Dodaj do ulubionych

Christo & Jeanne-Claude. The Gates

IP: 195.94.222.* 24.05.05, 17:54
URODZINY CHRISTO I JEANNE CLAUDE W WARSZAWIE. JUŻ 13 CZERWCA 2005, WYSTAWA
SABINY SZAFRANKOWSKIEJ - WYDARZENIEM ARTYSTYCZNYM. Szafranowe barwy powiewały
do 28 lutego 2005. Kiedy obserwowano je z okien nowojorskich drapaczy chmur
barwy w bramach zdawały się zlewać ze sobą tworząc wrażenie unikalnej rzeki.
Ta szafranowa rzeka, która nagle pojawiła się w sercu największego parku na
wysokości 59 Ulicy, przyciągała uwagę tysięcy obserwatorów. Wyraźny i
zaskakująco jaskrawy nurt mienił się w wielu krętych strumieniach nad
chodnikami, którymi płynął tłum obserwatorów tych parkowych instalacji. Ta
szafranowa wstęga miała swoje źródło w wyobraźni i woli dwojga artystów. Z
woli i konsekwencji twórczej barwny strumień niespodziewanie znikał wśród
skrzących się śniegiem parkowych zaułków albo budzącej się do życia wiosennej
roślinności ziemi, na wysokości 110 Ulicy Manhattanu. Czy to wiatr porusza
szafranowe bramy pytali nowojorczycy tybetańskiego Lamę obserwującego dzieło
Christo i Jeanne Claude. Nie, bo porusza się tylko umysł człowieka
odpowiedział filozoficznie Lama inspirując polską artystkę taką wypowiedzią
do tworzenia historycznych fotografii.
Sabina Szafrankowska fotografuje od ponad 30 lat. Od 13 czerwca pokaże w
Warszawie wystawę ukazującą „Szafranowe bramy ustawione w Parku Centralnym
Nowego Jorku.
Oglądając fotografie Sabiny Szafrankowskiej z instalacji Christo i
Jeanne Claude w Nowym Jorku wiedziałem, że trzeba pokazać je na specjalnej
wystawie w Polsce. Nie tylko dlatego aby poznać klimat instalacji na
Manhattanie ale także aby zatrzeć zupełny brak zainteresowania Warszawy
gigantycznym opakowaniem Pałacu Kultury proponowanym przed laty przez Christo
i Jeanne Claude.
W nowej wystawie Szafrankowskiej dostrzegłem możliwość inspirowania reklamy
na rzecz Warszawy przez korzystną współpracą artystów z instytucjami
publicznymi. Tworzenie partnerstwa osób i instytucji publicznych wymaga
często wielkiej cierpliwości i wytrwałości. Te cechy posiadają Christo i
Jeanne Claude, którzy projekt instalacji w Central Parku przedłożyli władzom
Nowego Jorku w 1979. W lutym 1981 otrzymali jednak odpowiedź, że Komisarz ds.
Parku i Rekreacji Miasta nie wyraża zgody na jej realizację. Po wielu latach,
dopiero 23 stycznia 2003 nowy Burmistrz Nowego Jorku, Michael Bloomberg
wyraził zgodę na wdrożenie projektu. Z artystami władze miasta podpisały
szczegółowy, 43 stronicowy kontrakt w wyniku którego wszystkie koszty
realizacji instalacji i przywrócenia Central Parku do kształtu z dnia
rozpoczęcia instalacji (23 miliony USD) ponosili artyści.

Środki finansowe na instalację w Central Parku wniosła ich dobrze
prosperująca Fundacja, sprzedając autorskie prace graficzne, malarskie,
fotograficzne oraz licencje do programów filmowych i telewizyjnych.
To co poruszyło Sabinę Szafrankowską to sposób zachowywania się gości
w Central Parku. Amerykanów mobilizowała do przyjścia do Parku ciekawość
wobec wykonanego dzieła, która połączona była z zachwytem dla odważnego
projektu i szacunkiem okazywanym dla wytrwałości artystów. Szafrankowska była
obserwatorką jeszcze jednego fenomenu. Anonimowy tłum w krótkim czasie stawał
się bliskimi sobie grupami osób. Czuło się ogromny ładunek bezinteresownej
serdeczności, przyjaźni i otwarcia na spotykane osoby. Central Park nie był
już miejscem niebezpiecznym gdzie manifestowano postawy zaskakującej agresji,
siły i przemocy. Stał się Park miejscem przyjacielskich spotkań, powitań,
serdecznych rozmów między przygodnymi osobami. Zawierano bezinteresowne
znajomości dzięki otoczeniu zaskakującego piękna, szafranowej rzeki Christo.
Rosły jednodniowe znajomości, które stawały się tygodniowymi przyjaźniami. Z
fenomenu szafranowej instalacji korzystały nowojorskie hotele, restauracje,
transport. Kultura ożywiła gospodarkę. Wydawano plakaty, książki, pamiątki,
znaczki. Z wnoszenia stanowych podatków cieszyła się ekipa Burmistrza
Bloomberga. Tysiące ludzi wracało do Parku po kilka czy kilkanaście razy.
Park żył życzliwością i przyjaźnią przez całą dobę. Nie zanotowano aktów
wandalizmu i agresji. Sztuka Christo i Jeanne Claude zbliżała do siebie
Nowojorczyków, turystów z innych stanów i wielu krajów. Szfrankowska wracała
do Parku zauroczona nową atmosferą miejsca. Fotografowała to co przez 16 dni
zachwycało tysiące osób spacerujących między szafranowymi bramkami.
Obserwuj wątek

Nie masz jeszcze konta? Zarejestruj się


Nakarm Pajacyka