Dodaj do ulubionych

Hanna Ożogowska

22.07.02, 13:51
Nie śmiejcie się, ale ostatnio będąc u mojej Mamy wygrzebałam swoje stare
książki z dziecinnych lat i parę sobie zabrałam i znowu przeczytałam. Nawet
fajnie mi się czytało, leżąc "pod gruszą na dowolnie wybranym boku", taka
podróż w czasy dziecięce. Ale zwróciłam uwagę na coś, co kiedyś w ogóle
umknęło mojej uwagi - cóż za indoktrynacja w tych powieściach Ożogowskiej! U
Niziurskiego tego nie zauważyłam, ale np. "Ucho od śledzia" pani Ożogowskiej
właśnie - zgroza. Potępienie indywidualizmu, zachęcanie do "jedynie
słusznych" kolektywnych wysiłków, pochwała donosicielstwa....Przejrzałam
inne - 'Tajemnica zielonej pieczęci", 'Głowa na tranzystorach" - podobnie.
Czy zauważyliście to dawniej, będąc dziećmi, czy też - jak ja - braliście te
wszystkie kity za dobrą monetę? Jacy jeszcze autorzy dla młodzieży z tamtych
czasów uprawiali taką "dyskretną" indoktrynację?
Obserwuj wątek
    • Gość: pixis Re: Hanna Ożogowska IP: *.devs.futuro.pl 22.07.02, 14:22
      chyba wiem o co Ci chodzi,
      pamiętam szczególnie taki wątek w 'za minutę pierwsza miłość'[moja
      najulubieńsza książka] jak starszy brat Marcina[?] miał w pokoju jakieś
      spotkania z kolegami, na których wykrzykiwali różne hasła typu 'precz z
      oportunizmem!' a rodzice w kuchni kiwali głowami, że w ich synu dojrzewa
      postawa 'społeczna'.
      uwielbiałam Ożogowską i wtedy zupełnie tego nie odbierałam jako jej pracę u
      podstaw, ale czuję, że teraz bym tego nie przełknęła.

      Ostatnio znalazłam u rodziców 'raz gdy chciałem być szlachetny' i 'chłopak na
      opak' - tam to dopiero jest kult kolektywu..
      • default Re: Hanna Ożogowska 22.07.02, 15:08
        Tak, dokładnie o to mi chodzi. Też uwielbiałam Ożogowską i to wczorajsze
        czytanie "Ucha od śledzia" strasznie mnie zawiodło. Niby tak ogólnie fajnie się
        czyta, ale te niektóre "dyskusje" młodzieży! Jak na jakimś zebraniu partyjnym.
        Kilku chłopaków chce założyć "paczkę" - od razu jest to odbierane jako postawa
        wroga, antyspołeczna, "kto nie jest z nami, jest przeciwko nam" itd. Albo te
        dylematy Michała, który - świeżo po chorobie - nie może pójść na "czyn
        społeczny".....żenada.
    • Gość: Ginny Re: Hanna Ożogowska IP: *.net.bialystok.pl / 10.2.21.* 23.07.02, 12:56
      No, to ja może jestem dziwna, ale mnie to nie przeszkadza. Zawsze w ksiązkach
      dla młodzieży jest ten smrodek dydaktyczny, zmieniający się trochę w zależności
      od epoki. Ożogowskiej akurat wypadł PRL... Ale jej książki uważam za bardzo
      udane. "Heca na 14 fajerek" czy "Za minutę pierwsza miłość"- ryczałam nad tym
      ze śmiechu parę lat temu. Dziś został tylko usmieszek i sentyment, ale...lubię
      te powieści.

Nie masz jeszcze konta? Zarejestruj się


Nakarm Pajacyka