Dodaj do ulubionych

Niepewność

18.05.05, 15:00
NIEPEWNOŚĆ
(wierszyk nie całkiem poważny)

Pytanie to dręczy mnie dziś okropnie
Pokocha, czy nie pokocha?
A może kopnie?
Może to poznam po jego minie,
albo po oczach?
Dzisiaj nareszcie mnie nie ominie.
Czy znowu zboczy?
W jakiś korytarz,
a korytarzy mamy sporo,
jak nie zapytasz
to sam nie wiesz skąd się biorą.
A ja w nich chodzę
ciągle sama zaplątana
i dietą się dla niego głodzę
już od rana.
Bo przecież mówił mi,
że dawno jest gotowy
przeżyć wraz ze mną piękne dni.
Taki malutki, sympatyczny romans biurowy.
Obserwuj wątek
    • smerfetetka Re: Niepewność 18.05.05, 16:51

      Hihi, spodobał mi się, zabawny i miło się czyta, tylko trochę zaczął mi się
      gubić krok. Pobawiłam się nim trochę, poprzestawiałam linijki, żeby były
      bardziej widoczne rymy i ciut zmieniłam, mam nadzieję, że nie masz nic
      przeciwko temu. Pozdrawiam

      Pytanie to dręczy mnie dziś okropnie
      Pokocha czy nie pokocha? A może kopnie?
      Może to poznam po jego oczach, albo po minie?
      Dzisiaj nareszcie mnie nie ominie.
      Czy znowu w jakiś ciemny korytarz zboczy,
      i tylko pobiegną za nim me tęskne oczy?
      Korytarzy mamy tutaj naprawdę sporo
      jak nie zapytasz, to sam nie wiesz, skąd się biorą.
      A ja w nich chodzę ciągle sama, zaplątana
      i dietą się dla niego głodzę już od rana.
      Bo przecież mówił mi, że jest już gotowy
      na malutki, sympatyczny romans biurowy.

      • sonia40 Re: Niepewność 18.05.05, 19:23
        A co mam mieć przeciwko. Sama też tak robię.
        Wszystkie wiersze bym poprzerabiała, gdybym tylko czasu miała... :)))
        Ten środek wierszyka był w innym rytmie, bo ta kobitka mówi do siebie i trochę
        się plącze. Ale tak też może być skoro Ci się podoba.
        Pozdrawiam S.
    • klemens7 Re: Niepewność 21.05.05, 21:29
      A może tak:

      Dręczy mnie okropnie.
      Przytuli mnie, czy kopnie?
      Czy wyczytam z jego twarzy
      w plątaninie korytarzy,
      czy mnie minie,
      czy mnie zechce,
      co się zdarzy?

      W korytarzach zaplątana
      wygłodzona, niekochana,
      czy to w zimie, czy to w lecie,
      wciąż na diecie, wciąż na diecie,
      bo chcę śliczna być, ponętna,
      bo na romans jestem chętna.
      Cudzołożyć, cudzołożyć,
      korytarze swe otworzyć...
      Bo ja chcę być grzechu warta!
      Ja na grzech chcę być otwarta!
      To dla pana, proszę pana,
      taka jestem rozedrgana,
      mijam pana, pan mnie mija,
      ja przemijam, pan przemija.

      I wciąż dręczy mnie okropnie,
      przytuli mnie pan, czy kopnie.
      Czy się zdarzy, co się zdarzy
      w zakamarkach korytarzy?
      Czy wydarzy się seansik?
      Taki mały, taki milusi,
      taki sympatyczniusi, taki ciepluteniusi
      biurowy romansik?
      • sonia40 Re: Niepewność 21.05.05, 23:29
        Witam, witam szanownego kolegę.
        Łoj!! Raczył sobie kolega zażartować z mojego głupiutkiego wierszyka. Taki żart
        z żartu ? :)))
        Miał być dowcip, a wyszedł dowcip do kwadratu. Jak cukier w cukrze.
        Ale cieszę się że kolega zawitał tu znowu.(Choć nie wiem czy przypadkiem ktoś
        się nie podszywa, bo klemens7 wierszyków nie pisał)
        Pozdrawiam.
        S.

    • buziaczek3 Re: Niepewność 01.06.05, 12:48
      Może być nie poważny ale jak dla kogoś kto ma dużą wyobraźnie można go
      zinterpretować na calkiem prawdziwą historię
      ogólnie pisząc jest w nim dużo słów które można poprzestawiać i już nie bedzie
      to niepewnośc a pewnośc
      tytuł zawsze można zmienić:)
      pozdrawiam
      Buziaczek3
      • sonia40 Re: Niepewność 02.06.05, 13:57
        Coś mi się zdaje, że poważny tekst o takiej banalnej historii nie jest
        najlepszym pomysłem. Co nie znaczy, że o miłości nie można pisać poważnie.
        Nawet trzeba, bo to temat bardzo ważny. Ale czasem lepiej się uśmiechnąć.
        :)))

Nie masz jeszcze konta? Zarejestruj się


Nakarm Pajacyka