Dodaj do ulubionych

Podróże śladami pisarzy

07.03.05, 22:46
Czy któraś z przeczytanych książek zachęciła was do podróży tropem jej
bohaterów albo samego autora? Czy udało się Wam taką podróż odbyć?
Planowaliście ją długo i starannie, czy też przypadek zagnał Was w miejsce,
które wydało się dziwnie znajome?
Ja (jak przyznałam na wątku o kryminałach) przed wyjazdem na Maderę
przeczytałam na świeżo "Zbyt późno" Goddarda i potem z przyjemnością
chodziłam po jego śladach. Jadąc na Korfu miałam w pamięci książki Durrella,
a zwłaszcza "Moją rodzinę i inne zwierzęta". Udało mi się też odbyć wycieczkę
śladami Mickiewicza po Litwie i Białorusi - Wilno, Kowno, Nowogródek i
Świteź - zwłaszcza możliwość "przypatrzenia się jezioru" dostarczyła mi wielu
wzruszeń. W Moskwie bardzo chciałam wybrać się na Patriarsze Prudy, ale mi
się nie udało, nie odwiedziłam też wiadomego mieszkania. Ach, no i jeszcze
byłam w Yorkshire - czyli w krainie Herriota, "Tajemniczego ogrodu"
i "Wichrowych Wzgórz", ale nie dotarłam do Muzeum Bronte w Hawoth. Wyłącznie
w sferze marzeń pozostaje podróż do Kornwalii śladami Daphne du Maurier (mam
w głowie taką trasę: Paryż, Bretania, potem statek do Fowey i wyprawa
szlakami bohaterów "Generała", "Zatoki Francuza", "Oberży na pustkowiu". No i
koniecznie Menabily, gdzie DdM spędziła tyle lat i napisała tyle powieści)
oraz (a co mi tam, marzyć zawsze wolno...)na Południową Wyspę Nowej Zelandii,
żeby zapoznać się z keami ("Dziób księżyca" Temple'a)
Obserwuj wątek
    • jottka aaaaa 08.03.05, 00:07
      teraz będzie mnie skręcać z zawiści:((( ja sie na korfu wg durrella wybieram i
      wybieram, i wybrać nie moge - i jak było???

      tylko że ja bym chciała jeszcze od razu potem na jersey:)
      • yanga Re: aaaaa 08.03.05, 10:37
        No nie tak, jak on opisuje, bo też była to wycieczka (pierwsze nasze wakacje po
        8 latach przerwy, więc wymarzone i celowo "wypasione"), a nie przeprowadzka, i
        o żadnych ograniczeniach sanitarnych nie było na szczęście mowy. To był rok
        2001 i miasto Korfu dopiero co odpicowano z okazji jakiegoś zjazdu na
        najwyższym szczeblu. Najpierw zachwycił mnie lot w poprzek Grecji przy
        wspaniałej pogodzie z widokiem na "stado śpiących słoni" w dole, a potem ten
        zachwyt już tylko rósł. Truskawkową willę widziałam nie jedną, dom Lawrence'a
        podziwiałam z morza (nic nadzwyczajnego, ale zawsze to dom na Korfu), za
        robalami specjalnie się nie rozglądałam, za to za oknem śmigały mi tamtejsze
        jaskółki i rozpościerał się wielki błękit z widokiem na Albanię. I w ogóle...
        Na Korfu, ach, na Korfu
        Mieć choćby chatkę z torfu,
        Nie ruszać się z niej krokiem
        I spijać ouzo z sokiem... [pomarańczowym - coś wspaniałego] Pozdrawiam! :-)))
    • margala hawana 08.03.05, 10:34
      beda w Hawanie próbowałem odnaleźć miejsca z powieści "Nasz człowiek w Hawanie".
      • monikate Yanga! 08.03.05, 15:15
        :)))))
        Co za duchowe pokrewieństwo!
        Może by połączyć te dwa wątki w jeden? Jeśli się da?
        Kiedy będziesz mogła-odwiedź muzeum Bronte w Haworth!
        Pozdrawiam!
        • yanga Re: Yanga! 08.03.05, 18:15
          O Haworth marzę od dawna, ale jak byłam w Yorkshire (1988) nie znałam jeszcze
          książki p. Trzeciakowskiej i w ogóle niewiele na ten temat wiedziałam.
          Zwiedziłam wiele ciekawych miejsc - np. kościółek, w którym Grey pisał
          swoją "Elegię", Fountain Abbey, jaskinie, ale nie Haworth. Niestety moi
          przyjaciele, którzy tam mieszkali już nie żyją, więc nie sądzę, bym miała
          jeszcze okazję. Musi mi wystarczyć książka - naprawdę wspaniała, p.
          Trzeciakowską w ogóle bardzo podziwiam, głównie za przekłady.
          • jottka a 08.03.05, 18:25
            nie za przekłady nie?:) własnie czytałam bardzo ładne wspomnienie pani
            trzeciakowskiej o jej przyjaźni z antonim słonimskim (w takim zbiorze wspomnień
            o nim pod red. kądzieli i międzyrzeckiego)

