kicior99
11.06.05, 11:54
Na stare lata mnie, czterdziestoletniemu facetowi, przyszlo czytac
Siesicka... No ale mieszkajac za granica czyta sie wszystko co wpadnie w
rece. Ostatnio czytam |Siesicka (niektore rzeczy po raz drugi, trzeci) i nie
moge zrozumiec, dlaczego w latach 60, 70 te ksiazki byly tak odsadzane od
czci i wiary przez naszych wychowawcow, polonistow i krytykow. Nie jest to
moze wielka literatura, ale sprawnie napisana, z ciekawymi nawet dzis
tematami (np. Zapalka na zakrecie, Beethoven i dzinsy) i nawet - zgodnie z
owczesna moda - nader moralizatorska (Fotoplastykon). Czyta sie lekko, latwo
i przyjemnie, i, co najwazniejsze, ksiazki nie zniechecaja do literatury jako
takiej.