Gość: mike IP: *.stacje.agora.pl 23.11.05, 13:22 bez szans na wyzdrowienie szukam książki dodającej otuchy pozdrawiam Odpowiedz Link Zgłoś Obserwuj wątek Podgląd Opublikuj
Gość: Jaaa Re: książka dla ciezko chorej osoby IP: *.csk.pl / *.internetdsl.tpnet.pl 23.11.05, 14:02 Gdybym była ciężko chora, chętnie poczytałabym Kunderę, Myśliwskiego albo Tokarczuk :) Odpowiedz Link Zgłoś
kaaarolinkaa Re: książka dla ciezko chorej osoby 23.11.05, 14:21 a ja "balsam dla duzszy" Odpowiedz Link Zgłoś
zaba_pelagia Re: książka dla ciezko chorej osoby 23.11.05, 14:27 niech czyta swoje ulubione ksiązki z dzieciństwa i mlodosci przygodowe, romansidła niech sie oderwie a nie jakies wydumane, sztuczne balsamy dla duszy o słodkich rodzinach i zabieganych gospodyniach domowych dostajacych nagrody za dobre postępki Odpowiedz Link Zgłoś
Gość: Jaaa Re: książka dla ciezko chorej osoby IP: *.csk.pl / *.internetdsl.tpnet.pl 23.11.05, 14:35 Np. "Prządki księżycowe" Mary Stewart? Moja mama uwielbiała tę książkę. :)) Odpowiedz Link Zgłoś
troppo_bella Re: książka dla ciezko chorej osoby 24.11.05, 12:52 Niezależnie od wieku - cała Jeżycjada Małgorzaty Musierowicz. Krzepi, śmieszy, godzi ze światem, przenosi w zaczarowany swiat równoległy, czyli świat osób dobrych i przyzwoitych, których sprawami - chcąc nie chcąc - człowiek zaczyna żyć. Książki to dla młodzieży licealnej zasadniczo, ale czytał je i Czesław Miłosz (pisał nawet do autorki z interwencją dotyczącą losów postaci), i prof. Zbigniew Raszewski... ---------------------------- Odpowiedz Link Zgłoś
Gość: wojtek Re: książka dla ciezko chorej osoby IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 24.11.05, 13:03 "Kto umiera" Levine Odpowiedz Link Zgłoś
Gość: Opty Re: książka dla ciezko chorej osoby IP: *.internetdsl.tpnet.pl 24.11.05, 13:08 A może cykl powieści Jan Karon "W moim Mitford" + reszta tejże autorki. Bardzo ciepla atmosfera podnosi na duchu. pozdr. Odpowiedz Link Zgłoś
Gość: mn Re: książka dla ciezko chorej osoby IP: *.sp114.edu.pl / *.internetdsl.tpnet.pl 24.11.05, 13:49 Baśń Andersena "Pięć ziarnek grochu" Odpowiedz Link Zgłoś
anikraw Re: książka dla ciezko chorej osoby 25.11.05, 12:45 Eric-Emmanuel Schmitt "Oskar i Pani Róża " Odpowiedz Link Zgłoś
autumna Re: książka dla ciezko chorej osoby 25.11.05, 13:25 A nie daj Boże "Oskar..."! Słowo daję, gdybym była chora, zastrzeliłabym każdą osobę, która przyniosłaby mi książkę o chorobach. Szczególnie śmiertelnych. To chyba najgorszy nietakt, jaki można popełnić. Chorego trzeba oderwać od ponurych myśli, a nie go w nie wpędzać. Odpowiedz Link Zgłoś
Gość: szarak Re: książka dla ciezko chorej osoby IP: *.aster.pl 25.11.05, 18:02 To zależy. Jeśli osoba wie, że choroba jest nieuleczalna, to ta książka może pomóc. Odpowiedz Link Zgłoś
Gość: anka Re: książka dla ciezko chorej osoby IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 25.11.05, 19:31 ta książka ma pomóc?? nigdy w życiu! Odpowiedz Link Zgłoś
Gość: malinka Re: książka dla ciezko chorej osoby IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 25.11.05, 17:37 Kochane maleństwa-Lemoine Odpowiedz Link Zgłoś
matkakobiet Re: książka dla ciezko chorej osoby 25.11.05, 17:44 grek zorba lub forrest gump lub psie serce bulhakowa Odpowiedz Link Zgłoś
Gość: ann Re: książka dla ciezko chorej osoby IP: *.chello.pl 25.11.05, 18:29 "o szczęściu" Tatarkiewicza serio Odpowiedz Link Zgłoś
yanga Re: książka dla ciezko chorej osoby 25.11.05, 22:20 Mojej cioci w szpitalu czytałam "Rozmowy z Janem Pawłem II" Frossarda. Bardzo to sobie chwaliła. Odpowiedz Link Zgłoś
Gość: blueone Re: książka dla ciezko chorej osoby IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 25.11.05, 23:08 W ciężkiej chorobie ja, osoba nie czytująca fantastyki, chwaliłam sobie opowiadania Sapkowskieogo, Harrego Pottera itp. Za książki poważniejsze, takie, jakie czytam na codzień, pewnie bym zastrzeliła albo ostatkiem sił wyrzuciła przez okno ;). Ale wszystko zależy od charakteru, jeden potrzebuje pocieszenia, drugi oderwania od rzeczywistości. Odpowiedz Link Zgłoś
bardzozielonykot Re: książka dla ciezko chorej osoby 26.11.05, 11:05 Niestety nie mam żadnego pomysłu na książkę dla tej osoby, ale wydaje mi się, że ma ona za mało czasu aby go marnować. Sądzę też, że na tym etapie, na którym jest nie może uciec od śmierci i myślenia o niej więc może książka powinna jednak pomóc jej się z nią oswoić. Kiedyś czytałam "W zwierciadle, niejasno" Gardera i ta książka przyszła mi teraz do głowy, ale bardzo możliwe że to beznadziejny pomysł. Przez jakiś czas byłam pogodzona z własną śmiertelnością po przeczytaniu "Podrózy Teo" Clement. Ale to takze może być pomysł niewłaściwy. Mam wielką nadzieję, że znajdzie się ktoś z tzw. najlepszym pomysłem. Odpowiedz Link Zgłoś