            choć, rzecz jasna, jej tłumaczenia durrella są absolutnie najlepsze:) nad
            późniejszymi to już z reguły żałość człowieka ogarnia, dlaczego pani te ich nie
            przekładała
            • yanga Re: a 08.03.05, 21:38
              No bo z jej tekstów autorskich znam tylko "Plebanię w Haworth" właśnie (i jak
              najbardziej podziwiam), ale jeśli chodzi o przekłady... ja się po prostu na jej
              książkach tyle nauczyłam, że głowa mała. Przed perfekcją zawsze padam na
              kolana, a te jej przypisy (np. do "Mansfield Parku"), zresztą co Ci będę
              tłumaczyć, i tak sama wiesz. Weź choćby aneks do "Plebanii" na temat prądów
              religijnych, jak bardzo mi się przydał (w pracy nad książką, która pewnie nie
              wyjdzie, ale to już insza inszość).
    • iwka_j Re: Podróz˙e s´ladami pisarzy 08.03.05, 18:43
      fajny watek!
      ja od baaardzo daaaaawna:-) marze o podrozy sladami lucy maud montgomery! przeczytalam
      wszystkie jej ksiazki, pamietniki i biografie i marze, marze, marze! ciekawe czy sie kiedys to
      marzanie spelni?! ach jak bym chciala....
      ale jedno marzenie tego typu mi sie juz spelnilo, bylam w POZNANIU pod domem
      M.Musierowicz i chodzilam drogami ktorymi chodza jej bahaterowie:-)!!!!! szczerze mowiac
      troche sie rozczarowalam, jakos naczej to sobie wyobrazalam, ale i tak warto bylo!!!!!
      • monikate Re: Podróz˙e s´ladami pisarzy 08.03.05, 20:30
        A ja się nie rozczarowałam. Jak chcesz, to poczytaj o tym w "moim" wątku
        (wczoraj prawie jednocześnie założyłyśmy takiesame tematycznie wątki z yangą).
        • monikate Re: Podróz˙e s´ladami pisarzy 08.03.05, 20:37
          forum.gazeta.pl/forum/72,2.html?f=151&w=21400288&v=2&s=0
          • iwka_j Re: Podróz˙e s´ladami pisarzy 08.03.05, 20:54
            juz znalazlam! juz odpisalam!
            pozdrowienia
    • margala Moskwa 09.03.05, 15:17
      do Moskwy warto zabrać "Mistrza i Małgorzatę". Odwiedzić Patriarszyje Prudy,
      dom gdzie mieszkał Woland, Worobiowe Wzgórza... Drawicz pięknie opisał w
      któryms ze swoich esejów Moskwę Bułhakowa.

      na podróż szlakiem "Moskwa-Pietuszki" Jerofiejewa się nie odważyłem.
    • yanga Re: Podróże śladami pisarzy 12.03.05, 23:00
      Na forum "Pięćdziesięciolatki" pewna pani opisuje swoją podróż po Prowansji
      wprawdzie nie śladem pisarza, tylko malarza - Van Gogha. Też warto poczytać, bo
      bardzo to wciągające.
Inne wątki na temat:

Nie masz jeszcze konta? Zarejestruj się


Nakarm Pajacyka