Dodaj do ulubionych

Helena Sekula

IP: 5.3R* / *.home.cgocable.net 22.08.02, 19:32
CZy ktos wie cos o tej osobie?
Przebywajac przez jakis czas u mojej mamy, namietnej kolekcjonerki kryminalow
przeczytalam kilka, bardzo mi sie spodobaly i szukalam jakiejs informacji
o autorce ( a moze to pseudonim - tak jakos brzmi) oraz czy jeszcze pisze czy
nie i nie znalazlam.
z gory dziekuje
Obserwuj wątek
    • Gość: Lobelia Re: Helena Sekula IP: 195.187.102.* 22.08.02, 19:53
      Kryminały Sekuły chwaliła w swoim czasie Joanna
      Chmielewska. Ja czytałam tylko "Barakudę" i specjalnie mi
      się ta książka nie podobała, może inne są lepsze. Tak ze
      dwa - trzy lata temu pani Sekuła podpisywała swoją
      książkę na Targach Książki, natomiast zupełnie nie
      pamiętam jakiego wydawnictwa było to stoisko. Za to w
      "Książkach najgorszych" Barańczaka jest taki cytat z
      twórczości pani Sekuły - ?Lekarz, który pierwszy
      zobaczył trupa, nie pozwolił mu ani chodzić, ani niczego
      dotykać, uznawszy, i słusznie, że to sprawa milicji?.
      Zdanie to wzbudziło mój zachwyt bezgraniczny, z którego
      dotąd nie mogę sie otrząsnąć ;). Bez urazy oczywiście, bo
      może się kobiecie jeden taki lapsus w calej twórczości
      trafił...
      • Gość: monia Re: Helena Sekula IP: *.topole.waw.pl 22.08.02, 22:00
        Lepsza była moim zdaniem Anna Kłodzińska (czy jakoś tak) i jej kapitan Szczęsny.
        • Gość: Lobelia Re: Helena Sekula IP: 195.187.102.* 23.08.02, 10:46
          O, pani Kłodzińska to klasa sama dla siebie. Pamiętam
          jeden jej kryminał, który się ukazał zaraz po stanie
          wojennym. Dwa czołowe czarne charaktery nazywały się tam
          Pasowski i Urarz. Co oczywiście nie miało żadnego związku
          z odmienianymi wówczas przez wszystkie przypadki w
          oficjalnej propagandzie nazwiskami Spasowskiego i Rurarza
          ;). A poza tym jaki ten kapitan Szczęsny był przystojny,
          inteligentny i erudyta. A kobiety to nawet patrzeć na
          niego nie musiały, tylko mdlały już pod jego drzwiami ;)
          • Gość: monia Re: Helena Sekula IP: 217.97.138.* 23.08.02, 10:56
            ...albo pod jego uważnym spojrzeniem. Miał takie fascynujące, wąskie, czarne oczy...:-)))
            • Gość: Lobelia Re: Helena Sekula IP: 195.187.102.* 23.08.02, 11:05
              Ach, cóż to był za fascynujący typ - te białe włosy i
              śniada cera! Nawet malarze się zachwycali...
              • Gość: monia Re: Helena Sekula IP: 217.97.138.* 23.08.02, 11:10
                A był jeszcze niejaki Kostecki, bodaj Tadeusz. Też niezłe kryminały pisał, nawe chyba dodatkowo jako Krystyn T.
                Wand, pewnie żeby od własnej rzeczywistosci uciec. To chyba on napisał "Dom cichej smierci". Niezłe...
                • Gość: Lobelia Re: Helena Sekula IP: 195.187.102.* 23.08.02, 12:28
                  Jeszcze były książki Zeydlera-Zborowskiego, też twórcy
                  postaci bohaterskich oficerów MO. To on w którejś książce
                  opisał przemyt złotówek na zgniły Zachód :). Nie pamiętam
                  za to autora (autorki?) kryminału w którym główny czarny
                  charakter, antypatyczny kretyn, nosił nazwisko
                  Sosnkowski. W tej samej książce najwięcej informacji
                  milicjant uzyskał w Peweksie - było to jedyne miejsce,
                  gdzie można było kupić dobrą szminkę, a ekspedientki
                  pamiętały wszystkie klientki ze szczegółami ;).
                  • Gość: monia Re: Helena Sekula IP: 217.97.138.* 23.08.02, 12:38
                    Jakież to były piękne czasy...:-))) Teraz takiego swiadka nie uswiadczysz.:-))))))))))))) Teraz nikt nic nie widzi...
                    Ale chyba najbardziej lubiłam Joe Alexa. I co jakis czas lubię go sobie przekartkować.
                    • kicia7 Re: Helena Sekula 23.08.02, 12:45
                      No bo u Alexa klimat jak u Jane Austen. Obojętnie, morderstwo czy wojna z
                      Napoleonem, o piątej po południu obowiązkowo pije sie jerbatę.I do kolacji
                      wszyscy przebierają się w wieczorowe stroje.
                      • Gość: monia Re: Helena Sekula IP: 217.97.138.* 23.08.02, 12:56
                        No tak - tylko Jane Austen była Angielką - miała to we krwi...:-)))
                        • Gość: Lobelia Re: Helena Sekula IP: 195.187.102.* 23.08.02, 13:34
                          Jeszcze mi się przypomniało, ale nie pamiętam ani autora
                          ani tytułu dzieła, wyznanie jakiegoś podejrzanego, jak to
                          on na przestępczą drogę trafił: "Kupowalismy truskawki za
                          grosze, sprzedawaliśmy z dużym zarobkiem". Teraz to brzmi
                          jak początek życiorysu Rockefellera...
                          • Gość: monia Re: Helena Sekula IP: 217.97.138.* 23.08.02, 13:57
                            :-))))))))))))))))))))))))))))))))
                            Taaa...książki z "klimatem"
                            A bodaj Edigeya "Mister MacAreck i jego business"
Inne wątki na temat:

Nie masz jeszcze konta? Zarejestruj się


Nakarm Pajacyka