ydorius
29.04.05, 14:29
Moi drodzy erudyci, oczytani uczestnicy tego forum. Wy, którzy znużeni
jesteście przebijaniem się przez stronice i wy, którzy dopiero odkrywacie, że
Ulisses jest bardzo zabawną książką, podzielcie się proszę spostrzeżeniami na
temat ciężkich książek. Od razu zaznaczę, że nie idzie mi o dzieła w stylu:
- Feynmanna wykłady z fizyki t.3
- Analiza krytyczna wykładów o istocie religii Feuerbacha z punktu widzenia
współczesnego marksizmu-leninizmu, Warszawa 1949
- wielka encyklopedia powszechna
- książka telefoniczna abonentów indywidualnych 2004
czy też inne pozycje w tym stylu. Chodzi, rzecz jasna, o literaturę piękną,
lecz taką, do której piękna trzeba się przekonać. Książki trudne, djace do
myślenia i nie dające wytchnienia. Książki, które śnią się po nocach i których
nie rozkminiliby ziomale (ale my i owszem). No więc?
Poproszę o typy wraz z krótkim opisem, wyłuszczeniem zalet, dla których warto
pośwęcić miesiąc życia (lub więcej).
Zaznaczę może jeszcze, że nie potrzebuję tej wiedzy do jakiegokolwiek tematu
maturalnego i nie każcie mi szukać w google, jak jestem taki kurna ciekawy :-)
m,
.y.
----------------------------------
What is home without Pinezka's Potted Meat?
Incomplete.
violentowy świat braci y