Dodaj do ulubionych

powieści Johna Irvinga.....

15.10.02, 11:14
Lubicie? Bo ja bardzo! Właśnie niedawno skończyłam "Regulamin tłoczni win",
niesamowita książka.. Jak zresztą i inne jego powieści, zawsze bohaterowie są
w jakiś sposób dziwaczni, mają dziwaczne perypetie - a to nastolatek uczący
się położnictwa i wykonywania aborcji ("Regulamin...."), a to syn wojującej
feministki, brzydzącej się mężczyzn ("Świat wg Garpa"), a to chłopak, który
zakochawszy się w dojrzałej kobiecie, do końca życia gustuje tylko w
staruszkach ("Jednoroczna wdowa"), a np. w "Synu cyrku" to wszyscy po kolei
są niezłymi oryginałami. Ale jednocześnie wcale to nie jest jakieś chore czy
zboczone, oni wszyscy są mimo tych dziwnych cech i perypetii tacy ludzcy,
zwyczajni, a czyta się to wszystko jednym tchem....Teraz będę czytać "Metodę
wodną" - czy też takie wciągające? I co jeszcze Irvinga polecacie?
Obserwuj wątek
    • gtk Re: powieści Johna Irvinga..... 15.10.02, 11:32
      Wszystkie znane mi książki Irvinga czytałem z przyjemnością, "Metodę wodną"
      też. Ale w pewnym momencie mi się zaczął nudzić, trochę to wszystko jednostajne
      i wszędzie te niedźwiedzie i Wiedeń :-)... Teraz czytam Irvinga raz na dwa lata
      i to jest moim zdaniem akuratne i zdrowe.
      • default Re: powieści Johna Irvinga..... 15.10.02, 12:14
        To fakt, że Irving ma takie swoje stałe motywy, ale jakoś jeszcze mi nie
        zaczęło to przeszkadzać :) W "Regulaminie...." akurat o niedzwiedziach i
        Wiedniu nic nie ma, ale za to temat aborcji jest potraktowany niemal
        obsesyjnie, momentami rzeczywiście może to być irytujące.... Podobnie jak to
        upodobanie do starszych pań w "Jednorocznej wdowie", czasem całkiem
        nieprawdopodobne.
        Mimo wszystko - wciąga.
        • gtk Re: powieści Johna Irvinga..... 15.10.02, 12:52
          default napisała:

          W "Regulaminie...." akurat o niedzwiedziach i
          > Wiedniu nic nie ma

          W "Regulaminie..." niedźwiedzie i Wiedeń to Wielcy Nieobecni. Przez to jakoś
          też obecni ;)
          Faktem jest, że Irving wciąga i przyjemnie się go czyta. Ale po trzeciej
          książce nie ma w tym już nic nowego.
    • Gość: marta24 powieści Johna Irvinga..... IP: *.wroclaw.dialog.net.pl 16.10.02, 10:47
      Podobały mi się wszystkie powieści Irvinga, poza Uwolnić niedźwiedzie-
      czytałam,że to pierwsza jego książka- więc nic dziwnego...
      Uwiebiam te powtarzające się wątki(lekarz,pisarz,Wiedeń,zapasy):)

    • anaisanais Re: powieści Johna Irvinga..... 18.10.02, 15:02
      Ja chyba najbardziej lubie Hotel New Hempshire.
      Nie zgadzam sie ze po trzeciej ksiazce juz nic nowego nie ma. Jednoroczna wdowa
      byla zupelnie inna a Regulamin tez mnie zaskoczyl.
    • Gość: 04toudi Re: powieści Johna Irvinga..... IP: *.abplanalp.com.pl 22.10.02, 09:37
      Chyba każdy pisarz w dużej ilości zaczyna być nudny (ten sam sposób narracji,
      kreowania postaci, podobne zakończenia, ten sam klimat). Irving niestety nie
      jest wyjątkiem. Sugeruję zatem odskok do książek kogoś innego i dopiero potem
      powrót do Irvinga.
      Pozdrawiam
    • Gość: wojtek Re: powieści Johna Irvinga..... IP: *.tonagro.com.pl / 192.168.11.* 22.10.02, 12:21
      Zgadzam się z Tobą całkowicie. Metoda wodna jest równiez bardzo dobra!!!
      Polecam również "Małżeństwo wagi połśredniej" - dla mnie najbardziej wariacka
      książka Irvinga jaka do tej pory trafiła w moje ręce. Pozdrawiam
    • Gość: fan? Re: powieści Johna Irvinga..... IP: *.katowice.cvx.ppp.tpnet.pl 23.10.02, 14:20
      Irvinga lubię ,każde jego dzieło wciąga swoja niesamowitoscią .Zgodzic sie
      jednak musze że na dłuzszą metę troche powtarzalny i jak jeden z piszacych w
      tym watku zalecam dawkowanie.
      Kazda jednak z jego ksiażek czytana z osobna sprawiła mi wiele przyjemnosci a
      niekiedy pozwoliła uzyskać odpowiedzi na dreczace pytania np.Małzenstwo wagi
      półsredniej. Jeśli czytaliście to wiecie o co chodzi ,-)
    • Gość: Kika Re: powieści Johna Irvinga..... IP: *.warszawa.cvx.ppp.tpnet.pl 31.10.02, 16:31
      Witam Wszystkich. Oczywiście również warto przeczytać MODLITWĘ ZA OWENA.
      Czytałam prawie wszystkie książki Irvinga, które wyszły w Polsce (prawie, bo
      zostały mi jeszcze JEDNOROCZNA WDOWA i CZWARTA RĘKA), do których niebawem się
      zabiorę. Zgadzam się, że trzeba robić sobie odpoczynek pomiędzy lekturą bo może
      zmęczyć ale na pewno warto po nie sięgnąć. Za najlepsze uważam: SYN CYRKU,
      MODLITWA ZA OWENA, REGULAMIN TŁOCZNI WIN i HOTEL NEW HAMPSHIRE. Cze.
      • Gość: szcz Re: powieści Johna Irvinga..... IP: *.czes.gazeta.pl 05.11.02, 12:30
        To bardzo dobry pisarz (może poza nudnym Małżeństwem
        wagi półśredniej), ale po przeczytaniu Świata według
        Garpa i Hotelu New Hampshire - jednej z moich ulubionych
        książek, którą wszystkim polecam - zna się już cały jego
        świat. Mam wrażenie, że się powtarza, ale pisze
        świetnie.

Nie masz jeszcze konta? Zarejestruj się


Nakarm Pajacyka