default
15.10.02, 11:14
Lubicie? Bo ja bardzo! Właśnie niedawno skończyłam "Regulamin tłoczni win",
niesamowita książka.. Jak zresztą i inne jego powieści, zawsze bohaterowie są
w jakiś sposób dziwaczni, mają dziwaczne perypetie - a to nastolatek uczący
się położnictwa i wykonywania aborcji ("Regulamin...."), a to syn wojującej
feministki, brzydzącej się mężczyzn ("Świat wg Garpa"), a to chłopak, który
zakochawszy się w dojrzałej kobiecie, do końca życia gustuje tylko w
staruszkach ("Jednoroczna wdowa"), a np. w "Synu cyrku" to wszyscy po kolei
są niezłymi oryginałami. Ale jednocześnie wcale to nie jest jakieś chore czy
zboczone, oni wszyscy są mimo tych dziwnych cech i perypetii tacy ludzcy,
zwyczajni, a czyta się to wszystko jednym tchem....Teraz będę czytać "Metodę
wodną" - czy też takie wciągające? I co jeszcze Irvinga polecacie?