
        Komu niby te wypociny miałyby pomóc ? I w czym ?
        Panie K.D., to żenujące, że mimo takich zarobków ( również z mojej kieszeni ),
        jeszcze musisz dorabiac na książce. Która na dobitkę jest niewiele warta - a
        już na pewno nie jest warta swojej ceny. Gdybyś jeszcze choć część honorarium
        przeznaczył na zwalczanie nowotworów.
        Wstyd i żenada.
        • Gość: b Re: kamil durczok IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 31.01.05, 15:43
          same bzdury
          • Gość: hk Re: kamil durczok IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 31.01.05, 16:13
            Całkowicie zgadzam się z "zniesmaczonym" a skoro K.D. uważa się za
            doswiadczonego w tym temacie to może choć na chwilę zastanowił się nad ludżmi
            bez tzw."dojść" przed oblicza najważniejszych w Instytucie w Gliwicach z
            którymi sam osobiście w obrzydliwy sposób się szczyci.Uważam więc,że Jego
            moralnym obowiązkiem publicznym i wobec łaskawoci Swego losu jest podzielenie
            się z honorarium z potrzebującymi a tych onkologicznie chorych dużych i małych
            nie brakuje.
Inne wątki na temat:

Nie masz jeszcze konta? Zarejestruj się


Nakarm Pajacyka